Płyta czołowa i tylna z blachy

| Wpalenie? Czym sie rozni "wpalenie" od ciecia?
Zaczęcie cięcia. Czyli laser stoi chwilkę, zanim przepali się przez płytę.
A potem dopiero rusza ciąć



Nie ma czegos takiego w cennikach. Zaczecie ciecia nie rozni sie niczym od
ciecia.

Hmmm no to jest cena do zaakceptowania.
KOH - to firma? google milczy...



KOH to slangowy odpowiednik "stal nierdzewna" ;-)

Firm jest cala masa.
http://www.google.pl/search?hl=pl&q=ci%C4%99cie+laserowe

m.


     

  Płyta czołowa i tylna z blachy

| Wpalenie? Czym sie rozni "wpalenie" od ciecia?
| Zaczęcie cięcia. Czyli laser stoi chwilkę, zanim przepali się przez płytę.
| A potem dopiero rusza ciąć

Nie ma czegos takiego w cennikach. Zaczecie ciecia nie rozni sie niczym od
ciecia.



Kilkukrotnie, przeklikując się przez witryny firm, wpadałem na stwierdzenie
"cena usługi zależy od ilości wpaleń i profilu cięcia, szczegółowa wycena
po dostarczeniu rysunku"

| Hmmm no to jest cena do zaakceptowania.
| KOH - to firma? google milczy...

KOH to slangowy odpowiednik "stal nierdzewna" ;-)



Wiedziałem, że jest w tym jakiś haczyk :P

Firm jest cala masa.
http://www.google.pl/search?hl=pl&q=ci%C4%99cie+laserowe




wyżej.
Będę jednak musiał parę firm obdzwonić, żeby się zorientować w średniej
cenie takiej usługi...


  Stal
Wiem że płaskowniki są grube ale niestety nie da się nic na to poradzić Mogę powiedzieć tylko że najcieńsze co mam to stal C45 wymiar 30x6, ale to dla Was raczej zbyt atrakcyjna stal nie jest

Cóż, spróbujcie sobie załatwić w jakiś sposób cięcie tego albo coś... Mam już cennik i jeszcze będę kombinował z logistyką (może Poczta Polska?), stale te wychodzą na prawdę cholernie tanio jak na moje oko więc może i warto abyście się trochę pomęczyli

Cóż, czekam na propozycje. Jak ktoś ma już coś konkretnego upatrzonego, niech do mnie pisze.

Mam takie rzeczy:
pr.płaski walc. 40x10 W.1.2379 (NC11LV)
pr.płaski walc. 60x10 W. 1.2379 (NC11LV)
pr.płaski walc. 30x10 gat.NC10
pr.płaski walc. 30x10 gat.NC6
pr.płaski walc. 40x16 gat.NZ3
pr.płaski walc. 60x10 gat.NZ3
pr.okrągły walc.20 gat.N9E
pr.okrągły walc.25 gat.N8E
pr.płaski walc.30x10 gat.40H,stan sur
pr.okrągły walc.20 gat.50HS, surowy
pr. płaski, walc. 30 x 6 C45, surowy

Te ostatnie kilka jest w stanie surowym. Nie wiem co to dokładnie znaczy - melon pisał kiedyś ale już nie pamiętam. Wiem tylko tyle że raczej zbyt dobra stal to nie jest do zastosowania do szlifowania

Liczę tutaj głównie na kowali i nożorobów którzy mają dostęp żeby coś takiego pociąć. Może cięcie laserowe?

  blizna
wydaje mi się Bianko że innych tanich metod poza żelami i ma¶ciami na blizny nie ma a co za tym idzie jak sama wiesz to jest czasochłonne...
Z drogich metod pozostaje usuwanie laserem,ale z tego co mniej więcej się orientuję koszty wychodz± wysokie-w zależno¶ci od wielko¶ci blizny...
Znalazłam w internecie przykładowy cennik jednego z gabinetów:

LASEROWE USUWANIE BLIZN

blizny cięte:

do 5 cm
350 PLN

do 10 cm
700 PLN

do 20 cm
1000 PLN

do 30 cm
1300 PLN

blizny pooparzeniowe:

małe
350 PLN

¶rednie
600 - 1000 PLN

duże
1100 - 1300 PLN

USUWANIE ZMIAN TRˇDZIKOWYCH:

200-400 PLN

blizny potr±dzikowe

dekolt - duże
800 PLN

dekolt - małe
400 PLN

kark
400 PLN

plecy - duże
1000 PLN

plecy - małe
700 PLN

ramiona - duże
600 PLN

ramiona - małe
400 PLN

twarz - duże
800 PLN

twarz - małe
500 PLN

Tak to mniej więcej wygl±da,o innych sposobach nie słyszałam...
Ps. podobno ma¶ć Cepan jest dobra.

     

  cięcie styroduru
ceny xps
cennik z tuplexu w Katowicach. Rzut beretem z Czeladzi.
Laser musi mieć większą ogniskową żeby ciąć taki materiał. Przy krótkiej ogniskowej będzie się nieładnie topić. Rozumiem że chcesz ciąć coś grubszego niż 20mm .
Nie podałeś jaką masz soczewkę i jakie źródło(moc). Ten trotec jest w różnych wersjach.

  [S] samoloty i okręty
Witam

Poniższe modele wystawiłem wcześniej na wymianie, ale z uwagi na brak zainteresowania postanowiłem je wymienić na gotówkę
koszt wysyłki wg cennika poczty, powyżej 120pln wysyłka gratis.

Pancernik Roma GPM 1:200 - wyd poprzednie 70pln.
Pancernik Schleswig - Holstein GPM-218 1:200 + zestaw luf - starsza wersja luf, bez tych najmniejszych kalibrów - 50pln

Fairey Swordfish 1:33 Fly Model nr 36 -25pln
F4U-1A Corsair 1:33 GPM 214 - lekko zgięty (łukowaty) - stan oceniam na bdb- - 17pln (chyba mam kabinkę, ale musze sprawdzić)
PWS-19 1:33 Cardplane 7pln
P-8 1:33 Cardplane 7pln
F-14A 1:33 AH 3-4/2001 + kabinka 35pln
P-39N 1:33 AH 2/2003 - przetarta lekko okładka + dodatkowe elementy z Kartonówki 10pln
Me-109K 1:33 Answer + errata 7pln
Ił-2m3 Answer 1:33 + errata 7pln

T70 1:25 wig 5pln

wersja z wymianą daje aktualnaPoszukuje modelu parowozu Jupiter (nr kat. 0905: JUPITER) + zestaw elementów ciętych laserowo (nr kat. 0905 wk: JUPITER Wręgi, koła) z wyd Modelik
Szukam też zestawów wręg ciętych laserem do modeli AH - P-51D, FW-190, Spitfire IX, I-16.

pzdr
łosiu

  Spawanie stali TIG-iem

| Prawie napewno zła jakość gazu.

Też tak sądzę, ale...

| Jaki gatunek stali? czy od dobrego
| producenta?

Profile zimnogięte, czort wie co to jest, ale pewnie nic dobrego :-(

| Jaki kolor ma spoina po położeniu?

Czarny niestety.

| Czy oprócz pienienia są inne
| efekty? (sam w czasie spawania nie będziesz tego widział, ale czy lecą
| iskry,

Widać - lecą ale malutko. Właśnie to mnie przekonało co do gazu.

| czy resztki gazu palą się płomieniem itd)

Tego akurat nie zauważyłem.

Do rzeczy. Sądziłem że mam domieszkę w argonie, dlatego piana w spoinie i efekt
sztucznych ognii. Po prostu spalam metal. Zasięgnąłem rady znajomego spawacza
dzisiaj, a po powrocie przetestowałem. Okazuje się że miałem żle ustawioną
dysze-elektrode. Za dużo ją wystawiałem i najwyraźniej zasysała skąś powietrze.
Zmniejszyłem przepływ, zmniejszyłem wysunięcie elektrody i poszło. Nie sądziłem
że to może być przyczyną - kwasówka ślicznie się spawała, a mnie elektroda
wysunięta na powiedzmy 10mm dawała komfort pracy z małymi detalami. Przy
_gwoździu_ niestety to nie przechodzi. Dowiedziałem się jeszcze jednej
ciekawostki. TIG-iem nie da się spawać bardzo złej jakości stali (jak mi
powiedziano - drutem z płotu nielzja ;-) ). Faktycznie dedykowany ku temu drut
(miedziowany..po co  - nie wiem) kładzie sliczną i ciemno szarą spoinę bez
żadnych babli.

Wydawało mi się, że bankowo gaz mam do d..... a tu prosze, niespodzianka - sam
go sobie paskudziłem :-(



Hehe, właśnie dyszka to była druga ewentualność, jeśli gaz się nie
potwierdzi.
Kiepska stal (źle odtleniona, albo skorodowana) teź się tak spawa, to
fakt. Ciąłem laserem ostatnio taki kawałek- też porażka, wyszło jakbym
ciął karabinem maszynowym.

Konrad


  Technika cięcia kartonu laserem
Witam
W takim razie barzdo piszę się na cięcie laserem tworzywa PCV.
Proszę o podanie cennika na prv.
k3nski@poczta.fm

[ Dodano: Nie Wrz 17, 2006 10:23 pm ]

  Modele z PCW
Da sie ciąć laserem i wychodzi rewelacyjnie - ALE - nikt kto już ciął PCW laserem nie chce robic tego więcej W wyniku temeratury uwolniony zostaje gazowy HCl (chlorowodór) powodujący parcienie pasków i korozje elementów metalowych maszyny CNC lasera

  olsztynskie pogawedki niekonczace sie
Hej Co tam u was Ja sie troszke pozale bo mi sie serce kraje

chciałam was poinformowac o nowootwarej przychodni chirurgicznej całodobowej. Ja niestety z niewiedzy skorzystałamz ogólnodostepnej w szpitalu dzieciecym

zaczeło sie niewinnie. synkowi zrobiła sie krosta na reku na drugi dzien urosła jak wrzodziana no i zeby nie byc taka matka co z byle gównem lata a do tego same wiecie miałam ostatnio full roboty do nocy i po prostu nie zajełam sie jak zwykle od razu sprawa i rana wyrosła wielka wczoraj dopiero lekko pekła ale prawie na cała szerokosc reki ( w miedzyczasie dziadek smarował i mówił ze jest ok) jak to zobaczyłam wieczorem to sie popłakałam ze pozwoliłam az cos takiego sie wytworzy a moj synek cierpiał. Dzis próbowałam dostac sie do lekarzy oczywiscie brak numerków w szpitalu dzieciecym przyjmuja na biezaco czekalismy 3 godziny doktor otworzył wsadził saczek pobrał wymaz i zabandazował Co on, a i ja z nim przezyłam w trakcie czyszczenia ran nie zycze nikomu o mało nie zemdlałam.
Na zakonczenie pielegniarka jak juz kleiła rane powiedziała mi a czemu Pani tu przyszła a nie na przeciwko Zrobiłam wielkie oczy bo nigdy na przeciwko nie było przychodni ani na informacji nikt nie powiedział ze mozemy isc gdzie indziej na cito jak nie do szpitala!!
i powiedziała ze tam maja laser i by te ranke zakleili itp i nie cieli by na zywca
Mówie wam co za przezycie nie zycze nikomu

nie wiedziałam ze bedzi emu ciał skóre wrzeszczałabym zeby znieczulili czyms pryskała ale to była tylko dezynfekcja Czy dzieci to zwierzeta !!!!

Biedny Michałek musimy teraz chodzic na opatrunek codziennnie nie wiem co z wyjazdem wyniki wymazu w poniedziałek, jutro na opatrunek chce isc do tej drugiej kliniki ciekawe czymnie przyjma Młody doznał takiego szoku ze nie chce o tym gadac.

Nie wiem jak sie to dalej potoczy w niedziele mielismy jechac w góry

alez mi smuuuuuuuuuuuutnoooooooooooo

  Dośwadczenia z fizyki.
magnez czy magnes?

1) ruchy Browna - wrzucasz odrobinke nadmanganianiu potasu (do dostania w aptece) do wody i patrzysz na smugi - sa one zwiazane z ruchem atomow w cieczy. i teraz porownujesz ja sie poruszaja czastki w wodzie zimnej i cieplej. tylko woda musi byc "uspokojona". w cieplej wodzie beda sie szybciej poruszac. dodatkowo mozesz swieczka podgrzewac wode od spodu - bedzie mozna zaobserwowac ruchy konwekcyjne (ciepla woda do gory zimna na dol)
2) ciecie lodu cienkim ale obciazonym drutem - duzy kawalek lodu w ksztalcie prostokata stawia sie na 2 podporkach tak aby pomiedzy nimi byla przestrzen - mocno obciazony cienki drut kladzie sie na srodku (ale nie na tyle obciazony zeby sie zalamal) i trzeba odczekac... drut bedzie cial powoli lod - i po pewnym czasie przejdzie na dol ALE lod pozostanie w jednym kawalku
3) na mocno naciagnietym sznurku wieszamy pare kulek - wahadel o roznej masie badz o roznej dlugosci sznurka. jedno z wahadel wprawiamy w ruch poprzeczny - pozostale powinny sie za chwile zaczac poruszac rowniez...
4) glosnik poziomo ale zeby mial plaska membrame, nasypujemy troche piasku i puszczamy przez glosnik rozne fale, sinusoide, pile itp o roznych dlugosciach fali - na glosniku tworza sie wyspy piasku swiadczace o wezlach fali akustycznej - tam gdzie nie ma piasku tam sa strzalki...
5) lodka - naped z gumki - zamiana jednej energii w druga
6) mikrofalowka + czekolada. czekolade wkadaamy do mikrofalowki bez obracajacego sie talerza na tyle dlugo zeby sie nadtopila na powierzchni ale nie stopila. mozna zaobserwowac "fale", oscylacje odpowiadajace dlugosci mikrofal...

jakbys mial jeszcze laser np wskaznik laserowy...

to tak na szybkiego troche pozno sie tym zajmujesz

[ Dodano: Sob Kwi 11, 2009 20:31 ]

  Walka kontaktowa w hard s-f [pseudonauka]
Co świadczy jedynie źle o broni. Wojskowej klasy czy nie, porządne działko albo pocisk kumulacyjny zrobiłby z takiego zawodnika kaszkę.



Tak, ale mówisz tutaj o warunkach jakie mamy na sporym polu bitwy. Ponieważ takie konwencjonalne konflikty z mojej perspektywy (w moim świecie) stają się przeżytkiem, a wszystkie ważne konflikty można rozwiązać za pomocą super-mobilnych jednostek a'la SWAT... SWAT nie nosi przy sobie haubic p.pancernych.
SWAT'owiec ma do dyspozycji "standard issue" krótki karabin SMG do operacji w pomieszczeniach, zestaw granatów, siedearm oraz właśnie broń białą.

Czyni go tylko trochę mniej przebijalnym, bedąc jednocześnie wygodnym w noszeniu. Może zatrzyma kulę karabinową, ale to tylko spowoduje sięgnięcie przez przeciwnika po większy kaliber albo granatnik, a nie po miecz.



To samo tutaj. Granatnika nie ma na podorędziu, większy kaliber jest niedostępny, albo przestrzennie, albo czasowo (o tym dalej). SMG na twoim wyposażeniu jest nieskuteczny, granaty na takim dystansie są samobójstwem, pędzi w twoją stronę 300-kilowy cyborg. Tylko z odpowiednim ciałem i wyszkoleniem w walce kontaktowej uda ci się przeżyć. (Nawet, jeżeli chcesz tylko mu uciec)

Może jednak być tak, że ryzyko napotkania cyborga zostaje wliczone w ryzyko i każdy dostaje po magazynku "high-velocity anti-cyborg ammo" może to i lepsze rozwiązanie. Problemem mogłaby być np. potrzeba wymiany lufy i zamka pod większy kaliber. Sama lufa mogłaby być nieodporna na wyższą temperaturę gazów wylotowych (nie wiem, czy tak się to nazywa). Wtedy te pociski byłyby ostatecznością.

W sytuacji ekstremalnej jest inaczej. Nie ma czasu na wymianę magazynka, a co dopiero elementów karabinu. Batou w GITS miał wysokiej klasy prostetyczne ciało, a przy czym był doskonale wyszkolony w walce kontaktowej. Nic dziwnego, że kiedy karabin się zaciął zdecydował się spacyfikować gościa własnoręcznie.

Inna sytuacja- pełna napięcia scena, kiedy Batou trzyma na muszce Kuze. Oboje są właścicielami wysokiej klasy wojskowych ciał prostetycznych. Kuze przyjmuje na klatę trzy pociski (było na dłoń, ale to szczegół nieistotny) i w pół sekundy pokonuje dystans do Batou. Na takim dystansie karabin można sobie wsadzić. Kuze rozbraja napastnika i w walce wręcz łamie nogi Batou, unieszkodliwiając go.

Nie dość, że sceny te nie raziły mnie sztucznością, to były najlepszymi scenami akcji w filmie. Niezawodne, powtórzenie takich scen na sesji RPG wywołałoby tak potrzebny czasem skok adrenaliny.

PS. Ekel, siejesz defetyzm- to po pierwsze.
Po drugie- jak mówił Cherokee "to nie takie proste"
Co też, nb. jest nielogiczne. Wystarczy wszak zainstalować lancę laserową w głowicy klasycznego pocisku artyleryjskiego z zapalnikiem zbliżeniowym i niech odpali na 50 metrów przed celem. Kaboom. By-bye.


Ten fragment wywodu jest szczególnie rozczarowujący. Tak, jakbym ja powiedział: "To nielogiczne, po co pchać się pod kałasznikowy, jak można posłać im bombę nuklearną i już"
A "colateral demage"? A skażenie? Opinia publiczna? Koszty? Dostępność takiej nowej broni?

  Model Iskry w malowaniu zespolu
Witam znów po przerwie. Jak to mówią skończyło się dobre - zaczęło się lepsze
Nie da się ukryć, że zaczęło być pod górkę. Trochę to dziwne, bo jakoś za pierwszym podejściem nie miałem takich problemów z kadłubem jak teraz. Widać to zresztą na zdjęciach, ale może wtedy nie przywiązywałem do tego takiej wagi ?
W każdym razie było tak: skleiłem ze sobą do kupy tylnią ścianę kabiny i boki. Do całości dokleja się trzeci fragment kadłuba. Jakież było moje rozczarowanie, gdy okazało się, że po pierwsze trzeci segment kadłuba okazuje się być trochę za duży, po drugie wanna kabiny "opadła" i pomiędzy górnym brzegiem jej pleców, a górną krawędzią trzeciego segmentu kadłuba widnieje prześwit około 4mm
No cóż - ponieważ nijak to do siebie pasowało rozkleiłem i odciąłem tył kabiny i wkleiłem same jej plecy w trzeci segment kadłuba (pasuje ładnie) i teraz będę tak przygotowany segment dopasowywał do reszty kabiny.
Operacja rozczłonkowania kabiny nie odbiła się na szczęście negatywnie na jej wyglądzie.



Dopasowanie tyłu kabiny do jej reszty to jednak małe piwo (ewentualne niedokładności wyjdą na dole i schowają się za ożebrowaniem i elementami fotela katapultowego. Gorzej ze zniwelowaniem tego błędu:



Tak jak pisałem parę postów wcześniej wymyśliłem żeby rozciąć element w miejscu gdzie zasłoni go oklejka przejścia skrzydło-kadłub, ale nie wiem jak to się skończy dla samego kształtu kadłuba. Postanowiłem więc zrobić następne dwa elementy kadłuba przed tą operacją i dopiero kombinować. Nie chciałbym, żeby się powtórzyła historia z błędami z pierwszego podejścia.

A teraz następna checa

Przełamałem się i zakupiłem zestaw laserowo ciętych wręg do Iskry bo chciałem sobie ułatwić życie i zaoszczędzić czasu na wycinaniu



Jakież było moje zdziwienie, gdy przymierzyłem wyciętą wręgę do elementu poszycia ...



Nie przewidziano miejsca na oklejkę dookoła wręgi - pasuje ona idealnie bez oklejki. Tym odstępem po prawej stronie się nie sugerujcie - znika po przyłożeniu elementu do reszty kadłuba, a ja mam tylko dwie ręce i nie mam statywu do aparatu A więc zostaje szlifowanie, czyli nici z zaoszczędzonego czasu. Myślałem, że to wina pana, który te wręgi ciął, ale po przymiarce wręgi laserowej do tej z wycinanki, okazuje się, że idealnie do siebie pasują. Więc wychodzi na to, że przy projektowaniu wręgi nie uwzględniono paska oklejającego. Ale nic to - mówi się trudno i klei się dalej. Następny update jak się uporam z problemami.

  Dysza tnąca firmy HYPERTERM
termacut , american tools itd. Oni i inni maja zamienniki HP.
ja w zasadzie nie polecam nie polecam orginału , bo od pewnego czasu zacząłem stosować do HP termacut i znacznie oszczędzam , chodź jakoś czasami jest tragiczna. Ale po dwóch reklamacjach już śmiga dobrze , i to na maszynowym palniku.
jako ciekawostkę podam że HP z ręcznego palnika zrobiło maszynowy nie zachowując parametrów dla ręcznego palnika. Ktoś po prostu chyba na własną rękę próbował za adoptować manuala na automat , bo skoro źródełko jest do automatyzacji to czemu nie zrobić maszynowego. tyle że trochę pomylono klasyfikacje maszynowy a zastosowanie w automatyzacji.
Kolega miał maszynę L-tec plazmę i ciął powietrzem z taka sobie jakością.
Kupił nie dawno za 18 000zł HP1650 ... taka jaka ja mam z palnikiem maszynowym i tak jak pisze kolega RoboVan .... nie powaliła go jakość cięcia , chodź w porównaniu do palnika 20letniego była lepsza ale za to go powaliła cena za materiały eksploatacyjne. Płaci 7-8 razy więcej za orginały a za zamienniki 4-5 razy więcej.
Więc , jak to sam stwierdził ... jak sprzedawano , to zachwalano w oszczędnościach a teraz .... kompresor się prawie nie wyłącza , dysze i elektrody drogie a plus tego interesu .... ma dobre urządzenie gdzie nie wykorzystuje jego zalet w pełni , bo się na nim wykańcza finansowo.
Ogólnie HP jest dobry , ale drogi. ktoś kto prowadzi mała działalność lub nie specjalnie mu zalezy na jakości to sobie odpuszcza HP.
Po prostu wykończy Cię cenowo.
Firma OK , zaopatrzenie w części OK , serwis , taki sobie ... tańsi i lepiej serwisujący sa external service ceny za części zdecydowanie na "-" Maszyny OK i to z dużym nawet plusem , chodź tak jak kiedyś pisałem ... o jakości cięcia nie świadczy źródło a tylko narzędzie , czyli palnik. termacut , american tools itd. Oni i inni maja zamienniki HP.
ja w zasadzie nie polecam nie polecam orginału , bo od pewnego czasu zacząłem stosować do HP termacut i znacznie oszczędzam , chodź jakoś czasami jest tragiczna. Ale po dwóch reklamacjach już śmiga dobrze , i to na maszynowym palniku.
jako ciekawostkę podam że HP z ręcznego palnika zrobiło maszynowy nie zachowując parametrów dla ręcznego palnika. Ktoś po prostu chyba na własną rękę próbował za adoptować manuala na automat , bo skoro źródełko jest do automatyzacji to czemu nie zrobić maszynowego. tyle że trochę pomylono klasyfikacje maszynowy a zastosowanie w automatyzacji.
Kolega miał maszynę L-tec plazmę i ciął powietrzem z taka sobie jakością.
Kupił nie dawno za 18 000zł HP1650 ... taka jaka ja mam z palnikiem maszynowym i tak jak pisze kolega RoboVan .... nie powaliła go jakość cięcia , chodź w porównaniu do palnika 20letniego była lepsza ale za to go powaliła cena za materiały eksploatacyjne. Płaci 7-8 razy więcej za orginały a za zamienniki 4-5 razy więcej.
Więc , jak to sam stwierdził ... jak sprzedawano , to zachwalano w oszczędnościach a teraz .... kompresor się prawie nie wyłącza , dysze i elektrody drogie a plus tego interesu .... ma dobre urządzenie gdzie nie wykorzystuje jego zalet w pełni , bo się na nim wykańcza finansowo.
Ogólnie HP jest dobry , ale drogi. ktoś kto prowadzi mała działalność lub nie specjalnie mu zalezy na jakości to sobie odpuszcza HP.
Po prostu wykończy Cię cenowo.
Firma OK , zaopatrzenie w części OK , serwis , taki sobie ... tańsi i lepiej serwisujący sa external service ceny za części zdecydowanie na "-" Maszyny OK i to z dużym nawet plusem , chodź tak jak kiedyś pisałem ... o jakości cięcia nie świadczy źródło a tylko narzędzie , czyli palnik.
Wszystko kwestia kasy ... stać Cie to płacisz za markę i jakość ... nie stać kupujesz to co tanie i co Cię w jakości zadawala.
ja jestem zwolennikiem HP ....ale do pewnego mometu. Ceny.
Takie jest moje zdanie ... mam małe doświadczenie w plazmach , gazówkach , wodzie i laserach .... tylko 20lat ale liczyć umie.
Co do Powermax30 … ręczna sztuka o prądzie do 30A.
Jeżeli chodzi o dysze …. Zakładam że masz urządzenie i palnik z Hypertherm …. Bo jak nie to może być problem.
Problem mechanicznego dopasowania i współpracy z głowica plazmową.
Ważne jest jakie masz urządzenie …. Bo dysze to jedna bajka. Dysze mogą być super ale co z resztą.
Jakie masz urządzenie i palnik ??

  Badanie astroopinii publicznej

| Hmmm, te wyniki zle swiadcza o odpowiadajacych...
| Testowac z sensem "broni" na wybranych obiektach nie da sie
| bez uprzedniego zebrania dostatecznych informacji na temat
| ich skladu mineralnego i struktury fizycznej, od czego
| zasadniczo zalezy dobor rodzaju i parametropw "broni".
| A tych informacji nie da sie uzyskac za pomoca jedynie

I widze Panie Zenonie ze wracamy do rozmów sprzed miesiecy.
Dobrze wiec, dwa proste pytania: do ilu asteroid strzelano
do tej pory?



Do zadnej. M.in. dlatego, ze o ich strukturze
i wlasnosciach niewiele wiadomo.

czy modelowanie teoretyczne kiedykolwiek odzwierciedlalo
w pelni stan faktyczny?



Nie. Zwlaszcza, jak nie oparte na rzetelnych danych,
tylko na spekulacjach.

Pierwsza próba zaatakowania asteroidy jakas bronia
musi byc na oslep,



Wrecz przeciwnie. Ma byc po zbadaniu tego ciala.
Inaczej sie strzela do kupy zwiru, inaczej do skaly,
inaczej do kawala zelaza. Na oslep, to pchly mozna lowic.

badajac skutki pierwszej takiej operacji nauczymy sie wiecej
niz przez dziesieciolecia gdybania i dowiemy sie o jakich
mechanizmach nie mielismy pojecia.



Niewiele sie dowiemy, jak nie poznamy uprzednio struktury
i wlasnosci atakowanego ciala. Efekt zalezy bowiem zarowno
od rodzaju "broni", jak Pan to nazywa, jak i od wlasnosci
atakowanego nia obiektu. Bez znajomosci tego drugiego
brakuje nam polowy rownania...

Nie mowiac juz o tym, ze ciala beda rozne, wiec i rozne "bronie"
do roznych cial trzeba stosowac. Czyli takze w wypadku
ich uzycia "na serio" do cial nam zagrazajacych trzeba
najpierw rozpoznac, z jakim cialem mamy do czynienia.
Zeby to moc zrobic na czas, trzeba najpierw dobrze przebadac
populacje mozliwych cial i opracowac na tej podstawie metody
zdalnej detekcji niezbednych parametrow struktury ciala.
Inczej bedzie to tylko gdybanie, przeciw ktoremu to niby
Pan tak protestuje.

| teleskopow: pomiary radarowe sporo pomagaja, ale sondy
| rozpoznawcze (w tym zalogowe) moga dopiero zapewnic
| zebranie informacji niezbednych do rozsadnego planowania
| "broni" i przewidywania ich skutkow.

Zla kolejnosc.



Wrecz przeciwnie. Zanim sie strzeli, trzeba wiedziec,
do czego sie strzela. Inaczej nie wiadomo, czy zaladowac
przeciwpancernym, czy rozpryskowym...

| Po pierwsze, planetoidy zamiast asteroidow, a poza

Prosze zapytac jakiegos znajomego Amerykanina co to jest
"planetoid" i poprosze jego odpowiedz na mojego maila.



Ehem, mnie sie ciagle zdaje jeszcze, ze tutaj jestesmy w Polsce?
Co mnie obchodzi, jak to nazywaja Amerykanie?

| inny sposób

| Czy byly jakies propozycje?

Same "zartobliwe".



Podobnie, jak i inne odpowiedzi...  ;-)

| sondy z żaglem słonecznym

| A co one mialyby robic?

Odciagac asteroidy z ich trajektorii, najlepiej na dlugo
przed zderzeniem bo najlatwiej spowodowac duza zmiane wynikowa.




tylko zagiel trzeba przyczepic do planetoidy. Co znaczy np.
ze musi byc rzedu wielkosci wiekszy, niz potrzebny bylby
do napedu sondy.
No i trzeba zainstalowac na planetoidzie odpowiednio
mocarny uklad sterowania zaglem, zeby ciagnal we wlasciwa strone.

| misja załogowa

| Znowu, co ona by miala zrobic? Popychnac obiekt rekami,
| czy moze zalozyc kajdanki i aresztowac?

Chodzi o wszelkie warianty z wykorzystaniem czlowieka,
tutaj chodzilo wogóle o sens misji zalogowych tego typu.



Nijak nie mozna ocenic sensu misji, zalogowej czy nie,
jesli sie nie okresli jej celu.
A jaki to mianowicie cel mialaby taka misja,
bo dalej Pan nic na ten temat nie baknal?

| odparowywanie powierzchni

Prosze pogooglac, chodzilo o pewna charakterystyczna
metode wynaleziona akurat w czasach naszej poprzedniej
rozmowy na ten temat.



To niedobrze Pan to nazwal. Tam chodzilo nie o jakies
tam odparowanie powierzchni nie wiadomo jak i po co,
tylko o punktowe nagrzanie ciala z odpowiedniej strony
(np. laserem, zwierciadlem slonecznym, lub wybuchem jadrowym),
tak, zeby odparowany material dawal cialu odrzut w porzadanym
kierunku. Bez tego wyjasnienia przecietny wizytujacy Pana strone
nie bedzie wiedzial, o co chodzi, wiec jak bedzie mog
cos swiadomie i racjonalnie wybierac?

| W sytuacji takiego braku danych jakikolwiek racjonalny
| wybor nie jest mozliwy. Uczestnicy pewnie wybierali
| wg melodii slow, albo cos w tym stylu.
| Takie ankiety tylko mieszaja w glowach i nie dostarczaja zadnej
| interesujacej informacji.

Obiecuje wiecej nie sondowac opinii tylko od razu mailowac
do Carolyn Shoemaker co tez uczynilem.



Sondowac opinie mozna, czemu nie, byle z sensem...

-- Zenon Kulpa