Białystok
Faktycznie jest przereklamowana! miłe podejście do pacjęta to nie
wszystko.Prowadziła moją zagrożoną ciążę bo miałam krwiaka obok
dziecka wielkości dziecka, wedłóg p. doktor było ok. nawet jak
przyszłam z potwornymi boleściami i bólem w kreńgosłupie było ok.
sugerowałam odklejanie się łożyska ale P. dr. zaprzeczyła następnego
dnia pojechałam do szpitala gdzie dostałam krwotoku i trzeba było
operować bo się łożysko odkleiło.Następna rzecz, miałam nadrzerkę od
ośmiu lat P.DR potrafiła tylko leczyć okresowe stany zapalne
twierdząc że jestem za młoda na zabieg usunięcia a mam 25 lat i 2
dzieci.Więcej nie urodzę bo mam wąską miednicę i nawet nie dostałam
skierowania na zabieg który by mi pomógł.dostałam krwotoku i poszłam
do innego lekarza po miesiącu przeszłam zabieg usunięcia
nadrzerki.Tamten lekarz uchronił mnie przed rakiem albo czymś innym
bo nie koniecznie od raka można stracić macicę.Wiem że dzieci nie
będę miała ale będę zdrowa dla dla tych które chowam. panie w
trudnych sytuacjach nie powinny iść do tej P.Dr.

     

  Opole
nie zgadzam się z kolagulka...
Przez kilka lat również chodziłam do dr Bogusława Mroza, ale w końcu
przejrzałam na oczy. Niestety, ale dla tego pana liczy się tylko kasa, kasa i
jeszcze raz kasa. Rzeczywiście robi dobre wrażenie, był też jedynym ginem,
który zbadał mi piersi (ale tylko przy pierwszej wizycie). Niedawno zostałam
mamusią. Niestety moja ciąża zakończyła się przedwcześnie, kilka dni przed
porodem miałam robione USG przez dr Mroza i niby wszystko było OK, a w szpitalu
okazało się, że odkleja się łożysko. Lekarze w szpitalu byli tym trochę
zdziwieni. Tak więc z tą wiedzą i doświadczeniem u pana Mroza bywa różnie.
Oprocz tego zabronił mi uczęszczać do szkoły rodzenia (stwierdził, że mowią tam
głupoty), a także powiedział mi, żebym przypadkiem nie robiła USG 3d i 4d, bo
jest ono bardzo szkodliwe dla dziecka (może mieć w przyszłości np. padaczkę).
Oceńcie sami. Ja już napewno tego lekarza nie odwiedzę. Kasa dla tego pana w
moim odczuciu jest na 1. miejscu.

  Starogard Gd.
Starogard Gd.
witajcie
Moja ciaze prowadzil M. Dawicki- mily ale kiedy potrzebowalam jego
pomocy (wyladowalam z odklejajacym sie lozyskiem w szpitalu) chyba
mnie nawet nie poznal na obchodzie (polozna ktora prowadzila moja
karte jak tylko przeczytala moje nazwisko to przyleciala do mnie),
no i chyba pan doktor troszke sie nie zna na swoim fachu bo po
cieciu cesarskim kazal odczekac pol roku na kolejna ciaze... z tego
co wiem dwa lata powinno sie odczekac...
Pani dr Obrocka - na jej temat nie bede sie wypowiadac... wredne
babsko i tyle
Ale co sadzicie o dr Macieju Wojciechowskim - nie mialam z nim wiele
do czynienia, ale wydaje sie konkretnt , i ma ludzkie uczucia...

  ginekolog kielce?
Piwoński
moim zdaniem świetny lekarz, przemiły czlowiek, bardzo zaangażowany
w swoją pracę...

Nie on prowadził ciążę, ale gdy dotarłam do spzitala z krowtokiem
(odklejenie łożyska) zajął się mną swietnie...
Prawda jest taka, że gdyby nie On mogło być róznie.
On nie czekał, szybko zrobił cięcie i pewnie dlatego moja córeczka
żyje i jest zdrowa.

Po ciąży rónież znakomicie się opiekował. Polecam go z całego serca.

     

  Są tu dziewczyny które nie mogą mieć dzieci,po ?
po pierwsze nikogo nie obrażam, to mnie sie obraża kółkami różancowymi. po
drugie autorka wątku zaczela temat mozliwosci posiadania dzieci po aborcji,
wiec odpowiedzialem wg. mojej wiedzy - jesli nie doszlo do uszkodzenia narzadow
to dzieci można miec. co najwyzej u kobiet po aborcji częściej występują
poronienia (22%), porody przedwczesne, wady wrodzone noworodków, ciąże
pozamaciczne, odklejenie łożyska, bezpłodność, a kolejne dzieci mają niską wagę
urodzeniową.

jesli chodzi o wkladke wewnatrzmaciczna to mozna zapytac kazdego patomorfologa
o jej skutki "płodnościowe".

wypisywanie postow o NPR przy braku znajomosci NPR jest zwykla kontynujacja
utrzymywania przy zyciu tezy ze NPR jest nieskutczny i ze nie kazdy moze
stosowac. ja sie nie wypowiadam nt. silnikow rakietowych, bo sie na tym nie
znam. jesli sie nie ma wiedzy to po co wypisywac plotki ?

nie chce walczyc z antykoncepcja, bo to nie moj cel. antykoncepcja nie jest mi
potrzebna w zyciu i tyle. i nie zrownuje antykoncepcji z aborcja.

  poród przedwczesny??
Moje córy też przyszły na świat przedwcześnie, ostatniego dnia 31 tc. Poród
rozpoczał się od odejścia wód i odklejania łożyska. Wcześniej, już od polowy
ciaży miałam skurcze. Też przeżywaliśmy straszne chwile, jakich nie życzę
nikomu. Na szczęście to już za nami.

  Endometrioza po cesarce.
Cześć!
Ja też choruję na endometriozę. Rozpoznano ją u mnie jeszcze przed ciążą.
Zresztą właśnie ona była przyczyną przyspieszonej decyzji o powołaniu na świat
potomka, gdyż lekarze zagrozili, że jeżeli będzie się ona rozwijać w takim
tempie, to zajście w ciążę z każdą miesiączką będzie się stawało trudniejsze. W
razie niepodjęcia decyzji zaproponowano mi wybór: leczenie farmakologiczne lub
ooperacyjne. Opis leczenia przyspieszył jedynie moją decyzję o ciąży. Kuracja
miała mnie wprowadzić w stan podobny do klimakterium, przestałabym
miesiączkować. Kazano mi się liczyć ze znacznym pogorszeniem samopoczucia.
Ciąża okazała się najlepszym lekarstwem I ciąża i zabieg oczyszczania macicy
podczas cc (cc nieplanowane - przedwcześnie odklejające się łożysko)
zdecydowanie poprawiły obraz endometrium. Teraz 2 lata po porodzie niestety
problem powraca. Tym razem zdecyduję się na zabieg choć lekarze ponownie
namawiają na ciążę, ale przecież nie będę traktować jej jako środka
leczniczego, nie o to przecież chodzi
Pozdrawiam
Sushi

  po cc muszę się tłumaczyć wszystkim
po cc muszę się tłumaczyć wszystkim
Witam!
Miałam cesarskie cięcie po 20 godzinnym porodzie kiedy to zaczęło odklejać się
łożysko i miałam krwotok. Pędem jechałam na sale operacyjną modląc się by
dziecko nie było niedotlenione.Córka jest cała i zdrowa, pięknie się rozwija,
dziś ma 2 latka. Ale do dziś muszę się tłumaczyć z tego wszędzie i wszystkim.
Lekarzom, pielęgniarkom, rodzinie, znajomym.
Pytania: "A po co ta cesarka? sprawiają mi przykrość. Bardzo chciałam urodzić
siłami natury, w zasadzie w ogóle nie myślałam, że będę musiała mieć cesarkę
(moja mama rodziła szybko i bezproblemowo), cała ciąża przebiegała
bezproblemowo. Ale stało się. Teraz czuję się gorsza bo okazuje się, że
generalnie pokutuje stwierdzenie, że cesarki są na życzenie, dla histeryczek,
dla tych które nie potrafią urodzić itp.
A w moim przypadku cesarka uratowała życie mojemu dziecku i błogosławię, że
jest takie wyjście na świat również bo gdyby go nie było ani ja ani córka nie
cieszyłybyśmy się tym światem teraz.
Nie chciałam by zabrzmiało to tak dramatycznie ale czemu ciągle muszę się
tłumaczyć? A czasem nawet jak się tłumaczę to niektórzy kwitują: "teraz to w
tych szpitalach cesarki są strasznie modne".
Pozdrawiam,
Joanna.

  zajrzałam tu....
zajrzałam tu....
z TRUDNEJ CIĄŻY.....trzy dni temu dowiedzialam się, że może ciążyc na mnie
widmo cc- to w wypadku, gdyby łozysko nie poszło do góry...na razie
przoduje...jestem w 20 tc....trzecia ciąża- trzecia- z
komplikacjami....wlasciwie- to powinnam sie przyzwyczaic- że cala "patologia"
spada na mnie.... ufam, że dotrwam- ja i maluszek- który starannie ukrywa
swoją płeć ...Niby nie boję się cc- dwa razy rodzilam naturalnie- i mam
nadzieję,że uda sie mi po raz trzeci ten "wyczyn" powtórzyć...jeżeli nie
naturalnie- to cc nie przeraża mnie- jestem nastawiona, że 10-14 dni trzeba
przeżyć w wielkim dyskomforcie okraszanym bogato bólem...ale to tylko dwa
tygodnie .....bardziej boję sie...aby łożysko bardziej nie odklejalo
sie...to jeszcze tyle czasu.............pozdrawiam forumowiczki...te po
cc...i przed...i wszystkim mamusia z dziećmi na zewnątrz i w wewnątrz
brzuszków życzę SZYBKIEGO DOBREGO

  CESARKA ZAPLANOWANA 4 TYG PRZED TERMINEM
Witaj, to rzeczywiscie bardzo wczesnie. Ulozenie posladkowe to nie jest jakies
naglace wskazanie do tak wczesnej cesarki. Jesli to oczywiscie jedyne wskazanie.
Planowe cesarki w dniu ukonczenia 37 tygodnia (bo od tego momentu uznaje sie
dziecko za "donoszone") wykonuje sie z tego co wiem przy lozysku przodujacym i
cholestazie (obie sytuacje potencjalnie zagrazaja zyciu gdyby ciaza trwala
dluzej niz 37 tygodni). Wczesniejsze cesarki robi sie chyba tylko w sytuacjach
awaryjnych /odklejenie lozyska/krwotok/hipotrofia plodu i niemoznosc jego
dalszego prawidlowego rozwoju w macicy/itp.
Sama mialam miec planowe cc w dniu ukonczenia 37 tygodnia (3 tyg przed
terminem) ze wzgl. na lozysko przodujace i wiem ze lekarze dokladnie wyliczali
date zeby nie robic operacji ani dzien za wczesnie.
Nie bardzo rozumiem decyzje lekarza, znajoma miala planowe cc ze wzgl. na
posladkowe ulozenie duzego dziecka /4 kilo/ 2 dni przed terminem. Wypytaj
lekarza dokladnie o wskazania do tak szybkiego rozwiazania ciazy ew. skonsultuj
sie z innym lekarzem.
Na pocieszenie dzieci z 36 tygodnia zwykle juz dobrze sobie radza po urodzeniu,
moja znajoma ma dwojke dzieci z 36 tygodnia i oboje sa zdrowi i silni choc
urodzeni z waga ok. 2 kilo.
Pozdrawiam,
Antonina

  Po jakim czasie po CC kolejna ciąża ???
Też jestem mamą Aniołka i też po cc. W sierpniu minie 10 mcy i juz nie chcę
dłużej czekać. lekaż który robił mi cc namawiał do jak najszybszego zachodzebia
nawet już po 3 mcach. Natomiast ja wolałam to przeczekać, psychicznie nie byłam
gotowa. Ale teraz już chce i niechce dłużej czekać. Poszłam do innej lekarki
powiedziała, ze 10 mc jest to wystarczający czas. Wszystko co się miało zagoić
się zagoiło. Tu z tym czasem nie chodzi o to, że blizna może pęknąć... chociaż
to też... istnieje ryzyko usadowienia się łożyska na miejscu blizny i jeśli
ciało się nie zagoi łożysko może się odklejać. A to w naszym przypadku nie jest
dobre dla następnej ciąży. Ale każda z nas jest inna. Zachęcam do działania, im
dalej tym gorzej, wiem to z doświadczenia

pozdrawiam serdecznie

  Po jakim czasie po CC kolejna ciąża ???
nawiazujac do poprzedniczki w kwestii łożyska .Ja akurat mialam 4mis po cc
robiona laparoskopie i usunieto mi podczas niej zrost po cc od wewnatrz.Lekarz
powiedzial ze po cc lozysko lubi usadowic sie w tym miejscu w kolejnej ciazy .A
ze wiem i przeszlam na wlasnej skorze lozysko brzeznie-przodujace ,kt sie
odklejalo i 4mies krwotokow dlatego bylam spokojniejsza ze pozbylam sie szramy
i ze moje szanse ze sie to nei powtorze choc troche zmaleja.I tak sie stalo-
lozysko bylo w dnie czyli jak najbardziej prawidlowo usadowione.

  jaki lekarz zrobi mi w wawie cc na życzenie?
Yvonne - przodujące łożysko
Przodujące czyli gdzie je dokładnie masz?
Przodujące łożysko w rozumieniu ginekologii i położnictwa zakrywa ujscie
szyjki macicy. W trakcie porodu wskutek rozwarcia szyjki się odkleja -> masywny
krwotok -> umiera dziecko, umiera matka. NIE MA SZANS urodzić naturalnie z
łożyskiem przodującym centralnie. Dziecko NIE wyjdzie naturalnie bo
łożysko "blokuje mu drogę na zewnątrz" jak korek. Odrobina wyobraźni
przestrzennej i wszystko jasne. Przodujące brzeżnie zakrywa szyjkę brzegiem.
czyli odklei się niedużym kawałkiem i przy odrobinie szczęścia matka i dziecko
przeżyje. W obu przypadkach standardem w położnictwie jest cesarskie cięcie.
Nie ma szpitala w Polsce ani na świecie który rozwiązuje łożyska przodujące
siłami natury.

z portalu:
www.zdrowemiasto.pl/modules.php?name=News&file=article&sid=2637&alt=54
"Łożysko przodujące – nieprawidłowo usadowione łożysko, zakrywające częściowo
lub całkowicie ujście wewnętrzne szyjki macicy. Powoduje częste krwawienia w
czasie ciąży, czasami obfite. Łożysko przodujące centralnie jest bezwzględnym
wskazaniem do rozwiązania ciąży cięciem cesarskim. "

Jeśli masz na myśli po prostu łożysko na przedniej ścianie macicy to nie jest
żadnym wskazaniem do cesarki i tu Twoja ginekolog ma rację. Ale to nie
jest "przodujące".

  upadek
upadek
Drogie emamy i przyszłe emamy ma do Was pytanie. Wczoraj spadłam z taboretu,
stałam na nim, i upadłam na pośladki. oprócz poobijanej pupy i nogi nie mam
żadnych niepokojących objawów. Jestem w 31 tyg ciąży i zastanawiam się czy
powinnam zgłosić się do swojego lekarza. Dodam że odczuwam normalne ruchy
dziecka, ale wyczytałam gdzieś coś na temat odklejania się łożyska i
pęknięcia pęcherza. Czy jest to możliwe podczas takiego upadku? Co o tym
śadzicie/
Z góry dziękuję za odpowiedzi .
pozdrawiam anka

  Łożysko przodujące - dwa pytania
Miałam łożysko przodujące w drugiej ciąży. Z tego co wiem to przemieszcza się
do 24 tygodnia ciąży i u mnie tak się stało. Mogłam urodzić moją córcię
naturalnie. Myślę, że czeka Cię cesarka. Jeśli Cię to martwi to niepotrzebnie.
Pomyśl, że niedługo zobaczysz swoje dzieciątko, zaoszczędzisz sobie bólu
porodowego, a po cesarce i tak będziesz dostawać środki przeciwbólowe. Co do
leżenia to owszem leżałam, ale dlatego, że łożysko się odklejało, a nie
dlatego, że przodowało. Wiem na 100%, że nie można współżyć, jeżeli łożysko
przoduje.Powodzenia!

  co z tym łożyskiem?
Miałam podobny problem w drugiej ciąży, z tym że łożysko zaczęło się jeszcze
odklejać. Musiałam leżeć przez dłuższy czas, ale wszystko skończyło się
pomyślnie (rodziłam naturalnie, bo łożysko przesunęło się). Wg mojego
ginekologa łożysko przemieszcza się do 24 tygodnia ciąży. Powodzenia!
Madeyowa

  20 tydzien
Co do woelkosci dziecka, to pomysl kiedy naprawde zaszłas w ciąze. Czesto
lekarze liczą wiek ciązy od ostatniej miesiaczki, a przeciez nie ma to nic
wspólnego z poczeciem. Szczesliwa osoba, która miała tylko jeden stosunek, bo
maz przyjechał z wojska na jedną noc!
Co do łozyska - powinno byc posadowione w górnej czesci macicy. Jesli jest na
bocznej scianie to nie tragednia, zapewne dziecko główką to przycisnie przy
porodzie i wszystko bedzie dobrzee.
Niepokoic sie mozna bardzo nisko posadowionym łożyskiem, ale i to jeszcze nie
dramat, czesto sie łozysko jakby przesuwa.
Wzkazaniem do cesarki jest łozysko zarastające na szyjkę.
Acha, dziecko moze byc tez małe, gdy lozysko zle pracuje (moga w nim byc
jakies "pozatykane dziurki") albo sie odkleja. Ale jakby sie odklejało
zauwazyłby to lekarz na USG wiec zapewne to nie to.

  ciąża
Gosiu, mam piecioro dzieci 23,20,17,13,11. Ostatni synek to oczywiscie
kinderniespodzianka. I jest najfajniejszy! Po prostu najmądrzej jest
wychowywany. Miałam 39 lat gdzy zorientowałam sie, ze jestem w ciązy. I nie
byłam zachwycona, przeciwnie, przezywałam coś w stylu depresji. Lekarze, a
chodziłam tylko do panstwowych, nie stac nas było na przywatne wizyty ani
trochę nie dodawali mi ducha, raczej kwasno komentowali pojawiającesię
dolegliwości. Dużo musiałam leżeć, bo łozysko niestety się troche odklejało.
Reakcja starszych dzieci ? Najstarsza powiedziała do nas z wyrzutem:"Czemu Wy
TO robicie !?". Natomiast syn, gdy dowiedział się, ze ma brata szalał z
radości i "zarezerwował" go sobie! Dzis najmłodszy synek jest w piatej
klasie. W ciągu tych 12 lat w naszym zyciu zaszły korzystne zmiany,
zmienilismy miejsce zamieszkania na duzo lepsze, zmieniłam zawód, skonczyłam
drugie studia, od szesciu lat pracuję pełną parą. Więc na pewno wszystko sie
ułoży bardzo dobrze. Zawsze na początku ciąży sa czarne mysli, ale potem
dostajemy speeda i robimy rzeczy, o które nawet bysmy siebie nie podejrzewały.

  lozysko odklejone
lozysko odklejone
Mam 4,5 letniego synka. Pierwsza ciaza przebiegala bez zadnych problemow.
Teraz znowu jestem w ciazy - w 15 tygodniu. Od 7 tygodnia biore duphaston,
ostatnio pomimo jego zazywania plamie po kazdym wyjsciu z domu. Jak duzo
leze jest ok. Lekarz stwierdzil, ze moze odklejac mi sie lozysko
i "pocieszyl", ze za kilka tygodni moze mi sie przykleic. Zabronil mi
wychodzic z domu i zalecil duzo, duzo lezenia.
Czy ktoras z Was wie cos na ten temat? Jakie mam szanse na donoszenie tej
ciazy skoro juz w 15-tym tygodniu odkleja sie lozysko?

  Szpital DAMIANA - Warszawa
Szpital DAMIANA - Warszawa
Moj lekarz prowadzacy pracuje w szpitalu Damiana w Warszawie i proponuje mi
porod wlasnie tam. Jest to prywatny szpital wiec sporo kasy kosztuje. W ciazy
mam problemy z odklejajacym sie lozyskiem i chcialabym rodzic w miejscu,
ktore w przypadku jakichkolwiek problemow/ komplikacji zaopiekuje sie
odpowiednio mna jak i maluszkiem.
Prosze o info, czy ktoras z Was tam rodzila, jakie spostrzezenia?
Co wiecie o tym szpitalu?

Pozdrawiam
Iwka

  nadciśnienie
W poprzedniej ciąży w 31 tygodniu wykryto u mnie gestozę. Też martwiłam się
ewentualnym przedwczesnym porodem i wizją cc. Spędziłam dwa tygodnie w
szpitalu, dostałam leki, po których do końca ciąży ciśnienie utrzymywało się
mniej więcej na poziomie 140/80. Urodziłam siłami natury bez najmniejszych
komplikacji. Wiem na pewno, że cesarkę wykonuje się przy bardzo wysokim
ciśnieniu, kiedy powoduje ono np. odklejenie łożyska, ale z tego co piszesz,
Tobie to nie grozi ))
Ważne jest natomiast żebyś mierzyła sobie to ciśnienie w domu.

  rozwarcie ujścia szyki macicy
Aha, nie leżałam i nie oszczędzałam się za bardzo, bo musiałam się zajmować 2
letnim synem. Tak szczerze mówiąc to leżałam przez cały czwarty miesiąc, ale
tylko z powodu odklejającego się łożyska, które było częściowo przodujące.
Potem (do końca ciąży) było już wszystko O.K.

  skurcze? brak ruchów?21 tydzień help
dzieki dziewczyny za wszystkie słowa. Ja jednak już sama nie wiem, chyba
wpadłam w ostrą depresje, nie wiem czy to sprawka hormonów czy sytuacji w
jakiej sie znalazlam... podchodze do obrony pracy, a nie moge sie nadwyrezac i
jezdzic nigdzie sama poniewaz do tego wszystkiego mam nadciśnienie indukowane
ciążą i zagrożenie odklejeniem łożyska. Dzidziuś nie był planowany, ale bardzo
go kocham i mam nadzieje ze bedzie dobrze, ślub wzielismy bardzo szybko ze
wzgledu na dziecko, sprawy sie w miare ukladaja , mamy nowiutkie mieszkanie do
ktOrego wprowadzamy sie w maju, ale jest mi bardzo ciezko bo ze wzgledu na to
zebysmy mogli do maja zaoszczedzic jeszcze troche postanowilismy nie wynajmowac
na ten okres czasu nic wiec mieszkamy osobno u rodzicow, caly dzien siedze sama
w domu i gryze si4e z myslami jak to bedzie , maz potrafi doprowadzic mnie do
skrajnosci i wtedy objawy choroby nasilaja sie on po prostu mnie nie rozumie,
ale modle zeby to sie zmienilo bo sama nie dam rady. wiem ze to nie ma nic do
rzeczy i wiem ze nie powinnam zle o tym wszystkim myslec ze wzgledu na dzidzie
ale nie moge... sorki ze odbiegam od tematu i pisze o takich rzeczach tutaj

  Wpływ USG na płód.
Przy pierwszej ciąży miałam robione USG tylko 3 razy, mimo że leczyłam się na
toksoplazmozę(chorobę powodującą poważne uszkodzenia płodu). Przy trzecim
badaniu lekarz stwierdził, że synek rozwija się prawidłowo na 100 % i nie
uważał za konieczne ponowne robienie USG. Przy drugiej ciąży zaglądał do mojej
dzidzi 5 razy, ale z tego względu, że ciąża była zagrożona(odklejało się
łożysko, krwawiłam itd.). Jego zdaniem tyle badań w zupełności wystarczyło,
żeby stwierdzić, że córcia jest zdrowa. Przestrzegał mnie też przed częstym
robieniem USG. Wydaje mi się, że dużo zależy też od tego czy lekarz jest
dobrym specjalistą w odczytywaniu obrazu USG i czy ma dobry sprzęt.
Przyjaciele chodzili na USG co 2 tygodnie i częściej, przez całą ciążę. Lekarz
twierdził, że wszystko jest o.k. Tylko gdzie on miał oczy? Dzieciątko urodziło
się z tak poważnymi wadami, że zmarło po 2 tygodniach i teraz rodzice
przeżywają straszną tragedię... Nie chcę Was straszyć dziewczyny, ale jeśli
chodzi o USG to trzeba poszukać na prawdę świetnego fachowca...i raczej nie
żałować na to pieniędzy. Po co robić to badanie po kilkanaście razy jeśli
lekarz jest w tym temacie do kitu. Myślę też, że jeżeli znajdzie się takiego
dobrego specjalistę to kilka badań w zupełności mu wystarczy, żeby stwierdzić
czy dziecko jest zdrowe.

  plamienie i ból podbrzusza - 5 tydzień
Joasiu,
Nie martw się - ja plamiłam od 3 tyg ciąży... aż do 21go, choć potem już z
innych przyczyn. Najpierw to było poronienie zagrażające plus odklejanie
trofoblastu (potocznie: krwiaczek) a potem łożysko przodujące.
Całą ciążę przeleżałam i jestem...mamą 2 miesięcznego synka.
Brałam Duphaston, No-spę, Scopolan w czopkach i Magne B6.
Joasiu, wydaje mi się, że robisz wszystko co można i wszystko będzie dobrze.
tylko naprawdę leż plackiem - na siusiu i z powrotem do książki albo "na
seriale" ). Ja bym tylko radziła, żebyś zrobiła USG jeśli jeszcze nie miałaś.
Nie stresuj się brakiemecha zarodka czy innymi takimi, jeśli wyjda w badaniu,
natomiast warto sprawdzić właśnie czy nie ma krwiaczka. Wtedy czasami zmienia
się dawki Duphastonu, trzeba naprawdę leżeć i można się spodziewać jednego do
dwóch bardziej obfitych krwawień jeśli krwiaczek zamiast się wchłaniać po
prostu będzie schodził - nie będziesz się wtedy niepotrzebnie strasować takimi
większymi krwawieniami. Warto też zrobić badania na progesteron i beta HCG i
zobaczyć czy po Duphastonie jest to wszystko na dobrym poziomie, bo może trzeba
właśnie dać inne leki (na niektórych lepiej działa luteina dopochwowo albo
własnie Kaprogest w zastrzykach).
Ja leżałam od 3go tygodnia do 14go i wszystko przeszło... potem to łożysko to
już inna bajka.
Pozdrawiam gorąco i nie martw się. Baaaaardzo dużo kobiet niestety musi się
troszkę pomeczyć na początku ciąży.
Gosia

  boże mam zagrożoną ciążę ?
W drugiej ciąży też odklejało mi się łożysko, zaczęłam już krwawić. Stało się
to ok. 4 miesiąca ciąży. Brałam dopochwowo Luteinę i musiałam leżeć plackiem
przez miesiąc. Po tym czasie okazało się, że już jest wszystko ok. Pózniej do
końca ciąży mogłam już normalnie chodzić tylko musiałam trochę bardziej niż
inne ciężarne na siebie uważać. Córeczka urodziła się zdrowa i o czasie. Także
nie martw się. Będzie wszystko w porządku, tylko musisz w tej chwili ograniczyć
poruszanie się do mimimum. Pozdrawiam i trzymam kciuki!

  ciąża zagrożona = chore dziecko w przyszłości?
Moja ciąża też była zagrożona. Odklejało mi się łożysko, krwawiłam, miałam
silną anemię. To wszystko wiązało się z ryzykiem niedotlenienia płodu i
opóznieniem w jego rozwoju. Brałam Luteinę, musiałam leżeć plackiem przez jakiś
czas i córcia urodziła się zdrowa. Także nie martw się na zapas.

  Małe dziecko i zagrożona ciąża - kto przeszedł?
Moja druga ciąża była zagrożona(odklejało się łożysko). Musiałam przez miesiąc
leżeć plackiem w łóżku i jednocześnie opiekować się 2 letnim synkiem. Mąż
wracał z pracy dopiero wieczorem. Jedyną pomocą było to, że codziennie
przywoził nam obiad od teściowej(który jedynie musiałam odgrzać). Nie było mi
łatwo. Akurat była zima. Synek przesiadywał ze mną całymi dniami w łóżku.
Rysowaliśmy, czytaliśmy, oglądaliśmy bajki. Koło łóżka przygotowane były
wszystkie niezbędne rzeczy typu jedzenie(mąż rano przed wyjściem do pracy robił
nam śniadanie i ubierał synka), picie, zabawki, nocnik, chusteczki nawilżane
itd. Słowem wszystko, żeby ograniczyć moje wstawanie do minimum. W wekeendy mąż
zabierał synka do teściowej i na długie spacery, żeby mógł się wyszaleć, a ja
odetchnąć. Przy dobrej organizacji da się zrobić wszystko.

  co lepsze cesarka czy naturalny poród?
a z ciekawostek....
... dorzuce jeszcze, że stwierdzono u mnie za stare łożysko, to znaczy III
stopień, w czasie, kiedy powinien być II wynikające najprawdopodobniej z
ograniczenia przepływów w lewej tętnicy macicznej. Ponieważ dziecko było
prawidlowo rozwinięte, trzeba ten stan jedynie regularnie kontrolować. Jedną z
hipotez o przyczynie tego stanu rzeczy było przebyte cesarskie cięcie, jako ze
po nim wskutek jakichś zrostów mogą występować problemy z ukrwieniem macicy, co
prowadzi do szybszego starzenia się łożyska i w ogóle na przykład do jego
wcześniejszej niewydolności, co skutkuje na przykład wczesniejszym porodem lub
koniecznością wcześniejszego zakończenia ciąży. Albo, idąc dalej, może
prowadzić do odklejania się łożyska i naprawdę poważnych komplikacji. To tak na
marginesie w kontekście kolejnych, po "cesarce z wyboru", ciąż.
(choć równie dobrze mogły to byc jedynie przypuszczenia lekarza, nie mające
pokrycia w rzeczywistości)

  macica dwujamowa, częściowo przegrodzona
Ja mam macicę dwurożną (nie wiem czy z przegrodą, czy nie bo "kamerowania" nie
miałam).
4,5 m-ca temu urodziłam synka - to moja pierwsz ciąża. Wprawdzie przeleżałam
całą ciążę, głównie w szpitalu, bez możliwości siadania ale nie do końca były
to problemy związane z macicą (najpierw był krwiak/odklejanie trofoblastu,
potem przodująca kosmówka/łożysko, non stop krwawienia, cukrzyca, hipotrofia
płodu) -aczkolwiek jest taka możliwość, że łożysko źle się umiejscowiło, bo
w "rogach" nie miało gdzie a potem, po 32 tyg maluszek wolniej rósł, bo nie
miał miejsca.
Jak widzisz ufoludki "są" i rodzą zdrowe maluszki )))))))))
Bedzie dobrze!!! Jak już dostrwałaś do 21 tyg o batdzo dużo - teraz bardzo na
siebie uważaj, bo tygodnie do 29tyg są bardzo znaczące. W III trymestrze może
być sytuacja, że dzidziuś przestanie rosnąć ale to nic strasznego - on po
prostu będzie miał ciasno i się "zahiberuje" w takiej wielkości, w jakiej
będzie w stanie przetrwać w tak a nie inaczej zbudowanej macicy. Urodzi się
wtedy malutki (mój miał 2340g i 49cm) ale przyrośnie Ci na cycu błyskawicznie!
Jak masz jeszcze jakieś pytania to pisz na priv.
Pozdrawiam,
Gosia

  rower a ciąża
To swiadome ryzykowanie straty ciązy, jak upadniesz, to kosmówka, czy później
łożysko może się odkleić. Kilka wątków poniżej pewna dziewczyna opisywała jak
poroniła po upadku na nartach w 5 czy 6 tyg, nie wiedziała jeszcze, że jest w
ciąży i jeździła. A zwłaszcza w tak wczesnej ciąży to w ogóle wysiłek fiz nie
jest wskazany, do 14 tyg lepiej naprawdę bardzo na siebie uważac, zwłaszcza w
terminie przypadajacych kolejnych miesiączek.

  płeć na usg - "pomyłki"
U mojej kolezanki miała być dziewczynka. Usg robiła kilka razy w czasie ciąży i
za każdym razem lekarze twierdzili, że to dziewczynka.W dniu porodu lekarz
zrobił jej usg, gdyż podejżewali odklejanie się łożyska.Powiedział jej,że
będzie miała synka i urodził się chłopczyk.
Ja mam termin na 17.07. będę miała synka. Pozdrawiam.

  łożysko
W drugiej ciąży miałam łożysko częściowo przodujące. Przesunęło się i rodziłam
normalnie. Na razie nie masz się czym martwić. Jeżeli jednak pojawią się
jakiekolwiek plamienia trzeba szybko udać sie do lekarza(jeszcze tego samego
dnia). Dzięki szybkiej interwencji mam córeczkę. Okazało się, że łożysko
zaczęło się odklejać. Nie miałam krwawienia tylko plamienia.

  łożysko
Cześć
U mnie stwierdzono mniej więcej też ok 15 tc że mam łożysko przodujące
centralnie czyli że zakrywa ono ujście. Zalecenia lekarza były takie że nie
należy się przemęczać, wykluczone wieszanie firanek czy mycie podłód i nie
należy nosić nic powyżej 2 kg. Unikać też należy gorących kąpieli, lekarz
powiedział że najlepiej prysznic i bardzo letni bo za ciepła kąpiel może
spowodować odklejanie się łożyska. Musisz zwrócić uwagę na wszelkie plamienia i
od razu zgłaszać je lekarzowi choc z tego co wiem wystepują one raczej w
bardziej zaawansowanej ciąży. Ale nie martw się na zapas. Ja zaczęlam sie
martwić i niepotrzebnie bo moje łożysko grzecznie zeszło z ujścia 2 miesiące
później. teraz jestem w 37tc i wszystko jestw porządku. Powodzenia. Trzymaj
sie.

  badanie ginekologiczne
A ja Ci jednak radzę posłuchać tej szkoly, która bada dokladnie pacjentke. To
nie są badania inwazyjne! Nie mogą zaszkodzić! A Twoje dobre samopoczucie w
ciąży o niczym nie swiadczy! Ja w poprzedniej ciazy czulam sie wspaniale, a
stracilam dzieciaczka w 33 t.c. To nie była najprawdopodobniej niczyja wina, po
prostu wypadek, który rzadko sie zdarza (przedwczesne odklejenie sie łozyska
prawidlowo usadowionego). Gdybym chodzila do lekarza, który by mnie olewał i
nie badał, mialabym teraz okropne wyrzuty sumienia, ze nie dopilnowałam
wszystkiego i być moze przez to mój synek umarł!

  badanie ginekologiczne
mayorka napisała:

> A ja Ci jednak radzę posłuchać tej szkoly, która bada dokladnie pacjentke. To
> nie są badania inwazyjne! Nie mogą zaszkodzić! A Twoje dobre samopoczucie w
> ciąży o niczym nie swiadczy! Ja w poprzedniej ciazy czulam sie wspaniale, a
> stracilam dzieciaczka w 33 t.c. To nie była najprawdopodobniej niczyja wina,
po> prostu wypadek, który rzadko sie zdarza (przedwczesne odklejenie sie
łozyska
>

Z tego co opisałaś, to że badania ginekologiczne miałaś co wizytę nie uchroniło
Cię przed tragedią. Ja uważam, że takie badania są niepotrzebne, chyba że są ku
temu jakieś przesłanki. Jak to mój lekarz mówi " z ciążą to już tak jest - albo
wszystki albo nic". Może brutalne ale pewnie ma rację.
Pozdrawiam
Magda i 15t Emilka

  daleka podróż samochodem w 18 tc
Hej, ja byłam w 18 tyg na Majorce i było OK, ale tak długiej i forsującej
wyprawy samochodem, z całego serca Ci nie polecam. W miniony weekend
pojechaliśmy z Wawy do Karwii nad morze, droga miejscami okropna (remont),
czułam , że coś nie jest dobrze, w niedzielę w nocy wylądowałam w Szpitalu w
Gdańsku z krwawieniem, okazało się, że to nadżerka, a nie odkleja się łożysko,
ale wszystko jedno, przeżyliśmy to strasznie. Lepiej nie ryzykować, ten wyjazd
dał mi sporą nauczkę. Byliśmy w zeszłym roku samochodem w Chorwacji ( nie byłam
w ciąży) i powiem Ci, że jest to dość męcząca podróż, mimo, że mamy dobry
samochód z klimą, robiliśmy często przystanki itd. Ja bym nie ryzykowała!

  o co chodzi z podnoszeniem rąk do góry?
Zapytaj lekarza. To że DŁUGOTRWAŁE podnoszenie rąk do góry zwiększa ryzyko
odklejania się łożyska nie jest żadną nowinką. Oczywiście ułożenie ubrań na
górnej półce nie trwa długo, więc jako takie niczym nie grozi . Poza kwestią
łożyska, w ciąży gorzej funkcjonuje błędnik.

  odkleja sie kosmówka - czy mamy szansę?
GOSIU!!!
Droga Gosieńko jak czytałam twój list to jakbym ja to pisała rok temu to samo
co ty przeżywałam tylko że w 7 tyg. i też plamiłam poszłam do szpitala i
powiedzieli że to krwiak podkosmkowy dolnego bieguna jaja ppłodowego czyli
odkleja się łożysko maleństwo ma 3cm. a krwiak 1,5cm. leżałam tydzień lekarz
powiedział że to goi się 6 tyg.w szpitalu brałam te leki co wy i pozniej w domu
też i ciągle leżałam tylko wstawałam do łazienki przez dwa mc.pewien lekarz
powiedziałmi że w 18 tyg. popłynie a ja sobie powiedziałam że to on połynie i
chodziłam do innego lekarza, ale do 18 tyg. płakałam czy moje maleństwo
przezyje i w 20 tyg. nie było śladu po tym krwiaku jużw 15 prawie nic nie było.
Też martwiłam się że będzie upośledzone ale to moje dzieciatko owoc mojej
miłości ja z mężem u czyniliśmy cud, to jak to można ZABIĆ, bo może będzie
upośledzone, trzeba być cały czas dobrej myśli nie poddawać się, ja jeszce
miałam problemy bo miałam skurcze i groził mi poród wiec całą ciążę leżałam I
CO URODZIŁAM PO TERMINIE W 41 TYG. WYWOŁYWANY PORÓD CÓRA 3.970kg.56cm. ZDROWA
PIĘKNA ma diś 5mc.nigdy nie chorowała no może katar A WIEC PROSZĘ BĄDZ SILNA
POWIEDZ SOBIE ŻE NIEWIEM CO TO DONOSZĘ TĘ CIĄŻE U DOWODNIĘ WSZYSTKIM ŻE BĘDĘ
MIEĆ TO DZIECIĄTKO pozdrawiam trzynaj się cieplutko i jak coś będziesz miała
problem to npisz do mnie melia vip monika@interia.pl ja z chgęcią udzielę Ci
pomocy
Monika z Sandrą

  JAk wygląda krew @ w ciąży
W ciąży nie jest to miesiączka, choć bywa, że wygląda podobnie albo całkiem
identycznie. Zawsze jest to krwawienie patologiczne i wymaga konsultacji z
lekarzem. Na początku ciąży może się zdarzyć w terminie spodziewanej
miesiączki, wtedy zwykle oznacza niedobór hormonów odpowiedzialnych za
utrzymanie ciąży (mówiąc w skrócie), może się też zdarzyć w innym momencie, co
też zwykle jest kwestią problemów hormonalnych (w I trymestrze). Na szczęście
zwykle nie jest to groźne i przy spokojnym trybie życia z ew. uzupełnieniem
hormonów nie powinno się nic dziać. Ale bywa, że kończy się poronieniem.
W późniejszej ciąży problemy mogą mieć inne podłoże (np. łożysko przodujące,
odklejenie się łożyska itp.). Wtedy też trzeba szybko skonsultować się z
lekarzem, bo nie ma żartów. Dlatego nie można lekceważyć żadnego krwawienia w
ciąży, choć nie jest to też powód do paniki.
Wymądrzam się tyle, bo sama przerobiłam wszystkie te problemy w I trymestrze i
trochę się, chcąc nie chcąc, dokształciłam w temacie. I póki co jestem
szcześliwie w czwartym miesiącu

  34 tc i plamienia
Plamienia miałam między 4/5 miesiącem ciąży. Wyglądały całkiem niewinnie, ale
tego samego dnia pojechałam do lekarza. Dzięki temu udało się uratować ciążę,
bo okazało się, że zaczęło się odklejać łożysko. Radzę Ci jak najszybciej udać
się do lekarza. Oczywiście to nie musi być nic groźnego w Twoim przypadku.
Pozdrawiam i życzę wszystkiego dobrego.

  rzucanie palenia

Dokładnie.Napiszę trochę z medycznego punktu widzenia.
Istnieje zależny od dawki nikotyny związek między intensywnym paleniem
papierosów,a zwiększoną zachorowalnościa i umieralnością płodów.
Jest większe ryzyko wystąpienia:
-przedwczesnego odklejenia łożyska
-łożysko przodujące
-krwawienia w trakcie ciąży
-przedwczesne pęknięcie błon płodowych
-wcześnaictwa
-poronienia samoistnego
-zespołu nagłaej śmierci niemowlęcia
-obumarcie płodu
-mała masa urodzeniowa
-choroby ukł.oddechowego
-zmniejszona ilość pokarmu u matki
Ponadto dzieci matek palących rodzą się z mniejszą masą urodzeniową ciała
średnio o 250 gr.Wśród tych noworodków występuje zwiększona umieralność
okołoporodowa.
Niekorzystnymi następstwamizwiązanymi z paleniem tytoniu są:
-unieczynnienie hemoglobiny matczynej i płodowej na skutek działania tlenku
węgla czyli potocznie czad
-skurcz naczyń,spowodowany nikotyną,zmniejszający przepływ krwi przez łożysko
-mniejszy apetyt ciężarnej,a wskutk tego zmniejszona ilość przyjmowanych przez
nią kalorii potrzebnych do prawidłowego rozwoju płodu.
To tyle z punktu medycyny.

  wczesna ciaza a gimnastyka
Kiedy pierwszy raz byłam w ciąży (8 lat temu) - lekarz zabronił mi się forsować-
jego zdaniem spacery to było aż nadto wysiłku. Jako młoda , niedoświadczona i
naiwna - posłuchałam, choć nie było żadnych przeciwskazań czysto medycznych.
Przy drugiej ciąży byłam już o niebo mądrzejsza. Chodziłam na basen, jeździłam
na rowerze( od 4-go miesiąca tylko na stacjonarnym bo przerażała mnie wizja
ewentualnego upadku). Zeby całkowicie nie "sflaczeć" - ćwiczyłam ręce i nogi z
ciężarkami. O brzuszkach nie myślałam szczerze mówiąc - zaczeełam tylko
stosować kremy przeciw rozstępom. Z pewnością będąc w ciąży nie powinnaś skakać
( podobno istnieje ryzyko odklejenia się łożyska) Cała reszta, prócz brzuszków
o których nie mam zielonego pojęcia, będzie jak najbardziej ok. Nie forsuj się,
ale też nie rezygnuj z dbałości o formę i sylwetkę :))

  Jak obrócić dziecko w łonie matki?
37 tydzień?
Oj, zbyt późno. Maluszek już jest za duży, aby móc dokonać zmian w zbyt małej
juz dla niego macicy...
Też słyszałam o Pulsatilli, ale to bez porady homeopaty i tak by sie nie udało,
a wielkość ciąży obecnie i w dodatku sama wielkość maluszka zapewne te starania
i tak uczyniłaby daremnymi :(
Mój był tez ułożony posladkowo, w dodatku był to 34 tydzień ciąży.Już wcześniej
przybierałam różne dziwne pozycje- bez efektu.Pojawiły się krwawienia i cesarka
na cito. I szczęscie- pępowina była zbyt krótka, aby syn miał szanse zmienić
bezpiecznie pozycję..

A te krwawienia nie mialy związku z przyjmowanymi pozycjami. Łożysko zaczęło
się odklejać zbyt wcześnie.

  Ginekolog od problemowych ciąż!
Ginekolog od problemowych ciąż!
Witam serdecznie.
Szukam ginekologa, u którego mogłabym skonsultować wyniki badań. Moja córeczka umarła w 30 tc - odklejenie łożyska. Wyniki wyszły niejednoznacznie, ale moja lekarka JEDNOZNACZNIE stwierdziła że wszystko jest w porządku i to był tylko "wypadek-przypadek"! W najbliższym czasie mamy zamiar ponownie starać się o dzieciątko, jednak kolejnej straty już bym nie zniosła :( Jeżeli znacie jakiegoś lekarza od "problemowych ciąż" to bardzo proszę o namiary bo ja już nie mam siły się zadręczać... Nie musi być z Legnicy.
Pozdrawiam serdecznie i z góry dziękuję za wszelkie wskazówki.

  śmierć kobiety w FEMINIE z winy lekarzy?
o niezgodzę się z twoją opinią
mój syn urodził się w Feminie i tylko dzięki ludziom, którzy tam pracują
wszystko skończyło sie ok, przyjechałam do kliniki z krwotokiem wskutek
odklejajacego sie łożyska pod koniec ósmego miesiąca ciąży, wpadłam tam prosto
z pracy i bez uprzedzenia. W czasie kilkunastu minut mój syn był na świecie,
powiem krótko:URATOWANO NAM ŻYCIE!!!
haanny

  DRUGI BOBAS TUŻ PO PIERWSZYM DZIECKU!CO SĄDZICIE??
Dziewczyny, chciałabym Was przed czymś przestrzec. Akura wczoraj przeczytałam w
gazecie obszerny artykuł a tym jakie konsekwencje groża temu drugiemu dziecku,
urodzonemu w krótkim czasie po poprzednim. Ryzyko na krotką mete: niska waga
urodzeniowa, przedwczesny porod, rozszczepienie kregoslupa. Takze ryzyka
smierci noworodka w pierwszym miesiacu po urodzeniu jest czterokrotnie wyzsze,
niz u niemowlat, ktore urodzily sie po dluzszym czasie od ostatniej ciazy.Ale
sa tez skutki dalekosiezne, takie jak problemy z menstruacja i płodnoscia u
dziewczynek.
Takze mamie grozi bardziej niz zazwyczaj niedokrwistosc, krwawienia, czy zbyt
szybkie odklejenie sie lozyska.
Lekarze tlumacza to tym, ze po ciazy trzeba wiele czasu, aby odbudowac
naruszone zasoby kwasu foliowego i zelaza. Nieraz po roku jeszcze poziom tych
substancji nie powrocil do normy.

  pomocy!!!!!!!!!!
Właśnie on prowadził moję salę. mówił ze dobry z niego specjalista ale moją
koleżankę potraktował jak ostatnia ,,wywłokę". Miała 40 lat, gdy zaszła w ciążę
z 4 dzieckiem Dwoje jej zmarło z powodu odklejenia łożyska więć zapłaciła za
cesarkę. Lekarz kasę wziął i przekazał ją Kobylcowi, ten yeż chciał kasy a jak
nie chciał a dać to powiedział cyt ,,to niech panią rżnie kto chce" Mnie też
traktował jak ,,mięso",jedyne co mi powiedzial po porodzie ( dziecko nie
przżyło), to ,,następnym razem radzę się podszyC'' chodziło mu o szew okrężny

  Pomozcie!!!!
ja na forum ciaza czytalam, ze w I trymestrze kobiety braly ten lek, o ile
pamietam to jest on na odklejajace sie lozysko, ale nie moze moja pamiec jest
zawodna.
kwas foliowy nie zaszkodzi, nadmiar organizm wydali.
moze w Twojej rodzinie byly choroby neurologiczne, albo masz anemie i dlatego
lekarz zdecydowal sie na wieksze dawki?

  Ja paliłam i pale dalej!!!
przed ciaza palilam ok.30 papierosow dziennie. gdybym w dniu w
ktorym urodzil sie moj syn siegnela po papierosa, zabilabym go tym.
2 miesiace przed terminem zaczelo odklejac mi sie lozysko.
wywnioskowalam, ze to bole zwiazane z obsuwaniem sie dziecka w
miednice. stres, nerwy, niepwenosc. no i nieustajaca mysl o
papierosie. pod koniec tylko 1/5 lozyska jeszcze byla przyklejona.
papieros zanieczyscilby ta resztunie tlenu jaka jeszcze mogl
pobierac.
jak nikt wiem, co oznacza zerwanie z nalogiem. i jak nikt wiem, ze
poddanie sie temu nalogowi kosztowaloby moje dziecko zycie.

btw. teraz oczywiscie znowu pale. motywacja do niepalenia wyszla z
brzucha i raczkuje juz wlasnymi sciezkami.

  źle umiejscowione łożysko
źle umiejscowione łożysko
Przypomniałam sobie, że jednen z lekarzy robiących mi USG powiedział, że
łożysko jest źle umiejscowione, dlatego zaczęło się odklejać i to mogło być
przyczyną obumarcia ciąży. Powiedział, że to ( tzn. złe umiejscowienie
łożyska) zdarza się w pierwszej ciąży, ale w następnej już się nie zdaży. Nie
mogę nigdzie w necie nic znaleźć na ten temat. Czy któraś z was miała
podobnie, albo zna taki przypadek? Chciałabym uwierzyć w jego słowa, znaleźć
na nie jakieś potwierdzienie. To, nawet jeżeli nie ułatwiłoby mi pogodzenia
się z sytuacją, dałoby mi wiarę, że następnym razem się uda. Że warto
próbować, że jest nadzieja...

  Poronienie w 21 Tyg. Ciąży - kto przeżył to samo ?
Ja straciłam swoje maleństwo w 22 tygodniu. Nagle odeszły mi wody, a później to
wszystko samo się potoczyło. Poród drogą naturalną i łyżeczkowanie, ponieważ
łożysko nie chciało się odkleić. Teraz mijają trzy miesiące od tej tragedii
jestem po wszystkich badaniach, wyniki są bardzo dobre więc moja ginekolożka
powiedziała, że możemy rozpocząć starania. Bardzo mi pomagają rozmowy z moim
psychiatrą. To on powiedział, że najlepszym lekarstwem na mój szybki powrót do
równowagi będzie kolejna ciąża. Mój mąż bardzo mnie wspiera.
Trzymaj się cieplutko wiem co czujesz.
Pozdrawiam Kasia

  Uraz okołoporodowy - czy mogło być inaczej ??
Wydaje mi sie ze to nie sama cesarka jest powodem naszych problemow, tylko
cos "dzieki" czemu ta cesarka sie odbyla. Jesli z ciaza i z matką wszystko jest
ok to zaczyna sie od porodu naturalnego (w wiekszosci). Ja mialam cesarke z
powodu odklejajacego sie lozyska i mysle ze tu sie zaczelo. Te kilka krwotokow
nie pozostalo bez wplywu na dzidziusia, a juz napewno ta ostatnia Niagara :D
Kiedy bylam w szpitalu spotkalam sporo dziewczyn ktore przez kilkanascie godzin
probowaly urodzic i w koncu i tak trafialy na stol. Potem dlugo nie mogly dojsc
do siebie umeczone porodem i operacja. Takie cos tez musi byc straszne dla
rodzacych sie dzieci - przypuszczam ze wiele z nich ma pozniej rozego rodzaju
problemy.To takie moje przemyslunki
Pozdrawiam
marta

  Jakie sa przyczyny WNM,ON czy moze ktos wie??????
Leki poddtrzymujące ciążę zagrożoną (są 2 rodzaje nie pamiętam nazwy),anemia w
ciąży, antybiotykoterapia, długi , ciężki, żle prowadzony poród - owinięcie
pępowiną, zielone wody, odklejenie łożyska, wypychanie dziecka przez lekarza
czy położną, ale bardzo też niebezpieczny szybki i wywoływany
farmakologicznie. Żółtaczka też długo się utrzymująca...a wszystko z braku
tlenu...Wiele zależy od nas samych mamy, wiele od tego jaki będzie poród,
chociaż... ja w ciąży super- żadnych problemów, ale poród długi - 10 godzin -
zielone wody - nawet seledynowe i łożysko jakieś nie takie ( miałam
łyżeczkowanie...)i tylko to. Rechabilituję Misia od 6 miesięcy - asymetria i
WNM.

  Krwawienie we wczesnej ciazy
Krwawienie we wczesnej ciazy
Drogie Mamy!
Szukam dobrej rady a przede wszystkim wspracia: jestem w 9 tygodniu ciazy,od
jakis trzech tygodni mam co pare dni powracajace lekkie krwawienia.
Bardzo sie martwie cala sytuacja,choc wg prowadzacego mnie lekarza nie ma
powodu do niepokoju: malenstwo rozwija sie prawidlowo,rosnie i ma sie dobrze!
Jednak mnie osobiscie bardzo martwi ta cala sytuacja!
Podobno mam za malo progesteronu i odkleja mi sie w niewielkim stopniu
lozysko.Dostaje leki,szanuje sie ale niepokoj pozostaje!
Czy ktoras z Was podobnie przechodzila ciaze???
Jakie mam szanse i rokowania na przyszlosc???
Bardzo Was prosze o pomoc....

  Krwawienie we wczesnej ciazy
Ja jestem teraz w 18 tygodniu ciazy. Dwa razy we wczesnych tygodniach mialam
krwawienia, raz dosc silne a raz takie plamienie przez kilka dni, male ale
uproczywe. Moj lekarz mnie badal za kazdym razem, zbadal tez wydzieline-krew. I
powiedzial ze wszystko jest ok. Stwierdzil ze 25% kobiet miewa krwawienia,
ktore nie zagrazaja ciazy. No i sie uspokoilam. Ale cos piszesz ze lozysko sie
lekko odkleja a to moim zdaniem trzeba by jeszcze skonsultowac przynajmniej z 1
lekarzem. Trzymaj sie i daj znac co dalej

  pierwsze tygodnie ciąży
Co do opalania ja jednak się bałam i byłam ostrożna - siedziałam w cieniu.
Chodziło mi nie o oparzenie słoneczne przed którym mogą ochronić kremy z
filtrem, lecz o nagrzanie organizmu, i przekrwienie, co może spowodować albo
poronienie albo poród przedwczesny czy odklejenie łożyska w zaawansowanej
ciąży. Nawet w czasie okresu nie powinno się przecież opalać ze względu na
ryzyko zwiększonego krwawienia.

  pępowina dwunaczyniowa
Mój syn miał taką pępowinę. Nie mogę jednak powiedzieć jaki wpływ to miało na
jego zdrowie/życie bo ciąża zakończyła się przedwcześnie z powodu odklejającego
się łożyska. Na edziecku miałam kontakt z dziewczyną, która urodziła zdrowe
dziecko (z taką właśnie pępowiną). Była pod większą kontrolą. Chodziła do
lekarza z Kliniki CSK w Katowicach-Ligocie.

  Szukam nadziei
Szukam nadziei
2 miesiące temu straciłam synka. w 7 miesiący ciąży, z powodu całkowitego
odklejenia się łożyska.
nie chce na ten temat pisać, jeszcze bardzo boli.
ale wiem, że chciałabym ponownie zajść w ciążę, chciałabym mieć drugie
dziecko. Mam pytanie czy są tutaj dziewczyny, które po podobnym do mojego
doświadczeniu mają dzieci? Jak szybko można zacząć się starać? oczywiście z
punktu widzenia organizmu, bo wiem że psychicznie u każdego jest inaczej.
z góry dziękuję za odpowiedzi.
Mia

  Szukam nadziei
Mia!
Mam nadzieję że moja spóźniona odpowiedź jeszcze się na cos przyda.
Ja straciłam mojego syna Mateuszka w 33 tc z powodu odklejenia łożyska. Badania
histopatologiczne i sekcja zwłok synka nie wykryły przyczyny.Do dzisiejszego
dnia nie wiem co się stało. Miałam cc ze wzgledu na krwotok.
Po 7,5 mc od porodu zaszłam w kolejną ciążę, która przebiegała nie licząc
ogromnego strachu w zasadzie bezproblemowo. Szymonek ma teraz pół roczku i jest
zdrowym i wesołym dzieciaczkiem. Jestem szczęśliwa że mam Szymona ale też
tęsknię za jego braciszkiem Mateuszem.

  Szukam nadziei
Ja przepraszam, jestem tu gościnnie.Jestem mamą wcześniaczka 34tc. Urodził się
z powodu odklejającego się łożyska przez cc. Na początku zaczął mnie boleć
brzuch, dali kroplówkę i dalej bolał, w nocy wstałam do ubikacji i zobaczyłam
krew. Potem już wszystko potoczyło się bardzo szybko. Chciałam Was spytać czy u
Was to potoczyło się tak szybko, że już nie było szans, czy byłyście za daleko
szpitala, jak to było?Wszystkiego dobrego swoją drogą, życzę powodzenia z drugą
ciążą, na pewno będzie wszystko dobrze. Pozdrawiam>pa

  bol
u mnie cala sytuacja jest dziwna...na karcie wypiswoe ze szpitala pisze tylko,
ze dzidiza marwta , ze umarla poza szpitalem ( a tego nie wie nikt) i ze
przyczyna odklejenie lozyska i krwotok, nastepnie anemia.
lekarze mi mowili, ze nie wiedza dlaczego, ze moze to paracetamol (ktory bralam
jakies 3 dni na 2 trymestrze na polenie lekarza) i tym podobne bzdury.
Zrobilam TORCH test, negatywny, USG w porzadku.I znalazlam lekarza, ktory jako
jedyny dokladnie przestudiowal dokumentacje ciazy, kompletna.
Wg niego gestoza. Mialam wszytskie objawy, ale zaden lekarz , i w szpitalu , i
gin prowadzacy ciaze nie widzial, nie chcial widziec tego.a byly wszytskie
objawy gestozy, Synek przestal rosnac od 30/31 tc, urosla tylko glowka, cialko
na poziiomie 31 tc.
Badania - TORCH, zes[pol antyfosfolipidowy...poszukaj na formu poronienie
temat badania po...
Trzymaj sie, wierze , ze Ci sie uda

  Szukam pacjentek dr Kudły
Gochagocha najmocniej cię przepraszam. Absolutnie nie był to powód odejścia
mojego syna. Straciłam dziecko w 6 miesiącu przez odklejające się łożysko,
silne krwotoki i dużą infekcję. Po sekcji okazało się, że pępowina miała dwa
naczynia. Ale nie miało to wpływu na ciążę.

  Gdańsk - lekarze w szpitalu Wojewódzkim
Polecam dr Doeringa. Przeniosłam się do niego kiedy zaczęłam mieć bardzo
poważne problemy z donoszeniem ciąży(odklejanie się łożyska). Donosiłam
szczęśliwie i teraz mam śliczną zdrową córeczkę. Wcześniej monitorował moją
pierwszą ciążę pod kątem wpływu toksoplazmozy na mojego synka(badania USG).
Bardzo dobry lekarz.

  GDAŃSK - Lekarze w Szpitalu Wojewódzkim
Ja chodziłam do dr Doeringa. Przyjmuje prywatnie we Wrzeszczu(ma super sprzęt
USG i jest w tym badaniu świetnym specjalistą). Oprócz tego pracuje w
Wojewódzkim na położnictwie. Szczerze go polecam. Wiele osób zarzuca mu, że nie
jest zbyt rozmowny i szybko załatwia pacjentów(wizyta u niego trwa ok. 15
minut). Moim zdaniem jest po prostu konkretny. W pierwszej ciąży leczyłam się
na toksoplazmozę,umierałam ze strachu o synka, a dr Doering zapewniał mnie, że
dziecko jest zdrowe i tak jest. W drugiej ciąży odklejało mi się łożysko i
dzięki niemu jestem mamą ślicznej dziewczynki. Oboje z mężem uważamy, że jest
bardzo dobrym lekarzem. Poleciłam go kobietom w mojej rodzinie i znajomym.
Wszyscy go chwalą.

  :):)....a ja jestem specjalistką .....
..najwięcej kłopotów miałam w drugiej ciaży- od 4 tc
plamienia......skurcze....w 9tc krwawienia....w 15 tc krwotok...w 17 tc zbyt
nisko łożysko i znowu odklejanie....rozwarcie szyjki...2 razy miałam zakładany
okrężny szef i 2 razy spadał...w 21 tc odejscie wód płodowych i
infekcja....brałam b.b.b.b.b długo gentamycynę....infekcja wracała, więc
kontakt z antybiotykiem był do końca ciąży...duze rozwarcie, dziecie w
poprzeczce, bez wód....Synek nie miał żadnej ruchomości.....a ja beż żadnego
komfortu psychicznego- ciagle słyszałam, że to tylko kwestia godzin...i pozbędę
sie "kłopotu".....płakałam.....i zwiększała sie moja więź z synkiem....juz
jeden był w domu- mąż chciał córkę- a ja chciałam donosic zdrowe dziecko....ale
mówiłam do niego- syneczku...jeśli będziesz chory- to będę Cie tak samo
kochać...moze jeszcze bardziej:)...ale tylko bądź....teraz ma 14 lat.....zdrowy
i zdolny.....w ciaży byłam przekonana, że nie będzie słyszał...to nic - mówiłam
sobie- to nic..... W moich dwóch ciazach dowiedziałam sie...że leki to nie
wszystko- najwazniejsze jest leżenie...że najwiecej organizm musi zrobić
sam.....i że nie wolno sie poddawac...wiem...w szpitalu...wśród nie zawsze
przyjaznych osób- jest tak cieżko nie załamać sie...teraz mam forum...siedze z
zagrożona ciaża w domku....niekiedy posiaduję przezd kompkiem....wśród mądrych,
życzliwych duszyczek....DZIĘKUJĘ WAM, za to...ze JESTESCIE takie WSPANIAŁE!!!!

  Niepokój duszy...i ciała...
Niepokój duszy...i ciała...
Hejka...po odstawieniu Progesteronu wytrzymałam tylko "chwilę"....moja
przysadka wcale nie pobudziła się...i buuuz piątku na sobotę nocne
krwawienie...nocne gonienie do szpitala...

Strach....
Strach....
Nasze maleństwo pomachało rączkami...patrzyłam pierwszy raz nie na
nie...tylko na kosmówkę-łożysko- sama nie wiem...czy to jeszcze
kosmówka...czy juz łożysko...och....lekarz potwierdzil- nie odkleja
się..jeszcze nie....
Od odstawienia prpgesteronu brzuszek miałam jak worek kamieni...
Bałam sie czasu kiedy łóżysko ma przejąć swoje funkcje- w każdej ciąży byly
krwotoki...teraz łudziłam sie ze nowy hormon pomoże....
Leze....wstaję z kamiennym brzuszkiem...pełna lęków- do toalety...i z
powrotem poleguję....niech już zadziała ten progesteron...niech już
działa...jejku...po co mi przerywali te zastrzyki......
Jestem pełna pretensji...że pozwoliłam...przecież ja wiem...wiem lepiej jaki
mam organizm.......
Poczucie winy...pewnie nawet niesłusznie....
Zyczę sobię dobrego...tak bardzo chcę..aby już wróciło dobre.....
WAM życzę najlepszego........NAJLEPSZEGO!!!!!!!!

  Jakie jest znaczenie leżenia...
Tak, masz trochę racji w tym, że leżenie bywa "na wszelki wypadek". Zdarza się
to zazwyczaj w pierwszych tygodniach ciąży, gdy nikt nie jest w stanie określić
przyczyn plamienia (które jest zawsze oznaką zagrożenia wczesnej ciąży)lub
lekkich bóli. Leżenie nie pomoże jednak, gdy zarodek ma wadę genetyczną, lub
został uszkodzony infekcją wirusową lub środkami farmakologicznymi lub innymi
toksynami. Lub np. tokspolazmozą. Wtedy i tak musi obumrzeć. Jeżeli jednak
przyczyną plamienia jest lekko odklejony trofoblast, to leżenie jest wskazaniem
oczywistym - wypoczynek i brak wstrząsów pomoże. Takie odklejenie jednak wyszło
mi na USG dopiero w 8 tyg.c., a plamiłam od 4. I od 4 tyg zalecono mi leżenie.
Okazało się, że słusznie! Leżenie jest więc wskazane gdy pojawiają się kłopoty
a nie można ustalić przyczyny - nie zawsze pomaga (nie na wszystko) a jednak w
niektórych przypadkach jest zbawienne.. Moim zdaniem warto zaryzykować
leżakowanie - zawsze można być tym przypadkiem, gdy leżenie uratuje ciążę. W
późniejszej ciąży zazwyczaj wskazania do leżenia są już bardziej jasne: np.
przedwczesna czynność skurczowa macicy, odklejenie łożyska itp. A bardzo
wczesna ciąża z problemami to trochę ruletka..
pozdrawiam.

  mam dzisiaj doła...czy bedzie dobrze?
Rendziaczku!!!
...ja też przeżywam strach- moja poprzednia ciaża była tak bardzo podobna w
scenariuszu- w tym samym tygodniu pierwsze plamienia...w 16 tc masywny
krwotok...ciagłe skurcze...w 20 na usg łozysko przodujące i nowe
odklejanie.....a wczoraj byl pierwszy dzionek 21tc...w tamtej ciaży byłam już
rano bez wód i z wielkim rozwarciem- a tu nie.....i wierzę, że odgoniłam tę
zmorę! Rendziaczku- przeszłas horror- ale to już inny seans:) Los doswiadczył
Cie strasznie..Teraz jestes bogatsza w doswiadczenia, które będą wspomagać
Twoją czujnośc...Biegamy teraz z każdą niedyspozycją- i wiem, że to jest
gwarancją donoszenia ciąży...Dbaj tylko o siebie! DBAJ! Jejku..ja wierze, że
będziemy w grudniu biadolić już na inne tematy- zupki, kupki, pieluszki- i my-
obolałe...szczęsliwe:):) och...oczy mam już zaszklone....Twoje strachy będą
siedziec w wirtualnym kącie:):)...moje , i innych razem z nimi:)

  NASZA LISTA :)))))))))
mayorka (Asia), 26 lat, termin 21.XII.2004, druga ciąża

Pierwsza ciąża przebiegała wzorcowo, jednak zakończyła się tragicznie
obumarciem w 33 tc ( nastąpiło przedwczesne odklejenie łożyska prawidłowo
usadowionego), w wyniku czeko urodziłam przez cc martwego synka Mateuszka (to
już rok...)
Obecna ciąża jest ciążą podwyższonego ryzyka ze względu na tamto wydarzenie. Na
razie brak niepokojących objawów, lecz ogromny strach i lęk...Planowana cesarka.
Och, zeby był juz grudzień...

  CZWARTKOWE USG !!
Peri!!!!
.....jak zwykle sie boję- nocja była taka przewracana z boku na bok...czułam
parcie nie tylko na pęcherz....wszytsko w dole mnie bolało- wziełam isoptin,
nospę.....usilowałam zabić czas przyjemnymi myślami...teraz do 17.30 będę
czekac na A- az wróci z pracy....uśmiechalam sie do niego...ale czekalam aż
pójdzie do pracy- by się w spokoju wypłakać...robil mi zastrzyk...herbatkę do
leków....usłyszałam kilka przykazań- leż...zjedz...odpoczywaj:)...Wiem...że
dzisiejsze usg niewiele zmieni- pewnie łożysko jeszcze nie pogalopowalo do
góry....dzidzia nie pokaże płci...och- oby tylko zostało wszytsko jak bylo-
boję sie- że moge mieć rozwarcie...albo nowe
odklejanie....albo...och...NIE......wiesz dobrze- kobieta w ciaży boi się
wszystkiego:) Dzisiaj tyle dziewczyn biegnie na usg...będzie dobrze, będzie
dobrze, bedzie dobrze- z każdą z nas:) Dzieki Ci Peri...za ciepłą
otuche...wiesz- wczoraj zastanawialismy sie- jak to jest z Twoimi zastrzykami w
brzuszek...śródskórnie....to pewnie boli....powiedz, dlaczego muszą być
podawane tak blisko maluszka....czy macica wówczas reaguje szybciej na
lek?...czy robisz je sama- czy Twój mąż?...czy sa efektywne??????? Dziękuję
Peri...

  no i po.....:(
Ewciu.....
pewnie, że chce wiedziec jeszcze więcej....:) Przeszłam kiedys inaczej- tzn
łożysko było tylko brzeżne i poszło do góry....teraz wybudowało się jednak na
ujściu- każde usg pokazuje- ze mu coraz lepiej w takim dole:)........a Artuś
układa się nad nim w poprzek- bo mu tak wygodnie????? Znam termin cc....i
uwierzyłam- że do niego doczekam...i nie mam zamiaru pozwolic- by mialo sie ono
odkleić....ma trzymać.....nie plamie już...i nie krwawiłam już długo....tzn-
jest lepiej....nie będę dźwigać...i stresować sie- to łożysko ma komforto ze
mną:):) a tak...poza żartami- to napisz mi Ewuniu ......napisz- czy donosiłaś
ciąże do optymalnych warunków dla maluszka....ile on ważył...bo boję sie- że
jak cieższe- i większe dziecie- to bardziej prze na dolną czesć macicy- i ona
sie wówczas rozciąga...i łożysko może sie oderwac.....och napisz ..proszę

  dzis PIATEK perissko trzymak kciukasy!!!
Mój SKARB
Kochane!!
Będę miała SYNA.
Bei, usiądź... ;) Mój syn ma już imię: Artur. Artek, Artuś...
Wymiarami odpowiada 16t.6d., więc kończymy 17 tydzień...
Główka 3cm.
Łożysko na ścianie przedniej, bez cech łożyska przodującego.
Szyjka macicy 3,8cm, ujście wewnętrzne zamknięte.
Cech oddzielania trofoblastu/odklejania łożyska brak :)

WSZYSTKO w najlepszym porządku (na ten etap ciąży, bo dopiero w 23/24 tyg.
ocenia się serce (czy są wady).

Jestem wykończona wzruszeniami. KOCHAM mojego maleńkiego synka !!! :))
Będę miała dwóch urwisów ;) - z 3 letnią różnicą wieku.

Teraz modlę się o jego zdrowie. I będę drżała każdego dnia, aż do porodu, i po
porodzie też... całe życie :)

Po cichu Wam powiem, że liczyliśmy z mężem na córeczkę - ale... kilka sekund i
mój umysł i serce wykonały natychmiastowy zwrot. Gdy się już dowiedziałam - nie
zamieniłabym mojego małego nienarodzonego synka na żadne inne dziecko.

Całuję Was bardzo mocno !!!

PS. Bei, wierzysz, że Perissa też ma w brzuszku małego Artusia? ;))

  zbyt mala waga???co sadzicie?
moja dzidzia w 30 tyg( usg-1.02) wazy niecaly 1kg(1000gram).Bylam w szpitalu z
okazji gestozy a wyszlo ze bede miala dziecko hipotroficzne-tzn takie z niska
waga urodzeniowa.Podobno jedno z drugim lubi isc w parze:(.Ciaze rozwiaza
szybciej przez cc.Tak jak wspomniala kolezanka najwazniejsza jest glowka- u mnie
pasuje na 29/30 tydzien ale za to nozka na 27 a brzusio na 26!.Z tego co mowili
mi lekarze moje dziecko bedzie wygladalo jak zaglodzone- to sie oczywiscie
wyrownuje!!Takie dzieci konczac rok waza w okolicach 7 kg.takie chude
malenstwa.Jesli mialabys oznaki hipotrofi plodu lekarz na 100% by Ci
powiedzial/zapisal w karcie ciazy.I nie sugeruj sie kalkulatorami.Kazde dziecko
ma inne cechy-lacznie z waga.jesli na nastepnym usg lekarz stwierdzi niewielki
przyrost lub nawet w ogole to zapewne rozwiaza ciaze szybciej.
ps.jak to oni mowia fachowo-niewydolnosc lozyska-nie dostarcza tyle wartosci
odzywczych ile trzeba.Obderwuj ruchy dziecka.Jak zauwazysz drastyczny spadek
jedz do szpitala.Niewydolne lozysko moze szybciej zakonczyc swoja prace, odkleic
sie itd.-trzeba sie bacznie obserwac!powodzenia

  stan przedrzucawkowy
stan przedrzucawkowy
straciłam Jasia w 26 tygodniu ciązy. Zdecydowano się na cesarskie cięcie bo
łożysko się odklejało i moje ciśnienie dochodziło do 190/110 ( moje normalne
to 120/80). Teraz mijają 2 miesiące od cc i nie mogą mi uregulować ciśnienia,
pozostał też białkomocz. Czy to normalne?

  strach
strach
Pierwsza dzidzie stracilam w 35tc, odklejenie lozyska, lekarskie zaniedbanie
i diagnoza - na 90%gestoza...To bylo przed 4 miesiacami.Porod - cc.
I teraz - bardzo, bardzo chce dzidzie...ale to naprawde bardzo.planujemy za
rok, o tej porze. Ale-podejrzewam , ze jestem w ciazy juz teraz. Boje sie
zrobic test, boje sie rozczarowania...Przytulanka tylko 3 razy i to z gumka,
wiec szansa mala...i niepokoi mnie, ze @sie zpoznia 7 dni, bola mnie piersi,
sisuiam jak najeta... i ciagle bym spala...Moze wmawiam sobie, od silnego
pragnienia dziecka wydaje mi sie, ze jestem w ciazy...
boje...bo jesli jestem-rana po cc jest swieza, a najbardziej sie boje, ze
moglabym i te dzidzie stracic, ze ta gestoza sie powtorzy...
Powiedzcie mi, ze nie bedzie zle...

Ewa
mama Aniolka Jovana (24.06.2005)
www.republikadzieci.org/problemyiniepokoje/strata/pamiec197.htm

  Łożysko na przedniej ścianie brzucha..
Witaj, w obydwu ciążach miałam łozysko na przedniej ścianie... dzieci całe i
zdrowe. Wydaje mi się, że jedynym problemem jest ryzyko przodowania takiego
łożyska. NA każdym kolejnym USG lekarz sprawdzał, że się nie odkleja i ...
chyba nie przesuwa do porodu... ale nic sie nie działo. Trzeba sprawdzac i
tyle. Będzie dobrze, takie łozysko to nie wada... Mada

  plamienia w drugim trymestrze
plamienia w drugim trymestrze
Witajcie, część z Was już mnie może kojarzy... Mam za sobą dwie ciąże
biochemiczne i poród przedwczesny w 23 tc. Obecnie jestem w 20 tc kolejnej
ciąży. W 19 tc miałam kilkugodzinne, lekkoróżowe plamienie. Wczoraj wróciło i
jest tego trochę więcej, choć nadal nie niewiele i nie utrzymuje się w sposób
ciągły. Nie towarzyszą mu żadne skurcze ani bóle brzucha. Byłam z tym już dwa
razy na Izbie Przyjęć, ale żadnej diagnozy nie otrzymałam. Szyjka bez zmian,
zamknięta z obu stron, pessar trzyma, wody w normie, z dzieckiem wszystko ok,
brak cech łożyska przeodującego czy odklejającego się. Posiew z szyjki i
badanie moczu dobre. Lekarze zbyli mnie stwierdzeniem, że to się zdarza... że
może podrazniaja mnie leki, które przyjmuję dopochwowo (luteina i
przeciwzapalne brane profilaktycznie ze względu na pessar). Tak na praedę
jednak nikt nie umie mi powiedzieć co może być przyczyną, a ja umieram ze
strachu... :( Może Wy macie jakiś pomysł z własnego doświadczenia? Może jest
coś, co powinnam jeszcze zbadać? No i czy jest ktoś, kto miała takie
plamienia o niewyjasnionym pochodzeniu w drugim trymestrze i wszystko dobrze
się skończyło?

  łożysko centralnie przodujące i niejednorodne
łożysko centralnie przodujące i niejednorodne
moje drogie... wiem że o łożysku przodującym już było... ale ja mam chyba
tyle problemów ciążowych że mogłabym nimi obdzielić niezły oddział
patologii... piszę z prośba o odpowiedź dziewczyny którym udało się mimo
podobnych problemów.... mam łożysko nachodzące na ujście szyjki, odklejające
się, na odcinku około 8cm niejednorodne stąd od 12 tyg ciąży mam
krwawienia... teraz jestem w 19 tyg... i leżę już 8 tygodni w łóżku...
ostatnio dowiedziałam się że mam zbyt duży brzuch, lekarz podejrzewa
wielowodzie... ale jest jeszcze za wcześnie by to jednoznacznie stwierdzić...
strasznie się boję o moją córeczkę... o jej życie... robię wszystko żeby
donosić ją chociaż do 34 tyg ciąży... wtedy będę o nią spokojniejsza... teraz
jestem zrozpaczona, proszę chociaż o odrobinę nadziei....

  łożysko centralnie przodujące i niejednorodne
przygotuj sie tylko na dłuuugie leżenie...
i na pewno bedzie dobrze....pewnie Ci sie te łożysko wygięlo w łuk?....ja w
poprzedniej ciaży miałam wielkie odklejenia...teraz było male i szybko sie
przyroslo...
Poprzednią ciażę cała leżałam na patologii....teraz też powinnam- co wizyta- to
muszę tłumaczyć- że nie jest tak xle jak to wygląda z badań...więc leże w
domu....LEŻE...to jest warunek utrzymania ciaży.... Ty tez wyleżysz :):) i
doleżysz...i pewnie więcej niz zaplanowałaś te niezbędne minimum:):) i tego Ci
życzę.... Wiesz....masz jeszcze tyle czasu- łożysko- jest jak "nowotwór"-
zrasta sie z naczyniami krwionośnymi- i jak będzie rosnać- to na pewno- w
miejcu "wypaczenia" będzie rozciągane- i wówczas przyrośnie sie do ścianek
macicy.....moje odklejenia w poprzedniej ciazy były wielkie- i
co........przyrosły:) jestes pod opieką- więc bezpieczna...och...Życzę Ci
najlepszego- w tym najpiekniejszego uśmiechu maluszka z tej ciaży-
zdrowego...i "grzeczbego"...:):) a Ciebie utulam- nie mart sie..będzie DOBRZE!

  łożysko centralnie przodujące i niejednorodne
Miruś......
wielowodzie- malowodzie- jejku- wejdź na mój watek- pomożcie- napisałam mi
dziewczyna- jak jez z pomiarami wychodzilo.....taka huśtawka:):)liczę na to- że
wahania AFI...to jakas "norma"
Łożysko........wyleżysz...ja całą ciąże z Jędrkiem od 3-4 tc do 40 tc
leżałam......
pocieszę Cię..że magnez(s) to lżejszy lek....masz w obronie jeszcze fenoterol-
ginowie podadza go- jakby co- i na pewno poradzi sobie ze skurczami.....we mnie
nikt nie wierzyl:)..medycyna nie dawała mi żadnych szans:)
Byłam bez wód...z poodlkejanym
łożyskiem..krwawiłam....rozwarcie...skurcze...infekcja....antybiotyk- który
mial pouszkadzać mi dziecko...
Miruś...mój syn ma prawie 15 lat.....nie zna antybiotyku...buty nosi 44 i
jeszcze mu noga urosnie...jest szóstkowym
uczniem...lubianym...miłym..grzecznym..przystojniakiem:):):)
Będzie dobrz...lez..leż..
a drogi...niech Cie kierowca wiezie powoli...niech Cie nie
wytrzęsie...odchylisz sobie fotel...wex poduszki..pod pupę..pod
lędźwia.....będziesz mogła klaśc sie lekko na bok- wówczas podusia pod brzuszek
ze skarbem.....dowiesiesz swoje cudowne jajeczko.....
tak myślę..że jak jest niejdnorodne- to potrafi się w łuk wyginać...a jak sie
leży...i ciaża rosnie- to naciagają sie scianki- i tak fizycznie łożysko
zaczyna przylegać...więc się przyrasta....odkleja sie przy szyjce...bo tam
waski worek miesniowy- jakim jest macica- rozszerza sie...więc koniecznie leżeć-
by jak najmniej mogło sie oderwać...
ja Ci zycze POWODZENIA...a Ty nie dziękuj:)....pomyślnego rozwiazania:)

Bea i 31 tc Artuś

  Kochane dziewczyny trzymajcie kciuki.....
Kochane dziewczyny trzymajcie kciuki.....
....za Madzie i Kruszynke! Jej stan pogorszyl sie ( wlasnie dzwonilam do
Tomka, jest we lzach), podobno lozysko sie odkleja i znaleziono jakies
paskudztwo, jakiegos wirusa, sama juz nie wiem jak to sie nazywa bo mi sie
rece trzesa...lekarze,jak to lekarze, chca "czekac", nic czlowiekowi nie
wytlumacza...

Z tego co Tomek mi mowil to Madzia miala duzo, duzo stresow, niepotrzebnie
sie tak wszystkim przejmowala, wiec sie modla zeby to byly tylko "stresy" a
nie jakies paskudstwo...powiedzieli mi "steptocoque" to jest chyba jakis
gronkowiec czy cos, prosze, jak sie ktoras na tym zna to prosze niech
napisze, ojej, jak mi sie rece trzesa...

Ja z tego strachu o Madzie to sie boje probowac zajsc w ciaze...jejku, jak to
dobrze ze Wy jestescie, ze mnie rozumiecie, ze Nas rozumiecie!

Pozdrawiam Was Wszystkie kochane dziewczyny!

  Diagnoza:łożysko nisko schodzące-co dalej?
....a od pracy- to nie idzie do góry...od pracy- to moze się ODKLEIĆ
Z takim łozyskiem- im większa ciaza- tym niebezpieczeństwo rosnie- że będą z
nim kłopoty...moze ( daj Boże) Twoje nie były wielkie- u mnie...u moich
znajomych- ciaże są monitorowane raz w tygodniu- nie mówiac o tym- że lekarz
gdy widzi większe zagrożenie- to wysyła na hospitalizacje...jeszcze raz
proszę...uwazaj na siebie...na Maleństwo....
Szybkiego dobrego...wiecznego dobrego Wam życzę :)

  wczesna zagrozona ciaza - poradzcie!
Wiesz,ale ta podwyższona temperatura to w ciązy prawidłowy objaw.Od owulacji
przez ok.100 dni temperatura jest podwyższona (tak właśnie mniej więcej 37
stopni).
Myślę,że jeżeli masz regularne cykle (więc i owulacje) to w 42 dniu będzie już
widać serduszko.Czasami nie widać,gdy ciąża jest młodsza,niż wynika z obliczeń
Brązowe plamienia mogą oznaczać dużo,albo nic,ale zawsze jest to powód do
odwiedzenia lekarza i to szybko.U mnie okazało się,że odkleja się trofoblast
(czyli to,z czego tworzy się łożysko)i w tym miejscu zrobił się krwiak.Żeby się
to zagoiło,trzeba naprawdę leżeć plackiem.Krwiak musi się wchłonąć.Plamienie
może też oznaczać małą ilość hormonów ciążowych.Dlatego wskazane jest branie
duphastonu lub innych leków z progesteronem.Bo taki niedobór może spowodować
niestety poronienie nawet zupełnie zdrowej ciąży(ale Ty bierzesz,więc ok).
Jest szansa,że ciąża będzie przebiegać normalnie.Teraz moja jest normalna,a
była poważnie zagrozona.
No i jeszcze rada.Jak korzystasz z komputera,to lepiej nie siedź,tylko niech Ci
mąż zamontuje sprzęt do łóżka.Nie możesz tak siedzieć,musisz się położyć.
Pozdrawiam!

  dziewczyny co mi jest?czy to skurcze?
Ja brałam no-spę trzy razy dziennie - niewiele dawała - po godzinie
stania "ciągnęła" mnie szyjka. Co najlepsze, na usg nikt nie zauważył
odklejającego się łożyska - usg było w połowie 21 tc....i to 4d :(((

Dopiero jak się całkowicie odkleiło.... wogóle bagatelizowano moje dolegliwości
mówiąc że to noramlne odczucia w ciąży w 6 m-cu... nie były normalne....

A przecież w ciągu ostatniego tygodnia byłam 3 krotnie na izbach przyjęć 3
różnych, warszawskich szpitali.... tacy to u nas specjaliści....

Pozdrawiam i radzę udać się do dobrego specjalisty od usg...może Roszkowski
albo Garwoliński .... żeby umieli zinterpretować to co widzą....

Buziak

  BÓLE KRZYŻA W 20 tc i oczywiście nerwówka :(((
BÓLE KRZYŻA W 20 tc i oczywiście nerwówka :(((
Dziewczyny , proszę Was o zdanie i może pocieszenie....
Kończę 20 tc, od trzech dni pobolewają mnie plecy. W okolicy pasa - jak leżę
to po kilku godzinach przechodzi. Czy Wy też tak macie?

Innych dolegliwości nie mam. Ale nie wiem czy wiązać bóle ze skurczami lub
innymi niedobrymi zwiastunami ....

Panikuję bo poprzednia ciąża obumarła w 22-23 tc - też miałam bóle pleców (
odklejało się łożysko ) z tym że silniejsze połączone z naciskiem na szyjkę
macicy ( uczucie jakby dziecko było już w kanale rodnym i miało wypaść )

Proszę, napiszcie czy Was też bolą plecy....

Dzięki i pozdrowienia dla brzuchatek

  krwiak w macicy
HALO HALO.
kubiaczko - bedzie dobrze. ja wiem ze latwo sie mowi, wiem. sama sie strasznie
boje.
duzego masz tego krwiaka? lezysz? bierzesz lekarstwa?

no jakos musimy sie trzymac. ja tez do niedawna nie wiedzialam co to jest
krwiak. pociesza mnie jedynie to ze sie wielu udaje.
aha sluchajcie troche poczytalam , popytalam lekarzy i juz cos wiem jak to jest
z tymi krwiakami i kosmowkami.
Kosmowka to jest jakby zewnetrzna blona tego pecherza w ktorym jest dziecko z
wodami plodowymi.
I ten pecherz przylega do scian macicy kosmowka.
i przez ta kosmowke do 16 - 18 tyg ciazy odzywiane jest dziecko. potem funkcje
odzywiania przejmuje lozysko.
i jezeli pojawia sie krwiak to wtedy pecherz jakby nie przylega na tej
powierzchni krwiaka do maciciy i dziecko moze byc gorzej odzywiane.
stad mowi sie ze jest krwiak albo - odklejanie kosmowki.
mam nadzieje ze w miare jasno napisalam.

trzymajcie sie.

  krwiak w macicy
acha to nawet nie widedzialam ze wytworzenie się łozyska ma jakiś wpływ na to
ze odkleja się kosmówka...czyli jak wytworzy sie łozysko to juz nie bedzie
takiego zagrożenia? mnie generalnie bardzo zle nastawili jak byłam w szpitalu
był to 12 tydz, mineło juz 3 tyg...w sumie nie wiem co się tam dzieje...dopiero
w czwartek wizyta więc z nerwów to spac nie moge...krwiak nie był bardzo duzy
21mm/ 9mm ale nie wiem czy sie nie powiększył i nie wiem tez czy ta kosmówka
sie zaczeła przykejac, generalnie jestem cała w nerwach nie spie po nocach.. to
moja 1 ciąza i bardzooo się boje stracic malenstwo... tym bardziej ze ten
krwiak powstał z winy mechanicznej, ginekolog mi uszkodziła błonke podczas
badania wziernikiem pękła, a pani gin zamaist mi pow ze mam jakies leki brac
czy odpoczywac powiedziała ze nic sie nie stało tydzien pozniej wylądowałam w
szpitalu...

  krwiak w macicy
happy end :)
Michałek przyszedł na świat 23.06.2006 o 14.25 w 37w3d. Ważył 2720 g i mierzył
48 cm. Jesteśmy już w domku i czujemy się dobrze, mały je jak opętany, ma co
nadrabiać, bo trochę za wcześnie wylazł z brzucha :)

a nawiązując do krwiaka: łożysko było bardzo dziwne, miało cechy odklejania na
1/3 powierzchni, lekarze byli zdumieni, że nie trafiłam do nich z poważnym
krwawieniem w późniejszej ciąży. oczywiście na usg nic nie było widać. trudo o
bardziej wyraźny dowód, że to tylko maszyna.

  NADCIŚNIENIE TETNICZE WIKŁACJĄCE CIĄŻE!!
No powiem tylko z wlasnego doswiadczenia..ZByt wysokie cisnienie tetnicze moze
prowadzic do odklejania lozyska ..wiec gdyby mi lekarz zapisal bralabym...
Wiem z wlasnego podworka ze tak wlasnie stac sie moze..Spotkalo mnie to w
drugiej ciazy gdy cisnienie przez 2-3 dni utrzymywalo sie na zbyt wysokim
poziomie.Wiesz jak sie jest w ciazy trzeba ufac lekarzowi.Pomimo ze jestem
oporna to zaufalam i dzieki temu moj syn jest z nami..

  Asiu.......co z twoim łożyskiem?
Ty Asiu- stara?????????????????????????
Podejrzewam, że skłonnosć do takich łozysk jest przechowywana w
rodzinie...myslę o sobie- moja Mama rodziła dzieci niskowagowe...nie paliła,
nie piła i odżywiała sie odpowiednio- zdrowo..
Mój Qba rodzony w moim b. mlodym wieku- 20 lat...był niskowagowy- po urodzeniu
łozyska było widać w nim zwapnienia...i rozpływał sie ten osobliwy filtr w
rękach połoznika...
Jędrek pojawil sie gdy miałam lat 27...łożysko identycznie zmienione...i Jędrek
z wagą niewiele większą od Qby...
Artus...jestem teraz stara- a Artuś ma wage największą z braci i łożysko było w
najlepszym stanie ( co i tak w czasie ciaży było TYLE z nim kłopotów)

jak ktoś ma predyspozycje...to bez względu na wiek cos moze sie przytrafiac...
moaj koleżanka- 24 lata- "przytruła" sie przejeżdżajac autem przez teren gdzie
robiono jakieś opryski roślin- nikomu nic nie było- ani pracownikom stosujacym
te środki ochrony roślin, ani ludnosci tam mieszkajacej- preparaty bezpieczne-
a jej zaszkodzilo- i miała kłopoty z za-szybko starzejącym sie łożyskiem....i
urodziła zdrowe dziecko...
Asiu...
moje łożyska- nie wiem dlaczego- ale starzały sie zbyt szybko, z byle powodu
odklejały sie....mialy zwyrodnienia... a fektkońcowy ciaży znasz:)
Pozdrawiam

  Początki gestozy :-((
www.nadcisnienietetnicze.pl/pacjent/leki/drug/99858.html
Jak widać w opisie (link powyżej) Dopegyt jest również przeznaczony dla kobiet
w ciąży. Jest lekiem stosowanym na szeroką skalę w szpitalach na oddziałach
patologii ciąży. Jest uważany przez ginekologów-położników za lek bezpieczny.
Zdecydowanie niebezpiecznym natomiast jest dopuszczenie do skoku ciśnienia
(ryzyko odklejenia łożyska, zagrożenie dla życia matki i dziecka). Długotrwałe
też podwyższone ciśnienie (nawet nieznacznie) prowadzi do przedwczesnego
szybkiego starzenia się łożyska i złego odżywiania płodu. Dzieci rodzą się
wtedy hipotroficzne (z niską wagą urodzeniową).
Radzę zastosować się do wskazówek lekarza. W końcu studiował medycynę...
A wszystko to dlatego, że leżałam w obu ciążach na oddziale patologii ciąży
łącznie ok. 4 miesięcy i napatrzyłam się na różne tragedie. A zaczynały się
właśnie tak - za późne włączanie niezbędnych leków..
pozdrawiam serdecznie -
Perissa.

  marzec2004
Witam!!!
Ja też będę miała dzidzię ok. 20 marca, mam już synka - wczoraj skończył
roczek.

Aniu - podczas pierwszej ciąży także miałam plamienia i pobolewania brzucha
Lekarz bezwzględnie kazał mi leżeć ponieważ zrobił mi się krwiak (odklejenie
kosmówki)i w związku z tym groziło poronienie.Generalnie, to nie jest nic
strasznego i nie ma żadnych póżniejszych konsekwencji jak się leży (dzieje się
to w co 3ciąży)Chodzi o to - z grubsza- że kosmówka(to coś co trzma jajo a
póżniej zmienia się w łożysko) odklejając się (robi przy okazji krwiaczek)
może wypuścić jajeczko z pęcheżyka. Jeśli się leży i przyjmuje leki (w moim
przypadku nospę i duphaston to nie ma problemu, krwiaczek się wchłania i jest
ok.
Słownictwo jakiego użyłam w opisie pewnie jest nie fachowe ale mam nadzieję ze
zrozumiałaś o co mi chodziło(już zapomniałam jak co cię nazywa a nie mam
czasu zerknąć do książki)
Na twoim miejscu wzięlabym 2 nospy (dla rozlużnienia - nie zaszkodzi a może
pomóc, sama w tej chwili biorę) i poszłabym zrobić usg (na usg widać od razu)
póżniej do lekarza i LEŻEĆ to napewno nie zaszkodzi.
Muszę kończyć - sorrki że tak chaotycznie ale mój roczniaczek potrzebuje
duuuużo uwagi
Trzymam kciuki, ciskam
Ahna

Ps:Mam nadzieję że Ciebie ani nikogo innego niepotrzebnie nie nastraszyłam
(sama nie lubię czytaćjak ktoś się wymądrza w sprawach "medycznych")ale czułam
się w obowiązku ostrzec przed taką ewentualnością

  marzec2004
uważjcie na siebie !
Cześć dziewczyny,
Rzadko piszę, bo ciągle coś mi wypada. Wczoraj wróciłam ze szpitala, spędziłam
9 dni na patologii ciąży, czułam się już bardzo dobrze, aż tu nagle patrzę a
ja krwawię, natychmiastowy telefon do lekarza, szpital, okazało się, że
zaczęła odklejać mi się kosmówka/łożysko, na szczęście z dzieckiem wszystko w
porządku, ale tego, co przeżyłam nikomu nie życzę. W tym samym czasie na
oddział przywieziono dziewczynę z tymi samymi objawami, co moje, jej dzidziuś
był młodszy o jeden tydzień, niestety USG wykazało, że płód obumarł, możecie
sobie wyobrazić co ja wtedy czułam.
Oddział był pełny różnorakich przypadków, okazało się, że prawie, co druga
kobieta ma teraz problemy albo z zajściem w ciąże albo z jej donoszeniem.
Uważajcie na siebie.
Wkrótce napiszę więcej.
Anka i kruszynka

  MAJ 2004 !!!
Cześć wszystkim!
W czwartek byłam u lekarza, to bardzo wcześnie bo to był dopiero 32 dzień
cyklu, ale po poprzedniej ciężkiej ciąży spanikowałam jak poczułam nietypowe
bóle w brzuszku. Najpierw zadzwoniłam, i lekarz zalecił mi dużo leżeć i za 2
dni przyjść. No to leżałam, leżałam ... i strasznie się denerwowałam (w
poprzedniej ciąży przeleżałam prawie 7 m-cy ). W czwartek poszłam, a ona
stwierdziła, że to nie może być nic związanego z macicą, bo tam jest wszystko
OK. HUUUURRRAAA!!! Na USG zobaczyłyśmy tylko mały pęcherzyk i powiedziała: "to
chyba jest TO". Efektem zdenerwowania (chyba) było moje ciśnie, i tu uwaga
170/100 - a nigdy nie miałam z tym problemów. No i następny stres gotowy. Przy
nadciśnieniu odkleja się łożysko, i dodatkowo może dojść do hipotrofii płodu -
dziecko zbyt wolno rośnie bo jest głodne. Dodam tylko, że moją pierwszą
córeczkę urodziłam w 42 tyg. z wagą 2500g (niewiadomo dlaczego) - tylko wtedy
nic mi nikt nie powiedział, że może mieć na to wpływ ciśnienie. Przeraziłam się
nie na żarty i w piątek byłam już u specjalisty od nadciśnienia, zmierzył mi
ciśnienie i okazało się zupełnie w normie, ale muszę je badać teraz dwa razy
dziennie - oczywiście już do końca ciąży i jak mi się podniesie to będę musiała
zacząć zbijać je lekarstwami. Na tym moje stresy się skończyły, a ja zaczęłam 6
tydzień ciąży. Jak wszystko będzie ok to zostało mi jedynie około 34 tygodni,
hmmm
Pozdrowienia

Mam nadzieję, że was nie zanudziłam ale tak dobrze jest się wygadać.

Magda

  Kwiecien 2004 :) cd 4...
Do Beaty
Nie przejmuja sie tym lozyskiem. Czesto sie zdarza, ze jest polozone za nisko,
a pozniej, gdy macica sie powieksza, wszystko wraca do normy. Niskie
polozenie lozyska moze dawac komplikacje przy porodzie. Na przyklad, gdyby
bylo umiejscowione przy szyjce macicy, ta rozwierajac sie spowodowalaby jego
szybsze odklejenie sie. Co w rezultacie doprowdziloby do niedotlenienia
dziecka. Termin "przodujace lozysko" odnosi sie wlasnie do lozyska
przedwczesnie odklejonego. Dziecko traci wtedy dostep do tlenu i dlatego jest
to bardzo powazna sprawa.
A Ty, Beatko niczym sie nie przejmuj. Mialam podobna sytuacje w ciazy z
pierwszym synkiem. Lozysko bylo poczatkowo dosc nisko umiejscowione, ale jego
plozenie zmienialo sie wraz z powiekszaniem sie macicy.
Pozdrawiam
Edyta

  Majowe starania :))
Ale numer, załapałam się po raz drugi na kwietniowe starania. Dziś 13 dc, rano
coś mnie podkusiło żeby zrobić test ovu i ku mojemu zdziwieniu wyszedł.
Założyłam sobie, że zacznę się testować od dzisiaj, ale wieczorem. Byłam u
gina, na usg jest piękny pęcherzyk (25 mm), boli mnie jajnik, więc pewnie coś
się z tego wykluje. Z drugiej strony obawiam się czy jednak wszystko ze mną w
porządku. W pierwszej ciąży po porodzie miałam ręczne odklejanie łożyska i
teraz mam czarne wizje czy aby przypadkiem nie mam niedrożnych jajowodów, albo
jakiś zrostów... Lekarz powiedział, że ja mam mu sama powiedzić, że zaczynamy
szukać dalej. Teraz nie wiem czy dać sobie jeszcze szanse i czekać, czy też
zacząć czegoś szukać...
pozdrawiam

  SIERPNIOWE MAMUSIE......
Kattika - lożysko sie starzeje im bliżej porodu i końca ciąży. Z tego co wiem
jak ma się przenoszona ciąże to lożysko jest III stopnia. Lecz nie powinnaś się
denerwować, jeśli tylko sie nie odkleja, to jest ok - bo jak zacznie się
odklejać to dzieciątko będzie miało mało tlenu i trzeba wtedy szybciutko
rodzić. Twoj ginekolog powinie zrobic Ci KTG i wtedy by było wiadomo czy jest
wszystko w porządku.
Mam nadzieje że Cie uspokoiłam. Pozdrówki
Dobra i 38 tyg. Synuś
Najważniejsze to myśleć pozytywnie
preg.fertilityfriend.com/pregticker/5027b/

  SIERPNIOWE MAMUSIE......
Hej Dziewczynki! Wróciłysmy z Emilką od lekarza. Wieści raczej średnie, bo
ginek chciał położyć mnie od jutra szpitalu (do końca!) z powodu nadciśnienia,
niestety jest ono wyższe z dnia na dzień. Przebłagałam go jednak, żeby się
wstrzymał i ostatecznie się zgodził. Dostałam następne lekarstwo i jeśli
zadziała, a przynajmniej zahamuje dalszy wzrost ciśnienia to jeszcze 2 tygodnie
będę w domku. A co później okaże się na wizycie za 2 tygodnie. Z tych dobrych
wiadmości to ta, że od 30 tygodnia (kiedy dostalam Fenoterol), szyjka się nie
skóciła dalej i rozwarcie też takie samo. Fenoterol mam brać do ukończenia 37
tygodnia, czyli mniej więcej do przyszłego piątku,. Emilce serduszko bije
trochę za szybko, ale to chyba moja wina, bo się bardzo denerwowałam. Ginek
powiedział, że w ciągu najbliższych dwóch tygodni pewnie nie urodzę, ale
powinnam wyrobić się przed terminem. Natomiast na pewno nie przenoszĘ, bo przy
nadciśnieniu nie dopuszcza się do tego i raczej rozwiązuje ciążę szybciej niż
później )) Mam nadzieję, że z tym ciśnieniem się polepszy, choć lekarz mówił,
że raczej będzie wzrastało. Podobno wysokie cisnienie w końcówce ciąży prowadzi
do niedotlenienia dziecka i szybszego starzenia się łożyska, a nawet jego
odklejania. Postaram się być jednak dobrej myśli!!!

Monika&Emilka

  LUTY 2005!!!
Witajcie,
Tu ponownie "Luty 2004" - już się z Wami witałam na początku wątku. Zawitałam
dzis na to forum znów z sentymentu i strasznie mi się przykro zrobiło, że
niestety kilka z Was opuściło forum...u nas niestety było podobnie...to
strasznie przykre...
I chyba dlatego postanowiłam się tu dopisać bo jestem jedną z tych, której nie
dawano praktycznie szansy na donoszenie ciąży - problemy zaczęły się już w 3cim
tygodniu a skończyły...jak urodziłam syneczka )))))) Calutką ciążę leżałam,
dużą część w szpitalu bez możliwości siadania - przeszłam chyba przez wszystkie
problemy: najpierw nie było echa, potem był krwiak i odklejanie trofoblastu,
potem przodowała i krwawiła kosmówka, potemzrobiło się już łożysko przodujące i
krwawiące, potem cukrzyca, hipotrofia płodu....ale teraz mój cud ma 5 mcy i
jestem najszczęśliwsza na świecie. Piszę o tym, bo wiem, że cuda się
zzdarzają...gdyby któraś z Was martwiła się i potrzebowała wsparcia to możecie
zawsze pisać na priv. Chętnie pomogę! Wiem, jak bardzo czasem potrzebna jest
rozmowa z kimś, kto sam przechodził przez różne problematyczne sytuacje.
W każdym razie pozytywne myślenie jest bardzo potrzebne, na pewno wszystko
będzie dobrze dlatego nie martwcie się na zapas!!! I nawet jak będziecie się o
coś obawiać to pomyślcie o tym, że ZAWSZE jest szansa na to, że wszystko dobrze
się skończy, nawet "przypadki beznadziejne" - czego ja i mój Szymek jesteśmy
żywym przykładem....
Życzę Wam duuuużo zdrówka i mnóstwo radości z tych cudownych chwil, kiedy
maleństwo jest w brzuszku.
Gosia

  Czy są tu jakieś sześcio, siedmiotygodniówki?
puk puk
no i nie wytrzymalam a w nagrode dostalam najcudoniejszy widok pod sloncem -
bijace serduszko i ruszajacy sie dzidzius
niestety lekarz ktory robil mi usg zauwazyl tez ze na przedniej sciance macicy
mam miesniaka:/nie wiem co to jest i czy szkodzi w ogole niewiele sie
dowiedzialam od laskawgo pana doktora. Powiedzial ze mam sie zapytac swojego
gina bo on moze mi to tylko opisac i powie mi tylko ze nie ma to wplywu na
ciaze..terefere a jaka ja mam miec pewnosc?I znow mam sie bac?Latac po
lekarzach?To jakas paranoja!Lekarze sa dziwni, oni nie sa dla nas tylko my dla
nich, z tego wynika ze tylko kasa sie liczy.wrrr
ale ja sie staram byc dobrej mysli. Wiem, ze mam w brzuchu malenkie zycie,
kropeczke z bijacym serduszkiem, ktora zaczyna sie ruszac i przeszly mi na
razie wszystkie zle obiawy (choc ten bezwgledby lekarz dzisiaj powiedzial, ze
plamienie to jednoznaczny znak iz lozysko odkleja sie od macicy i grozi
poronienie....)zamiast mnie pocieszyc albo cos...dupek!ja jestem dobrej mysli i
wy tez badzcie. Pozdrawiam mamusi i fasolki!

  URODZIŁAM 31 tyg.Wcześniaczka_POMOCY
Serdecznie dziekuję za słowa otuchy. Ja faktycznie w ciąży cierpiałam na
cukrzycę ciężarnych, być może z tego powodu mój Antoś był większy niż normy na
to wskazują.A urodziałam wczesniej również z powodu niewydolności szyjki.
Poszłam do szpitala z krwawieniem - jak się okazało z powodu odklejającego się
łożyska, tam po paru dniach okazało się, że zaczynają sączyć się wody płaodowe
no i na koniec w dniu porodu znów zaczełam krwawić i szyjka rozwarła się na
1cm. Co do wielkości mojego syna to oczywiści, że najważniejsze jest to, że na
razie (odpukać) jest wszytko OK pomimo, że 1,5 tyg.leżał w inkubatorku
(bezdechy, słaba saturacja i żółtaczka). W którymś z wątków wyczytałam, że wiek
ciąży najlepiej oszacować w badaniach USG do ok. 14 tyg. W tym czasie miałam
robione USG 5 razy (łącznie z 6tc) i wszytko się zgadzało. Różnica zaczeła
powstawać ok 20tc. i tak do końca powiększyła się do ok. 2tyg.

  Grześ - 27/8 Hbd; 990g
Moja ciąża
Cusz Grześ był prawie zaplanowanym dzidziem. Chcieliśmy mieć na wiosne synka
żeby było już w miarę ciepło, ale jakoś tak wyszło że począł się 30 marca 2004.
Z USG wyczytano potem - termin porodu- 12.02.2005
Ciąża to był najpiękniejszy okres w moim życiu. Żadnych nieprzyjemnych
dolegliwości. Chodziłam jak na skrzydłach wiedząc że we mnie rozwija się nasz
synek (że synek akurat wiedzieliśmy od 11 tyg). Pracowałam normalnie. Wiadomość
że łożysko jest przodujące mnie nie wzruszyła, bo nie wiedzialam że to
patologia, a mój gin uspakajał na dodatek że dziecko jest bardzo wysoko
położone i moge robić dosłownie wszystko.
Problemy zaczęły się w 23 tygodniu, kiedy wypadł ze mnie pierwszy skrzep
wielkości hmm kurzej wątróbki (sory tak to wyglądało). Gin mnie uspokoił i
powiedział że to z szyjki, ale nalezy się troche uspokoić. Skróciłam wiec czas
pracy do 4-5h dziennie. W 26 tyg. powtórzyło się to samo, więc "dla Pani
spokoju dam skierowanie do szpitala". Po czterech dniach mnie z tamtąd wywalili
bo nic takiego się nie działo. Nikt nie zobaczył że mi się łożysko odkleja !!!
Wróciłam tam z powrotem po 5 dniach z silnymi skurczami, które trwały od
wtorku, do piątku 12.02.2005 (oczywiście uciszali mi je kroplówkami- z różnym
skutkiem). Wieczorem, po zmianie, dyżurny lekarz stwierdził że przy CRP 36,9
musi zapewnić mi wszelkie możliwości, a że u nich jest dezynfekcja na
neonatologii to jade do Miejskiego Szpitala. Dopiero wtedy napędzili mi
naprawde stracha!!

  Wcześniaczki- jedynaczki?
Elo,
ja pomimo przejść - jak każda z nas ( u mnie zakażenie wewnątrzmaciczne,
skurcze przez tydzień i odklejenie się łożyska), chcę mieć drugie dzidzi.
Bardzo. Oczywiście jestem pełna obaw, i rozmyślam nad prawdopodobieństwem
drugiego wcześniaka. A nie chcę już więcej żadnego dzidzia skazywać na takie
cierpienie jakie Grześ przeżył. Planujemy w przyszłym roku, ale jeszcze
dopytam się lekarza (jak znajdę jakiegoś nowego sensownego) ile utrzymuje się
tzw "pamięć" o ciąży w organizmie. Chcemy żeby Grześ wyszedł na prostą i wtedy
zajmiemy się następnym majsterkowaniem ))

  konieczność porodu siłami natury martwego dziecka
Dlatego,że ciecie cesarskiezawsze wiaze sie z powstaniem blizny na macicyi
stramy się oszczedzić macice by kobieta mogła donosić kolejną ciąze bez
powikłań. Również w obliczu odklejenia łozyska zabuzenia krzepnięcia stanowią o
wielkim niebezpiczeństwie zwiazanym z operacją- każda operacja przy
zaburzeniach krzepnięcia wiaze sie z zagrożeniem dla życia kobiety i w razie
możliwości lepszy jest poród siłami natury w miare możliwości. Ale mojej opinii
nie można uznac za wiaząca, gdyz nie znam dokładnej historii Pani choroby.

  Aerobik i sprzatanie w ciąży!!!
Mycie okien czy jakakolwik inna praca zwiazana z trzymaniem rak w gorze jest
surowo zabroniona - moze to doprowadzic do odklejania sie lozyska i poronienia.
To nie zaden glupi przesad ale fakt. Co do innych prac fizycznych to sam
organizm Ci podpowie - jesli jestes dobrze wysportowana to cwiczenie nie
zaszkodza. W roznych ksiazkach o ciazy czy na odpowiednich stronach www masz
podane zestawy cwiczen ktore warto wykonywac. Odwiedz strony bajbus.pl albo
babyboom.pl - tam znajdziesz wiele cennego info o ciazy. Pozdrawiam
Beemka.

  preeclampsia-toksemia
Nadciśnienie indukowane ciaża- głowne objawy to nadciśnienie tetnicze, obręki i
białkomocz. powoduje zagrozenie zdrowia matki i ziecka (ryzyko niedotlenienia
dzidziusia, przedwczesnego odklejenia łozyska. Myśle,że żona powinna pozostawac
pod stałą opieką i monitoringiem- w rae potrzby może okazać sie konieczna
hospitalizacja

  Mięśniaki w ciąży
Mięśniaki w ciąży
Na początku ciąży stwierdzono u mnie mięśniaka na tylnej ścianie macicy
wielkości ok.10 cm. W czasie ciąży byłam kilkaktrotnie hospitalizowana
(plamienia, odklejające się łożysko, ucisk mięśniaka).Cały czas jestem na
zwolnieniu. Jedynym plusem tego mięśniaka u mnie było to,że nie musiałam
mieć zakładanego szwu na krótką szyjkę macicy.W tej chwili jestem w 38
tygodniu ciąży mimo, że nikt nie dawał mi szans na donoszeni tej ciąży tak
wysoko. Jutro kładę się do akademi na rozwiązanie cesarskim cięciem. Nie ma
innej możliwości zwłaszcza, że mięśniak ma w tej chwili około 18 cm a
dziecko leży w poprzek. Nie wiadomo tylko jak to wszystko się dla mnie
skończy. Mam nadzieję, że jednak od razu usuną tego mięśniaka a oszczędzą
macicę. Ale decyzja zapadnie na wyższym szczeblu. Jakie są moje szanse na
uratowanie macicy? Wiem, że zdecydowanie łatwiej jest usunąć macicę z
mięśniakiem niż samego mięśniaka.

  Kosmówka -proszę pomóżcie!!!!
Kosmówka to "organ" będący prekursorem łożyska- o łożysku mówimy wtedy gdy
wykształcą sie naczynia, zatoki, zraziki i spełnia swą funkcje aż do końca
ciaŻY- MNIEJ WIECEJ OD 18/19 TYGODNIA CIAZY MÓWI SIĘ O ŁOZYSKU. Gdy
zapłodbnione jajeczko umiejscowi się nisko w macicy- to istnieje
niebezpieczeństwo, że kosmówka a potem łożysko usadowi się w pobliżu tzaw
ujścia wewnętrznego macicy, które jest jakby"korkiem"- a więc trzyma
pływajacego w worku owodniowym i wodach płodowych dzidziusia w jamie macicy. Z
biegiem czasu w ciaży macica rozciaga sie, ale to rozciaganie nie zachodzi
równomiernie- najbardziej rozciaga się tzw. dolny odcinek zlokalizowany właśnie
nad ujsciem wewnętrznym- tak więc kosmówka czy łożysko pozornie oduwa się od
regionu ujscia wewnętrznego. Jeśli jednak zarodek zgnieździ sie tak nisko,że
potem pod koniec ciazy łożysko pokrywa owo ujscie wewnetrzne lub dochodzi do
niego- to niestety z chwila wystąpienia skurczów w tym miejscu, gdzie rozwiera
się szyjka macicy dochodzi do "odklejenia" łożyska od sciany macicy i do
krwotoku, który zmusza do szybkiego zakończenia ciaży najczęściej poprzez
zabieg operacyjny. I tak w skrócire to wyglada- u Pani łozysko -wczesniej
kosmówka było nisko- stąd nawet przy niewielkiej czynności skurczowej pojawiło
sie krwawienie , a po rozciagnieciu dolnego odcinka-łożysko osuneło się ku
górze i zagrozenie krwotokiem minęło

  jasno brazowe uplawy w ciazy
Nie denerwuj sie na zapas, nie musi to byc najgorsze. ja jednak na Twoim
miejscu jak najpredzej udalabym sie na izbe przyjec i poprosila o zrobienie
USG. Plamienie byc moze oznacza odklejanie sie lozyska i im predzej dostaniesz
leki na podtrzymanie ciazy tym lepiej dla Twojego dzidziusia.
mam nadzieje, ze wszystko bedzie dobrze.

  LISTA DOBRYCH GINEKOLOGOW w Krakowie
dr Filipowicz prowadził kilka miesięcy moją pierwszą ciąże - odczucia mieszane.
Ciąże miałam zagrożoną, krwawienia, które dr Filipowicz skutecznie lekceważył.
Uparłam się na USG (robił je kto inny, ale też na Długiej) - odklejenie łożyska
na 2cm i 3 tygodnie leżenia. Gdybym wtedy posłuchała swojego lekarza, to raczej
bym ciąży nie utrzymała. Dobry do pisania zwolnień lekarskich ...i chyba
tyle .

  brazowe uplawy po bad. gin- ciaza
brazowe uplawy po bad. gin- ciaza
wczoraj mialam wizyte, szyjka zamknieta, lozysko bez cech odklejania wszystko
ok. Po wizycie dostalam brazowych uplawow i lekko bolesnych skurczy ktore
trwaly pol godziny co 5 min.Po paru godzinach lezenia brazowe uplawy ustaly.
Co to moglo byc???

  miesiączka w ciąży???
Zdarzają się krwawienia, szczególniec w czasie pierwszego trymestru, często w
terminach przewidywalnych @. Jednak NIGDY nie można uznać tego za
prawidłowe!!!! Może to być wręcz zagrażające ciązy.
Jeżeli wiesz, ze jesteś w ciąży i masz pseudo-comiesięczne krwawienia to zgłoś
to od razu do lekarza.
Ja tak miałam przez pierwsze 3 miesiące (z tym, że nie wiedziałam, że jestem w
ciąży) i w rezultacie poroniłam.

Nie zbagatelizuj tego, tylko dlatego, że inne tez tak miały. W ciąży wsio
powinno być szczelnie odizolowane, czop śluzu, "zamknięta" szyjka macicy.
Często przyczyną krwawienia może być np. częściowe odklejenie sie łożyska. Nie
zawsze jest to coś groźnego. Nie chcę Cię tu straszyć, ale dla dobra sprawy
zawsze trzeba dojść przyczyny krwawienia.
Koniecznie biegnij do gina. (tylko nie dosłownie... z tym biegiem - niewskazane)

I na koniec życzę Ci pomyślnego wyjasnienia sprawy i zdrowego dzidziusia!

  tabletki mercion - podwyższone ciśnienie?
No właśnie w rodzinie nikt nie ma podwyższonego ciśnienia. W ogóle to jestem
szczupłą osobą i zawsze miałam maksymalnie 120/80. Też urodziłam przedwcześnie w
35 tyg. ciąży w wyniku odklejenia łożyska które spowodowało wysokie ciśnienie.
Dzisiaj rano miałam ciśnienie w normie a teraz troszkę podwyższone 135/90. Mam
nadzieję, że nie będę musiała przerywać brania tabletek, bo nie wyobrażam sobie
teraz zajść w ciążę. Po porodzie miałam 2 razy przetaczaną krew i w ogóle byłam
bardzo osłabiona. Chcę poczekać przynajmniej 2 lata. A wiadomo, że prezerwatywy
nie dają takiego zabezpieczenia.

  plamienia i skurcze 5 m-c
Witaj,

Wiem jedno, ze nie powinno byc zadnych plamien w ciazy. Plamienie moze oznaczac ze lozysko sie odkleja itd. Powinien ja zobaczyc w takim razie inny lekarz.
Bole w ciazy sa- poniewaz macica sie rozszerza. Ja mialam ostatnio b. silne skurcze i okazało sie ze jest problem z szyjka macicy.
Poradz kolezance aby poszla do innego ginekologa - krwawienie, plamienie to niepokojąca sprawa.
Pozdrawiam
Hania

  palić czy nie palić
Dokładnie.Napiszę trochę z medycznego punktu widzenia.
Istnieje zależny od dawki nikotyny związek między intensywnym paleniem
papierosów,a zwiększoną zachorowalnościa i umieralnością płodów.
Jest większe ryzyko wystąpienia:
-przedwczesnego odklejenia łożyska
-łożysko przodujące
-krwawienia w trakcie ciąży
-przedwczesne pęknięcie błon płodowych
-wcześnaictwa
-poronienia samoistnego
-zespołu nagłaej śmierci niemowlęcia
-obumarcie płodu
-mała masa urodzeniowa
-choroby ukł.oddechowego
-zmniejszona ilość pokarmu u matki
Ponadto dzieci matek palących rodzą się z mniejszą masą urodzeniową ciała
średnio o 250 gr.Wśród tych noworodków występuje zwiększona umieralność
okołoporodowa.
Niekorzystnymi następstwamizwiązanymi z paleniem tytoniu są:
-unieczynnienie hemoglobiny matczynej i płodowej na skutek działania tlenku
węgla czyli potocznie czad
-skurcz naczyń,spowodowany nikotyną,zmniejszający przepływ krwi przez łożysko
-mniejszy apetyt ciężarnej,a wskutk tego zmniejszona ilość przyjmowanych przez
nią kalorii potrzebnych do prawidłowego rozwoju płodu.
To tyle z punktu medycyny.
Nigdy nie paliłam i nie wyobrażam sobie tym bardziej palić w ciąży.
Głupota do potęgi entej.
Pzdr.Gosia

  plamienie-poczatki
no witam!
ja wlasnie wyszlam na wlasne zadanie ze szpitala gdzie leze juz z ok 2 tyg i
rzyjmuje duphaston, cyklonamine w tabletkach a ostanio nawet w zastrzyku dopary
z kapro costam... hormon jakis. moje plamienia nadal sie utrzymywaly, robilam
usg dopochwowe w szpitalu i okazalo sie ze niby wsio w porzo, zarodek zywy,
tetno jest :-) tylko ze chwile po tym mialam dosc spore oderawnie sie sie
skrzepow w kolorze ciemnobrozowym a nawet wpadajacym w czern... na pytanie coz
to takiego lekarze za bardzo nie potrafili mi odpowiedziec... sugerowali iz
moze byc to miesniak ( dziwne, ze na usg nic nie bylo widac, chyba ze szpitalne
usg najdokladniejszym aparatem nie jest)lub po prostu odkleja mi sie lozysko...
jestem pelna obaw, to moj 2 ciaza, poprzednia w 10 tyg sie skonczyla...
leze zatem teraz w domu i po week endzie pewno znow przedzierzgne sie w
szpitalna pizamke i znow dzien zacznie sie od 5.45 na mierzeniu tempki...
pozdrawiam wszystkie cierpiace przyszle mamusie!!!!i zycze duzych brzyszkow!

  cisnienie 147/107 i bialko w moczu w 38 tyg
Dziwie sie podejscie lekarza do Twojego stanu, przeciez to ewidentan gestoza
(przynajmniej tak wynika z Twoich opowiadań). Miałam ją i doskonale wiem jaka
może byc niebezpieczna dla matki i dziecka. Przez wysokie cisnienie łozysko sie
stażeje az w końcu nie jest w stanie wyzywic maleństwa, dochodzi tez nieraz do
odklejenia sie łozyska a wtym wypadku i szybka cesarka może nie pomóc. Co do
Ciebie to możesz dostac rzucawki, która jest bardzo niebezpieczna, słyszałam o
przypadkach że kobiety z bardzo zaawansowana gestozą po porodzie dostawały owej
rzucawki i juz nieraz nigdy nie dochodziły do zdrowia lub nawet umierały
(czytałam o tym na jednym z wątków). Nie chcę Cie starszyć ale powinnaś zrobic
porządna awanture (Ty, mąż, matka obojetnie) albo iśc do innego lekarza,
prywatnej kliniki obojetnie. Szybko rozwiązujcie ciąże. Naprawdę nie ma
żartów!!! PS. tak jak juz ktos napisał licz ruchy maleństwa jeżeli jest ich
mniej, sa słąbiej wyczuwalne lub odwrotnie dzidziuś "rzuca Ci się po brzuchu"
NATYCHMIAST do szpitala. Nieraz kazda godzina , minuta sekunda jest bardzo
ważna! (ja urodziłam syna w 31 tc właśnie z uwagi na gestozę, diagnoza i w
ciagu 24 godzin przewiezienie ze szpitala mniejskiego do kliniki i cesarka, mój
Skarb ma juz 15 miesiecy!)

Przepraszam jeżeli nastraszyłam ale to dla Twojego i Dziecka dobra. Wszystkiego
dobrego!

  Brązowe upławy. Co się dzieje?
Miałam podobną sytuację. Gorąco polecam Ci pojechać do szpitala i uprzeć się
przy zrobieniu USG. Być może odkleja Ci się trofoblast (inaczej kosmówka) -
czyli to z czego tworzy się łożysko. Właśnie tak było u mnie, tyle że w 7 tyg.
Oprócz tego powodów może być jeszcze wiele. Martwy zarodek (to też wyjdzie na
USG), brak wystarczającego poziomu hormonów odpowiedzialnych za utrzymanie
ciąży w pierwszych tygodniach (polecam zrobienie badania cytohormonalnego).
Generalnie powinien obejrzeć Cię lekarz. Jedno wiem na pewno, jeśli masz
brązowe upławy, to jeszcze nie jest to bardzo groźna sytuacja, ale i tak
świadczy to o jakiś nieprawidłowościach ciąży. Niebezpiecznie jest jeśli
pojawia się czysta czerwona krew (poronienie). Z pewnością lekarz powie Ci, że
masz leżeć i da Ci zwolnienie. Moja rada: jedź do szpitala. Życzę powodzenia i
pozdrawiam.

  zwolnienie ciążowe....
Zwolnienie ciążowe....
Ja sama za pół roku planuję starania o dziecko i jeśli będę się dobrze czuła,
to nie zamierzam korzystać ze zwolnienia. Ale niestety pracę mam oddaloną o 35
km od miejsca zamieszkania i dojazd jest w bardzo wczesnych godzinach rannych i
trwa ok. 50 minut, więc chyba sytuacja staje się jasna co (lub kto) będzie dla
mnie ważniejszy...... Tym bardziej, że kuzynka chchiała pracować w ciąży, aby
się nie nudzić w domu i też jeździła do pracy, ale tylko 12 km, ale zaczęło
odklejać się jej łożysko(właśnie przez dojazdy jak stwierdził lekarz-trzęsienie
itp.), więc musiała zacząć dbać o siebie i musiała iść na L4. Na szczęście w
mojej pracy nie ma problemu z pójściem na zwolnienie lekarskie (ciążowe), więc
może nadarzy sie okazja, że sama z niego skorzystam. Ale fakt, nie pochwalam
tego, że dziewczyny zdrowe siedzą na zwolnieniu, mimo że w pracy mają fajną
atmosferę i fajnych szefów...Pozdrawiam wszystkie przyszłe i obecne Mamy...

  Poroniłam i co dalej...?
czesc smutasku.
wiekszosc pierwszych ciaz ulega poronieniu, w wiekszosci zanim kobiety jeszcze
wiedza, ze sa w ciazy.
poronienie samoistne przy pierwszej ciazy jest nagminne, dla organizmu kobiety
to cos nowego, czego nie zawsze akceptuje lub plod jest odrzucany przez
organizm ze wzgledu na jego wady genetyczne.
przy nastepnej ciazy bierz (gdy sie bedzie odklejalo lozysko lub beda inne
problemy) duphaston, i na pewno bedzie ok!
pa pa