szufladowa KUCHNIA pogaduchowa
pizza - ciasto ;)
Ciasto:
500 gram maki
25 gram drożdży
1 szklanka ciepłego mleka
3 łyżeczki soli
1 łyżka oleju

Drożdże rozpuścić w szklance ciepłego mleka i dokładnie wymieszać z pozostałymi
składnikami.
Zagnieść dobrze i zostawić do wyrośnięcia w ciepłym miejscu na 1,5 godz.

Tak przygotowane ciasto, można podzielić na porcje z których cześć można
przechowywać w lodówce i wyciągać w miarę potrzeb apetytowych

Gdy apetyt na pizze się zjawia, bierze się porcję ciasta, ugniata, rozgniata,
rozciąga na blaszce, układa na wierzchu co się chce,lubi i co się pod ręką ma,
po czym piecze się jak każdą inną pizze - najlepiej w piekarniku

     

  szufladowa KUCHNIA pogaduchowa
panzerotti ;)
Ciasto:
takie same składniki jak na pizze
taka sama procedura mieszania, wyrastania, dzielenia, przechowywania, ale
reszta.. co nie co odmienna

Gdy apetyt na panzerotti się zjawia, bierze się porcję ciasta, ugniata, z niej
dłonią odrywa kawałeczek, robi kulkę, rozgniata na placuszek okrągły z którego
po nałożeniu farszu zlepia się pierożek.
W sumie zlepia się takich pierożków nie więcej nić 2-3 licząc na każda osobę
u której apetyt na panzerotti raczył się zjawić

Trzeba pomyśleć o farszu...
To kwestia fantazji.
Można na słodko ale można także na słono, a nawet na kwaśno. Bardziej pikantnie
lub mniej - w zależności co kto lubi albo jakie w chwili zjawienia się apetytu
ma się nastrojenie

Można np. tak:
1. obrać ze skórki pomidorki w liczbie zależnej od liczby pierożków (takiego
soczystego mięska pomidorowego starczy łyżka na jeden pierożek)
2. pokroić w kosteczkę jaka pod ręką wędlinka, albo mięsko jakieś inne
3. ser też pokroić najlepiej mozarella

Na "placuszek" nakładać po trochę wszystkiego, "placuszki" pozaklejać w pierożki

W głębokim naczyniu rozgrzać olej i... wrzucać "pierożki" smażąc dokładnie tak
jak polskie pączki.
Gdy "pierożki" złociste - wyciągać, odsączając np. na serwetkach nadmiar
tłuszczu.
Podawać gorące i zachwycając się mówić "pycha panzerotti"

  szufladowa KUCHNIA pogaduchowa
Kendo i wszyscy inni chentolito na wloską kuchnię
kendo napisała:

> masz jakies favorit menu wloskie ??

specem nie jestem ale znam cósik dsmacznego bez dwóch zdań smakuśne
mniammniammniam... choć...to pewno też kwestia gustu.
Kiedyś już tu wsadzałam przepisy na TE włoskie dania. Teraz aby się nie
powtarzać tylko Wam linki do tych przepisów podam:

pizza - ciasto
forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=11087&w=6250736&a=7661052
panzerotti
forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=11087&w=6250736&a=7662764
sos ragu
forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=11087&w=6250736&a=7710720
lasagnia
forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=11087&w=6250736&a=7710853

  szufladowa KUCHNIA pogaduchowa
aniouek1 napisała:

> kendo napisała:
>
> > masz jakies favorit menu wloskie ??
>
> specem nie jestem ale znam cósik dsmacznego bez dwóch zdań smakuśne
> mniammniammniam... choć...to pewno też kwestia gustu.
> Kiedyś już tu wsadzałam przepisy na TE włoskie dania. Teraz aby się nie
> powtarzać tylko Wam linki do tych przepisów podam:
>
> pizza - ciasto
> forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=11087&w=6250736&a=7661052
> panzerotti
> forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=11087&w=6250736&a=7662764
> sos ragu
> forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=11087&w=6250736&a=7710720
> lasagnia
> forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=11087&w=6250736&a=7710853
>

i czemu to wszytko takie pracochlonne w wykonaniu )
a bym cusik takiego zjadla a tak sie rozleniwilam z "garami" )

     

  Nie znam Łodzi, a bede tam 100diować..
Pizzeria i jadło- rzecz gustu. Podejrzewam, ze trochę pochodzisz po pizzeriach i
nie tylko i znajdziesz włąsne miejsce...
może wpadnij do Solo Pizza (w Pasazu Schillera, obok UMŁ, na Piotrkowskiej 104).
Mają tam dobre ciasto czosnkowe (a może cebulowe?)
:-)

Manhattan- mówimy tak na osiedle wysokościowców (do 24 pięter) między
Piotrkowską, a Sienkiewicza. w samym centrum.

Filmówka-jeżeli wyciągniesz mapę, to zobaczysz, że Filmówka jest tylko 2/3
przystanki tramwajowe od Manhattanu (zależnie na którym wsiadasz). Mianowicie-
Ulica Targowa, między Fabryczną, a Piłsudskiego. Obok Placu Zwycięstwa.
Z reszta jak będziesz przy Filmówce to wejdź do Parku Źródliska i zajdź na
Osiedle Księży Młyn-największy łódzki zabytek:-) (rejon
Przędzalnianej/Tymienieckiego/Fabrycznej).

pozdrawiam i życzę udanego przyjazdu i pobytu:-)
zadawaj pytania bez zahamowań:-)

  stoliczku nakryj się
nekroskop88 napisał:

> ja bym chciał spróbować jak smakują krewetki... chociaż pewnie jak bym je
> zobaczył to by mi się odechciało:P

ponoć w cieście lub na pizzy zjadliwe, w sałatce na prawie surowo (co wiem już z
autopsji) mniej, bleh, aż mnie wzgrygnęło;)

  ranking łomżyńskich pizzerii
hmmmmmmm

a nikt nie napisał, że jest jeszcze chilli pizza (na Długiej nad rossmanem)
całkiem niezła
4 pory roku - rewelacja - mam nadzieję, że już byłeś i się przekonałeś ...
wszystkie pizze rewelacja, makarony też ...i zawsze biorę tam kawke latte z
syropem airisz (cholerka jak to się pisze) ..są też i inne - mniam
z niezłych pizzeri polecam jeszcze D'Angello na Ks.Janusza - bardzo smaczna
tylko jak dla mnie za grube ciasto - ale mają tam rewelacyjną sałatke - do
której dają pieczywo i można dokupić masełko czosnkowe za 1zł -polecam

co do savany i diavolo - to dla mnie kiepścizna ...sory - ale nie lubię ich
pizzy !!

pozdrawiam Ania

  czego sie ucza w korei pln :)
zbombardowac a potem zjesc
nie wiesz ze my imperialisci uwielbiamy jesc dzieci???wzielismy to od
zydow..oni dodaja dzieci do macy a my dodajemy np do ciast :)))

wczoraj zlapalem lewaka,zabralem mu dziecko i upieklem w piekarniku...wyglada
dzis rozkosznie z jablkiem i posypane przyprawa do pizzy :D

  PIZZA w ''SOWIE''-jak wam smakowała?
Hym co do Gucia nie wiem co wy tam widziecie tzn po części to
rozumiem poczatkowo gucio sie staral piiza byla smaczna,jednak teraz
to jest jakas MASAKRA!!!! zjem dwa kawalki i mam dosyc bo pizza jest
strasznie cięzka przez to grube ciasto ktorego nawet nie idzie
pokroic tamtejszymi nozami.W dodatku po ostatnich 3 wizytach tam
mialam obstrukcje i to nie tylko wszyscy moi znajomi takze nie
polecam

  gdzie w Żarach najlepsza PIZZA - na telefon ???
croolick napisał:

> Jak im w Carrambie idze z realizacja zamowien telefonicznych? Bo pizze to
> maja niezla, co potwierdzila sonda w Portalu Miejskim: drugie miejsce

Niby drugie, ale to tylko 11 głosów. :)

Ja parę razy zamawiałem w Torino. Może nie jest to szczyt marzeń, ale można się
najeść. Troszkę grubsze ciasto (jak kiedyś u Mario), a tak lubię. Czas
oczekiwania raczej nie przekraczał pół godziny.

  gdzie w Żarach najlepsza PIZZA - na telefon ???
Moje zdanie dla wielu bedzie nie obiektywne... ale to tylko moje
zdanie.Zdecydowanie najlepsza jest Caramba.pizza z Torino charakteryzuje się
tym,że zamiast tego co świadczy o jej smaku składa się w duzym stopniu z ciasta
ociekającego tłustym olejem i serem.Troppicana długo, średnio dobrze,i ze
średnią obsługą.Pizzeria na Ludowej w skali od 1 do 10 to hymmm tak z minus
3.Reszta to kiepski fast food nie będziemy się nim zajmowac :-)

  gdzie w Żarach najlepsza PIZZA - na telefon ???
Ci dwaj Goscie (croolick i peko) to mi sie podobają!!! Z kazdego wątku zrobia
sobie ring. A jak potrafią odwracać "kota ogonem". Wątek jest o pizzy na telefon
a oni, ze pizza jest taka i owaka i łup drugiego w kostkę.
A co do pizzy to ta z Torino - bo na grubym ciescie i taka niezdrowa na pierwszy
rzut oka - cholesterol to az podnosi sie od samego patrzenia. Albo z Caramby -
dużo cieńsze ciasto, ale za to spora srednica.
ps. czy ktoś zna watek w ktorym w/w mieliby wspólne zdanie?

  Babie Lato

No więc nie wiem - może nie aż tak źle... Nie byłam w lokalu, ale trzymam przed
sobą tę uloteczkę i żadnej kawy za 15 nie widzę.
Co nie znaczy, że nie daję wiary tej informacji, ale to może być droższa grupa
produktów - tylko na miejscu.

Oferują dostawę do domu w 30 minut - min. kwota 20 zł

mała pizza - od 14,40 do 21,30
duża od 29,90 do 40,30
Są jeszcze średnie

promocja w lokalu - druga pizza gratis

domowe ciasta - 5 zł
litr coli - 5,50
tak dość standardowo

Acha - jest kupon, z którym gorąca czekolada gratis...

A w piątek i sobotę otwarte do północy, normalnie do dziesiątej
to tyle

  Brawo Polonia!!!
Banda emerytów bez ambicji. Krzyżaniak daj sobie już spokój z żużlem i się nie
ośmieszaj, pajacu jeden. Przenieś się do cyrku, tam zrobisz karierę. Robaś
zajmij się lepiej interesem w który ulokowałeś kasę, czyli kulaniem ciasta i
robieniem tych swoich niestrawnych pizzy. Pewnie i tak lepiej ci wyjdą, jak
jeżdżenie na żużlu.

  Co kupujecie "bezmlecznym, bezjajecznym"?
audita napisała:

> A czy znacie może jakieś bezpieczne wędliny? (Morlinki dla dzieci mają w
> składzie laktozę...)

W zasadzie kazda szynke w cenie zaczynajacej sie ok. 30 zl - naiwnie
wierze, ze w takowych jest wiecej miesa niz chemii..
Z "gotowcow" pierogi mrozone z Mszany Dolnej - z truskawkami i borowkami -
ciasto jest bezjajeczne, i kluski slaskie, firmy niestety nie pomne, jedyny
problem - Leniuchowi srednio podchodzi. I czasem zamawiamy pizze bez sera, w
pizzerii juz nawet przestali sie dziwic
Zamiast miodu slod - ze sklepu ze zdrowa zywnoscia

Pozdrawiam
Halina

  Dylemat zywieniowy
Jeżeli syn nie chce Ci jeść domowych mięs (ja też się przestawiłam i trudno
teraz jest mi zaakceptować nawet najlepszą kupną wędlinę) spróbuj mu zamydlić
oczy hamburgerami.
Ja sama mielę mięso i można z tego upiec klopsa (też dobry na chleb) ale jeśli
nie będzie chciał jeść to możesz zrobić kotlety i jak nazwiesz to hamburgerem
to powinien „łyknąć”.
A wszelkiego rodzaju tarty, pizze? Może tu pokombinujesz, na takie ciasto np.
kruche można różne rzeczy położyć... A tarta na zimno też jest ok.
Może jeszcze coś mnie natchni.
Pozdrawiam
Aga

  drożdże - co wyeliminować z diety
W 'Dieta dla Alergikow' wydanej przez 'Claudie' znalazlam:

Nadwrazliwosc na drozdzy jest powodem wielu dolegliwosci, takich jak zmeczenie,
zakzenie grzybicze, plesniawki, wzdecia brzuchu, bole glowy, swiad odbytu, a
nawet zespol napiecia przedmiesiaczkowego. Oznacza to koniecznosc wykluczenia z
diety pozywienia, w ktorego sklad wchodza drozdze pod jakakolwiek postacia,
plesn lub grzyby, rowniez pieczarki, winogrona i sery plesniowe. Pieczywo,
pizza, ciastka drozdzowe, ekstrakt drozdzowy, piwo, wino oraz jablecznik,
suszone owoce, ocet i marynaty, ser i fermentowane przetowy mleczne, napoje
mleczne zaprawiane slodem, tofu, sos sojowy - wszystkie te produkty wylaczyc z
menu, a takze nalezy sprawdzac etykietki pod katem zawartosci hydrolizowanych
bialek i zaczynu fermentacyjnego.
Pieczywo moga zastapic: chleb na sodzie, pita, chapati, maca, i zytnie chrupkie
chlebki oraz ciasto ryzowe.
Pomocne moze byc jedzenie duzych ilosci czosnku, ktory hamuje nadmierne
rozmrazanie sie drozdzy w jelitach.

K.

  Tabletki antykoncepcyjne i.....tak sie zaczelo.
Tabletki antykoncepcyjne i.....tak sie zaczelo.
hej,cierpie na bulimie od pieciu lat,zaczelo sie jak wyemigrowalam do
Wloch,pizza,spaghetti i ciasta,a tak naprawde kiedy zaczelam brac tabletki
antykoncepcyjne,po nich mialam straszliwy glod.Jadlam,jadlam az przytylam 10
kilo i sie zaczelo.

  potrzeba pomocy?!
potrzeba pomocy?!
Mam problem...mam 18 lat waze 49 kilo przy wzroscie 165cm...od roku nie jem
mięsa i odżywiałam się zdrowo nie zależało mi na tym żeby schudnąć co siła
rzeczy się stało...przestałam jeść słodycze wszelkiego rodzaju ciasta
czekoladki itym podobne rzeczy żadnych tosow pizzy i fast foodow-zaczełam
sama sobie gotować nawet soki sama sobie robiłam i było mi z tym dobrze. nie
czułam potrzeby jedzenia innych rzeczy jak świerze owoce i warzywa. z biegiem
czasu zaczęłam z mojego jadłospisu eliminować kasze, jajka, pieczywo,nawet
ukochane przeze mnie jogurty...od pewnego czasu totalnie przestałam się
kontrolować....mam ciągłe napady jedzenia...w nocy dosłownie pochłaniam tony
różnych pokarmów od których się już odzwyczaiłam (w tym słodycze), rano
wstaje, intensywnie ćwicze, nie jem nic przez 2 dni trzeciego zjem banana i
nektarynke żeby w nocy powtórzyć seans...moją jedyną myślą jest to że za dużo
zjadłam, że za mało spaliłam kalori...znam chyba wartość kaloryczna każdego
produktu jaki spożywam...każdej nocy obiecuje sobie że tak jak kiedyś nie
bede jeść po 18 ale wracam do domu i nie wytrzymuje więc rano obiecuje sobie
że to był ostatni raz i że przecież potrafie jeść jak kiedyś...ale nie
potrafie...bo nie jem nic albo wszystkko...to wymaga specjalistycznej pomocy
prawda? nie wiem co powinnam zrobić?gdzie się zgłosić? chyba boje sie z
przedewszystkim wstydze rozmawiać o tym z rodzicami...czy dam rade przejść
przez to sama....?!

  brak sił,by żyć...
TUSKA,to co ja mam robić? jak mam zacząc normalnie jeść? chcę jeść, odczuwam
głód i rozsądek podpowiada mi,że jem normalne porcje, nie za dużo i nie za
mało, a i tak po obiedzie,mam wrażenie,ze zaraz wszystko mi się"wyleje" z
przelyku! Wzoraj mąż zrobił pizze, zjadłam dwa kawałki (ale i tak tylko
górę,ciasto zostawiłam) i niemal natchiast poczułam się,jak bym zjadła całą
gigant blaszkę pizzy! i oczywiście miałam przez chwilę taki odróch,by
rzeczywiście zjeść całą pizze,ale jakoś sie powstrzymałam. to sprzecznośc
jakaś, bo jak czuję sytośc, po brzegi pełny żołądek,to tym bardziej chcę
się "nawpychać" jedzeniem (zawsze jest w głowie świadomość, że można to
zwymiotwać), ale ja już ie chcę tego, nie chcę bulimii:( chcę normalnie jeść,
żyć, cieszyć się każdym dniem... zagladnij na www,bulimia.blox.pl - tam
opisałam,jak się wczora czułam.
dziękuję za mądre słowa:)

  Rozmowa z Otylią Jędrzejczak i Sylwią Gruchałą
otylio! don't supersize yourself!
Ta wzmianka o MacDonaldzie i podwojnym ciescie pizzy rowniez mnie rozczarowaly. Zwlaszcza,
ze ostatnio bylem w kinie na "supersize me!". Wielkie kino to nie jest ale pouczajace.

Idzciez lepiej mistrzynie do dobrej greckiej restauracji na miejscu. Tez maja niezla kuchnie.

  Będzie Ferrari Super Enzo (za 2 lata) 800KM
> > Nie mam informacji jak to będzie zrobione ale podejrzewam, że właśnie jak
> ieś
> > siłowniki.
>
> Więc określenie "dynamicznie zmieniająca się karoseria" (czy jakoś tak, nie
mam
> Twojego 1. posta przed sobą) byłoby trochę na wyrost... Przecież nie pokryją
go
> w całości ruchomymi płatami, bo ważyłby ze 3 tony. Pewnie spoiler tu, spoiler
> tam, ewentualnie hamulec aerodynamiczny jak w Mercu-Mclarenie i tyle.

Facet, który o tym mówił wspominał właśnie hamulec areodynamiczny z SLR.
Powiedział, że będzie to bardzo daleki krok naprzód i rozwinięcie tej
koncepcji. Natomiast podobno tych ruchomych powierzchni ma być masa, nie wiem
jak rozwiążą problem ciężaru.

>
> >Nie sądzę, żeby to była technologia taka jak T1000 z Terminatora 2 :)
>
> Kto wie? Może jednak? Na prostej przybierałby kształt kropli, odpowiednio
> "składał się" do skrętu... ;-)

Hehe tak, może będzie po prostu z ciasta do Pizzy (oryginalnego włoskiego - nie
tego syfu które się nazywa Pizza, a sprzedają to wszędzie poza Włochami )

  troche przyziemnie...
1.bierzesz pol kilo maki, wrzucasz do miski.
2. Dosypujesz do maki pol garsci oregano, moze byc sucha
bazylia, nieco pieprzu i startej galki muszkatolowej - mieszasz
na sucho z maka. Aha - no i troche soli.
3. Robisz dolek w mace :)
4. Podgrzewasz niecala szklanke mleka z drozdzami (jak masz suche drozdze
podgrzewasz samo mleko a proszek mieszasz z maka) tak bez przesady -
do 40C mniej-wiecej.
5. wlewasz mleko do dolka - raczej nie cale od razu
6. mieszasz - najpierw delikatnie, jednym palcem (trzeba umyc rece, wiadomo :)
7. Jak sie zaczyna formowac kulka dolewasz mleka i toto wchlania make.
8. Wyrabiasz, pod koniec dodajac tak z 1/3-1/2 szklanki oliwy (z oliwek najlepiej)
9. Dosypujesz maki, dolewasz mleka - az kosystencja bedzie OK - tak by sie dalo
dobrze formowac.
10. Smarujesz blache oliwa.
11. Formujesz ciasto - tak na nieco mniej niz 1cm, na brzegach wiadomo - grubsze.
12. Rozprowadzasz po ciescie sos (np koncentrat pomidorowy z wycisnietym
czosnkiem, oregano, bazylia, rozmarynem etc i conieco oliwy)
13. Wrzucasz co tam chcesz na pizze - na wierzch mozarella (w GB np sprzedaja
taka fajna w bloczkach) i oregano.
14. Pieczesz ok pol godziny - jak sie mozarella dobrze przyrumieni jest OK.

i juz...
innych przepisow nie stosowalem, jestem samoukiem ;)
pozdrawiam
Kk

  kuchnia

To tak jak ja z pizza. Najlepsze pizze jadlam w Malmö!
Kiedys pojechalam na 2 tygodnie do Wloch
i juz oczami duszy widzialam te ich wspaniale pizze ...
No i niesamowicie sie nacielam ... to co dostalam w pizzerii
to byl gruby suchy kawal ciasta, spalony na wegiel na obrzezach,
niewiele nalozone na tym ciescie, no i zadnej salatki, a te ZAWSZE
sa serwowane w Szwecji, taki juz tu obyczaj.

dobiasz napisał:
...najgorszy kebap to zjadłem w Dessau. W porównaniu z berlińskim to
nie zasługiwało na nazwę "kebap".

  ależ fajny dzień mamy dzisiaj co?
Mieszamy make z ciepla woda, szczypta soli i drozdzami (my tu uzywamy drozdzy w
terebce, wiec jedna torebka wystrczy). Wygniatamy dosyc sztywne ciasto, dodajac
pod koniec kilka lyzek oliwy z oliwek. Na tym etapie ciasto juz sie nie powinno
lepic do rak. Robimy z niego owalna "gule" i kladziemy pod sciereczka zeby
sobie jeszcze roslo przez nastepa godzinke albo dwie.

Bierzemy kasek ciasta i rozwalkowujemy albo recznie urabiamy na placek (spod)
pod pizze. Rzecz jasna, to na czym ma sie piczza piec musi byc wysmarowane
oliwa z oliwek.

Ciasto moze byc ciensze albo grubsze - jak kto lubi.

Tutaj link do przepisu. Calkiem podobny do podanego przeze mnie:

blog.szewo.com/pizza.php

  ależ fajny dzień mamy dzisiaj co?
drogi Zetcie, to miłe, że postulujesz grzeczność na forum. jeśli komukolwiek na
tym forum uchybiłem brakiem ofdpowiedzi - proszę o wybaczenie.
dziś moja córka namówiła mnie, aby wykonać pizzę z proszku.
kupuje się paczkę w sklepie. w środku są dwie torebki. zawartośc obu rozrabia
się wodą. na ciasto pół szklanki, a na sos siedem stołowych łyżek cieplej wody.
szast prast i na kwadrans do piekarnika.
rok temu sławek shuty opowiadał jak pracował w londynie przy wyrobie pączków.
kiedy zabrakło dżemu, wsypywał do wiadra proszek, zalewał wodą i już po chwili
miał marmoladę. wtedy mu nie uwierzyłem. a dziś?
zupa w proszku, pizza w proszku, mleko w proszku, dżem w proszku, ziemniaczane
puree w proszku, zalewasz wodą i już. gotowe danie bez gotowania.
brakuje tylko oranżady w proszku. zniknęła gdzieś w odmętach socrealu.
ale za to w jednym ze sklepów widziałem puszkę piwa w proszku. do
własnoręcznego wykonania w domu.
proszek do pieczenia, proszek do prania, proszki na ból głowy, gaśnica
proszkowa. prosze prosze, wszędzie proszek.
byliśmy też z córką w zwierzyńcu. misio jeszcze nie śpi. kanapka z serem mu nie
smakowała. nakarmiliśmy więc nią daniele i dziki. do tych ostatnich zwracaliśmy
się czułymi słowy podziwiając ich urodę, inteligentny wyraz ryja, urok osobisty
i fascynujący aromat. dziki mlaskały zachwycone.

  Jak zrobić dobre ciasto do pizzy?
saunne napisała:

> freewolf napisał:
>
>
> > No dobra, piekarnik nagrzany, a skąd wziąć ciasto?
>
> maka pszenna, troche wody lub/i mleka, jajko, drozdze, szczypta soli i chyba
> troche oliwy. Wszystko zagniatasz (porzadnie!) i czekasz az podwoi (pod
> przykryciem) objetosc. Wkladasz w forme, nakluwajac lekko ciasto widelcem.

I wyjdzie coś tak cieniutkiego jak w Pizza Hut?

  Jak zrobić dobre ciasto do pizzy?
freewolf napisał:

> saunne napisała:
>
> > freewolf napisał:
> >
> >
> > > No dobra, piekarnik nagrzany, a skąd wziąć ciasto?
> >
> > maka pszenna, troche wody lub/i mleka, jajko, drozdze, szczypta soli i chy
> ba
> > troche oliwy. Wszystko zagniatasz (porzadnie!) i czekasz az podwoi (pod
> > przykryciem) objetosc. Wkladasz w forme, nakluwajac lekko ciasto widelcem.
>
> I wyjdzie coś tak cieniutkiego jak w Pizza Hut?

jak rozwalkujesz :)))

  gdzie najlepsza pizza w bialymstoku?
tak mi rowniez tam smakuje mexicana na cienkim ciescie jest bardzo dobra
polecam bez kechupu!!!

poza tym pizza polska na mc sklodowskiej tu z kolei na grubym ciescie ;) w
malych kawalkach, sos majonezowy to po prostu majonez zkechupem a do pizzy
chyba najlepiej poprosic troszke kechupu - troszke bo Panie nei zaluja tam
sosu :)

  gdzie najlepsza pizza w bialymstoku?
A mnie marzy pizza polska:
Ciasto jak ciasto - każdy widzi.
Zadne tam pepperoni czy kapery tylko zamiast salami krążki ugotowanego
buraka, zamiast papryki kiszona kapusta, zamiast karczochów szczaw
a zamiast sera - utarte kartofle. Calosc zamiast keczupem polac
chrzanem wymieszanym ze smietana.
No cebula, czosnek i pomidory moga zostać bo już dawno były.

  Ranking białostockich knajp (reaktywacja)
uwaga na hokus pokus
jeden ze znajomych dostał ciasto do pizzy które jechało pleśnią, na filiżance
od kawy, którą mi podano , były ślady pomadki, no i baaaaardzo długo się czeka,
az łaskawie obsługa podejdzie, zdecydowanie odradzam, jakość o wiele się
pogorszyła

moim zdanie w porządku:
1. sabatino - drooogo, ale bardzo smacznie
2. club house - kameralnie
3. cabaret - pysznie i dużo, do tego ładnie podane
4. savona - chyba najlepsze pizze -ul.pogodna

  ZJESC COS DOBREGO WE WSI B-STOK
Jest coś nowego we wsi Białystok!
Na ul Świętojańskiej, tam gdzie kiedyś była kuchnia arabska (Oaza?) teraz jest
pizzeria - myślałam, że coś zupełnie nowego, ale nie - pizza to jedynie
rozszerzenie oferty w menu, ponieważ kuchnia arabska nadal jak najbardziej do
owej oferty należy. Tyle, że raczej nikt z siedzących w środku na nią nie
reflektuje - wszyscy jedzą pizzę. Muszę przyznać, że jest bardzo smaczna, ale
jeśli nie macie za dużo czasu to nie polecam - pizza robiona jest na bieżąco -
zaczynając od wałkowania ciasta. Zwiększa to niewątpliwie jej walory smakowe
(potwierdzam z czystym sumieniem!), ale czas oczekiwania (muszę wspomnieć, że
przed nami przyszła rodzina, która zamówiła 5 pizz (?)) znacznie przekracza
możliwości mojej cierpliwości. Całe szczęście, że nerwy spowodowane długim
oczekiwaniem kojone są niewątpliwie dobrą pizzą. Ceny w porządku - pizzeria
nazywa się teraz Picco Bello. Pozdrawiam i życzę wszystkim smacznego!

  ZJESC COS DOBREGO WE WSI B-STOK
Coś się zmieniło na Świętojańskiej!
Na ul Świętojańskiej, tam gdzie kiedyś była kuchnia arabska (Oaza?) teraz jest
pizzeria - myślałam, że coś zupełnie nowego, ale nie - pizza to jedynie
rozszerzenie oferty w menu, ponieważ kuchnia arabska nadal jak najbardziej do
owej oferty należy. Tyle, że raczej nikt z siedzących w środku na nią nie
reflektuje - wszyscy jedzą pizzę. Muszę przyznać, że jest bardzo smaczna, ale
jeśli nie macie za dużo czasu to nie polecam - pizza robiona jest na bieżąco -
zaczynając od wałkowania ciasta. Zwiększa to niewątpliwie jej walory smakowe
(potwierdzam z czystym sumieniem!), ale czas oczekiwania (muszę wspomnieć, że
przed nami przyszła rodzina, która zamówiła 5 pizz (?)) znacznie przekracza
możliwości mojej cierpliwości. Całe szczęście, że nerwy spowodowane długim
oczekiwaniem kojone są niewątpliwie dobrą pizzą. Ceny w porządku - pizzeria
nazywa się teraz Picco Bello. Pozdrawiam i życzę wszystkim smacznego!Panie
Deser!Gdzie się Pan podział?!!!!!

  Włoska pizza?
Włoska pizza?
Czy gdzieś w Bielsku dają pizzę, która przypomina włoską? Czyli cienka,
twarda, opalona, pieczona na ogniu z drewna, słona, z mozzarellą zamiast
żółtego sera? Niech nawet będzie droższa niż przeciętnie, ale dobra!

Bo to, co dają w znanych mi pizzeriach to jakaś porażka, tego się nie powinno
pizzą nazywać. Ostatnio po długiej przerwie byłem w Coloracie - Boże, cóż za
porażka. Ciasto grubości trzech centymetrów i całość w ogóle bez smaku! Jakbym
jadł papier. Już po pierwszym kęsie odechciało mi się jeść, a po jednym
kawałku musiałem resztę polać ketchupem, żeby w ogóle dokończyć tę grubą,
bezsmakową porażkę kulinarną. Ja nie wiem, może właścicielom pizzerii
zafundować trzeba wycieczkę gdzieś do Włoch, żeby zobaczyli, jak wygląda i
smakuje pizza?

  Włoska pizza?
"Bo to, co dają w znanych mi pizzeriach to jakaś porażka, tego się nie powinno
pizzą nazywać."

Rzecz gustu. Ja będąc w Italii kilka razy, miałem okazję jeść pizzę włoską i
muszę powiedzieć ze niebardzo mi smakowała - uwielbiam natomiast będąc we
Włoszech , wszelkiego typu sałatki , sery , i inne miejscowe potrawy.

"Ostatnio po długiej przerwie byłem w Coloracie - Boże, cóż za porażka."
Ciasto grubości trzech centymetrów i całość w ogóle bez smaku! Jakbym
jadł papier."

Nie przepadam za Coloratą ale bez przesady...3 cm ciasto ? jak papier (3cm to
chyba czerpany :D )?

"Już po pierwszym kęsie odechciało mi się jeść, a po jednym kawałku musiałem
resztę polać ketchupem, żeby w ogóle dokończyć tę grubą, bezsmakową porażkę
kulinarną. "

Po prostu tam więcej nie jedz :)

"Ja nie wiem, może właścicielom pizzerii zafundować trzeba wycieczkę gdzieś do
Włoch, żeby zobaczyli, jak wygląda i smakuje pizza?"

Tak...powinieneś im zafundować koniecznie taką wycieczkę , żeby po powrocie
mogli sprostać Twoim snobistycznym wymaganiom.
Myślę, że rynek reguluje popyt , jeśli pizzerie w B-B zaczną robić 3cm
tekturę , tudzież mokry niejadalny placek (jak to opisujesz)...to ludzie
przestaną kupować u nich i zrobią sobie w mieszkaniu (domu) piec, w którym będą
piekli lekko przypaloną podeszwę (taką jak ja jadłem w pizzerii w Mediolanie).

Nie polecę Ci żadnej pizzerii w B-B.(a mam swoją ulubioną).
Widząc Twoje nastawienie i tak by Ci nie smakowało :D

  Włoska pizza?
po pizzy w stodole spedzilam noc w toalecie ...myslalam ze sie wykoncze wiec ze
swiezoscia maja problem. juz nigdy tam niepojde.....
a w retro na pizzy znalazlam kawalke plastiku...najpierw myslalam ze to kosc,
ale kosc to niebyla.
ciezko o dobra pizze to fakt. ale mi smakuje w jedynce 4 sery.
niekazdy lubi cienkie ciasto.
ja najlepsza pizze jadlam w krakowie w pizzerii na jana.....

  Nowa pizzeria "Antipasti".
Ja kiedyś zaryzykowałam i zaprosiłam całą rodzinę na pizze. Standardowo
chodzę "do włocha" ale wszystkie stoliki były zajęte. Czasami zastanawiam się
czy to rzeczywiście kwestia takiego popytu na ten lokal czy powolnej obsługi
(40 min czekania na makaron to na razie rekord).
Wracając do tematu - pizza jest dobra - ciasto ok, cienkie i pieczone w
prawdziwym piecu. Na wszystkie 6 osób każda wyszła zadowolona. No i duża pizza
jest rzeczywiście baaaardzo duża. Cen nie będę komentować bo zawsze zależą od
zawartości kieszeni, ale jak dla mnie jest tam całkiem niedrogo. Obsługa bardzo
miła i naprawdę interesuje ich czy Ci smakowało
Także reasumując polecam.

  Nowa pizzeria "Antipasti".
Nigdy nie byłem fanem pizzy od włocha, więc z ochotą popędziłem do nowootwartej
pizzeri "Antipasto". Pierwsze wrażenia znakomite!!!! Polecam pizze jesienną z
kwaszonym ogórkiem i bekonem, dla mnie rewelacja. Ciasto mięciutkie, cienkie,
pizzy dużo, reasumując - warta swojej ceny. Piwa na razie brak ale może to i
dobrze bo by się pub zaraz kolejny zrobił. Nareszcie PRAWDZIWA pizza w okolicy.
Precz z pseudo włoskimi podróbami.

Pozdrawiam

  Nowa pizzeria "Antipasti".
Wczoraj byłamz przyjaciółka w Antipasti.

Wrazdenia:
W skali od 1 do 10 najwyzej 5.
Ceny - niskie i jezeli to jest wyznacznik dobrej kuchni, to rzeczywiscie razem
z Kefirkiem jest to lokal pierwszej kategorii.
Sałatki - porcje duze i......niesmaczne. Za mocno posiekane. Zamiast sałat
kapusta pekińska, wszechobecna kukurydza z puszki i sosy najprawdopodobniej
Kamisu, ale napewno z torebki. Zamiast przypraw potezne ilosci soli.
Zastanawiam sie czy kucharz (o ile tam jest kucharz) wie, ze pewne produkty
maja swój, własny smak i sol ma tylko ten smak podkreslac, a nie przytłaczac.
Ogólnie sałatki przypominały mi domowe wyroby krolujace w domach na poczatku
lat 90 - tych w trakcie imienin i prywatek. Zero pomysłu, zero finezji i misz
masz ktory dał mizerny skutek.
Pizza - zamówiłysmy z pepperoni , chili, czosnkiem i cebulą. Przewodni smak -
cebula. Ciasto - takie sobie.
Podsumowując: do Włocha, pomimo tego, ze znacznie drozej (ale bez przesady,
ciagle to tanie bistro) wróce nie raz, zarówno na wspaniala sałatke grecka (w
Antipasti to jakas parodia tej sałatki) jak i z tuńczykiem, swietne pasty i
niezła pizze. Antipasti bede omijac z daleka.

  Raport Słoneczny Brzeg

tzn 7 lewa kosztuje lezak lub parasol - czyli np za 2 osoby (kazda bierze lezak
i parasol ) placisz 4x7lewa - z tego co wydedukowalem z rozmowy z bułgarem
(jezyka nie znam), ceny moga sie roznić - czasem moze to byc cena za zestaw
(lezak+parasol), trzeba mieć oczy szeroko otwarte bo BG jest krajem gdzie (nie
wszedzie) są dwie ceny - inne dla Bułarów i inne dla turystów :)
w wiekszych knajpkach mozna placic kartą - jest to specjalnie oznakowane ,
desery lodowe pyszne są np w starym nessebarze ( zaraz przy wejsciu po lewej
stronie - stricte bar lodowo-kawowy), kawka w sumie wszedzie pyszna , nawet w
automatach,
budki typu fastfood moim zdaniem omijać - te ktore serwują jedzenie typu pizza ,
hotdogi i tego typu. Sa tez "bulgarskie fastfoody" z banica (cos w rodzaju
ciasta francuskiego z sirene - slonym serem), tzw princessa itp (bulki z roznymi
nadzieniami - z serem zóltym, miesem itp) - pycha , do tego kiseło mleko lub
boza (osobiscie mi nie smakuje) - i naprawde mozna sie najesc

Gość portalu: :) napisał(a):

> witam. dziekuje za info - bardzo praktyczne :)
> pytanka
> lezaki/parasole ok 7lewa za dzien - lezak+parasol, czyli zestaw 2
> lezaki i parasol ile kosztuje (chyba nie ma ograniczen ilosciowych
> co do lezaka, uklad 2+2)
> jedzenie wiem najlepsze u Ciebie, ale desery lodowe i kawe gdzie
> polecasz?
> jak z platnoscia kartami w knajpkach?
> z tego co mowisz to ceny jak w PL, czyli ok srednio 250 pln dziennie
> na 2+2 (z jedzeniem) powinno starczyc.
> co sadzisz o budkach typu fastfood? omijac czy sa ok?
> pozdrowienia z zalanego deszczem kraju :)

  SB kupować wyżywienie w hotelu ??
Nie zgadzam się jeśli chodzi o kolacje . Są obfite , dania obiadowe
przynajmiej 3 rodzaje, codziennie inne mieso , spagetti , dania
grilowe, zupa, owoce, ciasta , lody a jezeli nie masz ochoty na
typowy obiad możesz zjeść zwykłą kolacje: chleb, bułki, wędlina,
sery, pomidory, papryka, oliwki, cebula itp. U mnie tak było i nie
żałuje . Tanio na mieście to mozna zjeść kurczaka z rozna , gyrosa
lub pizze a to nie koniecznie dania bułgarskie.

  wybieram piekarnik
wybieram piekarnik
Proszę pomóżcie
Chcę kupić piekarnik razem z płytą- będzie montowane w sposób tradycyjny,
więc wolę, żeby to było jedno urządzenie. Nie mam gazu więc na prąd.
W piekarniku chciałabym:
- odmrażać potrawy- taka rekompensata za brzk mikrofali
- piec mięsa, ryby
- piec ciasta
- piec pizzę
Interesuje mnie linia prosta i nowoczesna bo takie są meble.
Oglądałam Amicę taki najbardziej wypasiony model - ma strasznie dużo funkcji -
wydaje mi się , że nie ma potrzeby przepłacać. Wszystkie meble mam w kuchni
do zabudowy więc nie ma się do czego dopasowuywać wizualnie :-)Co
proponujecie, jakieś rady, sugestie?

  Mieszkanie - Bdg czy Toruń !!!?
O roli studentów w Toruniu świadczy fakt, że w okresie wakacji Starówka jest
pustawa i wieje nudą.

Co do kosztów, to jak kilka lat temu tam studiowałem, to wydawało mi się, że
ceny są niższe niż w Bydgoszczy. Do dzisiaj są duże różnice w cenie biletów
MZK, wody, taksówek itp. Przykład - moja ulubiona pizza na ul. Prostej w
Toruniu (taka polska z pieczarkami i serem, na grubym cieście) kosztuje niecałe
5 zł. Wynik nie do wyobrażenia w Bydgoszczy, a zapiekanki w Centrum moążna
dostać za 1,5 zł.

Pozdrawiam
Gall

  gdzie dobrze zjeść w Bytomiu?
a ja proponuję pizzerię "pod żurawiem" na Prusa - koło bodajże
pl.Słowiańskiego. Dla mnie jedyna jest pizzunia "4poryroku":-)
Pychota - i Zuzka moja je...
Ceny nawet ok.
W sumie to jedyna bytomska knajpa z usług której korzystam.
Fantom kiedysik też miał parę pysznych potraw - naleśniki z ryżem itp,
zapiekanki - pizze średnie... Ale aktualnie nie mam pojęcia o ich ofercie.
Ale wiecie - tydzień temu po niedzielnym spacerku wdepnęliśmy do new
pizzeri "Fatmama's" (coś w tym stylu:-)) na basenie odkrytym. Byłam mile
zaskoczona wnętrzem (tymbardziej, że wcześniej był to basenowy BAR).
Zamówiliśmy dużą pizzę Ritę bodajże (bez pieczarek dla młodej) i szoku
doznałam - taka wielka, sera pół kg, pyszne ciasto. Na wynos zabraliśmy pół
pizzy i jedliśmy ją do wieczora. Mają w swojej ofercie też zapiekanki,
makarony...
A co do barowego żarełka ja polecam pierogi ruskie z Chrzanowskiego
(przecinająca BAtorego)z obleśnego Baru oraz również ruskie z Restauracji u
Kresowian (takiej mocno wyeksploatowanej:-)). Pychota - super przyprawione,
biorę zawsze na ciepło i jem po drodze:-)
No i pyszniutki kebab na Katowickiej. Zaraz obok pl.Sikorskiego. Nie ma tam
możliwości dłuższego biesiadowania - wysokie stołki w ograniczonej ilości, ale
ta pokusa z sosem jogurtowym jest większa:-)
Pozdrawiam
Ania

  Czego chcecie od tej pizzy?
Ja ostatnio też czasem przegryzam tę ze Strzechy, bo moja mama jak wraca z
pracy, to kupuje. Nie umywa się ona jednak do tej kozackiej, bez dwóch zdań.
Jedyne chełmskie pizze na śwatowym poziomie to te z Kozaka i Corleone, z
przewagą dla tej pierwszej :) Inne mają albo gigantycznie grube ciasto, które
się żuje w ustach przez 2 godziny, albo dodatki skromne i nie pierwszej świeżości.

  W ktorej pizzerii wg was robią najlepsza pizze???
Ja tam lubie z Vezuvio pizze amerykanskie np TEXAS, albo na cienkim ciescie:
ser, salami, pieczarki i CZOSNEK na podwojnym ciescie - naprawde wyapsiona. a
z Mammamijarosa ;) to polecam Orientale z dodatkiem pieczarek - miodzio. City
Pizza jeszcze nie odwiedzalem... Dobre tam są ? bo jakies kompozycje w stylu
pizza z ogorkiem kiszonym to mnie jakos zniechęciło do tej pizzerii.. jak to
jest? spoko są?

  Jak zrobic dobra pizze??
Jak zrobic dobra pizze??
probowalem juz chyba wszytskiego ... ciasto wyrabialem na roznych makach
(luksusowa,zwykla,krupczatka)nigdy nie wyszla taka jak w dobrej pizzerni...
moze ma ktos jakies tajniki jak zrobic dobre ciasto,i od czego to zalezy zeby
bylo takie jak w pizzerni? prosze niech ktos sie podzieli swoja wiedza,czekam
na propozycje ;)

  Jak zrobic dobra pizze??
Najlepij by było kupno ciastado pizzy a reszte zrobic sammu mozan kupic take
ciasto z knorra naprzykłąd bardzo dobre smaczniejsze niż w pizzernii !A reszte
doprawic samemu uu pycha!Proponuje pizze czekoladową ...Kupic take ciasto, i je
tam zrobic na nie pełno owóćw liczymy ananasy banany najlepiej banany pokroiśc
ii orzchy laskowe dać mmm i na to zalac czekoladą niech wsytygnie i mmm
pyszność ;)))

  Najlepsza pizza? Jaka?
Ja sam robie pizze.Ser,kukurydza,salami,czosnek,pomidor,ogórek
kiszony,cebulka,przyprawa pizza,majeranek i przecier pomidorowy na ciasto przed
tym wszystkim i do piekarnika na 15 20 minut i wtedy wiem co jem a w tych
knajpach to niewiem czy nie jest nachrachane w tej pizzy.20 zł wydzsz a
czterech sie naje do syta.Pozdrawiam

  obżartswo
Też się trochę obżarłam, ale ja tak jak Halina nie jadam słodyczy, ciast i tym
podobnych tuczących słodkości.Uwielbiam mięsa, golonki, pizze i inne tuczące
świństwa.Jak bym jeszcze do tego jadła słodycze wyglądałambym jak baryłka.
Gimnastykę proponuję w Szpulce przed podejściem do stołu.
Nie będziemy robić wizji lokalnej, więc żeby nie było zbyt normalnie odstawimy
aerobik.

  Baska voda
Byliśmy 5 dni na polu namiotowym Baska Polje, zaraz w poblizu Baskej Vody.
Plaże nawet fajne, ale strasznie dużo ludzi, ceny jak wszędzie w Chorwacji
czyli drogo - my mało jadaliśmy w knajpach, pizza średnio 30-45 kun - jest
jedna Pizzeria w strone tego pola namiotowego gdzie Pizza kosztuje 25 kun.
Niestety Pizze w Chorwacji sa na cienkim cieście, więc ciężko sie na jeść.
Za polem namiotowym ( jakieś 1,5 km za Baską Vodą ) jest knajpa, która
organizuje raz na jakiś czas świeto ryby. Można wtedy naprawde bardzo smacznie
i tanio zjeść.
Generalnie najlepiej w żywność zaopatrzyć sie na miejscu ( to co lubicie ) bo
tam jest drożej też w sklepach ( jakieś 20-50 % .
Co do drogi my jechaliśmy z Wrocławia na Olomuniec ( Głuchołazy ) potem Wieden,
Maribor, Zagrzeb, Autostrada. Jak bedziecie mieli czas to zatrzymajcie sie
koniecznie na Plitvickich Jeziorach ( cudo ... choc drogie wstep 100 kun )

  ...gdzie najlepsza pizza?
Ja wam powiem, ponieważ jestem takim koneserem pizzy. Bardzo lubię pizze ale nie
wcinam jej znowu na okrągło ale od czasu do czasu, więc:

1 miejsce - "Pizza Oregano" na Al.Henryka/Kochanowskiego 2 - Jest wyśmienitą
pizzą, zawcze przywożą na czas, zawsze jest ciasto mięciutkię, aż palce lizać!
Jak dowożą
mi do domu to aż czuć jaka jest gorąca i pachnąca. Zaleta to, że jest otwarte
10 do 22. Jakę daję ocenę?: to 3 (rewelka)

A co do pozostalych (chodzi mi tu o pizze pepes i ta kolo apteki zaraz kolo
policji, tylko nie pamietam jej nazwy i nie pamietam ulicy) to dał bym punktów:1
A dlatego,że: Jak przywożą to już jest ciepła (nie gorąca), twarda i szybko się
studzi. A jak się szybko studzi to nie jest już dobra do jedzenia. I dostawa też
kiepska (chodzi mi tu o to, że strasznie długo ją dostarczają). Powiem tylko do
pocieszenia, że kiedyś, a było to może ze 2 lata wstecz, to można było
powiedzieć, że były to najlepsze pizze w Chrzanowie i dał bym "3". Ale teraz to
są nie dobre :(

  Pepe's i Nowa
Oj co do Pepe's to mama zastrzezenia byłam w swoje urodziny zamówiliśmy pizze z
szynka która okazała się bardzo bardzo nie swierza ,ciasto bardzo twarde a poza
tym pierwszy raz spotkałam się z PAPRYKĄ KONSERWOWĄ w PIZZY to woła o pomste do
nieaba. Jeśli chodzi o piwo to jest drogie jak na taka marna knajpe Polecam
dobrą pizze w Krakowie na Mikołajskiej w Cyklopie nie jadłam lepszej!!!!!!!!!!

  powrot

> Fajnie, że jestes z nami.

Dzieki. :-)
Wiesz,moze mi nie uwierzysz, ale w sumie w tej - naprawde dla mnie
bardzo bardzo trudnej sytuacji - pomoglyscie mi o wiele bardziej
niz moje ... przyjaciolki... choc nie wiem czy wciaz je nazywac.
Nie odpowiedzialy w zaden sposob na zadnego z moich rozpaczliwych smsow :-(

> A w ogole, to myslalam, ze bardziej dalas sobie "w kość" z tym obzarstwem...
> czyli jakies hamulce masz...

mam.
a poza tym zoladek mniejszy, wiec mniej sie zmiesci...
te 4 kawalki pizzy przez caly dzien to pewnie nawet nie wiecej
niz 1200 kcal (a moze, nie mam pojecia), ale to ciasto i w ogole,
o jezu to tfu po prostu...

> Clarinsa zazdroszcze jak cholera.

POmysl sobie, ze przez kilka ostatnich miesiecy w sumie nie mialam
nawet na jedzenie czy picie, zdarzalo sie, ze prosilam babcie o 1.90
na wode. Bylam w 100% uzalezniona od czyjegos humoru, to po prostu
cos okropnego tak, ze brak slow. Teraz mam korki, ale nie zarabiam
kroci, bo mam tez zajcia, wiec musze to wszystko pogodzic a ten clarins
to taki jednorazowy wyskok...ale coz, przyznaje, ze sie ciesze :-)
A olejkow i tak sprobuje jak mi sie skonczy!

buziaczki!
n

> M.

  czy rzeczywiscie zdrowo jecie???
Hej!
Ja tez popieram teze, zeby nie dac sie zwariowac. Generalnie jakos drastycznie
nie zmienilam diety, jedynym zelaznym punktem jest wypijanie 3 szklanek mleka
dziennie. Ale z tym akurat nie mam problemow, uwielbiam mleko z platkami,
owsianke, kasze manne, budynie i kakao, wiec to dla mnie sama przyjemnosc. Poza
tym, to nieraz zdarza nam sie zamowic pizze, gotuje mocno przyprawione
meksykanskie sosy, spaghetti i generalnie to na co mam ochote. Owocow jakos nie
moge wmusic w siebie tak duzo jak sie powinno, najbardziej pasuja mi jablka i
winogrona, surowek tez pewnie powinnam jesc znacznie wiecej,ale coz...
Generalnie moje preferencje przestawily sie na rzeczy slodkie, uwielbiam bulki
slodkie, maslane z dzemem, nalesniki, leniwe pierogi, jednym slowem wszystko,
co slodnie (nie wspomne juz o wafelkach, czekoladzie itp )) Przed ciaza,
raczej wolalam pizze niz ciasto a teraz odwrotnie i nie chce mi to przejsc,
ciagle ciagnie mnie do slodkiego. No poza tym jeszcze jedna dwie kawki z
mleczkiem dziennie... Koncze 29 tydzien i przytylam 9,5 kg, nie wiem czy to
duzo czy malo, bo z ta waga kazda z nas ma inaczej
Mam jeszcze pytanie, jak u Was z alkoholem? Ja czasem pozwalam sobie na
kieliszek wina czy szklanke piwa i sie potem zastanawiam jak to jest u innych
pan z brzuszkami, bo generalnie w ksiazkach absolutnie zakazuja procentow, a
mnie tak kusi czasem zimne piwko. Co Wy sadzicie na ten temat??
Gosia i Ignas

  zachcianki żywieniowe a płeć dziecka ?
Cześć! Jestem w 37 tygodniu i z tego co wykazało USG ma być dziewcznka (zawsze
marzyłam o córeczce). A co do moich zachciewajek... Na początku było mi ciągle
niedobrze, więc przekąsek nie brakowało (w koncu trzeba było wysiedzieć w
pracy kilka godzin i stwarzac pozory, że nic Ci nie jest). Musowo musiałam
zjeść coś na gorąco (wcześniej obiady mogły nie istnieć). Gdy zupy było mi
mało gotowałam leczo, robiłam pizzę, albo leciałam do sklepu po coś gotowego
(tylko odgrzać). Miałam kilka razy napady na słodycze (ok. 30dag cukierków
czekoladowych pochłaniałam w ok. 2 godzinki), ale chyba wszelkie rekordy
pobiłam w jedzeniu owoców, głownie: brzoskwinie, nektarynki, jabłka, gruszki,
mandarynki, wcześniej truskawki i czereśnie, nie brakowało też bananów i
winogron.
Później już nie jadłam czekolady, ciast i ciasteczek, wafelków i batoników, bo
miałam okropną zgagę, a teraz zgagę to mam prawie po wszystkim.
Nie interesowały mnie: ogórki kiszone, kapusta kiszona, śledzie, marynaty i
inne kwasoty. A przed zajściem w ciążę piłam bardzo dużo czerwonego wina.

Pozdrawiam.

Kasia - 37 tydzień.

  Jak się odżywiacie w ciąży ?
Cześć Dziewczyny!
Ja przez całą ciążę jadłam to na co miałam ochotę. Przybyło mi 11 kg a już nie
mogę się doczekać kiedy będę trzymać dzidzię w rękach - jestem w 39 tc.
Ostatnio strasznie smakują mi lody, nie odmawiałam pizzy, ciasta, batoników
kiedy miałam na to ochotę, a po batonikach śledzi w occie - i wszystko mi
smakowało. Gin. kazał mi pić piwo (oczywiście w małych ilościach), ba kazał nie
pić mleka - przetwory mleczne owszem. Jedz wszystko na co masz ochotę - napewno
więcej warzyw i owoców. Jeszcze straszną ochotę mam na truskawki - ale chyba
będę musiała sobie odmówić. Trzymajcie się!!!

  nadwaga na starcie... któras miała podobnie?
nadwaga na starcie... któras miała podobnie?
Witajcie...
Niestety przy wzroście 173 cm...wąże 78 kg.... ((((((((( Zostało mi po
leczeniu PCO.....ale zakończonym sukcesem..

Jestem w 8 tyg. ciazy.....na samym poczatku ważyłam 80 kg...."zgubiło mi się"
2 kg.... ale nie odchudzałam się..... po prostu zero słodyczy, ciast,
chipsów, pizzy i innych bmob i bombeczek kalorycznych! Za to nadrbiam
warzywami i owocami.
Mam pytanie do mam, które miały podobny problem ze startem z nadwagą...ile
przytyłyście? Czy takie chudnięcie nie jest niebezpieczne...nie wynika ono z
odstawienia jedzenia a ze zmiana nawyków...
Mi położna powiedziała, ze nie powinnam przytyć więcej niż 10 kg....czy to
jest możliwe????

Pocieszam się, ze póki co to nie mam zadnych zachcianek....a ze słodyczami
problemu nie było...po prostu nie mam na nie ochoty...a normalnie dałabym się
zabić za prince polo..... ))
Pozdrawiam!

  Najepsza pizzernia w Ciechanowie
Niestety nie moge sie zgodzić z żadną opinią, jakoby którakolwiek pizzeria w
ciechanowie była dobra, a jedzenie w niej podawane smaczne. w San Marino jest
tak niesympatyczna obsługa że od razu traci się apetyt, w Diavolo tak szczypia
sie na wszytskie składniki, ze właściwie człowiek ma wątpliwości, czy dostał w
rzeczywostosci pizzę czy tylko same ciasto, a co do Hita to już nigdy w życiu
tam nie zamówie od momentu jak w pizzy jako składnik gratis pojawiło sie szkło1
osobiscie podopowiedziałabym żeby darowac sobie ciechanowskie pizzerie i
przejśc sie do nowo otwartego "Kurczaka". Jedzenie jest tam bardzo dobre i o
ile poczatkowo długo sie czekało teraz idzie im coraz lepiej! Jeśli ktoś az tak
bardzo jest spragniony pizzy to propnuje się poświecić i pojechac do Warszawy
lub samemu zrobić!

  Da Antonio
Da Antonio
To prawda, ceny tradycyjnej pizzy włoskiej są wyższe niż w innych
łódzkich pizzeriach, ale jeżeli ktoś ma ochotę na pizzę w wersji de
luxe, nie wydają się wygórowane.

Nie ma sensu porównywać smaku do tych serwowanych w innych
popularnych łódzkich pizzeriach. Ciasto jest cieniutkie i chrupiące,
dodatki wyśmienite. Do pizzy nie podaje się żadnych sosów, a oliwę.
Poza tym danie jest duże i sycące. Byłam tam z koleżanką, zamówiłyśmy
jedną pizzę, i mimo to miałyśmy problem z pochłonięciem całej porcji.
Kelner zaproponował nam spakowanie reszty "na wynos".

Gorąco polecam tym, którzy chcą spróbować pizzę, która z pewnością
nie będzie im się kojarzyła z płaskim fast foodem.

  In Centro (*)
Nie jest ani tania, ani swietna . Niedaleko obok jest Presto i tam mam tanią i
dobra pizze - zrobią mi z dodatkami jakie chcę i w ogóle sa jakies dodatki - a
nie jak w In Centro - jak chcesz wegetraińską, to dostaniesz ciasto z serem i
tepy nóż do krojenia;/ Nie weim dzieki czemu ta pizzeria w ogóle sie
utrzymuje , bo na pewno nie dzieki klientom;/

  Lista najlepszych kawiarni i restauracji
Lista najlepszych kawiarni i restauracji
Może warto zrobić listę najlepszych według nas lokali?
Kryteriami niech będą ceny i smakowitość serwowanych potraw,
w skali od 1 gwiazdki do 6 gwiazdek:
1 gwiazdka - chała, nawet nie pytaj gdzie
2 gwiazdki - jezeli już nie masz wyjścia

3 gwiazdki - od biedy może być
4 gwiazdki - całkiem fajnie
5 gwiazdek - napewno powinieneś zajżeć
6 gwiazdek - pozycja obowiązkowa.

Ja daję pierwszy wpis:

Cykady - 6 gwiazdek !!! pyszne obiady, najlepszy na mieście schab
z ananasem i żurawiną.
Presto przy kinie Polonia - 6 gwiazdek !!! Pyszne makarnony i rewelacyjna pizza
Daily Cafe - 5 gwiazdek pyszna kawa i świetne ciasta choć ciut drogo
Młynec - 6 gwiazdek - świetne jedzonko, ogromne porcje a niewielką kasę i
cudowne pierogi.

A jakie są Wasze ulubione lokale?

Te najgorsze według Was możecie umieszczac na Czarnej liście kawiarni i
restauracji. Może dzięki niej nikt się już więcej nie natnie.

  Lista najgorszych kawiarni i restauracji
w Pizzerii InCentro jadałem co jakiś czas od ładnych paru lat.
Zawsze z zadowoleniem. Aż do niedawna, kiedy w cieście w podanej
pizzy poczułem ten sam parszywy smak, jaki mają pieczone bułki w
pobliskim mi markecie. Smak starej tartej bułki zmieszanej z kurzem
i Bóg wie z czym jeszcze. Żałuję bardzo, że w tak głupi sposób
skutecznie zniechęcili mnie do siebie. Trudno mi będzie zaryzykowac
ponownie.

  Smak chleba razowego z pasta awokado?
Do ciasta na pizzę potrzeba wyłącznie trzech składników:
mąka, drożdże i woda (jeszcze sól, ale to przyprawa, nie składnik :)
Jak się to ładnie ugniecie, czule popieści i wrzuci do odpowiednio
nagrzanego piekarnika, to żaden polepszacz nie będzie potrzebny.
Ale drożdże piekarskie od tych sklepowych to jednak lepsze są.

  Dalmacja
Dalmacja
Na szczęście zmienił się już właściciel a warunki się poprawiły przede wszystkim
kulinarne . Ja jestem tam stałym bywalcem (od zmiany właściciela) rzecz jasna ;P
i nie narzekam... obsługa solidna i szybka czas oczekiwania na jedzenie + -
10min także jak na pizzerie to raczej nie dużo a jeśli chodzi o jakość jedzenia,
to takiej pizzy to jeszcze ludzie nie jedliście... cienkie ciasto robione z
naturalnych składników namiejscu (bez żadnych chemicznych spulchniaczy) wszystko
świeżutkie i tak smaczne że można się rozpłynąć

  Lubicie pizzę ?
Lubicie pizzę ?
Według mnie najsmakowitsze pizze mają w La Belli na Okólnej! Serowa albo
Rimini, to po prostu niebo w gębie. Są stosunkowo niedrogie, już od
14złotych, duża pizza, i ciasto też pyszne. A wy gdzie najchętniej chodzicie
na pizzę? Macie jakieś ulubione pizzerie?

  najlepsza pizzeria w mieście piszcie
w Da Grasso dają super sosy ale ciasto często zostawia wiele do życzenia, w
Allegro ciasto jest dobre i za 2 średnie pizze zapłacisz jak za półtorej tylko
niestety często musisz obsługę powiadamiać ,że jest promocja i należy ci się
zniżka.Telepizza jest smaczna ale niestety droga.

  najlepsza pizzeria w mieście piszcie
mi np.smakuje bardzo pizza z cleopatry, jesli chodzi o dowoz to w sumie trzeba
czasami troche poczekac, ale jesli chodzi o smak ciasta, to jest ok , a jesli
sie siedzi w srodku lokalu , to smakuje jeszcze bardziej , fajny klimat tam
maja , no i cena nie jest za bardzo wygorowana, polecam

  najlepsza pizzeria w mieście piszcie
Tylko Allegro jak dla mnie.
Jak dla mnie to Allegro jest najlepsza. Dostawa do domu na telefon gratis.
Średni czas to ok 30 min. Do tego promocja przy zakupie 2szt. mała pizza gratis
albo jedna z tych dwóch za 50% ceny. A sama pizza jest wyśmienita. Dużo
składników, dobre ciasto. Nie taki cienki listek ale też nie grube. Takie jak
trzeba. Nie jest tak jak w Telepizzy, że jedna pieczarka jest granatem rozerwana
na 4 pizze. Ja lubię wegetariańską, Verde Eva, Grecka itp. Ceny też rozsądne 10
- 16 zł za sztukę. A jak zamawiam 2 w promocji 50% ceny to przecietnie płacę za
nie 22-24 zł w zależności od rodzju. I po co z domu wychodzić?

  Polskie jedzenie dla Czechów
Zurek jest hitem. Jak jezdzimy do Polski na delegacje, to moi koledzy jedza to
za kazdym razem. I bardzo lubia zapiekanki.
Jak mam gosci to robie najczesciej pizze z salami i oliwkami i zawsze
smakuje.Albo salatke z tunczykiem i kukurydza.
Bigos im sie kojarzy z segedynskim gulaszem i porownuja. Ja segedynski bardzo
lubie, bardziej chyba nawet od bigosu.
Polskie wedliny i ciasta od mojej tesciowej tez bardzo lubia wszyscy znajomi.
Trafili Ci sie jacys kaprysni. Musisz ich przeglodzic. Nie daj im obiadu o 11
ale o 15, zobaczysz, jak im bedzie smakowalo.

  fajne restauracje w Pradze - polecajcie!
Ja nie jestem miłośnikiem serów, ale od znawców wiem, że we włoskiej
pizzerii w centrum handlowym na Letnanach jest pizza z serami, która
przebija wszystko co jedli znajomi miłośnicy serowych pizzy (a
trochę ich w Europie zjedli) - podobne niezykle pyszna, serowo-
śmietanowa. Ja tam jem zwykłe pizze wegetariańskie i oceniam je jako
powyżej średniej.
Natomiast w ramach off-topicu napiszę o najgorszej pizzy jaką jadłem
w życiu i pech chciał, że było to w Pradze. Pizzeria jest na ulicy
Konevova w takim kwadratowym, przeszklonym budynku, na lewo jeśli
jechac z centrum. Pizza wegetariańska tam podana to kawałek ciasta z
pizzy na którym wrzucono taką zupę mrożoną, warzywną (głównie
groszek i marchewka, chyba por jeszcze tam był). Fakt, kosztowała
chyba 60 KC. To tez mój głos do innego wątku o czeskim pojmowaniu
wegetarianskiego jidla.

  pizzerie w D.G.
w pulsie byłam, pizza fajna nawet, dużo składnikow było, ale nazwy nie pamiętam.

my jesteśmy stałymi bywalcami pizzerii la bamba na kościuszki 19, naprzeciw
telepizzy, co prawda wystrój sali taki sobie, ale pizza pyyycha. super ciasto,
chrupiące i wypieczone, nie takie surowe w środku jak w da grasso. do
zamówienia dodają gratisy, godziny otwarcia też fajne bo codziennie do 23 a w
piątek sobotę do 1 w nocy, ceny przystępne. ale raczej nie polecam zamawiania
tam w dostawie do domu, często się zdarza że pizza dociera z opóżnieniem i jest
już zimna.

  pizzerie w D.G.
no cóż, co post to inna opinia, więc nie będę się z tego nurtu
wybijał :) i tak, w kolejności:

* raj
in+ grube ciasto, przystępne ceny, w miarę szybka obsługa
in- keczup zamiast sosu, kiedyś wystrój był lepszy.

* pizza hut
in+ dobre sosy, warto zamawiać na wynos - kiedy przywieźli mi nawet
pizze do grażu :)
in- wystrój to kaszana, piwo w plastikowych kubeczkach, fatalana
obsługa w lokalu, promocje, które obowiązują lub nie w zależności od
interpretacji ulotki reklamowej - czytaj to co pisze drobnym
drukiem :)

* avanti
in+ hmmm...
in- po prostu nie lubie tej pizzeri. mam wrażenie, że dają tam
dr.oetkera...

  pizzerie w D.G.
ale nie wiem co ty mogłaś z nią robić, że musiałaś reklamować???????
z nia nic, a na niej jak zwykle ciasto -pizza, z blachy ocynkowanej bylo, po
upieczeniu dostała ciemnych plam, podobna do tej, lecz w i nnej cenie
aukcja.onet.pl/show_item.php?item=227166277

  Pizzeria Quatro wasze opinie?
dtyrpin napisał:

> Bylem tam z 4 miesiace temu. Pizza jedna z lepszych w Debicy, na cienkim
> ciescie. Jak dla mnie troche malo kameralnie, brak tzw. "nastroju" - za jasno.
> Ale w koncu to jest pizzernia.

Pizza ok, zgadzam sie. Tylko dla mnie nieporozumieniem jest zajadac ja w
otoczeniu dymu papierosowego. Rozumiem, ze jest piwko, wiec ludzie lubia sobie
zapalic przy nim fajeczke. Ja nie lubie zajadac w takich warunkach wiec
najczesciej biore na wynos:)

pozdr
BartoszP
alt.pl.regionalne.debica

  Chętnie się do Was przyłączę, ale....
Chętnie się do Was przyłączę, ale....
ciągle jeszcze mam wątpliwości, czy uda mi się stosować do wszystkich zasad M.
Już drugi raz (ostatnio rok temu) "podchodzę" do tego sposobu odżywiania w
znaczeniu teoretycznym. Przeczytałam całe Wasze forum, inne też podczytuję
systematycznie. Teraz odżywiam się w miarę podobnie, ale wystrzegam się
wogóle węglowodanów i moja porażką są tzw. pokusy (kawałek ciasta, kawałek
pizzy), które tak wytrącają mnie z równowagi, że przez kilka dni jem jeszcze
różne słodycze, a jak odpuszczam to i z reguły zjadam też wieksze ilości i
niestety późno.
Proszę powiedzcie, czy często zdarzają się Wam odstępstwa i jakie to ma
konsekwencje. Dodam, że mam sporą nadwagę i chciałabym ją zrzucić, a M.
traktować jako sposób na dalsze zdrowe jedzenie.
Moim marzeniem są takie wyniki jak przedstawiła Angi, czy innym może się to
przydażyć.......
Pozdrawiam Angi - Twoje zjęcie radosnej, pełnej wigoru jest chyba najlepszą
zachętą- gratuluję Ci serdecznie (oczywiście czytałam Twoją historię).
Pozdrawiam Wszystkie Mmaniaczki.

M.

  Co dziś jedliście? cześć II
Wczoraj był grzeszek niemały :kawałek ciasta.
Wcale go nie chciałam jeść,ale babcia nie słuchała sprzeciwów i wiem,ze byłoby
jej przykro (robiła je specjalnie bladym świtem żeby było na "przyjątko" z
ok.rocznicy Komuni mojej córki)w dodatku nic nie miała i to było ciasto -
wynalazek i ...no widzicie same że nie miałam wyjscia.
Ale za karę było mi niedobrze do końca dnia.
Z obiadem jakoś się udało.Zupy nie zjadłam,z kotleta zeskrobałam skórkę (mało
dyskretnie,ale trudno;)).Do tego fura pomidorów.

A dziś:
Śniadanko tłuszczowe-jajecznica.
Potem dłuuugo,dłuuugo nic (oprócz wody).
Byliśmy w Zoo.Mąż z dziecmi jedli lody,a ja piłam wodę.
Wróciliśmy głodni.Oni zamówili pizzę (dzien dziecka;),a ja cierpliwe podjadając
morele (suszone) bo juz padałam,ugotowałam sobie brokuły i wymieszałam z feta i
pomidorami.Do tego kabanos. Ponieważ było to ok.19.30 to już bez kolacji.
Zreszta czuję się jakas obżarta ciągle po tych brokułach.Pewnie dlatego,ze tak
długo nic nie jadłam.Wiem,ze to źle,ale nie pomyslałam,zeby cos sobie wziąć tam
do zoo.

Tak więc kiepski był ten weekend pod względem MM...
Ale mogło być gorzej ;)

  4 kilo mniej)))
zuemu napisała:

> Jem bardzo mało

moze to jest blad? na diecie MM TRZEBA jesc do syta WSZYSTKIE 3 posilki,
posilkow nie wolno omijac. inaczej organizm wchodzi w tryb "oszczedzania" i
magazynuje, co sie da, zamias spalac "zalegajacy" tluszcz... wiec je sie malo i
waga nie spada...

a poza tym to sprawa BARDZO indywidualna! co jednemu nie zaszkodzi, innemu -
tak. jedni moga pic kawe, jesc czekolade czy duzo sera, a inni nie, i juz.
trzeba sprawdzic na sobie. ja na poczatku chudlam na potege, choc jadla duzo i
tlusto. 2 razy wyjezdzalam sluzbowo za granice (mieszkalam w hotelach), nie
mialam mozliwosci jedzenia mm, wiec momentalnie tylam. po powrocie, gdy znow
zaczynalam jesc mm, tracilam dodatkowe kilogramy momentalnie, raz 2, a raz 3 kg
w tydzien. ale potem stawalam i nic...
od dawna jestem na niby-diecie mm, tzn jem mm (smakuje mi :), oraz czesto (za
czesto ;) grzesze :) w lecie - wiadomo, wakacje, lody, czekoladki itp. potem tez
- pizza od czasu do czasu, jakies ciasto, teraz - swieta sie zblizaja i wszedzie
pokusy :)
wiec oczywiscie nie chudne. ale tez nie tyje, a jestem zadowolona z jakosci i
ilosci swjego jedzenia :)
planuje po swietach znow zabrac sie za siebie (tzn juz nie grzeszyc) i zgubic te
ostatnie 5 kg potrzebne do szczescia ;)

  START
Dzień 15 Faza I (nadal)!
Witam nowe STARTujące na plażach południa.

Startować można zawsze, a ponieważ ja znowu nagrzeszyłam, to doSTARTuję sobie
kolejny tydzień fazy I.

Zaczęło się w czwartek urodzinami mojego męża, a w sobotę również jego urodziny
na działce w trochę większym gronie. I tak zjadłam 2 porcje kurczaka a'la pizza
(według przepisu Oli zamieszczonego na forum... Buziaki dla OLI, bo wszystkim
smakowało), to jeszcze nic tyle, że dwie porcje, ale zgodne z DSB, potem
duuuuuużo sałatki greckiej (niestety z gotowym sosem, z cukrem oczywiście
brrrrrrr), a na deserek 1 porcja serniczka, 1 porcja tarty z jagodami i
malinami w galaretce, 1 porcja ciasta biszkoptowego z truskawkami.... mea
culpa...... A niedziela już ściśle według DSB i cóż myslałam, że całe dwa
tygodnie zaprzepaszczone, a tu taka miła niespodzianka dzisiaj rankiem na
wadze, a mianowicie -4,6 kg (teraz to już chyba zacznę wierzyć w CUDA ; ) )

WNIOSEK: Zgrzeszyć można (w końcu jesteśmy tylko ludźmi i jakieś przyjemności w
życiu nam sie należą), ale trzeba się umieć do tego przyznać i szybciutko umieć
się "podnieść".

Monika

  maka razowa
co do adresu sklepu/ów, to myśle, że albo jakies warszawianki zaraz Ci
podpowiedza, albo poszukaj na forum Kuchnia.
co do mąki razowej to ja wlasnie z nia eksperymentuje - najpierw mialam razowa
zytnia, strasznie... "zaśmiecona" ;) jest , robilam z niej nalesniki, takie
dosc grube wychodza, maja specyficzny smak, ale sa smaczne.
robilam z niej tez placuszki z bananem, mysle, ze z jablkiem tez bylyby
smaczne, ciasto bylo jak na nalesniki , tylko odrobine gestsze + troche
fruktozy - na cieplo i na zimno placuszki byly mniam, mniam, choc wygladaja
mniej wiecej jak placki ziemniaczane ;)
Kupilam w piatek make razowa pszenna typ 2000, cokolwiek to oznacza, w sobote
robilam z niej pizze [no, mama robila ;) ] i byla bardzo smaczna - maka ta jest
jakby drobniej zmielona od poprzedniej, ale tez ma bardzo duzo tych.. otrebow
czy czegostam. wychodzi taki... razowiec :) ale smaczny!

  jak przezwyciężacie pokusy?? hhee
jak przezwyciężacie pokusy?? hhee
ja już nareszcie jestem na finiszu 1 fazy. od 31lipca ruszam z drugą.
ale ostatnio nie jest łatwo. zrobiłam rodzince 2 ciasta i musiałam obejść się
zapachem i wyglądem!!! żebyście lepiej mogły sobie to wyobrazic to zrobiłam:
przekładańca herbatnikowego z budyniem, polewą i wiórkami koks. oraz
przepyszną szarlotkę + bita śmietana. raz mama cos jeszcze przytargala z
imienin i codziennie na stole świeże bułeczki :( i jeszcze dzisiaj robi
jagodzianki!!! jak je ostatnio zrobiła, to zjadłam z 15 w 10 min!!!! a teraz
tym bardziej mi żal, bo to już ostatnie jagody....
ale jakoś jak jestem w kuchni to odruchowo podchodze popatrzec, poąchać heheh
i biore to co jest mi potrzebne.nie musze sobie nawet za dużo tłumaczyc,ze mi
nie wolno, iże nie chce zmarnowac dotychczasowych osiągnięć.pocieszam sie
wtedy myslą, ze juz za kilka dni bede jeść więcej węgli, owoce, a i na
ciasta, słodycze i słodkie bułki o pizzy nie wspominając przyjdzie czas.
ale dzisiaj zauważyłam kolejny plus tej diety. to pierwszy dzię bowiem, kiedy
nie mam ogromnych wdęć na skutek tego co zjadłam. i mam nadzieje,ze to juz mi
zostanie.a od poniedzialku wkraczam z lekkimi obawami ale i radością (kupiłam
juz platki fitness i frutine :). jakoś to będzie, a od września raczej ruszam
już z 3 faza!!

  Sprowadzenie samochodu z Niemiec
Hej! Ja znalazłem śmietanę 9% (Piątnica) i chyba chudszej nie uwidzisz w
naszych sklepach - nazywa się śmietana jogurtowa do sałatek. Co do mąki
razowej, ja trafiłem na nią o dziwo w moim osiedlowym sklepie (Białołęka).
Zaraz potem wykonałem kulinarny eksperyment - zrobiłem z niej ciasto na pizzę i
wyszło ekstra (dodałem sos pomidorowy, warzywka i niskotłuszczowy ser). Mniam
mniam.

  czy komus udały sie nalesniki z zytniej???
Hej,
ja robilam juz nalesniki, ale nie z zytniej tylko pszennej razowej. Ciasto jest
geste i trzeba go rozsmarowywac na patelni (robiac takie koleczka :)). Wyszly
pyszne i byly bardzo sycace. Ponizej podam przepis, wg ktorego je robilam.
Smazylam bez tluszczu na teflonowej patelni.
Wczoraj natomiast robilam pizze, mniaaaam, do ciasta zeby nie bylo suche
dodalam ser zolty light, posmarowalam je oliwa i sosem pomidorowym, na to
tunczyk i cebula. Smakowala wszytkim ;), takze tym "nie-na-diecie".

pozdr. Asia

przepis na nalesniki:

Naleśnik elastyczny

200 g mąki razowej pszennej
200 g mleka (odtluszczone, 0 - 0,5 %)
2 jaja
4-6 łyżek zimnej wody
szczypta soli
1/2 łyżki fruktozy
2 łyżki oleju

Zmiksować na gładką masę. Na końcu dodać olej. Smażyć z obu stron ;).

  ...a ciasto jakieś ? muffiny? ...
...a ciasto jakieś ? muffiny? ...
naleśniki i pizze z mąki razowej juz przerabiałam w poprzedniej 2 fazie ;o)
ciasteczka owsiane też- niezbyt dobrze wspominam ... Teraz "chodzi" za mną
jakieś ciasto- z owocami? albo muffiny-te niekoniecznie na słodko... [oj,
naczytałam się forum Kuchnia hihi]
Ktoś zna jakiś przepis-oczywiście pozostający w zgodzie z DSB - od 2 fazy
począwszy?

msperfect [wlasnie-GDZIE JESTES?] ? domville? ktos inny?

  Jestem z siebie dumna ;-)-małe wynurzenia...
Jestem z siebie dumna ;-)-małe wynurzenia...
W piątek - Dzień Babci - u teściów pizza domowej roboty prosto z pieca,
pyszne ciasto i moje ulubione śledzie z ziemniakami i buraczkami. A ja
wytrwałam na szklance gorzkiej herbaty gdy rodzinka opychała się
pysznościami.W sobotę wizyt "babciowych" ciąg dlaszy i kolejne pyszności na
stole : ptasie mleczko, czekoladki, ciacho i morele i brzoskwinie w kompocie.
A ja znowu na gorzkiej herbatce.
Dzisiaj mój dzień 7. Bez grzeszku jak na razie a i spodnie luźniejsze jakby.
Jutro ważenie.Mam nadzieję, że wynagrodzi wcześniejsze katusze.
Pozdrawiam wszystkich z silną wolą (i bez ;-)
thrier

  moje menu
co dzis zjadlam???? wlasciwie wczoraj....ojj duzo tego bylo :(((

sniadanie: 3 plasterki sera zoltego light
przekaska:orzechy wloskie
obiad: salata z oliwa i sokiem z cytryny, plaster sera bialego chudego
przekaska/kolacja: ser bialy z fruktoza
a potem to juz podjadanie, troche pieczarek surowych troche kielbaski, papryka,
kawaleczek(naprawde mini) ciasta od pizzy, ze 3 lyzki salatki greckiej, ahhh jak
ja niecierpie weekendow, caly dzien w domu a domownicy jedza normalnie i takie
probowanie/podjadanie
ale byl tez ok 2hspacer polaczony z bieganiem i brzuszki (8min ABS) ktore
polecila mi kacha896 REWELACJA!!!
a jutro/dzisiaj silownia i spalam to wszystko co zjadlam!!!!!

  Hej plażowiczki 4!!
Dobe! nie martw sie. doskonale Cie rozumiem, pomysl sobie, ze ja na swoim
sumieniu mam wczorajszy maly kawalek tortu!! Czy w porownaniu z nim jest Twoja
Ssalatka - kochanie!
Ja mam dokladnie ten sam problem co ty - w pracy jeszcze sobie radze, kiedy
dziewczyny kupuja pizze lub ciasta , bo mam druga koleznkae rowniez na diecie i
ona jest mi tu wsparciem:)
Natomisat koszmar zaczyna sie w domu, gdzie moja lodowka jest zawsze pelna
smakolykow (ze wzgledu na dzicko i meza!!). Z tym sobie jeszcze jakos radze,
ale kiedy zdarzaja sie niespodziewne dostawy jedzenia - wpadam w furie! Wczoraj
maz przysiol 1/8 wielkiego, czekoladowo-orzechowego tortu, do dostal go od
swojej Matki Chrzestnej - po imieninach!
I co z tego, ze wie, ze jestem na diecie. Zrobil to- a ja, wyglodniala,
wieczorem nie opanowalam sie!
Dramaty sa rowniez podczas obiadkow weekendowych u mamy! Co z tego, ze jest
jedzenie dozwolone, jak obok niego na stole pietrza sie: szrlotki, drozdzwoki i
serniczki!!!
w sobote powiedzialam mamie, ze zostajemy na obiad w domu - i czulam sie
cudownie - bez pokus!!!

cdn

  Hej plażowiczki 6!
witaj!jak dobrze ze watek zalozylas ;-)
ja jakos wycofuje sie z watku "nasze menu" bo nie pamietam co jadlam pare dni
temu a wczoraj byl paskudny grzeszny dzien i nawet wstyd go zapisac
a i tak jak u ciebie zbiera mi sie na okres, tylko ze u mnie samo zbieranie to
trwa przez tydzien i jestem wtedy do niczego.
wiesz miala tez taka przygode z racji nadchodzacych trudnych dni, ze chyba w
piatek kupilam czekolade light ze niby bez cukru (a wegli kma od cholery i
troche) i mialam zjesc kawalek ale pochlanelam cala w drodze do domu.w nocy
mialam takie bole brzucha, biegunke i inne rewelacje ze ruszyc sie nie moglam
rano.kurcze narozrabialam jak cholera :/
a co do wypietogo brzucha to po samym chlebku tego nie mam bo jem jedna ale za
to bardzo dluga kromke, ale za to wczoraj robiac nalesniki zjadlam na sucho 1.5
naleśniora ze zwyklej maki oczywiscie (bo nie dla siebie je robilam), a
wieczorem jeszcze dwa male na bardzo cienkim ciescie kawalki pizzy i to mo dalo
popalic,wtedy mi brzucho uroslo jak balonik.
wiesz ja to sobie czekam az nawalijki i warzywka stanieje i moze znowu wskocze
sobie do I fazy bo poki co wszystko jest drogie,a nie chce mi sie non stop jesc
tylko mrozonek.

  Nie wiem co robić :( zamotałam się ;(
Nie wiem co robić :( zamotałam się ;(
Mam duży problem. Na prawdę duży.
Dietę rozpoczęłam 17 stycznia. 1 faza przez 2 tygodnie. Schudłam z 54 na 49,5. Nie czułam się najlepiej. Byłam strasznie osłabiona i w ogóle nie do życia. Gdy przeszłam na 2 faze zrobiło się lepiej. Wytrwałam 2 może 3 tygodnie schudłam do 48. Potem był kulig, kiełbaski, ciasta na nim, potem tłusty czwartek i tak poszła dietka w siną dal. Ale te 48 bardzo mi odpowiadało. Schudłam z tego czego chciałam - twarz nogi i bioderka. Stwierdziłam, że już styka i zrobiłam sobie po części 2 po częsci 3 faze diety.
A teraz mam niesamowity apetyt którego nie miałam na diecie. Jestem poprostu nienażarta. Zjem pożadny obiad i zaraz lece do kuchni i nie dam rade się oderwać od lodówki. Ale jak już mi się uda po jakichś 30 minutach stopniowa apetyt zaczyna usępować i tak do następnego dania. Nie jem słodyczy i zabujczych produktów typu pizza, fastfood, siemniaki, makaron. Czasem przekąski fruktozowane ale apetyt na ciastka mam nadal. I choć się starałam to w ciągu tygodnia z 48 podskoczyło mi na 49,5!
Chciałabym wagę 48 utrzymać do wakacji, ale nie wiem co zrobić. Nie chce wracać na 1 faze, bo czułam się na niej jak wrak człowieka a nie ludź :( Jak mam utrzymać tą wagę do wakacji? Jestem zadowolona z efektu ale boję się przytyć jak huk, a już nieuchronnie się to zbliża ;( czuje zapach i słysze kroki efektu jojo ;(
Błagam pomóżcie!!

  zaczęłam 27.02
No pieknie... ale juz po weekendzie i... Do BOJU!!! Hehehe... Paiget mnie sie
wydaje, ze to wino to Ci az tak bardzo nie zaszkodzi i mysle ze w I fazie jak
juz musisz pic to lepiej wino czerwone:)No ale paluszki, pizza (mam nadzieje,
ze to 'skubnelam' nie oznaczalo' 'zjadlam porcje pizzy' tylko 'zjadlam
troszenke pizzy'. Nie no, bo jak bedziemy tak sobie folgowac to nam sie
trzustki nie wyreguluja... No ale teraz kontynuujemy scisle I faze!!! Ja na
wstepie (w ramach wzajemnej mobilizacji) powiem, ze wczoraj byla u mnie babcia
z ciocia i przyniosly pieknie pachnace ciasto i no i kremink mojej babuni:) I
wcale mnie do tych slodkosci nie ciagnelo:) Zjadlam tylko galaretke bez cukru:)
A nie powiem, kremikowi babuni trudno sie oprzec;P No! To teraz prosze juz bez
zadnych glupich wyskokow!
Wiecie co, nie wiem co bym bez Was zrobila... chyba objadala sie dalej
slodyczami:) Dajecie mi sile plazowiczki! Buzki:*

  II faza - kto do mnie dołączy
Witam w niedzielne popołudnie.
Najpierw opisze mój dziwny wczorajszy dzień.
O 9 - zjadłam activie. Potem wyszłam z domu i od 13-18 byłam ze znajomymi w
pizzerii. I zjadłam 2 kawałki pizzy na cienkim cieście + 4 lampki grzanego
winka. Jak wróciłam to zjadłam serek wiejski a o 20 pół bułki z wędlinką. Jakiś
taki bardzo dziwny dzień
A dzisiaj...
9 - 2 kromki chrupkiego pieczywka z wędlinką i pomidorkiem
12 - 2 mandarynki
15 - (czylki za moment)pieczona noga kurczaka z surówką szwedzką
18 - activia z otrębami pszennymi
A waga jak stala w miejscu tak stoi ;(

  a rybkę wędzoną wolno!
a rybkę wędzoną wolno!
Cześć Plazowiczki!
Właśnie zaczełam pierwszą fazę. Same rozumiecie, po tych wszystkich grillach
mocno alkholowych i tłuszczowych, po ciastach na weselach, po wypadach na
pizze, trzeba wreszcie wziąć się za siebie.
Oczywiście pytania n początek, żeby nie popełnić żadnego faux pas.
Właśnie nie wiem co zrobić z wędzoną rybką, tzn wiem co zrobic bo jest juz w
mojej lodówce tylko czy mi wolno. I jeszcze jedno pytanie: czy pierewszej
fazie dozwolona jest feta i mozzarella?

  pytanie do optymalnych
ja z jajek nie zrezygnuje. nie jestem weganka,a jajka to
bardzo cenne zrodlo roznych potrzebnych zwiazkow.
jem pizze,makarony no ale ja najwidoczniej mam konskie
zdrowie:)i moja waga nic a nic nie zmienia sie. moge
sobie pofolgowac. nie licze tluszczy,wegli czy bialek. z
drugiej strony nie wybieram zywnosci typu light, tluszczy
w sumie spozywam dosc duzo. dbam tylko o to aby jesc duzo
owocow,warzyw. unikam wszystkiego co bardzo przetworzone.
na szczescie wiekszosc takich rzeczy wogole juz nie lubie
np. moge doskonale obejsc sie bez slodyczy,ciast itp.

  "zemsta faraona"
a jeśli chodzi o jedzenie to lepiej w hotelowych restauracjach jeść warzywa
gotowane, duszone, smażone - było tego całe mnóstwo - niż surowe. Ponadto
ostrożnie podchodzić do ichnich sosów. Miałam wrażenie, że to przyprawy do nich
dodawane powodują rewolucję w żołądku. Mi brakowało normalnego tzn. niesłodkiego
pieczywa (nawet mini pizze były na słodkim cieście!)i tu sobie radziłam kupując
czasem Egyptian Bread - ciemny placek sprzedawany na ulicach.

Wielkim zaskoczeniem były dla mnie ceny leków. W kropelki do oczu visine,
zovirax, ibuprofen zdecydowanie lepiej zaopatrywać się na miejscu. W aptekach
można nabyć też pigułki antykoncepcyjne bez recepty za ok. 15 funtow ( jakies 8
pln)i viagrę ! ;)

  Jakie jest jedzenie w Miramar?
Bardzo smaczne. Wiem, że kucharzowi zaproponowali kontrakt do milano na 6 lat,
więc to chyba o czyms swiadczy. Szkoda, że nie było kalmarów w ciescie. jest
duzo tego robactwa. osmiorniczki, kalmary, krewetki itd. Dobre miesko z grila i
nie tylko, rybki w sosach (pycha) i sałatki,jakies pizze. pyszne ciasta, pyszne
pieczywo, super sery i jogurty. uwazam, że wybór był bardzo duzy i dla każdego
cos sie znalazło. jedna wada- zbyt mały wybór jedzenia dla dzieci, bo nie każde
dziecko lubi takie wynalazki jak baranina. przytyłam 3 kg po tygodniu.

  Hurghada Hilton Resort
remont - zero problemów ,,, wrecz przeciwnie jesli byli by tam ludzie bylo by
jak w mrowisku .. hotel czysciutki ,,, obsluga grzeczna .. jedzenie na kazdy
zoladek .. zemsta dopada wszystkich.. to kwestia klimatu i wody.. wrocilem
wczoraj wszyscy byli zadowoleni .. polecam sejf w recepcji .. poco myslec o
niepotrzebnych sprawach .. kamery aparaty to co duze jest bezpieczne znika kasa
(ewentulanie) ceny - piwo stella 15 funtow tak samo sok ze swierzych owocow ..
cola sprite - 8 funtow .. pizza margarita 20 ,, sniadania i obiado kolacje max
wyzerka .. polecam ciasta i pieczywo oraz makarony ,, mniamm .. ci co lubia
owoce moze takze beda mieli raj. wycieczki fakultatywne wykupilem w Tradzie
pakiet .. wszystko extra.. polecam 2 dni w Kairze.. luxor szkoda ze tylko
dzien. Quady.. safarii dzipami extra ... daj sobie spokoj z 1001 noca ..
kicha .. choc taniec derwisza nagradza wszystko.. jesli jakies jeszcze
szczegoly zagladam tu czesto... aha Hilton - nazwa zobowiazuje ...

  wróciliśmy z EL Gouny służę pomocą
1. codziennie jest aerobik na basenie ,
2. mała woda 6LE / funtów / duża 10 LE, piwo puszka 18LE / 6 le to ok 1 usd/
3. jedzenie jest naprawdę super, sniadania są bardzo zróżnicowane np. są
omlety, jajka sadzone, na mięko , twardo jajecznica ,parówki , szynka
drobiowa , warzywa sery zółte, białe dzemy, z 10 rodzajów pieczywa ,
jogurty.............
Kolacje też są super co wieczór inna kuchnia / meksykańska , włoska, chińska ,
owoce morza...../ oprócz tego zawsze są zupy pizza , różnego rodzaju mięsa
makarony, ryby , rytki, ziemniaki pieczone ...... warzywa , bufet sałatkowy no
i na deser ciasta mnóstwo , i owoce .....
4. wszystkie pokoje są jednakowo urządzone , różnią się tylko miejscem te przy
plaży są dodatkowo płatne 10 USD za dzień - ja nie dopłacałam i miałam pokój
nad morzem i super widok.
Można wypożyczyć gratis czajnik oraz bufet herbaciano-kawowy trzeba tyko się
upomnąc w recepcji
młego wypoczynku ,

  Club FARANA - Sharm el Sheikh (****)
Hotel bardzo ładny- świetnie położony, z bezpośrednim zejściem na
plażę. Pokoje czyste, codziennie sprzątane. uciążliwe mogą być
jedynie mrówki giganty , ale można poprościć obsługę i spryskają
wejście do domku jakimś magicznym płynem
Na terenie hotelu znajdują się 3 baseny, w każdym woda o innej
temperaturze- od basenu z wodą podgrzewną do basenu z wodą, która
faktycznie chłodzi. przy każdym z basenów są bary(tak samo jak przy
plaży).
restauracja z widokiem na morze jest czynna kilka dni w tygodniu i
należy wstać raniutko i poderptać się zapisać - koło 8.30-9.00 nie
ma już wolnych miejsc.ale warto
Egipcjanie bardzo mili, ale strasznie naciągają i nie wiele robią
jak nie dostana kasy (nam nie chciał zanieść walizki do momentu aż
nie dostał kilku dolarów).
Jedzenie smaczne- przeważa kuchnia śródziemnomorksa, ale każdy
znajdzie coś dla siebie. w ciągu dnia przy barach znajdują się
przekąski- m.in. pizza, ciasta...
blisko jest sklep także nie ma problemu z kupnem wody, napojów do
pokoju , gdyż tego w pokojach nie serwują.
świetna jest też knajpa na skarpie, gdzie można zapalić fajkę wodną,
napić się świetnej kawy. Obsługa super- chętna do nauki polskiego
Ogóle wrażenia bardzo pozytywne i na 100% tam wrócimy.już się nie
moge doczekać.

  Grand Azur - Hurghada (5*)
Grand Azur - Hurghada (5*)
(cyt.: KB 17-12-2003 15:47)

"Wróciłam z tego hotelu 3 dni temu. Podam Wam kilka info. na jego temat
1. położenie: 15 min od Sakkali 1,15 min od Daharu (nogami), przy samiutkiej
plaży
2. Obsługa na b. wysokim poziomie (czysto, sympatycznie)
3. Jedzenie (ALL) b. smaczne, śniadania: jajka (gotowe i smażone na
bierząco), parówki burgery wędlina ser ciasta; obiad: 3 rodz mięs frytki,
ryż, owoce warzywa; kolacja: sama nie wiem ile - dużo różnorodnych dań opór
ciast i dodatków, na terenie knajpka włoska (pizza, spagchetti). słowem -
pycha Acha alkohol (dżin, whiski, brandy, wódka, likiery, wino, piwo)
4. Pokoje powierzchnia ok 30 m2, wygodne, czyste;
5. Plaża : żwirek i piach dość strome wejście do morza jakieś 10m od brzegu
ciekawa rafka.
6. Animacje codziennie, muzyka na żywo (dancing) występy,
7. W cenie sporty rower wodny, kajak, windsurfing
Jednym słowem bardzo polecam Grand Azur.

Jeżeli macie pytania - chętnie odpowiem
Pozdrowienia
KB
PS Gdybym tylko mogła - jutro poleciałabym z powrotem do Egiptu."

  Dreams Vacatios - Sharm el Sheikh - 5*
byłam w maju 2007,
moje wrażenia na plus
1)wielkość hotelu - ogromny komlpeks, dużo przestrzeni
2)cudowna rafa
3)niezła plaża (wykute tarasy w skale, bo hotel zbudowano na klifie
4)dużo zadbanych besenów
5)nie ma komarów, ani innych dokuczliwych żyjątek, bo 2xdziennie łazi facet i
opyla
6)niezłe jedzenie, wybór może nie oszałamiający ale nikt głodny nie chodził,
tym bardziej, że zawsze jakies przekaski były.
sniadania:
3 rodzje płatków, owsianka, jajak na twardo, kiełabski i niby bekon, naleśniki
lub gofry, surowe warzywa, biały i żółty ser, jogurty oraz omlety
obiady i kolacje:
standardem był ryż, makaron, ziemniaki, 2 rodzaje mięsa, ryba, 2 rodzaje warzyw
na ciepło, zupa,pizza, surowe warzywa i sosy aby samodzielnie sobie skomponować
surówkę, ciasta, lody, 3 rodzaje owoców, oczywiście napoje soft i hard
nieograniczone,
przekąski:
nalesniki, frytki, pizza, owoce
7)średniej wielkości pokoje, TV, lodówka, bezpłatny sejf, łazienka z
bidecikiem, klimatyzacja indywidualna, spory balkon.
8)własny bezpłatny minibus do Naama
9)taftaf czyli ciufcia na plażę i z plaży
10)sympatyczny i pomocny personel
11)klub dla dzieci, plac zabaw
moje wrażenia na minus
1)za głosna muzyka (dosłownie dudniąca)przy 2 basenach - ja nie mogłam
wytrzymać i podobnie głośne animacje do 11.00 wieczorem - słyszalne w pokojach
usytuowanych wokół wymienionych wyżej basenów.

  All Inclusive - lista hoteli+opisy opcji ALL incl.
Sharm Holiday, SSH, 4*
W all incl. wchodzą: 3 posiłki w restauracji głównej dziennie, bogaty szwedzki
stół, sporo owoców, pyszne desery. Pomiędzy posiłkami przekąski przy basenach
(pizza, parówki, ciasto, itp.) napoje z saturatora, woda mineralna, fanta,
cola, sprite, tonic, piwko sakara gold, lokalne: whisky, rum, gin, wódka,
brendydo 23 bez ograniczeń. Nie ma baru na plaży (podobno niedługo ma być)
lodów, win ani soków z kartonów.

  TelePizza
Gość portalu: apv napisał(a):

> jaka pizze tam serwuja?
>
> wole pizze amerykanska (jak w pizza hut)niz neapolitanska, ktora przypomina
> wyschniety podplomyk. (mowie to cicho, by nie narazic sie mafii!;)

jak wszystko na tym świecie także i to jest rzeczą gustu- osobiście bardziej
wolę tę postać włoskiej pizzy- w wykonaniu telepizzy, rzeczywiście jest na
cienkim cieście, ale ma ten plus, że jest sporo dodatków- nie żałują, poza tym
jest smaczna- ma smak, z kolei wg mnie ciasto z którego zrobiona jest pizza hut
to gruby kluch, owszem jeśli chodzi o dodatki też sporo ich kładą, ale ogólnie
całość jest dla mnie beż smaku dlatego, że cały smak zabija to ciasto...

  TelePizza
Gość portalu: anna napisał(a):

> Gość portalu: apv napisał(a):
>
> > jaka pizze tam serwuja?
> >
> > wole pizze amerykanska (jak w pizza hut)niz neapolitanska, ktora przypomin
> a
> > wyschniety podplomyk. (mowie to cicho, by nie narazic sie mafii!;)
>
> jak wszystko na tym świecie także i to jest rzeczą gustu- osobiście bardziej
> wolę tę postać włoskiej pizzy- w wykonaniu telepizzy, rzeczywiście jest na
> cienkim cieście, ale ma ten plus, że jest sporo dodatków- nie żałują, poza
tym
> jest smaczna- ma smak, z kolei wg mnie ciasto z którego zrobiona jest pizza
hut
>
> to gruby kluch, owszem jeśli chodzi o dodatki też sporo ich kładą, ale
ogólnie
> całość jest dla mnie beż smaku dlatego, że cały smak zabija to ciasto...

nigdy jeszcze nie bylem w "telepizza", stad ciekaw jestem, co to takiego?
szczerze mowiac, to nawet nie slyszalem o czyms takim! szczerze mowiac, to sie
nawet tym nie interesowalem! ;)

vivant gli spaghetti!!!

  TelePizza
Ja tam wole pizze, ktora sie robi w mojej rodzinie... ciasto drozdzowe zawsze
dobrze wyrosniete, bez zadnych barwnikow, konserwantow etc. Dodatkow zawsze
jest duzo i wiadomo skad one sa :) Tyle, ze trzeba czasu zanim bedzie gotowa.
Najwazniejszy jest jednak ten niepowtarzalny smak :)))

  TelePizza
francuz_el napisał:

> Ja tam wole pizze, ktora sie robi w mojej rodzinie... ciasto drozdzowe zawsze
> dobrze wyrosniete, bez zadnych barwnikow, konserwantow etc. Dodatkow zawsze
> jest duzo i wiadomo skad one sa :) Tyle, ze trzeba czasu zanim bedzie gotowa.
> Najwazniejszy jest jednak ten niepowtarzalny smak :)))

u mnie w domu tez taka robia! od czasu do czasu przywoze do domu swieza
pikantna papryczke peperoni i podrzucam mamie, ktora - niczego nie swadoma -
"wciska" ja do pizzy niczym zwykla papryke. potem wszyscy pluja ogniem: takie z
nas smoki! ;))))

  grono wsparcia!!
Hello
Zglaszam sie wreszcie po paru dniach nieobecnosci. Wybaczcie dziewczyny ze tak
zamilkłam nagle i niespodziewanie ale wyjechalam :) Trafila mi sie super okazja
i pojechalam ze znajomymi nad wode. Było booosko (mimo ze pogoda w kratke) ale
niestety diete zawalilam na caaalej lini :(
Po pierwsze mialam "te" dni i ciagle mialam na cos zachcianki (u mnie to
zupelna nowosc), po drugie codziennie byly imprezy a nawet urodziny kolezanki.
Byly wiec slodycze, ciasta, kielbaski z grila i pizza. A fe, a fe, a fe.
Wracam do was nareszczie i mam nadzieje ze nie przytylam ogromnie w ciagu tych
paru dni :P

Od jutra znowu walcze z wami, pozdrawiam i całuje

  Dziś zaczynam kopenhaską!!!
Ewelinko,

Ja kupuję scrub Nivea. Fajny jest, delikatny, ładnie pachnie i pozostawia skórę
taką mięciutką i milutką w dotyku :)

Ja to jestem z tych osób, które uważają, że jeśli coś można kupić to po co się
męczyć i to samemu przygotowywać. I chyba dlatego też nigdy nie upiekę ciasta
ani pizzy :)

Buziaki
Kinia

  Dziś zaczynam kopenhaską!!!
Ten scrub, to to jest taki stojący na granatowym korku, w buteleczce
zwężającej się do góry (tak jak pasty do zębów)? Bo właśnie takiego peelingu
używam z Nivea. Jest superowy. Niestety skończył mi się ostatnio i dlatego
dzisiaj zamawiam sobie taki z avonu (jestw dobrej cenie), tez super pachnący,
a w działaniu to się okaże, bo jeszzce go nie miałam.

Jeśli chodzi o kosmetyki to też wolę kupować, a nie robić np. maseczki.

Ale ciasta domowe są zawsze lepsze, moja mamcia robi przepyszne, zawsze mówi,
że jej coś tam nie wyszło,a każdy kto je, nie może się nadziwić jakie one
dobre, ja szczególnie lubię w jej wydaniu serniki i ciasta orzechowe.

Pizzę, masz rację lepiej kupić, po co się tyle babrać, a i tak nie wiadomo,
czy wjdzie, a w restauracjach są zazwyczaj dobre :)

A my znowu o jedzeniu :))))))

Buziaki
Ewelina

  Atkins - odliczanie
jeszcze jedno pytanie do 4U co to są te płatki sojowe?? ile to ma węgli?ja
właśnie z powodu braku płatków śniadaniowych cierpie na atkinsie najbardziej:))
i z czym to sie je, chyba nie z mlekiem?
Moze w ogóle jakieś wzajemne nowości w jadłospisie powymieniamy, ja np. robie
taka atkinsowa pizze ciasto - ubijam 2 jajka dodaje 4-5 łyżek otrąb prażonych
pszennych , wylewam na patalnie z tego wychodzi świetna podstawa, a na wierzch
tradycyjna pieczareczka lub 2, troche szyneczki, czasem papryka, ogórek
kiszony, odrobina cebulki lub czosnek, smaże to na oliwie, kłade na jajkową
podstawę no i na wszystko serek żółty - smakuje, powaznie prawie jak pizza:))

  No to jeszcze cos o odchudzaniu
Nie potrafię opisać zestawu ćwiczeń wysmuklających nogi do domu - aż tak bardzo się nie znam, wolę polegać na instruktorach, zresztą bardzo ważna jest odpowiednia rozgrzewka, a po ćwiczeniach rozciąganie. Co do domu, to nigdy nie mogłam ćwiczyć - co 5 minut albo mąż, albo córa czegoś pilnie chcieli ode mnie, córeczka chciała ćwiczyć ze mną, tzn skakać mi po brzuchu - teraz więc już wiedzą, że mnie nie ma wieczorami, i muszą sobie radzić sami;).

Co do diety, to jem wszystko, na co mam ochotę, ale przez lata odzwyczaiłam się od dużej ilości tłustych potraw (typu schabowy czy placki ziemniaczane), z mężem uwielbiamy kuchnię śródziemnomorską - spagetti, pizza, dużo pomidorów, dużo surówek, nie przepadam za ciastami (uwielbiam czekoladę i śliwki suszone). Jeśli przytyję, wystarczy mi przez 2 tygodnie ograniczyć słodycze, i waga wraca do normy (gdzieś czytałam o idealnej wadze ustalanej przez własny organizm, do której jest łatwo wrócić, ale i trudno ją obniżyć). Dużo rzeczy jem intuicyjnie - np ostatnio rzucałam się na łososia, teraz na świeży sok z marchewki, kiedyś namiętnie jadłam słonecznik;).

  Wasze szczególne przypadki roztargnienia :)
robiłem ciasto na drożdżach do pizzy. pokruszyłem drożdże, dodałem ciepłego
mleka i cukier. czekam kilka minut drożdże nie rosną... czekam jeszcze chwilę
nic... bez zmian. okazało się, że zamiast cukru dodałem soli :( na
usprawiedliwienie byłem w obcej kuchni więc pojemniczki pomylić mogłem
spokojnie, ale żeby nie zauważyć, że to jednak nie ta wielkość ziaren?!

  Dr. Oetker wkracza do Płocka
Dr. Oetker wkracza do Płocka
Jeden z najbardziej znanych producentów ciast, dodatków do pieczenia, pizzy
oraz deserów - Dr. Oetker zainwestuje w Płocku. Właśnie kupił fabrykę innego
znanego gracza w branży spożywczej Hero Polska.

Więcej...
plock.naszemiasto.pl/wydarzenia/791403.html

...................................................
Werdan
www.plock24.pl

  Ranking lokali w Płocku
No dobra, a powiedzcie mi tak:

- Venezia na Kwiatka, tuż przy Tumskiej - jaka jest ichnia pizza?

- skąd dobrą pizzę zamówić? (w grę absolutnie nie wchodzi DaGrasso -
gniewam się na nich i Telepizza - guma umazana składnikami).
Dobra czyli na grubym cieście, wypieczona, z dużą ilością świeżych
składników, taka na którą czeka się 20 minut, no max 30, i gdzie nie
płaci się dodatkowo za opakowanie, sos, dowóz, fatygę i inne takie...

  Ranking lokali w Płocku
Spróbuj może w Gemini na Koziej(?). Na wynos nigdy nie brałem, więc nie wiem,
jak jest z dodatkowymi opłatami, itp. Ale ciasto mają grube i mnie smakowało.
Poleciłbym Romę z Grodzkiej, ale raz, że bardzo dawno tam nie jadłem i nie wiem,
czy się nie popsuli, a dwa, że ciasto mają (albo mieli) cienkie. Kiedyś taką
pizzę najbardziej lubiłem. :-))

  Pizza
Mile widziane składniki pizzy: pieczarki, papryka zielona lub czerwona (tylko
nie daj Bóg konserwowa ze słoika), cebula, dużo sera, sos zdecydowanie pod
serem – najlepiej jeśli nie jest to ketchup tylko koncentrat pomidorowy z
dodatkiem ziół, oliwki ... chyba starczy, no może jeszcze krewetki.
Ciasto grube czy tradycyjne włoskie cienkie?
Ja sosobiście wolę cienkie i twarde chociaż dobrym grubym nie pogardzę.

Pozdrawiam.

  Grover lubi pizze......
Ja też lubię pizze :) Ale powinna być na cienkim, chrupiącym cieście, brzeg
mieć przypieczony, a aroamtyczny ser powinien się ciągnąć :)P~

  przepisy na cos dobrego, smacznego ....
Hej Monika.
Może pizza własnej roboty. oprócz banalnego ciasta właściwie robi się sama.
pozdrawiam i do zobaczenia na spacerze

  konkurs na najdziwniejszy przepis świata
oki, to ja zaczynam:
pizza ze śmietaną i włoskimi orzechami

sposób wykonania:
na ciasto, jak do zwyłej pizzy, nałożyć miejscowo gęstą śmietanę i orzechy,
można posypać oregano, ketchup mniej wskazany;))

  Pizza przez internet
jadlam ostsnio pizze w LL i była tragiczna, zawierała inne skladniki niż ta
zamówiona, była wysuszona i ciasto zakalcowate- tragedia!!!!

  PIZZA w ''SOWIE''-jak wam smakowała?
Byłem zjadłem i wróce znowu.Pizza na bazie pizzy hut z tym,że w Świeciu
wieśniacy mogą takiej nie polubić.Lepiej kupić mrożonke z biedrony i im odgrzać
będą się cieszyli,że mają wyższe ciasto.A tak poważnie pizza super
polecam..troszke droga tylko.

  PIZZA w ''SOWIE''-jak wam smakowała?
Byłam ostatnio na pizzy w Sowie i powiem wam że szału nie ma.Dodatków dużo ale w
smaku nie jest dobra.Cienkie ciasto.Lepsza pizza w Gucciu:))

  PIZZA w ''SOWIE''-jak wam smakowała?
Pyszna pizza!ciasto musi byc cienkie.

  czego brakuje co bym chcial w kasztelanie:)
DOBREGO PIWA BRAKUJE I LEPSZEGO CIASTA DO PIZZY

  ZAGADKI - seria X (jubileusz ;)
wiem,ale nie zgaduje, bo nie mam zagadki:-))
pizza rosnie, tzn. ciasto,wiec mam chwilkę, dziekuję:-)

  Gofry dla alergika
Sorry przejęzyczyłam się, to jest mąka orkiszowa.
To czym można niektóre produkty zastąpić wiem , ponieważ moja siostra
próbowała wiele produktów. Niektóre szkodziły , niektóre były niejadalne ze
względu na smak. Mąka orkiszowa ma w sobie właściwości , które nie powinny
wywoływać alergi bo orkisz jest zbożem czystym, nie ulepszanym. Pszenica jest
sztucznie wyhodowana, wielokrotnie ulepszana a orkisz nie. oczywiście mąka
orkiszowa jasna też jest w pewny sposób przetworzona ale nie tak jak pszenica.
To czy dziecko reaguje na pszenicę można sprawdzić tylko i wyłącznie drogą
obserwacji, często testy tego nie wykazują. Mój siostrzeniec po zjedzeniu
pszenicy miał ataki astmy w nocy , bez wysypki i żadnych innych objawów. Atak
zaczynał się objawami przeziębienia , złego samopoczucia, złych humorów
dziecka. Oczywiście nie jest gwarancją że dziecko nie będzie reagować na
orkisz , każde dziecko jest inne i inaczej reaguje.Moja siostra szukała
różnych produktów w polskich sklepach, niektóre znalazła. Ja natomiast
mieszkam w Niemczech i szukałam wszystkiego co możliwe tutaj. Jasną mąkę
orkiszową sprowadzamy z Niemiec bo nie możemy jej znaleźć w Polsce, razowa
napewno jest. Chętnie pomogę sprowadzić te produkty których nie ma w Polsce,
robię to bezinteresownie ponieważ wiem co znaczy dziecko alergiczne .
Kiedy okazało się że Patryk nie reaguje na orkisz , w przeciągu tygodnia
upiekłam produkty z 10 kg mąki, moja siostra już nie miała siły. Jedliśmy
wszyscy bułki, ciasto, pizzę oczywiście z mąki orkiszowej ( smakuje
identycznie jak pszenna ) a radość Patryka że wszyscy jemy to samo spowodowała
to że następnego dnia piekłam kolejne amerykanki.

  Matko! Zanim wyrzucisz z diety WSZYSTKO-przeczytaj
Napisałaś w pierwszym poście,że idziesz jeść pizze.
A w drugim,że lekarz zakazał mleka krowiego.
A co z mlekiem z którego robi się ciasto do pizzy,a ser?
Pozdrawiam
Ania-szczęśliwa,od tygodnia już nie na diecie

  40 dzien 'czysty', jak mi sie udalo?
Hej kolezanki

Do Kusiorka:
... taka uporzadkowana, bo to pisanie jest takie troche terapeutyczne, na
papierze to jest takie uporzakowane, poza tym na mnie dziala (troche) jak cos
napisze. Ale pamietaj, ze to pierwsza proba 'czystego' zycia od 5 lat, wiec ja
oczywiscie wiem, co to 'pojscie w rejs' o 1 w nocy, wizyty w kilku nocnych
sklepach, bo to obciach kupowac tyle slodyczy w jednym...

Poza tym u mnie jest rzeczywiscie podzial na dobre i niedobre jedzenie. I tak
bylo odkad jestem w nalogu. Gdy zre, to swinstwa, ale potem (po wizycie w
kiblu) jem tzw zdrowe rzeczy, np zadnych slodyczy, tlustych rzeczy niewiele,
zadna pizza, czy inne hamburgery.

A dlaczego bola cie zeby? Ja po ataku zawsze mylam zeby, te wszystkie kwasy,
czy co tam, aby nie niszczyly zebow, w koncu dentysta drogi. I jakos nie psuja
mi sie zbytnio, kontroluje regularnie.

I dlaczego boli was (ciebie i iiifa) brzuch? Ja jak wyrzygalam, to czulam sie
lekko, taka przeczyszczona (i gotowa oczywiscie do nastepnej tony zarcia).
Potem oczywiscie trzeba cos niewiele (ale tych nietuczacych rzeczy) zjesc, bo
inaczej poziom cukru spada znacznie, i pojawia sie znow ten wilczy apetyt na
zarcie.

To spuchniecie, to rozumiem ten okropny podbrodek? Rzeczywiscie, to tak
chomikowo wyglada, tego nie da sie uniknac. Wlasnie, gdy to pisze, to
sprawdzilam, czy mam jeszcze powiekszony, chyba troche jeszcze tak.

Problem, ze ktos domysli sie. No to oczywiscie bardzo stresujace.

Dzis 46 dzien.

Swieta niedlugo, ten koszmar ciast, kotletow i innych tluszczy. Inni zmuszanja
nas do zarcia, nienawidze tej polskiej goscinnosci. Pamietam dwa lata temu,
zamykalam sie z torba foliowa, i staralam sie robic 'to' po cichu, a potem
trzeba to bylo gdzies wyniesc, okropne.
Jak sobie radzicie w czasie swiat? Ja mowie ze nie jem slodyczy, ale sa afery,
wszyscy sie obrazaja, mimo, ze odmawiam, czestuja do obrzydzenia, okropne. Juz
mam stres.
Co sadzicie o tej cholernej polskiej goscinnosci, nietolerancyjnosci, jesli
ktos np nie chce zrec ton ciast i salatek w majonezie?
Pozdrawiam, dzieki za odzew, to bardzo wzmacnia, ze wiem, ze sa gdzies ludzie z
podobnym problemem.

  Becz
no tez Beczu jadlem pizze i jeste faktycznie dobra no ale w Ogrodzie tez jest
niczego sobie, fakt jest na cienkim ciescie ale tez godna polecenia.

  ciasto
choc jakby się jadło z ciastem takim jak na cienka pizzę to spełnia formalne
wymagania ciasta...
Pozdr

  ciasto
gratuluję:))))))
własciwie tyle piszę o cieście, może kiedyś powinienem sam jakieś
przygotować:))))
a wąłściwie to kiedyś przygotowywałem. Było to pod silna kuraterą i było to
ciasto do pizzy:)
pozdr

  Jak zrobić dobre ciasto do pizzy?
Jak zrobić dobre ciasto do pizzy?

  Jak zrobić dobre ciasto do pizzy?
Freewolf,z ta pizza to jest troche pracy,wierz mi lepiej nie zaczynaj jej robic
jak jestes juz glodny,ja czekajac az wyrosnie moje ciasto,zamowilam gotowa.

  Jak zrobić dobre ciasto do pizzy?
Gość portalu: Pisces napisał(a):

> Freewolf,z ta pizza to jest troche pracy,wierz mi lepiej nie zaczynaj jej
robic
>
> jak jestes juz glodny,ja czekajac az wyrosnie moje ciasto,zamowilam gotowa.

Ale się uparłem! Muszę ją zrobić!

  ZJESC COS DOBREGO WE WSI B-STOK
nieobiektywny - Wawa5 i Bstok5 (fast food)
Ach to mamy zupelnie inne podniebienia, drogi Panie LeO. Dla starego Desera
jajecznica na boczku ma co najmniej 8.roznych wyznan, w zaleznosci od miejsca,
w ktorym ja spozywam i fantazji kucharza (tudziez wlasnej, bo - a i owszem -
sam rowniez potrafie). Skad ta irytacja jednak? Czy poleca Pan cos w Baranowie
lub Slupi? Chetnie skocze, jesli warto (bywal Pan tam czesto podczas swych
podrozy?)
Hamburgera - przyznam - nie przelkne, nie ta technika przyrzadzania kanapki
mnie kreci. Kreci mnie natomiast kebab - w dwoch miejscach - u nas i u Was. Oto
one:

cz. 5 - bar Diana, Warszawa, Marszalkowska, rog Swietokrzyskiej
jest to bar turecki, w ktorym wspaniale kebaby serwuje grupa przyjaznych
obcokrajowcow wespol z naszymi.
Jadam tylko jeden rodzaj: superkebab (super - bo dodatkowo z serem) na cienkim
ciescie z sosem lagodnym (acz wybor jest znacznie wiekszy) za jedyne 7 PLN.
Ciasto cienkie, elastyczne jednak, nie peka, sos nie ma prawa wyciec, a idealna
ilosc warzyw - jakkolwiek wypasc. Sos w idelanych proporcjach. Dlaczego akurat
tam? Gdyz kolejka sie tam Drodzy Panstwo nie konczy, co w tym przypadku
gwarantuje absolutna i bezwyjatkowa swiezosc produktow. Polecam, Diana zaprasza
od - bodaj 10.00 do (na pewno) 23.00.

cz.5 - Bialystok - Chilli Pizza - ul. Mieszka I
W wieczornych powrotach, smagany wiatrem zalu i juz tesknoty za miastem, z
ktorego za chwile wyjade, zdarzylo mi sie trafic przy okazji poszukiwania
kiosku, na ten oto wytwor fast foodowy.
Wnetrze - zjesc i wyjsc. Lazienkowa stylizacja, acz meble prosto z Ikei calkiem
cieple, zachecaja do wypicia herbaty. Malutki lokal, bazuje wg mojego
rozumowania na zamowieniach na wynos, totez siedziec za dlugo byloby tam
niezbyt ladnie.
Obsluga - ech... gdyby tak pani (nie tylko tu, wszedzie na swiecie sie tak
zdarza...) odziala sie nieco dokladniej - tak, bym nie widzial, co mnie moze
czekac po zjedzeniu 30.takich kebabow na raz, bylbym wdzieczny... pozostawie
bez komentarza. Brak doznan. Antyrozkosz.
Jedzenie - tu dokladnie to samo, co i w Dianie - kebab na cienkim ciescie z
grillowanym kurczakiem. Podawany z sosem czosnkowym i duza iloscia kapusty
pekinskiej. Naprawde swietna rzecz! Ceny nie pomne. Smak idealny.

Ot, tyle na dzisiaj. Mam nadzieje, ze Pan LeO - tak doswiadczony w swiecie -
przekaze nam swoje reakcje na kuchnie i polska i europejska i z tegoz kawalka
swiata. Czekam z niecierpliwoscia!
I prosze pamietac - wszystko jest dla ludzi. Nawet hamburger od czasu do czasu
podobno.

Pozdrawiam Panstwa serdecznie.

  Włoska pizza?
W 'stodole' jest mokry, cebulowy, tragiczny placek, a nie pizza. Jest lepiej niż
w Coloracie, ale to nadal ma z pizzą tyle wspólnego, co placki ziemniaczane
(czyli kształt...).

Wiesz, ja rozumiem, że jedząc polskie pizze, można sobie wyrobić rózne 'gusta' i
lubić 'pizzę' z jakiejś pseudo-'pizzerii'. Jedna wizyta we Włoszech, gdzie w
najgłupszym, najniepozorniej wyglądającym kiosku z kawałkami pizzy na wynos
robią lepszą pizzę niż gdziekolwiek w Bielsku, leczy z tych 'gustów' ;-) Serio.
Nie krytykuję Ciebie, że ten mokry placek Ci smakuje, bo pewnie po prostu nigdy
nie jadłeś pizzy, to nie Twoja wina. W całych Włoszech robią dobrą pizzę, ale
polecam mimo wszystko wizytę na Sycylii. Tam w każdej knajpce gdzie karaluchy po
stole chodzą dostaje się dzieło sztuki, do którego typowe polskie wyroby mają
się mniej więcej w tym samym stopniu, jak krowi placek...

Nie znam osoby, która po zjedzeniu choćby jednej pizzy we Włoszech, była w
stanie powiedzieć cokolwiek pozytywnego o jakiejkolwiek typowej polskiej 'pizzy'
(czyt.: grubym kawałku ciasta drożdżowego bez smaku).

Mieszkałem długo we Wrocławiu i, mimo że to czterokrotnie większe od BB miasto,
również nie znalazłem pizzy, która przypominałaby pizzę. Znam dwie prawdziwie
dobre pizzerie w Warszawie, ale to jednak spore miasto i stolica, tam po prostu
znalazło się dwóch autentycznych Włochów, którzy postanowili założyć takie
knajpy. Do Bielska jakoś nie trafili, jednak ciągle wierzę, że i Polacy potrafią
coś takiego zrobić. :) Ja w domu robię samodzielnie pizzę, którą oceniam na 80%
satysfakcji :), pod warunkiem, że upiekę ją na ogniu w specjalnie zrobionym
przez mojego ojca piecu. Bez tego pieca to ani rusz. Niestety nadal jest to 20%,
co do którego nie potrafię już nic zrobić. :(

  Kolejna pizzeria na Kondratowicza...bezsens
Ja nie wiem czy padnie czy nie, ale uważam że najlepasza pizza i tak jest w
PAULI . Smaczna na dobrym cieście po prostu lux.

  Nowa pizzeria na Ogińskiego
Wybrałem się tam wczoraj - nawet całkiem przyjemny lokalik. Ceny
jedzenia umiarkowane. Oprócz pizzy mają też inne dania - ja zjadłem
pyszne eskalopki w cieście z żurawiną za 17zł!
Aha, a dokładny adres to Oginskiego 5B

  Pizzeria Antipasto
no jasne
a jakie ciasto do pizzy?
sztywne czy guma?

  Nowa pizzeria "Antipasti".
Poszliśmy dziś sprawdzić, jak się prezentuje nowa pizzeria i stwierdzam, że
naprawdę godna polecenia! Pizza była pyszna, pachnąca, ciasto smaczne, dużo
serka, w cenie pizzy świetny sos - nie ketchup. Ceny również godne uwagi ;]

  Nowa pizzeria "Antipasti".
Pizza wypróbowana i rzeczywiście smaczna choć troszke bym się czepiała ciasta -
u Włocha smakowało mi bardziej - ale ser i sosik pycha, reszta dodatków tez
super, generalnie 7/10 pkt, cenowo bardzo przystępnie, no i dostawa w niecałe
20 minut!

  Bułgaria z Triadą
Śniadanie 7.30-10.00 , obiad 12-14 ,kolacja 18-21 ale między
posilkami przekąski w barze przy basenie- owoce, ciasta, lody ,
pizza, zapiekanki.Ogólnie nie da się być głodnym można jeśc cały
czas. Z sejfu nie korzystaliśmy ale ok 7lv za dzien.

  terroryzm palestyński
terroryzm palestyński
pizza na ciescie chudym czy grubym?

chude

  terroryzm palestyński
> pizza na ciescie chudym czy grubym?
>
> chude

  terroryzm palestyński
Gość portalu: fin napisał(a):

> > pizza na ciescie chudym czy grubym?
> >
> > chude

  terroryzm palestyński
Gość portalu: Ted? napisał(a):

hehe prowokatorze

> pizza na ciescie chudym czy grubym?
>
> chude

  terroryzm palestyński
ivica napisał:

> Gość portalu: Ted? napisał(a):
>
> hehe prowokatorze
>
>
> > pizza na ciescie chudym czy grubym?
> >
> > chude

  najlepsza pizza w bydgoszczy
hut ok, ale polecam również niby pizze z Ambaru na dworcowej - pizza mała albo
średnia na grubym cieście kiełbasa ogórek - pycha - wzrokowo to raczej mega
zapiekanka, ale palce lizać

  Czego chcecie od tej pizzy?
Ja ostatnio byłam w Corleone na pizzy i powiem wam,że trochę im się ciasto nie
udało (w środku było niedopieczone),ale dodatki były ok-świeże, w dużej ilości i
dobre,więc gdyby nie to ciasto dałabym jej miejsce pierwsze ,a tak jednak Kozak
wygrywa.

  Czego chcecie od tej pizzy?
Tak pizza u Kozaka jest naprawde dobra i nie uwazam ze cienkie ciasto jest wada
wprost przeciwnie. Pizza "Bianka" jest fantastyczna-polecam-a na deserek
serniczek.Jak tylko wroce do Polski odwiedze to miejsce.

  Czego chcecie od tej pizzy?
A po za tym - ludzie pamiętajmy - co kto lubi.Może teoretycznie ciasto powinno
mieć taką a nie inną grubość,bo klasyczna pizza ma tyle.Ale jednak - co kto lubi.

  Czego chcecie od tej pizzy?
osobiście wolę pizzę na cienkim cieście i dlatego te "kozakowe" mi smakują ale
jak ktoś już wcześniej napisał o gustach się nie dyskutuje i każdy je co dla
niego dobre;)

  Najlepsza pizza? Jaka?
pizza z salami, serem i smażonym bakłażanem :) miód !!!!! na cieniutenkim
ciescie :P przepis tajemnica

  KRĘGIELNIA!!!!!Jak Wam smakuje pizza?????
najlepsza pizza w mieści, pyszne ciasto, dodatki pychaaa a sosik..niebo w
gebie!!! mniam mniam

  Jakie ceny w Chorwacji?
Wróciłem w weekend więc ceny mam na świeżo. Płaciłem w sklepach kartą, gotówkę
wymieniłem z euro. Kurs wychodzi około 55 groszy za jedną kunę.
Ceny w sklepie morzem lub w markecie Studenac (Omisz) :
chleb 0,5 kg - chyba 5-6 kun
masło 250 g - około 8-9 kun
ser (b.dobry - twardy owczo-kozi) 70-80 kun za kg ale był też Paśki ser za 180
kun
wędliny drogie
jogurt - kubek ok 2-3 kuny
mleko karton 1 litr 4-5 kun
piwo - 0,5 litra puszka 7-8 kun, butelka 4-5i pół kuny, litrowa butelka
plastikowa 10-12 kun
wino od 15 do 40 kun za litr z napisem "kvalitetno", Istra Bitter (takie
chorwackie Campari) - za 1 litr 56 kun
czekolada Milka - 10 kun
makarony włoskie - 4-8 kun za pół kilo
TARG OWOCOWO-WARZYWNY : arbuz ok 4 kun za 1 kg (ale smak inny, słodszy niż u
nas), pomidor 8 kun za kg, brzoskwinie 10 kun, nektaryny 15 kun, winogrna
25kun, ziemniaki droższe niż u nas, rakija, orzechówka i inne wynalazki ok. 40
kun za litr
RESTAURACJA : pizza 30-45 kun, Makrele z grilla 40 kun, żabie udka w cieście 70
kun, duże frytki 15 kun, skampi (ni to olbrzymia krewetka ni to langusta 90 kun
za porcję - ok. 300 gramów), zupa rybna 20 kun, inne zupy 12 kun, szaszłyk,
kotlet 45-50 kun, porcja lodów (duża gałka - 4 lub 5 kun), kawa expresso 5-6
kun, kawa większa 6-8 kun, piwo w knajpie (o,5 litra) 10-12 kun, litr wina
stołowego 60 kun
PALIWO - Benzyna bezołowiowa 95 okt. - 7.8-7.9 kun za litr
INNE ATRAKCJE : rejs statkiem na wyspe Brac, zwiedzanie miasteczek, kapiel na
plazach, ryby smazone i wino białe do woli - ok. 250 kun za 2 dorosłych i 1
dziecko, spływ tratwą po górskiej rzece Cetinii (2 dor + 1 dziecko) 350 kun
CENY KWATER - b. różne - my płaciliśmy w miejscowości PISAK za apartament
(pokój 3 osobowy, z TV sat ale bez klimy, kuchnia,balkon w widokiem na morze
oddalone o 50 metrów w linii prostej, ok 150 - 200 metrów pieszo, łazienka)40
euro za dobę.
Chyba temat wyczerpałem ...
Ale nie wszystko do się przeliczyć na pieniądze, widok gór opadających do morza
w Dalmacji, godziny spędzone w wodzie bez wychodzenia na brzeg - bezcenne ...

  Ceeny w Chorwacji
Ceeny w Chorwacji
Co chwilę ktoś an tym forum o to pyta więc wklejam mój tekst sprzed 2
tygodni ...
Wróciłem w weekend więc ceny mam na świeżo. Płaciłem w sklepach kartą,
gotówkę
wymieniłem z euro. Kurs wychodzi około 55 groszy za jedną kunę.
Ceny w sklepie morzem lub w markecie Studenac (Omisz) :
chleb 0,5 kg - chyba 5-6 kun
masło 250 g - około 8-9 kun
ser (b.dobry - twardy owczo-kozi) 70-80 kun za kg ale był też Paśki ser za
180
kun
wędliny drogie
jogurt - kubek ok 2-3 kuny
mleko karton 1 litr 4-5 kun
piwo - 0,5 litra puszka 7-8 kun, butelka 4-5i pół kuny, litrowa butelka
plastikowa 10-12 kun
wino od 15 do 40 kun za litr z napisem "kvalitetno", Istra Bitter (takie
chorwackie Campari) - za 1 litr 56 kun
czekolada Milka - 10 kun
makarony włoskie - 4-8 kun za pół kilo
TARG OWOCOWO-WARZYWNY : arbuz ok 4 kun za 1 kg (ale smak inny, słodszy niż u
nas), pomidor 8 kun za kg, brzoskwinie 10 kun, nektaryny 15 kun, winogrna
25kun, ziemniaki droższe niż u nas, rakija, orzechówka i inne wynalazki ok.
40
kun za litr
RESTAURACJA : pizza 30-45 kun, Makrele z grilla 40 kun, żabie udka w cieście
70
kun, duże frytki 15 kun, skampi (ni to olbrzymia krewetka ni to langusta 90
kun
za porcję - ok. 300 gramów), zupa rybna 20 kun, inne zupy 12 kun, szaszłyk,
kotlet 45-50 kun, porcja lodów (duża gałka - 4 lub 5 kun), kawa expresso 5-6
kun, kawa większa 6-8 kun, piwo w knajpie (o,5 litra) 10-12 kun, litr wina
stołowego 60 kun
PALIWO - Benzyna bezołowiowa 95 okt. - 7.8-7.9 kun za litr
INNE ATRAKCJE : rejs statkiem na wyspe Brac, zwiedzanie miasteczek, kapiel na
plazach, ryby smazone i wino białe do woli - ok. 250 kun za 2 dorosłych i 1
dziecko, spływ tratwą po górskiej rzece Cetinii (2 dor + 1 dziecko) 350 kun
CENY KWATER - b. różne - my płaciliśmy w miejscowości PISAK za apartament
(pokój 3 osobowy, z TV sat ale bez klimy, kuchnia,balkon w widokiem na morze
oddalone o 50 metrów w linii prostej, ok 150 - 200 metrów pieszo, łazienka)40
euro za dobę.
Chyba temat wyczerpałem ...
Ale nie wszystko do się przeliczyć na pieniądze, widok gór opadających do
morza
w Dalmacji, godziny spędzone w wodzie bez wychodzenia na brzeg - bezcenne ...