Sobota - co takie pustki? :)
Zalika, jesteś MISTRZYNIĄ! Trzymam kciuki za rodzinny obiad na kopenhaskiej :)

Ja już posprzątałam po śniadaniu, jadłam co się dało :) ale w nawet rozsądnych
ilościach. Jestem zadowolona, bo nie czuję klocka w żołądku. Dobre i to...

Mama zrobiła PYSZNY mazurek śliwkowy - między dwa suche wafle wkłada się masę
zrobioną z suszonych śliwek, orzechów, rodzynków, cytryny i innych bakalii
ugotowanych w syropie... Rewelacja... Trzeba dać duuuużo cytryny (pokrojona w
kostkę).

No i ta jajecznica...

Czeka mnie jeszcze rodzinny obiad, ale nie gotowałam nic wege, więc pewnie
będzie dalej sałatka jarzynowa i ciasta... a oni niech jedzą mięso.
A nie, zapomniałam, będzie zupa z melona i ogórka, nigdy takiej nie robiłam,
zdam relację jak wyszła. To taki chłodnik.

Trzymajcie się ciepło!

     

  już nie wiem co mam jeść
mojej małej szodziła marchew i pszenica
zaczęła też dostawać Atopowe zapalenie skóry - przestrzegam przed sterydami -
poczytaj ulotkę od maści -

ja chodziłam z Basią do Vegamedica www.vegamedica.pl - i tam uzyskałam pomoc w
ustaleniu diety. Kto by przypuszczał, że marchew jej zaszkodzi, ale jedzona w
nadmiarze - oczywiście. A ja nie mogłam jeść nic innego, więc jadłam marchew. A
uczulenie na pszenicę wyeliminowało z mojej diety chleb, makarony, ciastka,
wypieki.... dosłownie wszystko, naleśniki....

zaczęłam używać mąki kukurydzianej i żytniej, pomogło. Chleb tylko żytni... ale
wafle Wasa żytnie już nie - bo po przeczytaniu składu okazuje się, że jest tam
mleko w proszku i mąka pszenna - czytanie składów to horror. Z margaryny tylko
Livia i Maryna, gdzie indziej jest serwatka (czyli rodzaj białka mleka)

A mała była uczulona na farbę z sypialni. W tej chwili odczulona.

  Mamy na diecie, jak Wasze samopoczucie?
Tulka, napisz jak tam wizyta!
Faktycznie, sylwetka jest niewątpliwym plusem
Dla mnie, jak dotąd, najtrudniejsza była Wielkanoc. Wszyscy dokoła pałaszowali różne pyszności, a ja potulnie wafle ryżowe z indykiem... Najbardziej żal było mazurka - to moje ulubione ciasto!
A wiecie, że z białym cukrem nie można przesadzać? Podobno bardzo źle wpływa na pracę jelit dziecka. Wczoraj się dowiedziałam i zamierzam kupić brązowy.
Pozdrawiam!
Joanna

  Mamy na diecie, jak Wasze samopoczucie?
Witam,
jestem na diecie dopiero kilka dni, ale już zostałam wystawiona na ciężką
próbę. Wczoraj musiałam jechać na imprezę rodzinną. Fura żarcia i ciasta
różnego rodzaju, a ja w pojemniczku marchewka, gotowane mięsko, mus jabłkowy i
ryżowe wafle - zgroza. No ale jak wiele z Was ja też dla gładkiej skórki mojej
córci zniosę wszystko.
Pozdrowionka,
Kasia i Natalka 7 tyg.

     

  co podawac-bez glutenu i jajek,skaza białkowa
Skoro jest uczulony na jaja kurze to nie powinnas mu podawać miesa z
kurczaka/kury.
Co to znaczy wysokogatunkowa wędlina? Czy sprawdzałaś jej zawartość tzn. czy
nie ma w niej białka roślinnego (np. pszenicy) i/lub glutaminianu sodu (który
głównie uzyskuje się z pszenicy)?
Wagą się specjalnie nie przejmuj. Dzieci z silną alergią tak miewają. Mój syn
urodził się o czasie, miał 55cm i 3,2 kg. Niedawno skończył 3 lata i ma 94 cm i
13,7 kg. W ciągu roku przybył mu kilogram. W pierwszym roku życia miał wagę
około 3 centyla. Ale rozwija się dobrze. Uczulony jest na to samo co Twój,
dodatkowo na jeszcze parę innych rzeczy, min. soję i drożdże.

Co możesz dawać?
Ziemniaki, frytki, kluski śląskie, ryż, kaszę gryczaną, kaszę jaglaną,
amarantus, makaron ryżowy, papier ryżowy (=robisz z tego sajgonki)
Mięso wieprzowe, z królika, kaczkę, gęś
Brokuły,kalafior, marchew, szpinak, dynię i dowolne warzywa, skoro nie jest na
nie uczulony
chlebek ryżowy Wasa, wafle popkornowe i ryżowe, chlebek kukurydziano-gryczany
Chaber
dżemy i powidła - najlepiej domowe
owoce - wszelkie, które go nie uczulają (ale lepiej bez drobnopestkowych)
z ciast - jest tu wątek "tort urodzinowy bez mleka i jaj" o ekstra kruchym
ciescie na spód albo babeczki tylko na bazie mąki kukurydzianej, margaryny
bezmlecznej, kleiku ryżowego i kaszki kukurydzianej. Mniam.

Pozdrawiam,
Chalsia

  a ja wygram z tym piekłem
to jest dokładnie tak!! Nie czuje głodu, chce poprostu tak jakby ciągle coś
rzuć i połykać i to nawet nie muszą być smakołyki! Oczywiście na początku tak
było: czekolady, chipsy, wafelki, ciasta... natomiast teraz wystarczy mi zupa,
jogurt, owoce, mięso, pierogi (tłuste pierogi). Napisałaś o analizowaniu
momentu, w którym masz atak, co go powoduje? Nigdy się nad tym niezstanawiałam.
Ale są to dwa rodzaje: "zaplanowany" wykombinuje ze będę sama w domu (chociaż
przez 20 min.), i taki, który powstaje nagle, gdy coś zajadam, nagle jem więcej
i więcej (niż zaplanowałam) i nie pozostaje mi nic innego jak zwrócić co
zjadłam - bo przecież w ten sposób nie przytyje.
Jeśli chodzi o chłopaka - na razie się wstrzymam dam sobie jeszcze troszkę
czasu. Dziś będę sama w domu już to wiem. I tak bardzo chciałabym nie robić
tego co zawsze... cały wieczór mam zamiar pisać pracę (nawet noc) i mam
cichutką nadzieję, że się uda... :(, przecież to zależy TYLKO ODE MNIE !!!! :(

  kto zaczyna ze mna walke?
no a dzisiaj niestety załamka znowu miałam atak nie mogłam go po prostu
opanować.
Rodzice wysłali mnie do sklepu po zakupy no i oczywiście opróć rzeczy
potrzebnych do domu kupiłam pełno różnych gówien przez które teraz boli mnie
brzuch

dzisiaj kupiłam tak dużo żarcia że nawet nie mogłam dzisiaj pomieścić tego
wszystkiego w moim wielkim zołądku
zjadłam 3 kanapki z szyną dwa ogromne tosty z serem i szynką no a do tego
jeszcze czekoladę, rurkę z kremem no i do tego jeszcze drożdżówkę z dżemem no i
90 gramowe opakowanie wafelków
czuję że mój brzuch eksploduje za chwilę
no ale udało mi się wytrzymać już 8!!!!!!!!1 dni bez żygania no i szkoda mi
marnować te dni czystości no i zaczynać od nowa

no ale gorsze jest to że zostało mi jeszcze mnóstwo jedzenia które sobię
kupiłam no i nie wiem co mam z nim zrobić wyrzucić do kibla trochę mi szkoda
tej kasy którą na nie wydałam no ale jeśli je zostawię no to za jakieś kilka
godzin jak przestanie mnie boleć brzuch no i trochę lepiej się poczuję no to od
razu je pochłonę
no a rodzinie nie mogę go dać no bo od razu zorientóję się że coś jest nie tak
no bo posród tych zakupów są prawie same takie gówna jak ciastka francuzkie z
kremem jakieś różne drożdżówki francuskie ,sernik ciasto z kremem ,wafelki,
pizzerka,desery z koroną no i takie tam badziewia

pomóżcie mi!!!!!!!!!!!!!!!!!! proszę ja nie chcę już tak żyć

  kto zaczyna ze mna walke?
do milutka 24
sluchaj!
doznalam szoku jak czytalam bo...u mnie zaczelo sie tak samo i w tym samym
czasie.bylam wtedy au-pair w Holandii po raz pierwszy.dolewalam vla do michy,bo
to nie byla miska juz z syropem i zajadlama waflami stropowymi az mi sie
kurzylo pod nosem!potem jadlam te rozne ich ciastka ,ktorych sama wiesz jest od
groma tutaj!
odezwij sie koniecznie!
a teraz gdzie jestes au-pair?nawet nie zdjaesz sobie sprawy ze co druga au-pair
jest bulimiczka,smutne ale prawdziwe!
ja jak narazie mieszkam jeszcze z rodzina gdzie od czasu do czasu pomagam w
opiece nad dziecmi imam za to mieszkanie i studiuje w A'damie.jednak na dniach
prawdopodobnie sie wyprowadze i zienie lokum bo mimo ze jest ok i jestesmy dla
siebie juz jak rodzina totalna chce na swoje ,zycie studenckie jest inne
przeciez z dala od rodziny,choc nie wiem jak wspaniala by byla!
napisz do mnie maila swojego i mozemy sobie tak pisac jak narazie do poki nie
zalozysz gg.
nawet nie wiesz jak ja Cie rozumiem!!!!nie zdajesz sobie sprawy gdyz
przechodzilam ido tej pory przechodze to samo!rodzina nic nie wie i uwazaja
mnie za najllepsza pod sloncem a ja zjadam tony slodyczy i ide do pokoju w
reklamowke rzygac!
czekam na maila twojego: moj adres: electroevent@hotmail.com

pozdrawiam i trzymaj sie bo wiem jakie to trudne zostac bulimiczka i byc au-
pair!

L.

  ciasto
A te wafle nie wiedzieć czemu przypomniały mi jak kiedyś żona wysłała mnie po
kilka paczek herbatników do sklepu. Wybór był niewielki zostało niby jeszcze
trochę paczek, ale większość była połamanych i pokruszonych. Co ja się wtedy
naszukałem, żeby wybrać tyvh kilka. Dumny wróciłem do domu a wtedy ona w kilka
sekund potłukła wszystkie wałkiem i wsypała do rozrabanej właśnie masy na
ciasto...

  Jedzenie w pensjonatach i hotelach na Słowacji
ja nie miałam nigdzie "stołu szwedzkiego"
śniadania: rogaliki+chleb, masło, wędlina (gorsza niz nasza), ser
żółty i topiony, wszędobylska papryka (kochają ją), plasterki
ogórków bądź pomidorów, herbata najczęściej owocowa (tragedia dla
herbaciarzy), czasem jajecznica albo parówki na ciepło (błee),
jak coś nie smakuje to trzeba wziąć z Polski,
obiadokolacje: zupa, drugie danie, deser
zupy najczęściej bardzo dobre, drugie dania najczęściej z frytkami
lub pieczonymi ziemniakami (rzadko z gotowanymi)+ wszędzie papryka
jako surówka, deser (ciasto, wafelki, budyń z sokiem, banany, kompot)

oczywiście w hotelach jest wiekszy wybór (np. z trzech dań wybierasz
jedno na następny dzień) w pensjonatach tylko jeden zestaw

ogólnie da się wytrzymać,
jak ktoś lubi obfite sniadania to musi coś dokupić, bo wg mnie są
skromne, obiady raczej obfite

  Sklepy i stoiska DLA NAS
Sklepy i stoiska DLA NAS
Witam wszystkich
Chcialabym, zebysmy wpisywaly tu tylko zakupy robione w roznych sklepach i
podawaly sobie wskazowki co i gdzie najlepiej kupowac, jak stworzymy liste,
bedzie mozna ja wygenerowac i stworzyc liste plazowa - przydatna dla nas.
Pomysl juz podala ktoras z plazowiczek wczesniej - ale jakos to sie zataralo
wsrod roznych postow. CO WY NA TO????
Wczoraj wybralam sie na zakupy do równych sklepow i tak:
1. w REALU na stoisku dla diabetykow zakupilam fruktoze (7 zeta za 0,5 kilo),
dzemy: wisnioy i truskawkowy slodzone fruktoza (po 3 zeta za 150 g), wafelki
i ciastka słodzone fruktozą po 3,50 opakowanie (opakowania po 150 g), platki
soi idealne do mleka 0% tłuszczu (po 2 zeta za 200 g)
2. W TESCO - jest fruktoza i pod dostatkiem slodkosci slodzonych fruktoza
3. w sklepach ze zdrowa zywnoscia jest cala masa produktow z maki z pelnego
przemialu jak rowniez slodkosci slodzonych fruktoza - sa drozsze - ale raz na
jakis czas mozna sobie pozwolic :)
PISZCIE DALEJ...........
GOSIA

  moje menu 3 mam nadzieje ze juz ostatni raz zaczya
moje menu 3 mam nadzieje ze juz ostatni raz zaczya
sniadanie: pare plast szynki+ 2 plastr sera zoltego
przekaska: red bull
obiad: losos pieczony+surowka z bialej kapusty
przekaska: kawa z mlekiem
kolacja: zupa pieczarkowa

3 duze wafle i jedno jablko
ale jutro 2 dzien diety i juz znowu zaczynam tak na serio 3 raz dsb mam
nadzieje ze w koncu wytrwam tzn zmienie swoj sposob odzywiania
to jest straszne bo kiedy brakuje mi juz 4 kg do wymarzonej wagi ja rzucam sie
na chleb ciasta ciacha slodycze cole jakbym w zyciu nie widziala jedzenia
opycham sie az lezec nie nawet nie moge tak mi ciezko i to jest nie jeden czy
2 dni ja tak wpierdzielam tydzien po czym wraca mi to co bylo to jest jakies
straszne obrzydliwe
popadam ze skrajnosci w skrajnosc albo restrykcyjnie trzymam sie diety
silownia basen albo jjem i jjem i leze na kanapie jak jakis wieprz
a niby duza dziewczynka juz jestem
nic to probuje po raz 3ci
chce schudnac chce byc szczupla atrakcyjna tym bardziej ze pracuje w modzie
a na koniec o mnie

wzrost: 168
waga: 64? chyba bo boje sie zwazyc tak powinno byc (a bylo juz ok 58!!!!)
zyczcie powodzenia
aha tamtego forum nie lubie wiec bede wierna temu pozdr

  jak Wam idzie?
Ja dziś jestem 3 dzień na diecie. Nie wiem ile schudłam bo nie mam w domu wagi,
ale myslę że może "parę deko" mi zeszło. Modlę się o to.:)))
Jestem trochę z siebie dumna bo w domu stoją pyszne ciastka, czekolada, wafelki
i takie tam, a mnie sie udało już 3 dni bez tego wytrzymać, a nie ukrywam że
słodyczę to moja pięta Achillesa.
Jestem z Wami wszystkimi, mam nadzieję że sukcesy będą. Pozdrawiam

  II faza - kto do mnie dołączy
Witam we wtorek. ;*
No i wczoraj znowu grzeszki!!! Nie zjadłam już wczoraj kalafiorka jak wrciłam
do domku wkońcu, bo spotkałam się z przyjaciółką, kupiłyśmy po drodze winko i
przyjechałyśmy do mnie. A przy winku zjadłam 2 ciastka holenderskie i 2
wafelki ;(.Ale dzisiaj jak stanęłam na wagę to kg w dół. Ja już nic nie
rozumiem alefajnie. A tak wogóle to chyba można winko w II fazie?
A dzisiaj:
6 - 2 jajka na twardo z majonezem i 2 kromkami Wasy
10 - serek wiejski
13 - jabłko
16 - serek wiejski
Pewnie po drodze jeszcze sie coś trafi. Teraz np. mi sie chce strasznie Pepsi i
chyba sobie kupię.... To pewnie przez tego kaca ;)
Ehhhhh kiedy ja wkońcu zmądrzeję ;P

  Dziś zaczynam kopenhaską!!!
No to witaj w klubie wykładających dzisiaj ciastka, też to robiłam i dlatego
tak zaczęłam o nich myśleć. Miałam otworzyć wafelki, ale wzięłam się na mały
sposób i zaserwowałam pomarańczowe delicje za którymi nie przepadam i jest to
chyba jedna jedyna słodkość, która nie robi na mnie wrażenia. Za to
cukiereczki, batoniki, czekoladka, i wszystko inne jest pycha.
Ciastka, które zostały po spotkaniu dałam wpółpracownikom do kawy. A póki nie
będzie potrzeby otwierania kolejnej paczki to wszystko jest ok. Najgorzej
będzie w domu, bo u mnie ciągle jest coś słodkiego. Nie wspomnę już o
ciastach, które regularnie są wypiekane przez moją mamusię. Więc w lodóweczce
mieszka sobie pyszny makowiec...
Ale myślę, że nie dam się :))
Więc łyczek wody trzeba przełknąć. Dziewczyny pijemy - Wasze zdrowie :)))
Ewelina

  Dziwne preferencje smakowe ;-))
Jak byłam mała to wcinałam pastę do zębów, bułke tartą, orenżadę w proszku.
Teraz to tak:
-pomarańcze z solą albo ketchupem, mniam :)
-kanapki z ogórkiem kiszonym i ketchupem
-każdy rodzaj surowego ciasta, nie moge się powstrzymać :)
-surowe mięso
-monte z waflami ryżowymi
-zakalec
-makaron z zupek chińskich
Koleżanka zawsze jadła bułkę z dużą ilością masła i z monte :)

  co z bierzecie Polski do jedzenia...
trochę gorących kubków, HERBATĘ!!! (co ja się jej naszukałam), kilka konserw,
ser żółty paczkowany, polecam coś słodkiego (słodką chwilkę, wafelki?) mają
pyszne ciastka ale przy dzieciach nigdy dosyć. Mnie stać na knajpki, uwielmiam
tzadziki i gyrosa ale wolę zaoszczędzić (byliśmy jedynymi, którzy byli na
wszystkich wycieczkach) ja tam jadę zwiedzać a nie objadać się. Owoce i warzywa
tanie, a frytki dzieciom nigdy się nie nudzą. Niech się z nas śmieją. Na
wczasach z nami byli tacy co codziennie w knajpach siedzieli, fura i złoto
sobie nakupili ale nie pojechali do meteorów. Oni są dopiero warci smiechu

  przedmioty o których nikt nie zapomni!
Koszule non-iron, straszne kompresy, wytwórnie potu, żółknące i sztywniejące na
blachę po kilku praniach. Oranżada w butelkach z porcelanowym kapslem,
zapinanym takim jak dziś piwo Grolsch, pakowana w pierwowzór kontenera czyli
drwenianą skrzynkę z przegródkami, a w wersji nowoczesnej w skrzynkę z giętego
pancernego drutu. A ta szara masa z kruszonymi waflami o której ktoś pisał
wcześniej to był BLOK. Na wagę się kupowało, nożem krojony przez ekspedientkę,
były waniliowe, kawowe i czekoladowe, niektóre nawet z pokruszonymi kawałkami
orzechów, nie tylko z waflami. Nie wiem z jakiego paskudztwa była ta masa, a
niezapomniany zapach i zmak nadawały chyba takie same zapachy jakie się do
ciast dodaje. Strasznie mi to smakowalo, mniam.... Pamiętam też mleko
sprzedawane w spożywczym z metalowej kańki, nalewane półlitrową miarką blaszaną
i śledzie solone prosto z beczki... I to mleko w "moim" sklepie stało obok
śledzi, ZAWSZE, hehe

  Ciasta bez pieczenia - przepisy
Rolada "Salceson"
Ciasto:
1 szklanka śmietany
5 łyżek cukru
1/2 kostki margaryny
2 łyżki kakao
4 paczki herbatników
2 sztuki wafli
Wykonanie:
Herbatniki pokruszyć na drobne kawałki. Smietanę, margarynę, cukier i kakao
zagotować. Do gracej masy wsypać pokruszone herbatniki i wymiesszać. Masę
podzielić na dwie część. Jedną połowę wyłożyć na jeden wafel potem przykryć
drugim waflem. Pozostałóą masę włożyć na drugi wafel. Wszystko zwinąć w rulon
ja roladę, schłodzić .Smaczengo

  nie cierpi piczywa pod żadna postacia!
Mój Patryk (2,3mcy) chce jeść tylko pieczywo!! I ciemne i jase, i chceb i weke,
i bułki i bagietki - poprostu każde. Dlatego jeżeli na śniadanie dostanie cokolwiek co nie jest pieczywem to nic innego nie je. Może zjeść plasterek chlebka, bułeczki, ciabaty, obwarzanka ale na miłość boską jak mu to dawać bez niczego?! .....
Może po prostu będziemy się co tydzień wymieniać dziećmi??

A tak poważnie - a próbowałaś pieczywa chrupkiego (Wasa?), wafle ryżowe? Chrupki?
Zawsze możesz dać na śniadanie np. zupe mleczną z makaronem lub ryżem. Patryk np (pomijając to pieczywo) potrafi zażerać się kaszą gryczaną.. taką solo, lub z odrobiną oliwki.
Ryż z jabłkami?
Np. po roku plucia- zaczął jeść ciasto drożdzowe domowej roboty.
Tosty francuskie (usmażony chleb, wcześniej namoczony-obtoczony w jajku z mlekiem)?
A zapiekanki? Sandwicze (tzn. mam na mysli 2 kromki chleba z "wkładem" zgrzane w sandwich-tosterze). Grzanki?

uff.. skoncze..
Znowu się wyrywam przed orkiestre bo pytałaś mamy..ale trudno..

neco ojciec dziecka co pije mleko

  Dieta 1,5 roczniaka
Moj synek ma 18 mcy. Praktycznie nie je zadnych slodyczy (max 2-3 biszkopty
dziennie, bezmleczne - jest uczulony). Natomiast na tzw. "przekaski" serwuje mu
rozne rodzaje chlebkow chrupkich (Chaber, Wasa, ryzowe Sonko itp.). Nazywamy
to "wafelki". Chlebki sa malokaloryczne (1 kromka ok. 30 kkac), za to b.
wartosciowe, bo zawieraja weglowodany zlozone i sa z roznych rodzajow zboz.
Warto wyprobowac rozne, bo roznia sie w smaku i jedne moga zasmakowac bardziej -
inne mniej.
Maly je lubi, ale nie rzuca sie na nie jak na ciastka.
Dostaje tez oczywiscie zwykly chleb i bulki, ale mniej.

Dodam, ze nie je w ogole tradycyjnych kanapek. Jak cos lezy na chlebie - od
razu wypluwa. Chlebki je "na sucho"

A nasza dieta (jest uczulony na bialko krowie):

ok. 8.00 - cyc
ok 10 - sloik owocow, chlebek
ok. 12 - zupa (duzo warzyw + lyzka oleju)
ok. 14 - obiad II danie (mieso gotowane/ duszone + ryz/kasza gryczana/kluski/
ziemniaki + gotowane warzywa - marchew/groszek/fasolka/kalafior)
ok. 18 - wracam z pracy - cyc
chlebek, ciasteczko, wafelek, czasami owoc
ok. 21 - cyc
w nocy - ok. 2x cyc

+ do picia woda oraz herbatki Herbapolu owocowe, nieslodzone
soki - sporadycznie;

Antek jest zdrowy, 18 mcy, ok. 86 cm, 12,4 kg

pzdr
ad

  PRZEPIS NA BLOK CZEKOLADOWY ma ktos?
czesc
ten przepis mam od mojej mamy ,jeszcze go nie robilam ale pamietam
z czasow dziecinstwa ze byl dobry

1 margaryna (nie solona
3 jajka
1/2 kakao (male)
1 szk cukru
3 paczki herbatnikow (np. petitki,szkolne)

jajka ubic z cukrem , margaryne roztopic i ostudzic,
wlac do ubitej masy z jaj , dodac kakao i rozkruszone ciastka.
tak przygotowana mase postawic na zimno.zastygla masa smarowac wafel
i przylozyc drugim.
smacznego

  jakie ciasto na wesele??? n/t

serdeczne gratulacje.
proponuję:
tort przede wszystkim, ciasto z makiem przekladane kremem waniliowym, królewiec
(ciasto z bakaliami), ciasto z wiórkami kokosowymi, szrlotkę, orzeszki
(pracochłonne, ale smaczne), ptasie mleczko,wafle przekladane mlekiem z
puszki,sernik, kremówka. Powodzenia w przygotowaniach.

  ja dziś byłam w mac donaldzie :))))))
i mały poradnik, mój niezbędnik :)
obok produktu liczba kalorii

Hamburger - 245
Cheeseburger - 294
Big Mac - 486
McChicken - 395
McRoyal - 512
Fish Mac - 382
WieśMac - 515
Frytki małe - 192
Frytki średnie -273
Frytki duże - 383
Sałatka do Zestawu- 78
Sos do sałatki Cesarski - 101
Sos Słodko-Kwaśny - 42
Sos Musztardowy - 53
Kurczak McNuggets 6szt - 296
Kurczak McNuggets 9szt - 444
Kurczak McNuggets 20szt - 986
Owocogurt - 339
Mc Flurry Lion - 293
Shake waniliowy mały - 264
Shake truskawkowy mały - 261
Shake czekoladowy mały - 272
Shake waniliowy duży - 410
Shake truskawkowy duży - 403
Shake czekoladowy duży - 417
Małe lody w waflu - 140
Lody z polewą truskawkową - 244
Lody z polewą czekoladową - 298
Lody z polewą karmelową - 300
Ciasto z jabłkiem - 205

Weźmy zestaw BigMac, duże frytki no i lody na deser: 486+273+300 = 1059
kcal!!!!

  do poniedziałku :-(
Heja:-))))) jakie macie plany na ten łikend moje Drogie??????????:)))))????
Piszcie, piszcie:-)))))
u mnie dziś nuda czyli typowy piatek , ale 3mam się, choć już mnie kręciło aby
zjesc wafelki&ciastka ktore mam w domku.Zjadłam 2 wafelki ,i cieszę się ,że
poprzestałam.Macie jakieś pomysły na takie dni senne, kiedy PRAWIE nic się nie
chce człowiekowi..? No a reszta weekendu w toku.. jutro pewno imprezka;)
A Wy jak tam:))))?

  Działam!
zdrowsze..ale napad to napad..
ja z kolei wyzeralam najpierw domowe zapasy..a potem gdy to nie starczalo
latalam do sklepu wydawalam wczesniej ciezko zaoszczedzone pieniadze na ciastka
wafelki wszystko co slodkie..potem chowalam papierki a gdy sie juz duzo tego
nazbieralo wyrzucalam do kosza pokryjomu..jak gdzies szlam..ja wyjadalam
niedawno smietanke do kawy,kakao..a raz nawet..Boze..budyn..w proszku..totalne
dno..ale zrobilam pewien postep nie obzeram sie w towarzystwie innych osob..gdy
ktos jst w domu..nie zakradam sie do kuchni po kryjomu..nie kupuje zarcia i nie
chowam pod lozkiem i kiedy nikogo nie ma w poblizu nie pakuje do buzi..zawsze
to cos..3mam kciuki mostena..wiem ze ci sie uda..masz silna wole..jestes
wzorem..tak dlusgo sie trzymasz..jelsi tak postanowilas napewno tak
bedzie..pozdrawiam..

  4 dni balangi....
i to mi sie podoba.zjadlas wafelki,a z ciasta zrezygnowalas.coz moze ktos powie
ze dwadziescia dag to duzo,ale co tam.najwazniejsze ze na tym sie skonczylo.i
ze sie dobrze czujesz.nie miej wyrzutow sumienia.mnie sie tez tak ostatnio
zdarza.kupic i zjesc samemu dwadziescia a nawet wiecej dag ciastek,ale ciesze
sie ze potem mowie stop,lepsze troche ciastek niz wyrzec w czasie napadu polowe
lodowki.i wcale nie jest mi zle,zyje dalej.i chyba moj organizm mysil tak jak
napisalas ze to jest dawka cukru na caly tydzien,bo potem jakos mnie nie
ciagnie do slodyczy.i wiesz co mimo to wcale nie tyje.wrecz przeciwnie.chudne
caly czas.
wlasnie wrocilam.przyszly po mnie kumpele.polazilysmy po
miescie,pogadalysmy,posmialysmy sie,fajnie bylo,fajnie ze w koncu sie spotkalam
z kims,ze nie spedzilam tego czasu jak zwykle w domu,moze czasem troche glupio
sie zachowywalam,za duzo gadalam,ale co tam.na drugi raz bede madrzejsza.
wrocilam taka radosna,pelna energii,z wlaczonym gadulstwem i z tego wszystkiego
chcialam jakos rozladowac ta energie co we mnie siedziala,szybko pochlonelam
jogurt i winogron,pewnie zjadlabym cos jeszcze,ale wlaczylam komputer siadlam i
pisze,uspokoilam sie i jest dobrze.fajnie tak zrobic cos spontanicznego,wyrwac
sie z monotonii,bo szczerze to mnie juz to troche nudzilo,kazdy dzien tak samo
wyglada,a mnie ciagnie do ludzi,chce zeby cos sie dzialo,chce rozmawiac,smiac
sie.i nie chce mi sie juz cwiczyc.musze wymyslic cos nowego,jakis fajnych
cwiczen poszukac,zapisalabym sie na aerobik,ale boje sie ze bym nie nadazala za
reszta.moze macie jakis pomysl?

  czy to już jest kompulsywne jedzenie..?
czy to już jest kompulsywne jedzenie..?
witam wszystkich.
Jestem tutaj nowa, trafiłam w sumie trochę przypadkiem..
odchudzam się od kilku lat, jojo po drodze i właściwie wszystkie
stracone kg nadrobione.
Co mnie najbardziej gubi..? to ze sa dni (z reguły ok tygodnia)
kiedy zaczynam jeść bardzo duzo.. w pracy się trzymam ale wracając z
pracy kupuję ciastka czy na wagę czy pakowane jakieś wafle którymi
się napycham zamiast obiadu.. wiem ze źle robię, ale je jem... to
sie dzieje jakby poza mną.. potem umiem ładnie diety trzymać, aż do
następnego razu..
tak samo potrafię zjeć np 4 bułki na szybkiego, ale głównie
słodycze :(

wiem ze to nie jest normalne.. nie wiem jak z tym walczyć.. zaczyna
mi wtedy wszystko wisiec, stracone kg nadrabiam i tak w kółko..
potem dieta, potem objadanie się słodyczami :(

bardzo mi z tym źle.. czuję się fatalnie jak chowam opakowanie od
słodyczy głęboko do kosza zeby współdomownicy nie widzieli... jak
jem ukradkiem.. masakra. :(

prosze poradźcie jak z tym walczyć :(

mam dużą nadwagę i nie mogę juz na siebie patrzeć.. a z drugiej
strony robię wszystko by tę nadwagę pogłębiac..
zaczynam dietę - trwa kilka dni by potem ulec..

pozdrawiam Was..

  wyroby bezglutenowe
mniam-mniam napisała:

> Dziękuję za odzew na moją prośbę. Będę próbować różnych rzeczy, bo te które
> znam mojemu mężowi już trochę się przejadły (to on jest bezglutenowcem). W
> codziennej kuchni opanowałam techniki nieużywania zwykłej mąki, gorzej jest z
> pierogami, no i ciastami.
> Pozdrawiam.

Pierogi - no, życzę powodzenia (ja go nie doznałam; najmniej złe były z mąki
chlebowej Glutenex + gryczanej z dodatkiem amarantusowej, z jajkiem oraz z
użyciem mieszanki na ciasto makaronowe Celiko). Zamiast pierogów - naleśniki,
także zawijasy w papierze ryżowym. Kombinowałam też babeczki - ciasto z
mielonymi gotowanymi ziemniakami z mąką, jajkiem, olejem, a w to farsz z mięsa
lub grzybków. Z gotowych rzeczy dobre są wafle do przekładania, groszek
ptysiowy i pierniczki (jeśli świeże) - wszystko Glutenexu, smakują normalnie i
porządnie. Istnieje (może już wiesz ?) bułka tarta bezgl (Glutenex), bardzo
dobra do schaboszczaka.
Pozdrawiam też

  WAFLE... i co dalej?
1. cienko masło orzechowe (nie moze być zimne), na to cienko powidła, wafel
itd. Obciążyć niezbyt mocno deską, odczekać, kroić, jeść.
2. zrobić czekoladowe fondue, moczyć łamane wafle w płynnej czekoladzie i
zajadać.
3. kupić gotową, dobrą polewę do ciasta w 2 - 3 smakach, zmiękczyć ją dodając
po rozpuszczeniu troszkę mleka skondensowanego, smarować warstwami. Ja
osobiście tego nie lubię, ale są tacy którzy produkują i pożerają często.

  Ciasteczka z Galerii Mokotów....
W sprawie przyklejania się ciasta - ja piekę na waflu/ na andrucie dla
niektórych/ wszystkie ciasta które mają tendencję do przyklejania się i nie mam
problemów z zeskrobywaniem a bywa że są okazalsze np. niezwykle lubiany w moim
domu jest tort orzechowy, na który nie mam przepisu , jedynie ilość skladników
które dostarczało się do pani zajmującej się tym. Orzechy, cukier i piana z
białek - ona to piekła jednorazowo, ja dzielę na 3 części i wykładam
tortownicę waflem . Smak prawie ten sam a przynajmniej nie zgarniam klajstra.
po przełożeniu nie widać mankamentów a ciasto pyszne.

  Potrzebuje przepis na ciasto "salceson"
pirschner w trąbkę zwijany
Nie pamiętam poprawnej nazwy tego ciasta, pisze o nim Makłowicz w CK Kuchni
bierze się wafle, smaruje masą czekoladową i polewa masą czekoladową.
W wersji której szukasz występują bakalie, a całość zawija się w rulon.
Pewnie to...
Jak chcesz, to obczytam sie w Makłowiczu, bo słowo daję, nie zwróciłem uwagi na
rozdział o słodyczach i mogę Ci (jutro?) podesłać przepis.

  Pischinger, rolada z whli i czekoladą i bakaliami
ROLADA WAFLOWA
dobrepapu.republika.pl/p109.html
Ciasto:
1 opakowanie wafli (5 szt.)
25 dkg cukru
kostka margaryny
1,5 dkg kakao
20 dkg herbatników
1 galaretka owocowa
10 dkg bakali
Przygotowanie:
3 sztuki wafli z opakowania przełożyć wilgotną ściereczką. Cukier, margarynę,
kakao zagotować, do tego wkruszyć pozostałą część wafli i herbatniki. Galaretkę
rozpuścić w 1 szklance wody dodać rodzynki. Gdy wystygnie i lekko stężeje,
połączyć z polewą, wymieszać, rozsmarować na wafle, ciasno zwinąć w rulony
owinąć folią i schłodzić.

  Kuchnia PRL
w czasach braku slodyczy moja mama /jej sasiadki i kolezanki tez/ robila taki
blok 'czekoladowy' - pamietam, ze bylo tam kakao, maslo, cukier i wafelki i cos
jeszcze napewno, ale nie pamietam...moze herbatniki? To wszystko ucierala na
miazge, wkladala w foremke do ciasta i wkladala do lodowki.
Potem taka sztywna mase kroila na kawalki i mielismy pseudo czekoladowy raj
podniebienia.../swoja droga nie mam z tym milych wspomnien, ale jadalam to/
milego,
Fly

  Olejki zapachowe w małych fiolkach?
ja uzywam esencje na spirytusie. nie sa tu tanie, ale chociaz nie jelczeja(na
olejkach, ktore kupowalam w polskim sklepie nie bylo nigdy daty waznosci,
raczej zalatywaly starym olejem niz pachnialy, a do tego buteleczki lepily sie
strasznie, probowalam je domyc - bez skutku :). na pare lat wiec zaniechalam.
potem wrocilam ale do esencji. cytryny, pomarancze, wanilia, woda rozana sa
niezastapione w kuchni, ale czasem lubie dodac np. esencji migdalowej, arakowej
lub rumu (arak fajnie wychodzi w minimalnej ilosci w lukrze na bulkach
drozdzowych - chyba wspomnienia z dziecinstwa?). tort nasaczam herbata, a jesli
z alkoholem - to sam spirytus. prawdziwy rum - w kajmaku na waflach:)) i w
czekoladowym ciescie. to tyle - dopiero sie obudzilam i zeszlam do Was poszukac
tematu na sniadanie :))). mam na dzis plan podeslac przepis na 'tofu' babci
mojej kolezanki z Hong Kongu, ale troche z tym pisania, wiec zrobie to potem.

limba - widzialam esencje smietankowa, nigdy jej nie uzywalam, bo nie
wiedzialam do czego.dzieki za pomysl:)) a wiecie moze do czego dodac
esencje 'brandy'? tu zreszta maja wszelkie smaki/sama chemia oczywiscie/ -
nawet poziomkowe, 'nie podchodzace' jakos:((

  spod do mazurka
spod do mazurka
czy ktos zna jakis przepis na lekkie ciasto na spod do mazurka? zwykle jest
to ciasto kruche a wiec i bardzo ciezkie - z gory dziekuje za pomysl na
wafle - ba go znam, ale moze jakis przepis na delikatne kruche ciasto - moze
ktos cos sobie przypomni a tym samym przypomni i mnie? albo poda calkiem nowy
przepis?
dziekuje
pozdrawiam

  Mazurki
Mazurek CYGAN ( wg. starej receptury)
przepis wyciety z gazety , jakiej i kiedy - nie wiem!!!

sklad:4 jaja,20 dag cukru pudru, 10 dag maki,
po pol lyzeczki : startej skorki pomaranczowej
galki muszk
mielonego cynamonu
10 dag rodzynkow , 10 dag migdalow , 10 dag suszonych sliwek
10 dag suszonych jablek lub moreli
2 wafle do wylozenia blachy
praca: jaja ukrecic z cukrem do bialosci
wsypac po trochu make , ucierajac non stop
zalac wrzatkiem migdaly , zdjac skorke , posiekac
rodzynki namoczyc w rumie lub koniaku
wsypac do ciasta rodzynki migdaly pokrojone w paseczki sliwki i jablka
pomieszac
nakladac grubo na prostokatna blache wylozona waflami
piec w srednio goracym piekarniku 30 min.
skoro sie zrumieni - wyjac

  Mazurki
Wspomnialam juz, ,ze dla mnie mazurki to nie tylko te na kruchym ciescie.
Podaje suoer prosty przepis na mazurek czekoladowy na waflu:
-10 jajek ugotowac na twardo. Ostudzic, wyjac żółtka/białka tu sa niepotrzebne/
- tabliczke czekolady rozpuścic z odrobiną mleka
-żółtka przetrzeć przez sito, rozetrzeć z ok. 1/2- 1 szkl. cukru pudru, dodac
czekoladę i posiekane dość grubo orzechy laskowe /ok.10 dkg/ Masę wyłożyc na
wafel, przykryć drugim, na to desczka i obciążyć np. gruba książka. Po
zastygnięciu kroić w paski, jak wafelki.

  a jak się tam u Was biały ser sprzedaje?
Mogłaś widzieć ciężarówkę, bo tego chleba nie widać w sklepach. (Chyba, bo ja
go nigdy nie widziałam). Ja chodzę do ich sklepu firmowego na bazarku. Ech,
czego oni tam nie mają... Chleb staropolski na zakwasie i listku chrzanowym,
Chleb razowy na zakwasie, Chleb jamnik na wagę... a wszystkie leżą w domu z 5
dni zawinięte w ściereczkę i jest to pierwszy chleb, którego udaje mi się nie
wyrzucać. Sprzedają tam też naprawdę niezłe ciasta: np. babeczki serowe,
makowiec, wafle przekładane masą kajmakową, a w sezonie jagodzianki (tylko w
małym stopniu "dosmaczone" jabłkami, co jest rzadkością w tym mieście...)
Plusem jest też dla mnie to, że jak mam ochotę, mogę kupić np. 10 dag chleba na
wagę, bo serce mnie boli, jak mam go wyrzucić. (Chyba, że zacznę karmić
gołębie;-)

  Gofrownica - używacie?
Gofrownica - używałabym, gdyby
No a mnie się chyba jakiś bubel trafił. W rodzinnym domu mają super gofrownicę
więc ja też kupiłam tylko innej firmy. Ale gofry nie wychodzą (za to wszystkim
puszczają nerwy przy niej). Problem chyba w tym, że te foremki są, jakby to
opisać, symetryczne. Chodzi o to, że w tej w domu rodzinnym, z jednej strony
wychodzi dołek to z drugiej jest górka i ma taki wafel mniej więcej tą samą
grubość. A w tej mojej gdy z jednej strony wgłębienie to z drugiej też, a górka
na przeciwko górki. Ale zakręciłam opis (:-). No i te moje się pieką nierówno -
te dołki spalone, a te górki surowe w środku :(((((
A jak jest u Was? Możecie sprawdzić i napisać? Bo może to nie w tym problem....
Chociaż na pewno nie w cieście, bo robię takie samo jak w domciu rodzinnym...
A my tak lubimy gofry.

  PLACEK PO CYGAŃSKU
Yapkovitz, czy może znasz przepis na placek ziemniaczany "po zbójnicku",
serwowany na południu Polski.
Jeśli tak, to będę wdzięczna za przepis > bo podobno różni się składnikami
farszu od placka "po węgiersku".

Natomiast z plackiem cygańskim, kojarzy mi się tylko "Mazurek cygański" - np. w
tej wersji:
Składniki:
- 15 dag mąki
- 20 dag cukru pudru
- 5 jajek
- po 10 dag rodzynek, orzechów, fig, migdałów w płatkach
- po 5 dag smażonej skórki pomarańczowej i owoców kandyzowanych
- 1 wafel
Rodzynki namoczyć [najlepiej w rumie] i osączyć.
Figi opłukać, osuszyć, pokroić na paseczki,
Orzechy posiekać.
Wszystkie bakalie wymieszać z 2 łyżkami mąki ziemniaczanej.
Żółtka utrzeć z cukrem na puszystą masę, dodać przesianą mąkę, wymieszać.
Z białek ubić sztywną pianę, którą należy delikatnie zmieszać z ciastem.
Następnie do ciasta dodać bakalie i delikatnie wymieszać.
Na dno foremki położyć wafel, wyłożyć na niego ciasto z bakaliami.
Piec ok.30 min w temp. 180°C.
Ciasto można posmarować lukrem lu czekoladową polewą.
Pozdrawiam wszystkich!

  Rurki z bita smietana - przy Rondo Wiatraczna W-w
Rurki robi sie podobnie, jak te duze slodkie wafle do lodow - wypiekajac ciasto
w czyms w rodzaju gofrownicy i gorace jego plastry ksztaltujac na specjalnym
walku.

Nadziewanie rurek pamietam z cukierni na rogu Belwederskiej i Chelmskiej (teraz
jest tam sklep z sekondhandem :-(. Bardzo nieprzyzwoity widok.

;-)
z.

  Jakie nadzienie do wafli polecacie?
Moje ulubione połączenie to wafle z kajmakiem: gotować 500 ml śmietanki 30-36%
z 0,5 kg cukru i przeciętą na pół i wyskrobaną laską wanilii. Ja robię to na
patelni o grubym dnie. Trzeba cały czas mieszać bo łatwo się przypala i
pilnować, żeby nie wykipiało. W pewnym momencie masa zaczyna przypominać
konsystencją ciasto drożdżowe. Znaczy, że gotowa. Przekładać szybko bo
momentalnie zastyga. Można utrzeć póki ciepła z masłem, kakao, karmelem ale
mnie najbardziej smakuje bez żadnych dodatków.

  Jakie nadzienie do wafli polecacie?
Najpierw podam przepis na świetną, genialną, przepyszną i bajecznie prostą masę
kajmakową.
1 masło roślinne + niecała szklanka cukru + 12 łyżek wody zagotować i
wystudzić. Potem to wszystko wymieszać mikserem z ok. 1 łyżeczką kakao i
mlekiem w proszku. Mleka dosypuję aż do chwili uzyskania takiej "nitkowatej"
konsystencji i pokazania się banieczek powietrza. Masą cienkko przekłądamy
wafle.
A teraz kilka uwag:
1. nie każde mlekko w proszku nadaje się na masę kajmakową (kupowane w Tesco z
przepisem na taką masę - choć z przepisu tego nie korzystam - jest 'ok.)
2. Smak wafelków zależy od wafli: nie mogą być za suche. Z moich, już
kilkuletnich, doświadczeń wynika, że najlepsze są w osiedlowych warzywniakach;
te z marketów są do luftu.
3. wafelki takie są u mnie w domciu prawdziwym hitem. Może wygląd mają taki
sobie, ale wszystkie dzieciaczki je uwielbiają; dorośli zresztą także (i muszę
tu dodać, że nawet w święta, gdy na stole ciast zatrzęsienie, to na kajmaczka
każdy się skusi).
4. przepis jest z książki "Przepisy czytelników". Autorki niestety nie
pamiętam, ale myślę, że nie miałaby nic przeciwko szerszemu rozpowszechnieniu
swojej receptury.
Mam nadzieję, że i wam się spodobają.
Ewa

  Co do lodów
alkohol
bakalie
nalesniki :-) co prawda sa nalesniki z lodami ale z braku laku niech bedzie na
odwrot
niektorzy mieta wszystko stroja moze i lody tez mozna
oprocz tego parasolki ozdobne
polewy rozne
wafelki , ciastka

nic mi wiecej do glowy nie przychodzi lody nigdy za mna nie chodzily
ale moze wyprobowac skwarki albo czosnek ? Kto wie moze komus tak podpasuje

  Miśkopty-czy ktoś już próbował?
Hej
Ja kupiłam te ciastka, jak dla mnie żadna rewelacja, są chrupkie, kształtu
misia, w pudełku są dwa hermetycznie zamknięte opakowania. Ciastka smakują,jak
najzwyklejsze herbatniczki, jak dla mnie wydają się za drogie. Synek 1,3 m-ce
za nimi nie przepada, woli jeść ciastka jemu niedozwolone, czyli wafelki,albo
rurki.
Za to mój mąż powiedział,że jak nie będzie jadł to on je zje,czyli się nie
zmarnują.Hahahaha
Pozdrawiam
Asia

  babcie/dziadkowie + słodycze
ja też mam z tym problem jak jestem u teściów to poprostu jestem chora!!!!
zaraz po obiedzie na stół lądują słodycze, ciasta, cukierki - moja mała (20
mies.) aż piszczy, niestety jest strasznym żarłokiem i pochłania wszystko!!!
babcia od razu leci zadowolona i daje jej, mnie aż piecze w żołądku........ale
po wielu starciach przemówiłam im troszeczkę do rozsądku i od jakiegoś czasu
córeczka dostaje po obiecie talerzyk owoców (mandarynki, jabłka, gruszki),
wszyscy są zadowoleni ale oczywiście zdarza się, że zaraz dziadek "macha jej
przed nosem" waflem i daje, bo Hania prosi;
zawsze jak zostają ją pilnować to przynoszą swój prowiant, bo ja to niby za
mało szykuję jej jedzenia i biedne dziecko głodne, wiem, że zawsze teściowa coś
przemyca w torebce!!!
no cóż ręce opadają i tyle!!!!
z moimi rodzicami nie mam w ogóle takich problemów
pozdrawiam

  czy kupujecie w biedronce, lidlu itp.
W Biedronce kupuję chusteczki higieniczne wyciagane z pudełka,
papier toaletowy, czasami jakieś produkty z ich "gazetek", płatki
kukurydziane miodowo-orzechowe, kiśle, galaretki i budynie, a przede
wszystkim pyszne ciastka zbożowe Vital!!!
W Lidlu natomiast kupuję dżem, suche wafle, wspomniane już przez
kogoś różne odmiany sałaty i inne warzywa, a i jeszcze kiełbaski
pieprzowe.
Moi teściowie i rodzice też zaopatrują się w tych sklepach i nie
uważam, żeby kupowane przeze mnie produkty odbiegały jakością. Nie
biegam specjalnie tam po zakupy, ale jesli jestem w pobliżu to
korzystam.
Poza tym słyszałam od pracowników Biedronki, że od czasu afery
nagłośnionej przez media, ich warunki pracy baardzo się poprawiły.

  skaza białkowa
To nie takie proste... Mleko jest wszedzie:
> - pieczywo, zwlaszcza bulki czesto zawieraja mleko
> - ciasta, ciastka, slodycze, czekolada - to chyba oczywiste
> - czesto i gesto dodaja laktoze (cukier mleczny) do roznych rzeczy:
> chrupki/chipsy, sosy salatkowe, sosy do pieczeni...
>
> Jedynie co mozesz zrobic, to kupujac jakakolwiek rzecz, czytajc etykiete ze
> skladem ! Ja juz sie nauczylam....

witam,
skaza bialkowa to uczulenie na bialko mleka, a konkretnie jego rodzaj. nie ma
nic wspolnego z laktoza. oczywiscie moze u dziecka wystepowac nietolerancja
laktozy ale jest to raczej rzadkie. wtedy wlasciwie jedynym rozwiazaniem jest
karmienie mieszankami bezlaktozowymi bo w mleku kobiecym ZAWSZE jest laktoza i
to w duzej ilosci w porownaniu np do mleka krowiego (ok. 7%); niezaleznie od
diety jak astosuje mama. a w przypadku skazy bialkowej kiedy chcemy
wyeliminowac na jakis czas bialka mleka krowiego nalezy szczegolnie zwrocic
uwage na: ciasta, wafle, herbatniki, pieczywo np chalke, zawsze czytac etykiety
kupowanych przetworow no i oczywiscie nie jesc serow zoltych i topionych.
Pamietac o suplementacji wapnia.
pzdr,
aska

  Zalika w Kopenhadze :))))-dzień pierwszy
Mam dokładnie ten sam problem. Teraz myślę tylko: "mleka, mleka..." Zawsze
lubiłam mleko i wszelkie przetwory mleczne i strasznie mi tego brakuje, ale już
niedługo...

Jutro dzień próby. W początkowych zamysłach mieliśmy u mnie w domu nie piec
ciast na święta. Ale w rezultacie dzisiejszych wysiłków mamy:
wielgachny tort kawowy
mazurka (ja robiłam, ale nawet nie zjadłam okruszynki czy kapeńki masy)
babkę cytrynową
serniczek na zimno
wafle
Jutro jadę też z wizytą do rodziny. Mam nadzieję, że mi się uda. To będzie
próba charakteru.

  Do tych, co bez słodyczy żyć nie mogą...
Do tych, co bez słodyczy żyć nie mogą...
chcę Wam powiedzieć, że się bez nich żyć!
Wafelki, prakinki, czekolandy ciasta, ciasteczka... nie było dnia, ba nie
było posiłku, żebym ich nie zjadła. Im więcej tym lepiej, obżerałam się do
granic. Próbowałam na rózne sposoby ich nie jeść, czasem wręcz nie chciałam
chcieć przestac... znacie ten stan, co ja będe pisać.
Od tygodnia jestem na diecie Montignaca. I stało się nagle coś, co mnie
zadzwiło - po prostu przestało mnie ciągnąć. Jak boga kocham!
Dieta generalnie polega na jedzeniu produktów o obnizonym indeksie
glikemicznym, która powoduje, iż poziom cukru ma małe wahania, w konsekwencji
nie ma reakcji łańcuchowej, że po posiłku chce się coś słodkiego.

Jak dla mnie odkrycie. Wiem, że tydzień to nic. Ale... mój luby widząc jak
dotchczas nie mogłam zyć bez wafelków zastanawia się, czy ze mną wszystko w
porządku... SŁODYCZE LEŻĄ W DOMU I NIE CIĄGNIE MNIE!! kiedyś to było nie do
pomyślenia.
Wiem, że łasuchy strasznie cierpią za bułeczką słodką, ciasteczkiem,
czekoladką, lodami... Oj, wiem aż za dobrze. Dlatego piszę, może ktoś
spróbuje i mu tez pomoże?
Pozdrawiam, pom

  40 dni i nocy!!!!!
DZIEN 6
no wiec ja dzis zjadałam :
-sniad.- mała miseczka płatkow z mlekiem
-2 sniad.- 2 wafle ryzowe w tym jeden z szynka i serem + capucino
- obiad - ryba panierowana w mace, podsmazona z marchewka
- podw.- jogurt z mandarynka,pół jabłka i wafel ryzowy z dzemem
- no i jeszce kawa i capucino 2 i sałatka ( wiem ..chyba dzis przesadziłam:( )
ALE najbardziej jestem z siebie dumna ze mnie dzis mój kochany chciał wyciagnac
na pizze ale sie nie dałam,niestety poniewaz on lubi fast fody,wyladowalismy w
Mc Donaldzie ale....wziełam sobie tylko sałatke ( marchewka,jajko i
szynka ,sałata)podczas gdy on 2 hamb.+ duze frytki + duza cola + prince
polo :),a poza tym dostałam na Walentynki czekoladki,mmm...nie otwieram !! a w
kuchni stoi ciasto...mama zrobiła ...chyba mi na złosc,stoi od niedzieli i tak
na mnie patrzy...ale nie ma mowy!! ps.mysle ze gdybym sie tu nie zapisała to
juz dawno bym wymiekła:) dzieki ,pozdrawiam

  40 dni i nocy!!!!!
według moich obliczen to zjadlas mniej wiecej....800 kcal ! strasznie malo
- 1 kromka ~ 80 -100 kcal
- ser twaróg chudy - kostka ma około 200 -250 g,a w 100 g jest 100 kcal,ty
zjadłas 1/4 kostki czyli 50 kcal
- 2kromki z szynka na obiad to jakies - 250 - 300 kcal
- 4 ciastka ..hmm..nie napisalas jakie..( delicje-1 szt.to około 55 kcal, tak
samo 1 herbatnik, natomiast wafel w czekoladzie to około 110 kcal, krakers 15
kcal)srednio te 4 ciastka to około 200-250 kcal
- zupa - z kapusty , 250 ml to jakies 100 kcal,
podaje ci link tabeli kalorycznej kalorie.net/modules.php?name=Kalorietab
prosze :)

  Wróble w swoim żywiole...
Wróble w swoim żywiole...
W jednej z hurtowni spożywczych w Stalowej Woli(dużej hali samoobsługowej)
wruble znalazły sobie świetną nisze ekologiczną.Hala jest bardzo
wysoka,takrze wróbelki przesiadują sobie wysoko na konstrukcjach stalowych
dachu i strzelają czasami swoimi odchodami w dość licznych klientów.
A ich meni zaczyna się od wafelków cytrynowych na wagę,poprzez wafelki
waniliowe,kakaowe,ciastka z sezamam ,rurki z mielonymi orzechami,ciastka
czekoladowe,no i na zwykłej kaszy jęczmiennej się kończy.
Prawdziwy raj...Choć wafle po ich wizycie pewnie już nie znajdą amatora...
Pozdrawiam. Tomek

  Moja znajoma to dopiero jest oszczędna
A dlaczego uważasz, że takie ciasta to super wielki wydatek? Po mojemu taniej
to wychodzi niż kupowanie gotowców typu wafelki, czy jakieś ciastka. Ja od tego
miesiąca mam 600 zł na przeżycie, nie wliczam opłat, bo tym zajął się mąż i nie
wnikam skąd bierze kasę(pracuje na własny rachunek). Nie wiem jak mi pójdzie
ale mam nadzieję, że będzie ok. Zrobilam już duże zakupy co najpotrzebniejsze
jest w domu, zamrażalnik zapakowany, zostało mi dokupować chleb, czasem węlinę
no i cukier(ale dopiero jak sie jeden skończy). Po tych zakupach zostało mi 210
zł, podzieliłam to na te dni do 10 maja, wyszło tego 7 zł z groszami i starczy.
jeszcze dziś rozmienię grube na te drobne i na jeden dzień w portfelu więcej
mieć nie będę. Co mi zostanie to do skarbonki, może coś uzbieram?
Więc nie uważam żeby Twoja znajoma była głupia, co do płynu też nie pamiętam
kiedy ostatnio kupowalam. Kupuje w markecie baniak 5l i dolewam sobie do
butelki z dozownikiem i idzie go mało.
Pozdrawiam

  Sklep ze słodyczami
Ja jestem z grodziska i tam też słodycze można kupić w kazdym spożywczym ale
mimo to w odległości od siebie ok 15 m etrów bardzo dobrze prosperują dwa
sklepiki tylko ze słodyczami. Duży wybór dużo na wagę czego nie zawsze można
znaleźć w spożywczym. W większości są to ciastka wafelki czekoladki cukierki na
wagę.. Co o tym sądzicie????

  Czekoladopodobni
hmmm :)
wafla (pischingera) reaktywowaliśmy jakis czas temu, bo nie dało sie bez niego
zyc :) teraz robimy z niebieskim mlekiem skondensowanym, niesłodzonym (puszke
trzeba zagotować we wrzątku - ja sie tego nie podejmuje, robi to mama :) potem
sie ją studzi, otwiera, mozna wymieszać z czym sie chce.....przekłada sie
wafel, pakuje w folie spożywczą, przykłada encykolpedią (nawet w kuchni ma
swoje zastosowanie!) i po kilku godzinach sie je....bardzo szybko sie je :) i
jak w tym roku zaniosłam ten prosty wafel na wigilie absolwentów w moim
liceum...to nikt nie jadł normalnych ciast...wszyscy skoncentrowali sie na
WAFLU :)
a Szyszki......pewnie ze było toffi...ale poł na poł z krówkami :) :) :)
Bloku musze przyznać nigdy nie jadłam...czas to zmienić :)

  ot, tak ;
kajmakowy inaczej :-)
Mazurek dla leniwych hm... mających mało czasu chciałam napisać :-)

-Kruchy spód (ciasto zrobione ileś tam wczesniej i zamrożone i wyciagane tyle
ile trzeba i kiedy trzeba), albo wafle suche....
-Puszka słodzonego mleka zagęszczonego.
-coś koloroweo na wierzch, żeby i dla oka miło było nie tylko dla podniebienia

Kruchy plack upiec, albo rozpakować wafelki
Puszkę mleka obrać z papieru i bez otwierania (!!!) gotować 4-5 godzin.
Po ugotowaniu otworzyć - kajmakową masę z środka wyłożyc na upieczony kruchy
placek lub wafel- rozsmarować - ozdobić

W czasie gotowania się puszki z mlekiem mozna pomalować okna, jesli nie jest
ich zbyt wiele
:-)
M.

  Termin na 25 maja - ciąg dalszy naszych historii !
Hej,

Nasz sposób to:
-nie opuszczam oparcia - Mała zasypia czasami oparta głową o barierką( pozniej
mamy czerwone,odcśnięte czółko..) wózka (...).Kiedy zaśnie delikatnie
ją .."odginam" do tyłu na opuszczone plecki oczywiście.Jak sie obudzi to chwile
pokwiczy i spi.
- mam przygotowane w wozku: wafelki,rurki,ciastka,bananek i to jej daje do
rączki i dziecko ma zajęcie.

Dzisiaj miałyśmy małą przygodę w sklepie..Nie chciałą "wejsc" spowrotem do
wózka ,skąd ją na chwilkę wyjęłam..Położyła sie na podłodze i mialyśmy małe
przedstwwienie,,Na szczescie szybko sie uspokoiła..

Co sie dzieje z naszymi POciwechami? Czy to jakiś okres BUNTU??

  opycham sie jedzeniem
Resztki jajecznicy jeszcze mam na talerzu i do tego pół bochna chleba, boże to
silniejsze ode mnie, nie panuje nad tym. Cała kasa, i tak nieduża idzie u mnie
na jedzenie. I to na to smieciowe, ciastka, parówki, jakieś kiełbasy, wafle czy
makaron. Włosy mi wypadają, tyłek tyje, boze, co mam robic? A facet tego nie
rozumie, nie daje mi wsparcia, śmieje sie ze mnie. A ja jestem cały czas
głodna, i już myśle o kolejnym ciastku albo czynkolwiek innym, aby zapchać tą
pustke

  słodycze ...mniam
słodycze ...mniam
hmm...
ciasto z czekoladą, pączuś z marmoladą,
wafelki kakaowe, lody śmietankowe,
kremówka z kremem, rogalik z dżemem,
z nadzieniem pralinki, słodziutkie landrynki,
mleczna mileczka, wedlowskie ptasie mleczka...
Jestem łasuchem na słodycze,
ale ich tu wszystkich nie zliczę.
Słodyczy sobie nie odmawiam
i tak się zastanawiam...
jakbym na dwie szale wagi postawiła,
rozkosz jedzenia i rozkosz zmysłową zważyła???
Rozkosz Z Tobą bije na głowę słodkości!!!
słodycz naturalna daje więcej radości ...

  Magi, mam takie pytanie
salo napisał:

> Korzystając z Twojej obecności ponawiam pytanie: jak robiłaś tą masę do
> ciasta ???
>
> Pozdrawiam - Salo :)

Przepis na masę: puszkę słodzonego mleka skondensowanego gotujemy w kąpieli
wodnej trzy godziny, po jej ostygnięciu otwieramy puszkę i powstały karmel
miksujemy z kostką margaryny (tak jest w oryginalnym przepisie, ja miksuję z
masłem) i bakaliami. Masą można przełożyć wafle lub zrobić tak jak ja: piekę
okrągły duży biszkopt (jasny lub ciemny), robię z tego dwa krążki, na każdy daję
masę,a na nią okrągłe biszkopciki nasączone alkoholem. Mam w ten sposób dwa
ciasta. Ale jestem spryciula!;)

  WEGANIZM - ilu jest tutaj wegan ??
Coraz bliżej do weganizmu, ale jeszcze nie;((
Coraz mniej mnie ciągnie do produktów mlecznych, ale jeszcze nie
jestem "czysta".
Nie podjęłam jeszcze decyzji o wykluczeniu tych produktów z mojej diety. Tym
nie mniej, moj organizm chyba sam coraz mniej tych produktów potrzebuje. Np.
masło juz wyeliminowała i zastąpilam oliwą, czy avokado, jogurtów nie jem od
kilku lat, bo nie mam ochoty, na ser zółty tez praktycznie nie mam ochoty.
Kanapka z pomidorkami i oliwą daje tyle enrgii i smaku, ze nie mam ochoty na
inna od 3 miesięcy lub czterech. Jajka jem, ale kupione od godpodarzy, nie z
fermy kurzej, a produkty, które zawierają jajka typu wafelki,ciasta, lody
wyeliminowałam, chyba ze sama zrobie, z wiejskich jajek...
Nie zarzekam sie, ze będę, czy nie będę weganką, bo nigdy nie wiadomo. Być
może uda mi sie. (ale najgorzej z niejedzeniem czekolady;((()

Pozdrawiam,
Kociamama.

  Podjadanie "w miedzy czasie"
lubię wcinać jabłka, niestety słodycze też. Ostatnio jak starczy kasy to kupuje
ananas kandyzowany / suszony (nie wiem tak naprawdę jaki jest) lub papaję i to
podskubuję. czasem orzechy, czasem surową marchewkę (którą muszę się dzielić z
psami - jak chrupie to one też chcą pojeść).

Te nieszczęsne słodycze ganiają za mną a ja nie umiem im uciec. Ciekawe
zjawisko - wiele osób tak ma - po ciastach pieczonych w domu nie ciągnie ich do
słodkiego, po kupnych ciastach lub waflach, cukierkach - chce się słodkiego
jescze bardziej. Ktoś był rzekł, że to przez to, że dodają
coś "uzależniającego" - mają wtedy więcej klientów. Nie wiem czy to prawda, w
dzisiejszych czasach wszystko możliwe

  kiedy zrezygnować z jajek i mleka
paulini86 napisała:

> jestem lakto-ovo-wege. chcę jednak zrezygnowac z mleka i jajek, jednak nie
> wiem po jakim czasie. czy wogóle istnieje jakiś okres przejściowy?ile
> powinien trwać. na co wtedy uważac?

skoro tego chcesz, to chyba najlepszy okres. Z samego mleka i jak jest latwo
zrezygnowac, trudniej zrezygnowac z produktow w ktorych czaja sie jaja i mleko:
ciasta, wyroby cukiernicze, wafelki, sosy, slodycze itd.. Bo przyzwyczajenie da
ci sie we znaki. Ale trzymam kciuki :)

  ciastko na forum
wafel z donicy
Cóż ja nie mam tak silnej woli jak dziewczyny i podczas postu nie daje rady i
też jem ciastka i napisze jeszcze o jednym bardzo prostym ale smacznym też
nalezy do moich ulubionych . Otóż mysle o wafelku z masą ale koniecznie taką
wyrabianą w donicy
pamietacie donicę ?
bo ja doskonale a szczególnie miło wspominam wyjadanie resztek z jej dna i
ścianek pycha
Pozdrawiam
J

  jestem bardzo chuda
Mój przykładowy jadłospis
Wczoraj np. zjadłam: 2 kanapki z serem mozarella, pomidorem i szczypiorkiem,
zupę pomidorową z makaronem, ziemniaki z sosem grzybowym, niedużym kawałkiem
mięsa (mięsa nie jem zbyt dużo) i mlodą kapustą, duży kawałek ciasta, miskę
czereśni, jedną nektarynkę, 3 kromku chleba posmarowane z oby stron masłem,
usmażone na patelni i serem żółtym, ketchupem i sałatą. Wypiłam trochę wody
mieneralnej, ze 3 herbaty i koktajl truskawkowy (truskawki, maślanka i cukier).
A dzień wcześniej podobne śniadanie (kanapki z innym serem) i obiad (zamaist
pomidorowej rosół, a zamiast ziemniaków kasza jęczmienna), do tego kanapka z
KFC, lody w waflu, czekolada i kawałek ciasta, na kolację kluski z sosem
pomidorowym z cukinią i dużą ilością startego żółtego sera.
Teraz właśnie czekam aż się upiecze w piecu duża noga kurczaka, do tego
ziemniaki i surówka z marchewki.
Co o tym sądzicie? Za mało?
Sportu raczej nie uprawiam, chodzę jedynie na spacery z psem, sporadycznie
rower. Ostatni rok był dla mnie dość stresujący - pisanie pracy magisterskiej
itp. Teraz mam trochę wolnego, także chcę zacząć spędzać czas bardziej aktywnie.

  prezenty swiateczne i noworoczne
Marghe, zgadzam sie z Toba w 200%!!!!!!!!!
Ja tez szaleje za wloska kuchnia, ale uwazam, ze slodycze sa mocno
przereklamowane, co wiecej - wciaz te same. Maly wybor i wszedzie panujaca
jedna firma caffarel. Do znudzenia....
Cala moja wloska rodzinka szaleje za to za ptasim mleczkiem, barylkami z
czekolady wypelnionymi likierem, wisniami w likierze, delicjami, torcikiem
wedlowskim, waflami teatralnymi, piernikami kopernika, sliwkami w czekoladzie,
michalkami, chalwa (tu zupelnie nieznana), polskimi galaretkami owocowymi
(gotowymi w czekoladzie i tez takimi do zrobienia w domu z owocami), polskimi
batonikami typu pawelki, danusie czy grzeski, karpatka (ta delecty) i wieloma
innymi slodyczami, ktorych w Polsce mamy wielki wybor. Jest Jutrzenka, Hanka,
Wedel, Kopernik, Wawel...bez porownania. Kto choc raz byl w Polsce i wszedl do
sklepu ze slodyczami - po prostu wychodzil oniemialy z zachwytu. Podobnie
ciesza sie popularnoscia polskie ciasta, ilez to rodzajow ich jest. Moj
narzeczony zakochal sie w maku, ktorego tu sie w ogole nie uzywa do pieczenia
ciast i teraz wciaz chce polski makowiec. Lubi sernik (do tego przywoze polski
twarog, bo ricotta jest bez smaku dla mnie), uwielbia wszelkie babki,
przekladance, wztki, torty, wszystko wlasnej roboty, a nie z paczki czy z
cukierni.
pzdr!

  Kulinarnie - artystycznie
He, he!!! Tez znam te salatke:)))
Pychota! Zawsze robimy ja z siostra na prawie wszystkie okazje. Raz dodalysmy
zamiast jednej warstwy sledzi, sledzie lososiowe. Musze przyznac, ze podnosza
smak:)
Chetnie poznam Twoj przepis na wafle. Dla mnie zawsze jakies rozmokniete
wychodza:( A bardzo je lubie.

Co do schabu, to bez obawy, nie moze niewyjsc:) Ale i tak bede trzymac kciuki.
Ziemniaki w foli najlepiej przekroic na mniejsze kawalki, bo dlugo sie pieka i
mozna je nawet troszke wczesniej wstawic (jakies 10minut. I trzeba dodac maslo.
W sklepach mozna kupic przyprawe do ziemniakow. Jest to gotowa mieszanka ziol,
albo samemu doprawic i dodac koperek. Aromat taki, ze slinka leci:))) A jeszcze
dodam, ze ziemniaki dziele na mniejsze porcje i pieke w kilku zawiniatkach ,
tzn. nie wszystkie razem.
Powodzenia!

Ja malo przygotowuje na swieta, bo zawsze gdzies jade, wiec i teraz ogranicze
sie do jakiegos ciasta:)))

  chleb bezglutenowy a w składzie skrobia pszenna!?
Moje też jest. I na kukurydzę też. Jemy tylko wafle ryzowe i ryżowy chlebek
(suchy) firmy Chaber. Jesli Wy nie macie problemów z kukurydzą i drożdżami -
możesz pyszny chlebek upiec w domu z koncentratu chlebowego (bez skrobii
pszennej), pytaj w sklepie ze zdrową żywnością. Macie jeszcze do wyboru chleby,
ciasta i ciasteczka Kerstink (na Forum, w najczęściej zadawanych pytaniach). A
z przysmaków np. amarantuski z syropem klonowym w ,,zdrowej żywności''.
Popytaj, coś znajdziesz.

  Cos dla przyjemnosci
niedawno odkryłam wspaniałe wafle i ciasta z niemieckiej firmy "3 pauly
Glutenfrei"-są bez jajek, glutenu, mleka, drożdży (wafle tez bez cukru),
podstawowy składnik to kukurydza.są tez z tej serii słone paluszki.znacznie
uprzyjemniłam tym dziecku zycie!Jedyny problem, że nie mogę ich znależć w
warszawie-kupuje w poznaniu, ale mozna je zamówić-przyślą pocztą.
www.alergiapokarmowa.pl

  W obronie p. Iwanow!!!
dobra, kończmy ten temat, jeżeli ktos bedzie chciał wiedzieć cos wiecej niech
napisze na priv. Co do tamtejszego forum, tak jak pisałam, nie było mnie wtedy,
nie widziałam, a nawet przeczytać już nie można. Co do ciastek Kruffa, nie wiem
jakie zamówiłaś, ale ja osobiscie nie znam lepszych wyrobów (ciastka, wafle,
preceli, paluszki itd), niż "3Pauly Glutenfrei", a niestety nigdzie w Warszawie
ich nie spotkałam. Jakby któraś mama gdzieś je upolowała, niech da znać!

  Alergia na bialko krowie- jak ulozyc jadlospis?
Moje dzieci nie jedzą mleka krowiego ( poza jogurtem naturalnym w niewielkich
ilościach) od pięciu miesięcy.
Na śniadanie zawsze dostaja cos ciepłego bo wychodze z założenia ze śniadanie
musi być ciepłe 9 energia i inne bajery )
Gotuje im cos na wodzie ( kasza manna, płatki ryzowe, kasza jaglana, makaron
ryżowy, staram sie unikac gotowych kleików) do tej ugotowanej papy dodaje
mlekop bebilon pepti. Poczatkowo były akcje ze smierdzi, ale z dnia na dzień
jest coraz lepiej.
Na drugie śniadanie dostaja kanapki, lub owoce, ciasto - oczywiście jakies
specjalne bez masła, wafle ryzowe, pieczywko zytnie Chaber, pieczone w domu
mięsko, kluski sląskie i jescze długo mozna wyliczać.
Na obiad jest zupa z wkładką, na kolacje cos w stylu drugiego sniadania.
Wiem ze poczatkowo nie jest to łatwe, tym bardziej ze wyjecie serka z lodówki
zajmuje znacznie mniej czasu niz wymyslanie i robienie całego tego zdrowego
jedzenia, ale szybko dochodzui sie do wprawy i jest całkiem niezle.
powodzenia

Gula

  Domowa Kawiarenka- przepisy
Wafle
60 g masła
60 ml soku pomarańczowego
50 g cukru
1 op. cukru waniliowego
30 g mąki
60 g mielonych migdałów
skórka otarta z 1 pomarańczy
aromat migdałowy
bita śmietana
Masło roztopić z sokiem i cukrami. Dodać wymieszane razem mąkę z migdałami.
Dodać aromat i skórkę, wymieszać.
Ciasto rozsmarować cienko w formie koła na papierze do pieczenia. Piec w 190*
do zagotowania się soku. Wafle zwinąć w rurki na drewnianym trzonku łyżki.
Wypełnić bitą śmietaną.

  i jak sie trzymacie?
A ja przejadłam się waflami ryżowymi, powoli mam ich dość. Na ciasta się nie
skusiłam, nawet nie było ciężko. Myślę że po pewnym czasie większość z nas
zakoduje prawidłowe nawyki żywieniowe i nie będzie grzeszyć słodkościami, chyba
że czasem, ja np zjadłam kawałek gorzkiej czekolady, pychotka.

pozdrawiam

  A moze watek pt.Czym karmimy nasze dzieciaki?
Eye Q :
www.qpharma.pl/index.php?content=czym-jest
Wyczytałam o tym na forum "opóźnienie mowy". polecił mi to również neurolog.
Wcześniej podawałam Kidabion od września a od listopada Eye Q. Nie potrafię
powiedzieć, czy to działa ale jednak Mati w ostatnim miesiącu bardzo potrafi się
skoncentrować. Kiedyś żadna gra razem nie wchodziła w rachubę. Tak samo
ćwiczenia czy zabawy logopedyczne. Teraz coraz częściej nas zaskakuje jakby coś
"puściło", odblokowało się. Nawet ostatnio psycholog powiedziała, że Mati zrobił
duże postępy od jesieni. Terapeutka też niby twierdzi, że małymi kroczkami jakoś
do przodu. Być może to właśnie Eye Q, a może wszystko razem do kupy. W każdym
razie ja polecam
Ja dziś też będę wypiekać chlebek. Od wczoraj wieczór robił mi się zakwas. Rano
wyrobiłam ciasto i wieczorem będę wypiekać. Pewnie nie wyjdzie mi za pierwszym
razem, ale w końcu się uda
Sylass, dawaj te przepisy na pasty! Muszę czymś młodemu smarować te wafle a ile
można ten kozi serek jeść? Miałam też przepis na pasztet drobiowy, taki dla
"grzybiarzy" akurat. Coraz bardziej się przekonuję do wyrobów własnych
No i co, będziecie trzaskać kiełbasy? A skąd kupicie jelita?

  wątek o produktach z Biedronki
Promocje produktow - słodycze
od 19 X - gazetka "Aromat który zbliża"

ciastka Paryskie: 3.45 >> 2.99
wafelki Marokko: 9.99 >> 8.99
ciastka Bonitki: 5.69 >> 4.99
syrop malinowy: 3.49 >> 2.99
herbatniki Kapitańskie: 3.49 >> 2.99
rurki Armand: 3.99 >> 3.49
ciasto Graciella: 4.45 >> 3.99
pierniki nadziewane Marco: 2.29 >> 1.99
batony Amigos: 0.99 >> 0.89
czekolady Bubbles: 1.89 >> 1.69
cukierki "Czekoladowe zaklęcie": 7.99 >> 7.59
rurki waflowe Armand: 3.49 >> 2.99
serek Mascarpone: 4.79 >> 4.29

  Globus - ucisk w gardle2
kevin_w_domu napisał:

> Globus hystericus
> - objaw histerii polegający na odczuwaniu wrażenia zatykania gardła (choremu
> wydaje się, że ma w gardle dużą gałkę, której nie może przełknąć).
> Słownik Wyrazów Obcych PWN.
>
Tak.
Tak to określają słowniki.
W moim przypadku..lekarze mówią inaczej, choć też dokładnie opisuję zacisk na
gardle i niemożność jedzenia, bo zwymiotuję - sam zapach, widok czegoś do
jedzenia powoduje , tylko picie wody - efekt : ja chuda i płaska jak flądra, a
potem jeden , jedyny zastrzyk, który rozluźnił przełyk i dałam radę zjeść parę
łyżek kaszy manny , a potem się potoczyło ku , może dobremu, jesli żarcie jest
rzeczą dobrą, końcowi - jadłam względnie normalnie.
Ale...
Bywa tak,IMO, iż zaburzenia łaknienia dotyczą, u mnie przynajmniej, sytuacji
odwrotnych - tj. pakuję w siebie słodycze, których nigdy nie lubiłam. Jakies
ciasta, wafelki etc. - jasne - wszystko działa na ośrodek przyjemności w mózgu,
ale jednak...Chodzi mi o to, że histeria tak - może to być z tym zwiazane
/histeria - źle odbierana, a wszak każdy jeden specjalista godny specjalisty
miana, powie, iż `histeria` to choroba. Chory naprawdę cierpi, NAPRAWDĘ czuje
ból, choć somatycznie nic bólu nie uzasadnia/
A to `zwężenie` gardła...może być i w histerii, nerwicy, i w depresji....
a.

  dla tych co już mogą a są uzależnieni od słodyczy
dla tych co już mogą a są uzależnieni od słodyczy
Odkrycie przyjaciółki: wafle ryżowe sonko z cynamonem "...po diecie smakują
jak ciastka". Można je jeść z niskokalorycznym dżemem, serkiem light albo
same. Podobno pycha. Wymiary takiego ciastka ok 50 kcal, zawierają
węglowodany ale nie jest to jakaś porażająca dawka. Eh, już o nich marzę a
tymczasem ścisła...

Buziaki

  Od poniedziałku(5.11) zaczynam !
hej,

Zaczynam właśnie 5 dzień diety, na razie sobie radzę, chociaż wczoraj było
STRASZNIE ! byłam na plotach z kumpelami i one piły pycha driny, winko, zajadały
chipsy, ciastka i wafelki, myślałam a ja ... hesrbatkę miętową, myślałam że
połknę własny język ;)
ale dałam rade, dzisiaj rocznica rodziców więc znowu czeka mnie ciężka próba :)

  Czy ktoś wystartował dziś -12 maja ?
Wczoraj były imieniny mojej mamy- były schabowe, pieczone kurczaczki
a ja TWARDO NIC. Dzisiaj wielka impreza w pracy- ciastka, wafelki
itp - a ja nic.Nawet mnie nie ciągnie: co powącham to moje.Zaparć
nie mam- tylko okres mi się skończył na 3 dniu dc (normalnie mam 6
dni) Później wróci do normy? 5 dni... minęło
A co myślicie o kopenhaskiej?
Zastanawiałm się czy - po ścisłej- mieszana czy 1000 kcal. Ale chyba
jesem za leniwa: prościej wziąć saszetkę niż myśleć o jadłospisie.
Powoli, powoli... Tylko chciałabym efektów...

  kuchnia holenderska jest OHYDNA
Przyznaje sie bez bicia - kuchni holenderskiej jako takiej nie jadlam. Jakies 10
lat temu zachwycily mnie jednakze ciastka, ktore mozna kupic tylko w Holandii.
Byly to dwa wafelki, a miedzy nimi masa jakby miodowo-karmelowa-cynamonowa.
Zakochalam sie w tych ciastkach i do dzis pamietam ich smak... Jednakze ostatnio
moja Siostrzca byla w Holandii i przywiozla te ciasteczka - zupelnie inny smak
niz pamietalam, ale i tak ciagle niesamowity. Takze cosik dobrego w Holandii
mozna zjesc :-)

POzdrowienia

Lemina

  Jak rozszerzać swoją dietę? Proszę o pomoc....
Skoro cukinia jest OK, to może reszta dyniowatych by przeszła? Dynia, kabaczek,
może udałoby się z ogórkiem? Ciekawe, czy kiszony by przeszedł, to w koncu
tylko dodatek chrzanu, czosnku i kopru.

Skoro białe pieczywo jest OK, to moze makaron, taki bezjajeczny, z pszenicy
durum? Albo może pierogi ktoś by ci zrobił, istnieją przepisy na ciasto z mąki
i wody, podobno nawet lepsze niż z dodatkiem jajka, nie wiem, ja nie umiem
robić :)

Gruszki próbowałaś? Są chyba blisko spokrewnione z jabłkami. Tyle, że
zaliczają sie do cieżkostrawnych - ale chyba nie bardzo uczulają.
A kukurydza? Wtedy otworzyłby się przed tobą świat "przekąsek" - chrupek, wafli
kukurydzianych, o, sa też wafle ryżowe. Co do chrupek, to 4 dorosłe osoby
potrafily przy kartach mimochodem zjeść wielką paczkę takich, przeznaczoną dla
dziecka na kilka dni.

Strączkowe mają sporo wapnia, niby są odradzane matkom karmiącym ze względu na
ryzyko wzdęć, ale o uczuleniu na przykładowo soczewicę nie słyszałam, może
właśnie malutkiej by podpasowało? Soja często uczula, groch i fasola mocno
wzdymają, ale soczewica chyba jest w miarę bezpieczna, skoro w schemacie
rozszerzania diety niemowlęcia jest całkiem wczesnie, po 7. miesiącu:
kobieta.gazeta.pl/edziecko/1,54930,2321797.html
Aha, włosami się za bardzo nie przejmuj, wszystkim po porodzie wychodza
garściami. W ciązy nie wypadały, musza wypaść później. Dlatego jest efekt
wychodzenia garsciami.

  Wasze pomysły kulinarne
Wasze pomysły kulinarne
Być może to forum choć raz w życiu do czegoś mi się przyda. Zobaczymy.. :)

Mianowicie mojemu mężowi w czwartek wypadają imieniny. Szacuję, że na 99%
nikt go w ten dzień nie odwiedzi, tak jak to ma miejsce za każdym razem. Być
może przyjdzie tylko moja mama, która mieszka po sąsiedzku, żeby bełta się z
nami napić ;). Mimo wszystko chciałabym coś przygotować..
Maksymalnie odwiedzą go trzy osoby i z racji takiej ewentualności chciałabym
coś przygotować. No i właśnie tu jest problem: nie bardzo wiem co. Nie chcę
by tego wszystkiego było za dużo, bo nie będzie komu to skonsumować.
Chciałabym abyście zaproponowały mi co powinno się znaleźć na stole, podać mi
jakieś fajne pomysły imieninowe. Chcę, aby wykonanie tych rzeczy było łatwe i
raczej niezbyt czasochłonne. Fajnie też by było, by chociaż jedna z tych
potraw, które miałyby znaleźć się na stole, mogła długo stać w lodówce, bo
prawdopodobnie mendy przyszłyby w weekend, a na czwartek też wolę już coś
mieć przygotowanego ;).
Oczywiście na stole znajdzie się jakieś ciasto (najpewniej kupowane, bo moje
ciasta zwykle odpychająco wyglądają), może wafle w czekoladzie. Jajek w
majonezie nie przygotuję, bo sama ich nie jadam, sałatki natomiast moja
teściowa bez przerwy robi, więc pewnie już im zbrzydła i nie jest żadnym
rarytasem. Czekam na propozycje.

  Prince polo
Prince polo
Wiatjcie!
Zastanawiam się czy ktoś z Was robił ciasto "Prince polo", a jeśli tak, co o
nim sądzicie? Wiem, że dodaje się do niego wafelki "Prince polo", tylko nie
wiem jaki smak najlepiej wybrać i czy może to wpłynąć na smak samego ciasta?
Z góry dziękuję za odpowiedzi.

  metoda na śmietanę z alkoholem i czekoladą Jak???
Coś mi komp wariuje. W popredniej wiadomości, która się nie wysłała -
otrzymałam komunikat, ze podana wiadomość nie istnieje...- strzeliłam
strasznego babola. Stąd moje sprostowanie, które dla odmiany ukazało się....

A odpowiedź na pytanie nie. ,
Co do alkoholu to nie wiem, ale zawsze możesz nasączyć ciasto alkoholem i na to
krem. Smaki się przegryzą.
Chyba, że to wafle, albo ciasto kruche. Wytedy ten sposób odpada raczej.

  ciasta z alkoholem
Ja robie kulki z ciasta (kazdego,nawet z kremem). Poprostu dodaje kakao w.g
gustu i smaku, sporo rumu, albo bialego, albo ciemnego i robie kuleczki.
Nastepnie kazda kulke obtaczam w wiorkach kokosowych i wstawiam do lodowki. Po
kilku godzinach kulki sa zbitej konsystencji. To samo robie, kiedy kupie
jakies gotowe ciasteczka, herbatniki lub wafelki, ktore nie zostaly zjedzone i
nie wiadomo co z nimi zrobic. Goscie sa zachwyceni, a takie kulki moga w
lodowce wytrzymac kilka tygodni.

  Przepis na orzeszki!
Orzechy nadziewane:4szkl.mąki psz.+1 kost.marg.+jajko+0,5 szkl.śmietany (gęstej)
+1 łyżeczka sody+cuk.waniliowy.Ciasto zsiekać, zagnieść(będzie jak na
kruche).Formować małe kuleczki(musisz wyćwiczyć jakie duże)które wkładasz do
tej formy (w dołki)i pieczesz(ja mam taką na gaz,więc trzeba odwracać ,żeby nie
przypalić).Skorupki piękę dzień wcześniej,wówczas przestygną i nie ma nawału
roboty.Poza tym masę do orzechów przygotowujesz na ostatnią chwilę i od razu
nakładasz,do skorupek i sklejasz je (otrzymując orzecha).Spiesz się z masą ,bo
szybko gęstnieje(weż pomocnika).
Masa do orzechów (smaruję też nią suche wafle,składam kilka warstw)
o,5 kost.margaryny+1 szkl.cukru+2 szkl.mleka w proszku(najzwyklejsze)2-3
łyżeczki kakao+1/3 szkl.wody.Wszystkie składniki(oprócz mleka w pr.) na wolnym
ogniu rozpuścić(nie gotować)przestudzić i do ciepłej masy dodać mleko w
pr.szybciutko wymieszać i jeszcze szybciej nadziewać orzeszki.
Orzeszki są apetyczne,ale najlepiej dać się masie porządnie zastygnąć(więc
wykonać je np.dzień wcześniej przed spożyciem).Jeżeli potrzebujesz większą
ilość ,to najlepiej zrobić z podwójnej porcji.Pracochłonne te
orzeszki,ale...........raj.Życzę smacznego.Jak coś ,to śmiało dopytuj(zajrzę
jeszcze).Pozdrawiam.

  Co można zrobić z daktylami?
zapomniałam jeszcze o jednym zastosowaniu:
suszone daktyle, rodzynki, morele, figi, śliwki moczę w zimnej wodzie i mielę w
maszynce do mielenia mięsa. Powstaje taka gęsta masa. Uzywam jej do:
-zamiast cukru do ciast
-w połączeniu z masłem jest gotową masą do wafli
-słodzę herbatę
-dodaję do sałatki owocowej
-świetna masa do rogalików
Ja zużywam średnio 1 kg daktyli miesięcznie.

  jak podgrzewać mleko skondensowane?
najprościej przełożyć wafle - bardzo dobre, bardzo słodkie. jeśli
wylejesz/rozsmarujesz na cienkim kruchym cieście będziesz mieć mazurek :)
poza tym z takiego puszkowego kajmaku można zrobić domowy ajerkoniak (mój służy
jako polewa do lodów, bo alkoholu w nim mało i bardzo jest gęsty)

  recycling masy krowkowej?
dzieki za pomysl:)
tez tak pomyslalam. ale ta masa jest jednak zbyt rzadka, wafle za bardzo
sie 'rozklapciaja', no i calosc bedzie stanowczo za slodka. alkoholowy posmak
jest dosc wyrazny bo rodzynki byly namoczone w nalewce cynamonowej (przepis z
forum) zrobionej na sliwowicy lackiej (70%).

chyba sprobuje to 'zapiec' na polkruchym ciescie z kwasnymi jablkami. gorsze
moze nie bedzie...

pzdr,

  ciasto z kremem z mleka skondensowanego?
Flan to nie bardzo, ciasto ma być, jak się należy!
Wafle znam (ale dla mnie wafle to wafle, nie ciasto!).
Puszka ma być zamknięta, gotowana we wrzątku przez 3h (nic nie wybucha!),
później ostudzona lekko, do jeszcze ciepławej zawartości wkręcić 1/2kostki
masła.

Mój pomysł wczorajszy (biszkopt+krem+płatki migdałowe) okazał się powalająco
słodki... (z orzechami na pewno byłby ok- kolejny pomysł- orzechy włoskie
drobniutko [malakser?], wymieszać z kremem- krem jako subst.wiążąca orzechy).

Nie ustaję w poszukiwaniach czegoś bez orzechów!!

  "Salceson" z czekolady
ja znam przepis , to nasz rodzinny hit.
skladniki:
paczka chrupkow kukurydzianych
2 paczki herbatników (takich zwyczajnych)
wafle tortowe, kwadratowe -potrzebne beda cztery-musza byc cale
bakalie, wiorki kokosowe
galaretka
kostka margaryny albo masla
6 łyżek kakao
szklanka cukru
3 lyzki wody
sloik drylowanych wisni (zawsze mam z kompotu, ale mozna kupic mrozone
drylowane)
wykonanie:
Chrupki i ciastka pokruszyc do duzego naczynia
dodac bakalie i wiorki oraz odsaczone wisnie.
Galaretke zrobic w szklance wody, wystudzic
Z masla, kakao, cukru i wody ugotowac polewe czekoladowa, wystudzona wymieszac
z galaretka i wszystko wlac do suchych skladnikow.
Dokladnie wymieszac, powinno wygladac jak brazowa breja, dosc gesta.
W miedzyczasie wafle przelozyc mokrymi scierkami, maja byc miekkie.
ukladac po dwa (tak zeby na siebie zachodzily)
Mase podzielic na dwie czesci i rozlozyc na przygotowanych waflach. Zwinac dwie
rolady, zawinac w folie aluminiowa i wlozyc na pare godzin do lodowki.

  masa z mekiem w proszku male- pytanie
Ja wszystkie produkty sypkie, a szczególnie te bardzo miałkie np. mąkę
ziemniaczaną, kakao, mleko w proszku, cukier puder >>> przesiewam przez sitko
dodając do jakieś masy [ciasto, polewa, krem itp.]. Produkty te mają taką
właściwość, że zlepiają się w grudki, które bardzo mozolnie trzeba rozcierać. A
w masie przyrządzanej na gorąco [bo domyślam się, że chcesz zrobić masę do
przykładania wafli] jest to szczególnie trudne.
Poza tym jest taka zasada, że masy o różnej temperaturze lub konsystencji
powinno się łączyć stopniowo, tj. najpierw dodawać po 1 łyżce – za każdym razem
wymieszać dokładnie, a potem dopiero dodać większą porcję lub pozostałość.
I jeszcze jedna zasada – do masy płynnej dodaje się produkty sypkie, a nie na
odwrót. Bardzo to ułatwia życie.

  przepisy na mazurki
przepisy na mazurki
Po raz pierwszy w życiu mam zamiar upiec na Wielkanoc to ciasto...Chodzi mi po
głowie mazurek na waflach, o którym czytałam w jakiejś książce ( nie
kucharskiej :-). Czy takie cudo w ogóle istnieje? A może ktoś dysponuje jakimś
staroświeckim przepisem, np. na mazurek z czekoladą?
Pozdrawiam wielkanocnie, choć nieco przedwcześnie.

  Mazurek zarchiwizowane wyciągam :-)
Mazurek Cygan Figi
Mazurek CYGAN ( wg. starej receptury)
przepis wyciety z gazety , jakiej i kiedy - nie wiem!!!

sklad:4 jaja,20 dag cukru pudru, 10 dag maki,
po pol lyzeczki : startej skorki pomaranczowej
galki muszk
mielonego cynamonu
10 dag rodzynkow , 10 dag migdalow , 10 dag suszonych sliwek
10 dag suszonych jablek lub moreli
2 wafle do wylozenia blachy
praca: jaja ukrecic z cukrem do bialosci
wsypac po trochu make , ucierajac non stop
zalac wrzatkiem migdaly , zdjac skorke , posiekac
rodzynki namoczyc w rumie lub koniaku
wsypac do ciasta rodzynki migdaly pokrojone w paseczki sliwki i jablka
pomieszac
nakladac grubo na prostokatna blache wylozona waflami
piec w srednio goracym piekarniku 30 min.
skoro sie zrumieni - wyjac

za: forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=77&w=11721312&v=2&s=0

  Mazurek zarchiwizowane wyciągam :-)
od 20 lat robię podobny mazurek wedle ksiązki kucharskiej mojej mamy

tyle ze zamiast 4 jaj daję 5, bo tak jest w przepisie, do tego 20 dag cukru, 10
dag mąki i 0,5 kg bakali rozmaitych, w oryginalnym przepisie są figi, daktyle,
rodzynki, orzechy, kandyzowana skórka pomarańczowa i cykara (nigdy nie
dodawałam, bo nie wiem co to)
oczywiśącie ciasto wykladam na wafel

polewam go polewą czekoladową i zdobię

  MAZUREK -wstyd nigdy nie jadłam!!
wafle się nie spieką, one pod wpływem mokrego wylanego nań ciasta zmiękną,

od dawna zamiast smarowac foręy, wykladam ją folią aluminiową
na wierzch nigdy nie kładam wafla, tylko pod spód idealnie docięty do kształtu
formy,stąd potrzebne są dwa
piekę zwykle w dużej formie takiej od szarlotek i serników
piekę w piekarniku około 180 stopni

i naprawdę nie trzeba robić kruchego ciasta

poza tym z jednej porcji można zrobić spokojnie dwa mazurki, po upieczeniu
przeciąc na pół. Ja tak robię, dzieki czemu jeden mam do domu a drugi dla
rodziny u której zwykle jadamy wielkanocne śniadanie

smacznego

  ciasto na mazurek
A ja proponuję przepis na ciasto na spód mazurka trochę nietypowe ale pycha!
Ciasto z kleiku ryżowego:
20 dag kleiku ryżowego/błyskawicznego bez dodatków smakowych/
3 jajka
1 kostka margaryny
3/4 szkl.cukru
szczypta soli
cukier waniliowy
Ze wszystkich składników zagnieść ciasto.Na wysmarowaną tłuszczem formę
wyłożyć ciasto.Na brzegach podniesc ciasto na ok 1-2 cm.Upiec w średnio
nagrzanym piekarniku do lekkiego zrumienienia.
Na upieczone ciasto można dać dowolną masę nie wymagającą pieczenia.Ja daję
masę czekoladową
Masa czekoladowa do mazurka lub wafli:
1/2 kostki masła
3 łyżki cukru pudru
3 łyżki kakao
2 łyżki mleka
1 jajo/jesli ktoś boi się dodawać surowe jajo można dodać trochę więcej mleka/
odrobina aromatu arakowego lub rumowego
Wymieszać w naczyniu kakao,cukier,mleko i jajko i zalac roztopionym
masłem.Miksować aż zacznie gęstnieć.Wylać na upieczone ciasto i póki nie
zastygnie posypać wcześniej przygotowanymi posiekanymi bakaliami,lekko
dociskając palcami.Dla ozdoby "maziam"po wszystkim nitkami białego lukru.

  dzien dobry!
dzien dobry!
jaki tam dzien, noc za oknem...
ja wciaz niestety nie mam netu, wiec sobie ode mnie odpoczniecie jeszcze :)
teraz jestem w tygodniu kolokwialnym- w czwartek bylo koło z analizy, jutro- z
fizyki i w srode bedzie z algebry :)

Hania calosc znosi niezle, troszke przestala jesc obiadki, miesko itp (mleko
wychlepta, soczki, wafle ryzowe, ciasto, chleb- owszem, tylko obiad jest be),
przeszla ropne zapalenie spojowek i przeziebienie ale ogolnie jest z nia
naprawde niezle :) zaraz minie nam 2 miesiace na studenckiej emigracji i nie
narzekam, no moze poza tym ze doba moglaby byc dluzsza :)

pozdrawiam was przeserdecznie!

  Synek odmawia jedzenia co robić???????? ratujcie!!
Może faktycznie to wina upałów... Przytargałam teraz do domu to co lubi,
jagodzianki,biszkopty, paluchy z francuskiego ciasta wafelki od lodów, nawet na
1 rogalika z czekoladą się skusiłam, nowy sok marchwiowo - jabłkowo -
truskawkowy, położyłam na stole i.... moje dziecko ma wyżerkę jak się patrzy.
Szkoda tylko że nic zdrowego jeść nie chce. No ale trudno... Przecież go nie
zamorzę (.

  Moje dziecko jest niejadkiem - wspierajmy się
Dzisiejsza wizyta w poradni specjalnie mnie nie zaskoczyła, pani dr wyczytała z
moich oczu że jestem bardzo wystraszoną mamą i wprowadzam złą atmosferę podczas
jedzenia, moje dziecko jest zestresowane, no cóż czekaliśmy ponad godzinę na
korytarzu i mała miała chyba prawo się trochę denerwować tym bardziej że była
to jej pora drzemki. Nie byłam w stanie jej przekonać że atmosfera wcale nie
jest zła, nie zmuszam dziecka, nie biegam z łyżeczką itp itd, usłyszałam
tylko "...ja pani nie wierzę.." no i oczywiście jak nie ma gdzie to do
psychologa i na tym koniec wizyty.
Uważam że staciłam tylko czas i niepotrzebnie się denerwowałam, utwierdziło
mnie to niestety w przekonaniu że spora liczba lekarzy nie ma bladego pojęcia o
naszym problemie.

Lizbetko, jeśli chodzi o jedzonko bezglutenowe które nazwałam plastikiem to
miałam na myśli pieczywo, pozostałe np makaron, ciastka, biszkopty, wafle itp
faktycznie są dosyć smaczne, kupowałam te produkty z Glutenexu.
Zalecili nam dietę na podstawie badania, dokładnie już nazwy nie pamiętam chyba
d-xyloza, mała nie miała nigdy biegunek wręcz przeciwnie zaparcia, brzuszek też
był ok tylko ten b.niski przyrost masy ciała i stąd też min dieta, która i tak
za wiele nie zmieniła.
pozdrawiam

  CHRUPKI KUKURYDZIANE-podsumowanie
Buuuuu, a moja jest uczulona na kukurydzę. I ja nie mam szans na bycie złą
matką . Ale nie, znalazłam produkt zastępczy - wafelki ryżowe I dzięki
Bogu, bo moje dziecko gardzi gryzaczkami, a nie potrafi sobie znaleźć miejsca,
kiedy swędzą ją dziąsła przy ząbkowaniu. Tylko pogryzanie pomaga.

A tak na poważnie - jedzenie jest jedną z większych przyjemności w życiu.
Dlaczego mam dziecku odmawiać czekolady czy ciasta w rozsądnej ilości? Dlaczego
ma (starsze oczywiście) nie zjeść czasem chipsów? Przecież to jest pyszne, a że
niezdrowe? Od zjedzenia paczki chipsów czy nawet tabliczki czekolady się nie
umiera, o ile oczywiście nie stanowią one podstawy pożywienia. A w sumie znam
dużo matek, o różnych nawykach żywieniowych, ale jeszcze w życiu nie spotkałam
takiej, która żywiłaby dziecko chipsami czy czekoladą.

  skaza białkowa
Mam taką ściągę z gazety i oprócz tych już wymienionych są na niej takie
produkty: majonez, ciasta, torty, wafle, bułki maślane, ciasto francuskie,
biszkopty, bagietki, suchary, wiele rodzajów białego pieczywa, budynie, kremy,
lody, cukierki smietankowe, czekolady mleczne, nutella.
Na wszelki wypadek nie jem nic z tej listy, jajka jem ale w makaronie, w
nalesnikach z wody, w panierce.
Ciastka jem z firmy Solidarność bo nie mają w składzie mleka a ostanio
odkryłam, że w kokosowych są tylko żółtka w proszku, a nie ma białka.
Pewna lekarka powiedziała mi, że taka uboga dieta tez prowadzi do alergii, bo
uczula nas to co jemy najczęściej.

  ile moze zjesc niemowlak?!
chalwa, czekolada z orzechami
orzechy w czekoladzie, rodzynki w czekoladzie, ciasto czekoladowe w polewie,
sernik i makowiec, drozdzowka z kruszonka (duzo), paczki z lukrem (grubo),
krowki, toffifii, haribo zelki, wafelki orzechowe, lody z balakiami, tiramisu,
truskawki ze smietana, czekolada na goraco, nalesniki z jagodami, ciasteczka
kokoski (takie gwaiazdki), chipsy, slone paluszki i fistaszki POPROSZE!

Cholerka, juz po polnocy:-(

  Czerwiec2004-czekam na Was-czescIV
Qrcze, co za nudny dzień. Nic mi się nie chce i Szymek zmuszony jest zajmować
się sam sobą. Wyrodna jestem

Marta, chodzi ci o jakieś przepisy? Kiedyś podawałam przepisy na sałatki i
roladę z wafla z bananem. Jeśli jesteś zainteresowana to napiszę raz jeszcze. Z
ciastem to ci nie pomogę bo ja nie piekę ale w sałątkach jestem dobra Może
koreczki z sera żółtego, wędlina i papryka? Trochę przy tym roboty ale fajnie
się je ) może lody z bakaliami? jest gorąco to goście się ucieszą

Mamo Maxa, jeśli masz meble z mamuta to dokup łóżko mamuta i będzie oki. A może
łóżko w kształcie samochodu? Na allegro znajdziesz duży wybór ale są dość
drogie.
Jeśli nie znajdziesz postu Marty z linkiem do pokoi dzicięcych to wejdź na
forum "DOM" a potem Wnętrza mieszkań. Tam znajdziesz mnóstwo ciekawych
pomysłów. Chcesz meble zamawiać czy kupić gotowe?
Ja jestem na etapie kupowania łóżka dla Szymka. Już dziś miałam je zamówić na
allegro (zwykłe drewniane sosonowe) ale gość podniósł cenę za przeróbkę bo ja
nie chcę 90 x 200cm tylko na 160cm. Natomiast trochę się obawiam że łóżko
poniżej 90 cm będzie za wąskie.

  Wiersze innych autorów
Magdalena Samozwaniec - "Zamówienie"
Boża krówko, leć do nieba -
Przynieś mi kawałek chleba,
Chociaż, przyznam,
Z większym smakiem
zjadłbym kawał placka z makiem,
Albo rurki z czekoladą,
Albo struclę z marmoladą.
Przynieśbabkę nadziewaną
i różowe ciastka z pianą
Oraz trzy makaroniki,
Cztery keksy, dwa pierniki,
Dalej: lody waniliowe
Oraz krówki śmietankowe.
Przynieś chałwę i landrynki,
Pomarańcze, mandarynki,
Ananasy, marcepany,
Winogrona i banany,
I moreli ze dwie skrzynie,
I daktyle, i brzoskwinie,
I rodzynki, i migdały,
Funt karmelków, kwaśnych, małych,
Gruszki w cukrze, no i figi,
Mogą też być makagigi,
Marmoladki i wafelki,
I blok czekoladowy wielki.
Przynieść takżę pączków sześć,
Bo zachciało mi sięjeść!
A dla moich sióstr i matki
Przynieś, krówko, dwie pomadki.
"Chlebuś raz!" - biedronka pisła
I do nieba w górę prysła.

  PRZEPISY
Tort Prince Polo- smaczny :)

1) Biszkopt:

4 jajka
1/2 szkl cukru
1/2 szkl mąki pszennej
1/2 łyżeczki proszku do pieczenia,
1-2 łyżki kakao
sok z 1 cytryny

2) Ciasto:

6 białek
szklanka cukru
ok 100 g wafelków Prince Polo
100g orzechów włoskich
100 g wiórków kokosowych
masło do formy

3) Krem:

6 żółtek
10 łyżek cukru
200g masła

Dekoracja:

150g czekolady
70ml słodkiej śmietanki lub mleka

Wykonanie:

1) Białka ubić na biszkopt 3 min/obr 3 ( z motylkiem), dodawać stopniowo cukier.
Wsypać mąkę, proszek do pieczenia i kakao, delikatnie wymieszać ok 1 min/obr 3.
Biszkopt piec ok 25 min w okrągłej tortownicy (śr. 28cm) w 170st. Ostudzony
nasączyć wodą z sokiem z cytryny.

2) Wafelki PP pokroić, dodać orzechy włoskie, rozdrobnić w naczyniu 3-4sek/obr.
4-5-6), dodać wiórki i wymieszać w misce.
6 białek ubić na sztywną pianę 3 min/obr. 3 i dalej ubijając dodać cukier. Wyjąć
do miski i delikatnie wymieszać z pozostałymi składnikami. Piec ok. 20 min w
170st. Ostudzić.

3) Żółtka ubić z cukrem 3 min/temp 50st., obr. 4 (z motylkiem). Wyjąć, ostudzić.
Masło utrzeć 30sek/obr. 3 i dalej ucierając połączyć z masą żółtkową. Na
namoczony biszkopt kakaowy wyłożyć krem maślany, a potem ciasto z wafelkami.
Lekko docisnąć.

Czekoladę rozpuścić ze śmietanką 50st/obr 4. Ostudzić, polać ciasto. Schłodzić w
lodówce.

Do nasączenia można dodać alkoholu.

  PRZEPISY
TORT PRINCE POLO-pyszny

1) Biszkopt:

4 jajka
1/2 szkl cukru
1/2 szkl mąki pszennej
1/2 łyżeczki proszku do pieczenia,
1-2 łyżki kakao
sok z 1 cytryny

2) Ciasto:

6 białek
szklanka cukru
ok 100 g wafelków Prince Polo
100g orzechów włoskich
100 g wiórków kokosowych
masło do formy

3) Krem:

6 żółtek
10 łyżek cukru
200g masła

Dekoracja:

150g czekolady
70ml słodkiej śmietanki lub mleka

Wykonanie:

1) Białka ubić na biszkopt 3 min/obr 3 ( z motylkiem), dodawać stopniowo cukier. Wsypać mąkę, proszek do pieczenia i kakao, delikatnie wymieszać ok 1 min/obr 3. Biszkopt piec ok 25 min w okrągłej tortownicy (śr. 28cm) w 170st. Ostudzony nasączyć wodą z sokiem z cytryny.

2) Wafelki PP pokroić, dodać orzechy włoskie, rozdrobnić w naczyniu 3-4sek/obr. 4-5-6), dodać wiórki i wymieszać w misce.
6 białek ubić na sztywną pianę 3 min/obr. 3 i dalej ubijając dodać cukier. Wyjąć do miski i delikatnie wymieszać z pozostałymi składnikami. Piec ok. 20 min w 170st. Ostudzić.

3) Żółtka ubić z cukrem 3 min/temp 50st., obr. 4 (z motylkiem). Wyjąć, ostudzić. Masło utrzeć 30sek/obr. 3 i dalej ucierając połączyć z masą żółtkową. Na namoczony biszkopt kakaowy wyłożyć krem maślany, a potem ciasto z wafelkami. Lekko docisnąć.

Czekoladę rozpuścić ze śmietanką 50st/obr 4. Ostudzić, polać ciasto. Schłodzić w lodówce.

Do nasączenia można dodać alkoholu.

  PRZEPISY
TORT PRINCE POLO
TORT PRINCE POLO-pyszny

1) Biszkopt:

4 jajka
1/2 szkl cukru
1/2 szkl mąki pszennej
1/2 łyżeczki proszku do pieczenia,
1-2 łyżki kakao
sok z 1 cytryny

2) Ciasto:

6 białek
szklanka cukru
ok 100 g wafelków Prince Polo
100g orzechów włoskich
100 g wiórków kokosowych
masło do formy

3) Krem:

6 żółtek
10 łyżek cukru
200g masła

Dekoracja:

150g czekolady
70ml słodkiej śmietanki lub mleka

Wykonanie:

1) Białka ubić na biszkopt 3 min/obr 3 ( z motylkiem), dodawać stopniowo cukier.
Wsypać mąkę, proszek do pieczenia i kakao, delikatnie wymieszać ok 1 min/obr 3.
Biszkopt piec ok 25 min w okrągłej tortownicy (śr. 28cm) w 170st. Ostudzony
nasączyć wodą z sokiem z cytryny.

2) Wafelki PP pokroić, dodać orzechy włoskie, rozdrobnić w naczyniu 3-4sek/obr.
4-5-6), dodać wiórki i wymieszać w misce.
6 białek ubić na sztywną pianę 3 min/obr. 3 i dalej ubijając dodać cukier. Wyjąć
do miski i delikatnie wymieszać z pozostałymi składnikami. Piec ok. 20 min w
170st. Ostudzić.

3) Żółtka ubić z cukrem 3 min/temp 50st., obr. 4 (z motylkiem). Wyjąć, ostudzić.
Masło utrzeć 30sek/obr. 3 i dalej ucierając połączyć z masą żółtkową. Na
namoczony biszkopt kakaowy wyłożyć krem maślany, a potem ciasto z wafelkami.
Lekko docisnąć.

Czekoladę rozpuścić ze śmietanką 50st/obr 4. Ostudzić, polać ciasto. Schłodzić w
lodówce.

Do nasączenia można dodać alkoholu.

  Od środka
Na bank dzieki temu :) ja tez sie nie odchudzam bo nie mam z czego ale wlasnie
chodzi mi o cere no i mimo ze waze niewiele to od zlej diety mam cellulit
dlatego wypowiedzialam ponownie wojne i koniec tego dobrego nie bede sobie juz
tak dogadzac no moze marchewka ;)
W sumie to ja juz cukierkow ciastek w ogole nie jem wczoraj zjadlam wafelki po
dlugiej przerwie no ale te lody batoniki musli slodkie platki przeciez to sama
slodycz :)
Jak nie jem 3 dni niczego slodkiego to poznije juz slodycze moga dla mnie nie
istniec wytrzymam tak ok 3 ms a pozniej cos sprobuje to sie zaczyna i jade na
lodach przez miesiac :D
W swieta np nie zjadlam zadnego ciasta nic zupelnie jakos nie mialam smaku :)
A teraz jakbym miala przed nosem np ciasto drozdzowe ze sliwka to mysle ze
zjadlabym z pol blachy a pozniej cierp cialo :)

  Promocja ciasta o dziwnej nazwie
Znam ciastka o nazwie "Murzynki" z dawnych wypraw do Bydgoszczy. Były kształtu
wielkiego smoczka, od spodu okrągły wafel, w środku coś na kształt bitej
śmietany (białe, słodkie, puszyste). Oblane cienką warstwą czekolady. Bardzo
delikatne w smaku. Mój tata jadał je na Pomorzu jeszcze przed wojną.

  Automat do chleba Severin
severin to imho nadzwyczajbardzogo***ana firma agd z najnizszej polki.
kilka lat temu tylko cud sprawil, ze nie splonelo mi mieszkanie dzieki tosterowi
tej firmy w ktorym zaklinowala sie kromka chleba tostowego z paczki podczas
opiekania. zaklinowala sie, bo nie zadzialal mechanizm wylaczajacy toster i
wyrzucajacy pieczywo do gory.
w tej chwili czekam na zbiorke elektro-smieci aby pozbyc sie gofrownicy severina
do ktorej pomimo smarowania tluszczem klei sie dokumentnie kazde ciasto na wafle.
bedac pare dni temu w polsce odnioslam do tchibo 3 (trzy!) automaty na kapsulki
caffisimo z rzedu, ktore nie daly sie uruchomic. producent bubli: severin.
tej firmie dziekujemy.

  słodycze w przedszkolu
Dokładnie. Kiedy poruszyłam ten temat przy innych rodzicach patrzyli na mnie
dziwnie. "Niech będą słodycze na podwieczorek, niech dzieci sobie jedzą
słodkości". Dla niektórych to wyraz dobrobytu, ze słodycze w przedszkolu rozdają
chyba. A pani przedszkolanka powiedziała, że ona nie ustala menu i na
podwieczorek czasem rzeczywiście są wafelki i inne ciastka...

  Skaza białkowa
Kobieto!biała czekolada ma w sobie mleko,sezam i miód, z których zrobione są sezamki to same alergeny, chałwa jest z orzechów- mega alergen i w ogóle wszelkie sklepowe wafle i ciastka mają w sobie białka mleka, trzeba czytać skład na opakowaniach. Mój synek ma 4 miesiące jak miał półtora mies.stwierdzono u niego skazę, karmię piersią,wtedy jeszcze go dokarmiałam, pił bebilon pepti,teraz laktacja mi się unormowała i już go nie dokarmiam,wyeliminowałam mleko i jego przetwory, jest ciężko,ale można wytrzymać, dla dzidziula wszystko.Robię sobie krupniczki na kurczaku,indyku lub króliku(choć jest drogi i niezbyt smaczny)potem mięso zjadam z ryżem curry(mojego synka nie uczula)jem pieczony schab, wszystkie kasze, marchewkę,pietuszkę, buraki,cukinię,sałatę zieloną, wszelkie szynki,razowe pieczywo i makarony, banany(nie uczulają), jabłka, łykam witaminy te co w ciąży,tran oraz Ostercalm 1250D(preparat wapnia z muszli ostryg)po pół tabl.dziennie.Czasami coś tam zjem co ma mleko i wtedy synkowi wyskakują plamy głównie na szyi z tyłu,smaruję go kremem Oilatum Soft żadnych sterydów.Jak mam ochotę na coś słodkiego to jem bułkę z dżemem lu robie sobie zapiekankę z ryżu lub kaszy jaglanej z jabłkami.Teraz jestem na macierzyńskim to mam czas ale niedługo wracam do pracy i nie wiem jak to będzie. Pozdrawia wszystkie bezmleczne mamy i ich babaski Ola

  "Dzień świra" - Wasze dziwactwa, śmieszne nawyki:)
To cudnie że na świecie tyle Świrów! Wątek jest boski! Mi zawsze wmawiali że
drugiego takiego dziwaka jak ja to znaleźć trudno. A w sumie to tych dziwactw u
mnie dużo nie ma.Oto szczegóły:
- nie napiję niczego się jesli wcześniej nie popłuczę szklanki, kubka czy
kileiszka (nawet jeśl;i właśnie 2 minuty wcześniej sama ją myłam), w knajpach
mam wielki problem, jak się da zamawiam w butelce, ale nie wszystko się tak da,
wtedy cierpię
- jak kupuję lody na kulki to każda kulka musi być w oddzielnym waflu i nie
chodzi tu o to że bardzo lubię wafle, ważna jest kolejność lizania, na koniec
najwięcej musi mi zawsze zostać jakiegoś smaku owocowego
- nie zjem ciasta łyżeczką, jedyny przyrząd nadający się dla mnie do jedzenia
ciasta to mały deserowy widelkczyk
- do ww dziwadeł dochodzi jeszcze nienawiść do okruszków i innych pozostałości
na blacie kuchennym i na stole
Pozdrawiam serdecznie wszystkie e-świruski

  Pieczywo ryżowe
Nie spotkałam się z opinią, że wafle ryżowe są rakotwórcze. Sama jem je zamiast
chleba (no i pewnie kiedyś na coś umrę Ale poważnie. Zgadzam się z postem
powyżej, że tak myśląc to całe życie jest rakotwórcze i co z tego, że będziesz
się zdrowo odżywiać, oddychać będziesz tym co się unosi wokół Ciebie. I tak
można w kółko. Wybór oczywiście należy do Ciebie
Co do pyzów i klusek śląskich, to sądząc po kolorze (siny) rzeczywiście
niektóre mogą być bez jajek. Nie robiłaś nigdy np. ciasta pierogowego bez
jajek? Bo ja prawie zawsze, aż usłyszałam komentarz, że te moje pierogi są
jakieś takie....sine. Może po prostu zrób sama większą ilość i wrzuć do
zamrażarki, jeśli się obawiasz.
Pozdrv

  gdzie we Wrocławiu chleb bezglutenowy
Sklep z żywnością bezglutenową (nawet ciastka, biszkopty) jest również na ul.
Wita Stwosza (ulica łącząca Rynek z kościołem dominikańskim) oraz sklep "Jagna"
na Pl. Grunwaldzkim (tzw Manhattan) - dostaniesz tam nawet wafelki do
lodów,proszek do pieczenia Celiko i budynie bezglutenowe, nie mówiąc o
mieszankach mąk, chlebach itp. Chleb i inne produkty możesz również zamówić
przez Internet: np. Bezgluten.pl, Celiakia.pl. Pozdrawiam, grazkaj1

  Jedzenie lekarstwem!
Dorismam, ale co zamierzasz zrobić? Będziesz dawała dziecku tylko kukurydzę, w
kółko, aż się na nią uczuli? To jest wyjście?
Córeczka Kruffy nabrała tolerancji na diecie eliminacyjnej. Ale wiele innych
dzieci - nawet te leczone u dr. Z - nie. I nie mówcie, że to jest OK, że
kilkuletnie dziecko je tylko kilka produktów. Moja córka od niedawna wyciąga
ręce po chleb, ciastka, sok marchewkowy... Nie tylko wyciąga, ale błaga,
płacze... i kradnie. Właściwie w ten sposób odkryłam, że już nie jest uczulona
na ryż - że ukradła mi wafel ryżowy. Ale tę tolerancję nabrała nie na diecie
eliminacyjnej (która u niej działała właśnie odwrotnie, po jakimś czasie
pozbawiła jej jakiejkolwiek tolerancji) tylko na diecie wyklętego tutaj
Chińczyka, który wcale nie był doskonały, mi osobiście nie pomógł, ale dziecku
trochę tak.
Hydrolizat też nie jest ostatecznym rozwiązaniem dla wszystkich. Jest coraz
więcej takich dzieci, które są uczulone nawet na Amino (m. in. moje...). Co
mamy takich dzieci mają robić? Katować się dietą całymi latami?
Przepraszam, że piszę przeciw Waszemu sposobowi myślenia. Robię to dlatego, że
jestem wkurzona - przedwczoraj widziałam dziecko, którego mama je tylko 2
produkty, a dziecko mimo to miało straszny liszaj. Ale po innych pokarmach było
tylko gorzej. I pomyślałam sobie, że to nie dla człowieka, tak się katować a
mimo to mieć chore dziecko. Mam nadzieję, że im się poprawi - na diecie
leczniczej.

  co uczula najczęściej???
To znalazłam w necie wczoraj:

"Produkty dozwolone i zabronione w diecie bezmlecznej hypoalergicznej

Produkty dozwolone

- królik. Indyk, wieprzowina
- wędliny z tych mięs, pasztety pieczone w domu
- owoce: jabłka, gruszki, śliwki, agrest, porzeczki, brzoskwinie, morele,
arbuz, maliny, jagody,
- domowe przetwory z w/w owoców
- warzywa: marchew, burak, kapusta, kalafior, fasolka szparagowa, zielony
groszek
- ciastka bezmleczne, bez jaj i konserwantów, wafle ryżowe, wafle tortowe suche
bez jaj i mleka w proszku, pieczywo kukurydziane
- makarony bez jaj
- ziemniaki, ryż, kasza jęczmienna, krakowska, manna, mąki pszenne ,
ziemniaczane, kukurydziane
- przyprawy naturalne tj. liść laurowy, ziele angielskie, pieprz naturalny,
koper
- pieczywo zwykłe, bułki kajzerki, chleb zwykły
- margaryna Nova
- chrupki bezsmakowe, kukurydziane
- kisiele, galaretki bezglutenowe bez dodatku kwasku cytrynowego

Produkty zabronione

- mleko i przetwory mleczne
- wołowina, cielęcina, wędliny z tych mięs
- ryby i przetwory rybne
- drób, jaja
- owoce cytrusowe, truskawki, poziomki
- por, seler, pomidor, pietruszka
- kwasek cytrynowy, wegeta, jarzynka do zup, przyprawy zawierające konserwanty
- kupne ciasta zawierające mleko, cukierki, chipsy, paluszki
- miód naturalny i sztuczny
- pieczywo drożdżowe, miodowe, chleb wileński
- masło śmietankowe, margaryna
- kisiele, galaretki, desery z paczki
- soja, olej sojowy
- rumianek granulowany, koperek granulowany"

p.

  kiedy poprawa???
Sporadycznie brałam witaminy dla kobiet karmiacych i w ciąży. Mimo braku nabiału
nic mi nie było, chociaz wiem, że niektórym dziewczynom przey skapej diecie
sypia się zęby czy włosy.Teraz mam diete bezmleczną i na dodatek bezglutenową,
bezjajeczna, bez cielęciny, wieprzowiny, cytrusów, orzechów. Jem pieczywo
bezglutenowe (sama piekę) albo kupuję wafle ryzowe lub kukurydziane, wędliny
piekę w domu, ciastka tez, warzywka prawie wszystkie (teraz z mrozonek), z
owoców na razie tylko jabłka, drób.

  jak pieczecie pieczywo bez glutenu?
Dużo przepisów na chleby bezglutenowe jest na górze strony, przepisy wyszukane
przez Kerstink. Ja piekę chleb bezglutenowy wg przepisów z książki "Moje dziecko
jest na diecie" (niedawno została wznowiona, w W-wie można kupić w sklepach ze
zdrową żywnością, można też się skontaktować bezpośrenio z autorką w sprawie
wysyłki, ma stronę internetową). Są w tej książce też przepisy na ciasteczka.

Mi z bezglutenowych wypieków tak naprawde to smakują tylko ciasteczka/ ciasto
kruche (w tej książce większość przepisów na ciastka ma w składzie masło lub
margarynę bezmleczną, ale przy kruchym bez problemu można je zastąpić olejem np.
kukurydzianym). Drożdżowe i chleb to jednak nie to samo co z pszenicy... Mój
synek też woli wafle kukurydziane czy ryżowe od takiego chlebka. Ale nie ma
starszego rodzeństwa do porówywania i zazdroszczenia.

  Bezglutenowe - jak to działa?
hej,
jest jeszcze coś takiego jak skrobia kukurydziana (0,5 kg w ekologicznym sklepie
kosztuje ok. 5 zł) - to ona daje efekt sklejania, gdy np. nie możesz użyć jajek
itp. rzeczy; tylko z nią musisz uważać, bo lubi bardzo wysuszyć ciasto i
powodować jego łamliwość, więc daje jej się mniej ...
z gotowych chlebów - nam najbardziej podszedł Schar, ale i on nie jest idealny
dla syna (3 lata), bo jak każdy bezglutenowy ma mnóstwo dodatków - szczerze nie
udało mi się upiec dotąd dobrego chleba bezglutenowego ... może taki antytalent
ze mnie, ale mam kilka sprawdzonych przepisów dla bezglutenowca (słodka bułka,
ptysie, ciastka kruche, wafle, gofry, naleśniki), którymi chętnie się podzielę
... czy Twoje dziecko może spożywać jajka (kurze, przepiórcze), drożdże ??
jeśli chcesz napiszę kilka sprawdzonych i przetestowanych potraw na e-mail'a -
podaję swój - niestety nie gazetowy, bo do tego umknęło mi hasło -
kscierzniewska@gmail.com
Pozdrawiam,
Kasia

  Jakie słodycze przy takiej diecie?
Herbatniki Holenderskie, ciastka owsiane, sezamki, rodzynki w gorzkiej
czekoladzie, czasem można trafić na chałwę bez jajek, gorzka czekolada, pastylki
miętowe w gorzkiej czekoladzie. W tesco można kupić wafelki czekoladowe bez
mleka(niebieskie opakowanie), ale nie jestem pewna, czy tez nie mają jajek, a w
realu są ciastka francuskie i ciastka z płatków owsianych(na stoisku z ciastami).

  azs a karmienie butelka
jak bardzo będziesz chciała to dasz radę. ja karmię alergiczke już 2 lata i cały
czas jestem na diecie eliminacyjnej. Nie jem jaj (i nic co jaja
zawiera-pasztety,pierogi, ciasta,makarony itd), mleka, masła, serów, kurczaka,
pomidorów, selera, czekolady ani żadnych słodyczy, ciast, orzechów, cytrusów,
cytryny,bananów, miodu i co najważniejsze żadnej chemii w jedzeniu czyli
galaretek, kisieli z torebki, keczupów, kostek rosołowych, magii, gotowych
przypraw - ziarenka smaku, vegeta itp.
Na początku było trudno, ale jakoś się udało, nagrodą jest to że mała nigdy nie
wyglądała jak dziecko chore na azs, co prawda czasem złamałam dietę i przy
okazji sprawdziłam czy alergia jest nadal.
Na poczatek ugotuj sobie rosół na skrzydle z indyka, do tego makaron bez jaj (są
takie-trzeba czytać na opakowaniach); Jak już chcesz te mielone to też zrób bez
jajka, niczym się nie różnią w smaku.
Każdą zupę możesz ugotować na mięsie indyczym, selera nie trzeba dodawać i tak
wychodzi smaczna. Mięso możesz piec w naczyniu żaroodpornym, do tego kasze, ryż,
ziemniaki i warzywa gotowane lub duszone - najbezpieczniejsze - brokuły,
kalafior, fasolka szparagowa, marchew, groszek zielony, brukselka,szpinak.
Na kanapki też mięso własnoręcznie pieczone (szynka,pierś z indyka, karkówka)+
zilenina - sałata, ogórek, rzodkiewka, kalarepa, szczypiorek, cebula.
Oprócz tego jem jabłka, wafle ryzowe, dżemy
Da się przezyć no i figura jak u modelki Smacznego !

  co zamiast marchewki i ziemniaka?
U nas podobnie - marchew odpada, a dynia była pierwszym warzywem, jakie się
udało wprowadzić. Ale nie ta zwykła wielka, tylko dynia hokaido, mała
pomarańczowa, z lekko gruszkowatym końcem. Jest mniej wodnista i włóknista, a
bardziej mączysta, moim zdaniem o wiele smaczniejsza. Idealna do zupy, do
gotowania w kostkach parze (pierwsze jedzonko na widelec), puree z kleikiem i
oliwą, na deser (pycha budyń na mleku ryżowym ze skrobią kukurydzianą). W
perspektywie, jak będziesz mieć jakąś mąkę (np. ryżową lub kukurydzianą), możesz
spróbować z puree dyniowego z mąką zrobić placki, ugotować "kopytka", upiec
wafle albo ciasto. Dynia to kopalnia możliwości i witamin, warta spróbowania. My
przez półtora roku jechaliśmy na trzech produktach: dyni właśnie, ryżu i
kukurydzy. Chyba do końca życia będę mieć sentyment . Teraz doszedł słoikowy
indyk, kalafior, kalarepka, cieciorka i szpinak.
Możesz spróbować dyni z ziemniakiem Hippa. Wojtuś nie toleruje ziemniaków
(biegunka z resztkami), a ta odrobina w słoiczku jest ok. Używam go rzadko, do
budyniu właśnie. Jest też ta sama konfiguracja z indykiem, jak na słoik całkiem
smaczny obiadek.
Drugie warzywo to właściwie marchew i ziemniak w jednym, czyli słodki ziemniak
(batat). Wywar sam w sobie jest pycha. Na zachodzie wprowadza się go zaraz na
początku rozszerzania diety i uchodzi za jeden z najbezpieczniejszych produktów.
U nas się nie udało, ale podaję czasem w małych ilościach, w charakterze
szczepionki .
Powodzenia!

  Herbata. Czajnik 33.
Wow! )

problem w tym Wodniku, ze w czasie potrzebnym do "zlotego zrumienienia"
kruszonki, wspomniane przez Ciebie wafelki - nabiora koloru zblizonego do ...
czarnego
Pomysl "lepszy", choc tez mocno "teoretyczny":
- upiec sama kruszonke - rozkruszona na blasze wylozonej pergaminem (Backpapier)
i po jej ostudzeniu "przypocowac ja do wafli za pomoca np. przetartej przez
sitko i podgrzanej galaretki z czerwonych porzeczek albo w podobny sposob
przygotowanej konfitury morelowej.

Pomysl "najlepszy" i sprawdzony praktycznie:
Daj sobie "zrobic" przez Twoje Dziewczyny takie ciasto jakie lubisz
i obowiazkowo z kruszonka!

pozdrawiam
i smacznego,-
pE

  Ciągle bym jadła
Ciągle bym jadła
Jestem chwilę (dzień, dwa) przed okresem i nie mam typowego psm, ale od dwóch
dni nic tylko ciągle bym jadła. Jak jestem w pracy to jakoś nie, bo konsumuję
tylko kanapki, jogurcik i jakiś owoc. Ale po powrocie do domu - masakra.
Najpierw obiad, no a późnej się zaczyna "koncert życzeń" coś słodkiego
najlepiej ciastka, ciasteczka, wafelki za chwilę kawałek wędliny, serka,
ogórka za chwilę znów słodkie jakiś deserek. I potrafię tak się opchać, że
niby czuję, że już nic się nie zmieści, ale jeszcze coś tam gryznę. To już
nie jest jedzenie to wielkie ŻACIE :-)))
Na szczęście nie mam kłopotów z utrzymaniem wagi :-)
Czy wy też tak macie?? czy tylko u mnie tak się objawia nadejście .....