Biszkopt, jak to sie robi ??????
Mój biszkopt
Ja mam nieco inny przepis na biszkopt. Jest to biszkopt ubijany na parze.
Przygotować dwa garnki, tak aby można było włożyć jeden w drugi, do większego
nalać tyle wody aby nie sięgała dna mniejszego. Wodę zagotować.
Na tortownicę 21 cm przygotować:
5 jajek
15 dag mąki
15 dag cukru
cukier waniliowy

Do mniejszego garnka włożyć całe jajka i cukier, wstawić garnek do większego i
ubijać na parze do momentu aż masa stanie się biała i sporo zwiększy swoją
objętość. Następnie zdjąć garnek i ubijać do ostygnięcia. (ja wstawiam garnek
do zlewu, do zimnej wody i ubijam) Nastepnie porcjami dodawać świeżo przesianą
mąkę i bardzo delikatnie wymieszać. Przełożyć do tortownicy i piec w temp. 180
st.

Jest to przepis pracochłonny, ale niezawodny.
Aby biszkopt się udał muszą być świeże jajka, bardzo dobrze ubite i
najważniejsze - masa jajeczna musi być bardzo delikatnie połączona z mąką. Przy
intensywnym mieszaniu może wszysto siąść i biszkopt na pewno się nie uda.
Szczerze mówiąc biszkopt jest dla mnie chyba najłatwiejszym ciastem. Za to
ciasto ucierane na proszku nigdy mi się udaje - zawsze wychodzi pokazowy
zakalec.

     

  pilnie poszukuje
Generalnie proporcje tego biszkopta są dobre, ale ja do rolady daję mniej cukru.Ciasto biszkoptowe robię zawsz tak:piana zbiałek /samych bez soli/ bardzo sztywna /robię mikserem/, potem cukier /w dwóch porcjach/, jeszcze trochę ubić,potem osolone żółtka /lekko zmiksować/,potem łyżką wmieszać mąkę /przesianą/.Masę wylewam na dużą blachę /tę, którą wsuwa się do piekarnika/ przykrytą papierem do pieczenia /najlepszy brązowy niebielony/.Można dla pewności papier posmarować masłem i posypać mąką.Piekę w nagrzanym piekarniku /200C/ ok.8-10 min./ciasto nie może się zrumienić.Piekarnik jest starego typu elektryczny bez termoobiegu. Po upieczeniu ciasto natychmiast zwijam razem z papierem. Po wystygnięciu nie ma żadnych kłopotów ze zdjęciem papieru.

  torcik na roczek - gdzie w W-wie?
Witaj
ja na pierwsze urodziny córeczki kupiłam tort Miś Uszatek w cukierni Bliklego.
Smak nie za bardzo przypomina torty, raczej ciasto biszkoptowe z lekkim kremem.
Nie ma zdjęcia, ale robią na nim napisy. Zresztą pozwolę sobie na komentarz, że
torty ze zdjęciem najczęściej wyglądają okropnie i kiczowato. Polecam w każdym
razie Misia, cena około 45 zł.
Agata

  Stosunek do jedzenia okresla podejscie do zycia...
Hm... Ciekawa sprawa z tym testem. Zobaczmy...

Jak piekę ciasta, to trzymam się sztywno receptur i przesądów, typu "w wilgotny
dzień biszkopt nie wychodzi" - bo faktycznie nie wychodzi ;)

Jak robię obiad w tygodniu, to nie myślę nad proporcjami. Zaglądam do lodówki i
robię potrawę "na-winie" - czyli "co się na-winie". Mam żelazny zestaw suchych
składników /ryż, kuskus, kasze/, przypraw i mrożonego miesa, więc w połaczeniu
z toną warzyw w lodówce zawsze coś się uda.

Uwielbiam pasjami czytać przepisy i oglądać zdjęcia potraw. Sycę nimi oczy i
wyobraźnię. Na nowe przepisy muszę mieć spokój i czas. Ważne jest dla mnie
skupienie i `wdrukowanie' wrażeń. Kiedyś nowe przepisy wykonywałam dokładnie wg
podanej receptury, ale wraz z doświadczeniem nauczyłam się ufać instynktowi i
na bieżąco modyfikuję.

Podobnie jak Senin, nie znoszę gdy ludzie cos wydłubują z dania. Mam koleżankę,
która wydłubuje cebulę z sałatki greckiej.

Uwielbiam, gdy ludzie umieją celebrować posiłek. Cieszy ich atmosfera, nigdzie
się nie spieszą, komentują potrawę.

Zawód wyuczony: ekonomista
Zawód wykonywany: lektor & tłumacz

     

  Zdjęcia moich wypieków:)
półkula
Już wyjaśniam.Trzeba zrobić roladę biszkoptową z galaretką w środku i jak
zastygnie to pokroić w plastry ok.1 cm.Później trzeba wyłożyć przezroczystą
folią sporą i w miarę kształtną miskę,i ułożyć dość ściśle plastry przy
ściankach miski tworząc 'skorupkę'.Środek można wypełnić bitą śmietaną
zmieszaną z galaretką w takich proporcjach,żeby była dobrze ścięta.Odstawić do
zastygnięcia najlepiej na całą noc oczywiście do lodówki.Następnie odwrócić
miskę do góry dnem,'wytrząsnąć'delikatnie zawartość na talerz i ozdobić wierzch
bitą śmietaną.Te listki zielone na zdjęciu to melisa cytrynowa,która bardzo
dobrze nadaje się do dekorowania słodkich potraw.
I to wszystko.Wbrew pozorom ciasto nie jest trudne do zrobienia i bardzo podoba
się dzieciom:)

  Masa adwokatowa do tortu?
Znalazłam takie ciasto z masą(nie czekoladowe,ale orzechowe):

Biszkopt:
Jaja - 4 szt.
Cukier - 80 g
Mąka - 120 g

Masa:
Śmietana - 250 g
Żółtka - 5
Cukier - 50 g
Mąka - 15 g
Mleko - 70 g
Pasta orzechowa - 20 g
Likier Adwokat - 40 ml
Orzechy - 20 g
Żelatyna - 10 g

Dekoracja:
Kuwertura ciemna - 30 g
Żel Belnap - 30 g
Cukier palony - 10 g
Isomalt - 20 g

Sposób przyrządzenia:
Upiec biszkopt, przekroić na trzy części. Z mleka, żółtek, cukru i mąki
ugotować krem. Połączyć z bitą śmietaną i żelatyną.
Do 1/3 masy dodać likier adwokat do pozostałej pastę orzechową i zmielone
orzechy. Przełożyć biszkopt tak, aby w środku znalazła się masa z adwokatem.
Tort schłodzić, pomalować kuwerturą czekoladową przy pomocy kompresora. Na
środku rozprowadzić żel Belnap z palonym cukrem.
Udekorować w/g zdjęcia dekoracją czekoladową oraz orzechem w karmelu.
www.papaja.com.pl/index.php?section=przepisy&id=390

Może tak zupełnie dokładnie nie trzeba korzystać z przepisu,ale zawsze to jest
jakieś naprowadzenie.

  zakalce na zdjęciach w "Tortach i ciastach" !!!!
ups, za szbko wysłałam. dokładnie przyglądałam się zdjęciom i zauważyłam, że
kilka sfotografowanych ciast (tych jasnych) ma zakalce!. większość z nich
została określona mianem biszkoptu, ale są to przepisy na tzw. ciasta ucierane.
biszkopt robi się bez tłuszczu, a przepisy zawierają masło. w ogóle to
wszystkie te sfotografowane ciasta są niezbyt wyrośnięte- mi niestety też takie
zazwyczaj wychodzą. zastanawiam się, czy takie mają być? macie jakieś
spostrzeżenia?

  zakalce na zdjęciach w "Tortach i ciastach" !!!!
a tak btw
to kiedyś do kobiecej gazetki ("Gala" to chyba była) jakaś oburzona pani
przysłała list, w którym skarży się, że zrobiła ichnie ciasto z owocami,
zgodnie z przepisem, krok po kroku...
i zamiast spodziewanego puszystego ciasta biszkoptowego (którego, po używanych
do wypieku składnikach, się spodziewała), wyszedł jej koszmarny, wilgotny
zakalec, beznadziejna ciapa z owocami, przyciężki klops!!
...

dodam tylko, że był to przepis na clafoutis śliwkowe!
;-DDD

(swoją drogą: i zdjęcie redakcyjnego wypieku było zamieszczone obok przepisu

  zakalce na zdjęciach w "Tortach i ciastach" !!!!
przeanalizowałam temat dokładnie. biszkopt robi sie bez dodatku tłuszczy, a z
nim tzw. ucierane, proszkowe (należą do tej grupy keksy i pierniki). Str. 20-
biszkopt z maderą: 225 g masła; str. 31- biszkopt kawowy: 150 g masła; str. 36,
44, 59- biszopt po genueńsku: 20 g masła; str. 55- babka z gruszkami, złoty
biszkopt...: 220 g masła.
Sprawa zakalców: str. 55- babka z gruszkami, owoce to jedno, bo widać je
wyraźnie, ale zakalec jest przy samym wierzchu; str. 56- ciasto z likierem,
widać na wykrojonym kawałku. Wiem i znam miłośników zakalców, którzy tylko
takie ciasta uznają. chciałam, po prosu wiedzieć, czy ktoś ma podobne
spostrzeżenia.
Sprawa niewyrośniętych ciast. wszystkie ucierane z tych zdjęć tak wyglądają.
wiem, że mogą byc puchate, z dużymi "dziurami" w swojej strukturze. niestety
(jest to stała przyczyna moich kulinarnych zmartwień) zazwyczaj wychodzą mi
właśnie takie jak w książce- są bardziej zwarte, nie takie puchate. może tak
własnie ma być? mój Miś lubi takie niezbyt wurośnięte, twierdzi, że są pysznie
wilgotne, a nie "suche".

  do Dziuuni, giezika i jacka1f
do trolla
Gość portalu: Marta-tarta napisał(a):

> Spox.To po co w takim razie zamieszcza posty " juz sa zdjecia moich wypiekow
> itp." a pozniej nie chce podac przepisow.

Wiesz,no złośliwa wyjątkowo jestem po prostu.Zdjęcia pokazuję,mało tego ja się
nimi NAPAWAM i CHWALĘ po to żeby później takie trolle jak ty miały co robić
cały dzień na FK.I przepis na ciasto chałwowe jeszcze chciałam wyciagnąć od
Ciebie?Dziękuję,nie trzeba,poradzę sobie,nie musisz się wysilać,naprawdę.
Co do przepisu na torty to proponuję jeszcze raz przejrzeć wątek do którego
link podałaś i przeczytać moje odpowiedzi ze zrozumieniem,a jeżeli nie wiesz co
to jest masa maslana i biszkopt to proponuję zapytać na nowym forum
pt.Pogotowie kuchenne:
forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=25981 tam na pewno ci odpowiedzą,a
może sama/sam sobie odpowiesz?
Jak dla mnie to EOT,i tak jak na trolla to łagodnie cię potraktowałam :P

  KINGA299 i inne , ad.tortu
nie ma sprawy, tylko napisz czy przepis na biszkopt tez chcesz??
Jesli chodzi o mase piankowa to ja kupilam 4 paczki pianek
marshmallows,,wrzuciłam do plastikowej miski na garnek, zeby sie
topily na parze. Do tych pianek dodalam okolo 3-4 łyżki wody i jak
byly juz zupelnie roztopione(taka bardzo ciagnaca się masa)to
dodałam około 1/2 kg cukru pudru, zamieszałam porzadnie łyzka i
zdjęlam juz z garnka.
Potem dosypując cukru pudru wyrabialam mase i w miedzyczasie
podzielilam na czesci i dodalam barwnikow, bo sie dobrze
rozprowadzaly - potem jest zbyt zbite ciasto).
Jak juz jest wyrobione to rozwalkowac podsypujac albo cukrem pudrem
albo maka ziemniaczana i wykrajac co sie tam chce

Moja rada jest taka: ta mase robic na samym koncu, jak juz tort jest
calkiem gotowy, przelozony masami, posmarowany porzadnie od gory i
po bokach(zeby masa piankowa miala sie do czego przykleic..) bo
jesli wczesniej przygotujesz mase piankowa to ona tak stwardnie, ze
ciezko bedzie ci ja rozwalkowac..

jak masz jakies pytania to wal smialo )
pozdrawiam i milego poieczenia

  ciasto na pierwsze urodziny
Dziękuję Kochane za porady i życzenia ( przekażę Młodej:)). Mam więc plan
A :wypróbować przepis na biszkopt ( chciałam właśnie tego typu ciasto, bez
dużej ilości kremu itp ), a jak mi nie wyjdzie ( bardzo prawdopodobne bo
kucharka ze mnie BEZNADZIEJNA) to lecę do supermarketu. Trzymajcie się!
P.s Gosiu tort widziałam , naprawdę bombowy! A Adrianek ( przy okazji sobie
obejrzałam jego zdjęcia) jeszcze słodszy od tego tortu!;)

  szybkie i tanie ciasto!
bez proszku ani innych polepszaczy

10 dkg cukru ubic z 2 jajkami, dodac 10 dkg maki (daje krupczatke pol-na pol z
razowa), mozna te ilosci pomnozyc przez dowolna liczbe - 2 jajka pasuja na mala
forme okragla, 3 na srednia, 4 na duza.
wylozyc na wysmarowana forme, na to owoce- dzis dalam sliwki + cynamon, mozna
jablka, brzoskwinie, jagody, warstwa ciasta do placka owocowego musi byc dosc
cienka, zeby sie dobrze wypiekla i byla chrupiaca, jesli chce sie uzyc tego
przepisu jako spodu do tortu to na srednia tortownice proponuje 5 jajek.

Moj ulubiony tort

Masa kajmakowa (mozna robic w czasie obiadu)- litr mleka gotowac z 40 kg cukru
az kropla na talerzyku nie rozplywa sie na boki. Nie mozna zdjac z ognia a
potem znowu podgrzewac, bo zacznie sie przypalac. najlepiej garnek o duzym
plaskim dnie i od dna mieszam drewniana szpatulka do patelni. wystudzic (dla
przyspieczenia wkladam garnek do zlewu z zimna woda). dodaje troche masla (tak
na oko, nie wiecej niz pol kostki).

Biszkopt opisany powyzej rozciac, nasaczyc dosc mocno gorzka kawa, przelozyc
zimna masa, na wierzcu posypuje zwyklym kakao na sitku.

Pycha, pycha i jeszcze raz pycha (nie wyszlo tylko jak studzilam na balkonie i
nalecial deszcz do masy :))

  Ciasto jogurtowe ze śliwkami
Moim zdaniem ciasta z dodatkiem składników płynnych nie nadają się do
zastosowania z owocami, które dodatkowo puszczają sok i wtedy tworzy się
zakalec.
Do ciast z owocami – radzę tylko ciasta o gęstej konsystencji - z jajek oraz ze
składników suchych [np.biszkopt, kruche], ewent.ciasto ucierane z niewielką
ilością tłuszczu, ale bez mleka, śmietany, czy jogurtu.

Niedawno było sporo wątków z przepisami na ciasta z truskawkami, również w
galerii. Zajrzyjcie tam, bo ciasto ze śliwkami – jak również z innymi owocami –
są pyszne.
W galerii jest też przepis na babkę jogurtową i do tego są zdjęcia wypieków.
Pozdrawiam.

  do Siostraheli
Witaj Siostro :-)
Ciasto, a właściwie tort, zrobione. Wczoraj w trakcie ubijania robotem
biszkoptu, (tak robię od wieków)maszyneria odmówiła posłuszeństwa i poszła już
na zasłużoną emeryturę. Zdenerwowałam się i w takim niedokończonym stanie
biszkopt wylądował w piekarniku. Stał się chyba cud, bo wyszedł jak zwykle
świetny :-) Dzisiaj był ciąg dalszy, ale z brzoskwiniami (taka modyfikacja).
Efekt wizualny bardzo ładny, tort pyszny, już go próbowaliśmy, a wieczorem na
imprezie goście wydadzą werdykt.
Zdjęcia podeślę jutro lub w poniedziałek.
Pozdrawiam zimowo, ale gorąco, Brynia

  termoobieg
termoobieg
Mikrofalówkę z grillem i termoobiegiem kupiłam sobie na Święta i usiłuję coś
w niej upiec. Już zauważyłam, że do biszkoptu temperatura 160stopni jest
lepsza niż 180. Ale spód ciągle jest niedopieczony, a góra wysuszona,
chociaż przykryłam czymś ciężkim i dopiero pod koniec pieczenia to zdjęłam.
Z papierem, jak Zadumana, nie udało mi się, bo on był "zdmuchiwany" przez
termoobieg. Ja naprawdę bardzo chcę piec ciasto w tej mikrofali z
piekarnikiem. Dobrzy Ludzie, pomóżcie konkretnymi radami, baaardzo proszę
ala

  przepisy na pyszne ciasta!!!
przepisy na pyszne ciasta!!!
Bardzo lubie piec ciasta. Mam już wiele przepisów nowych i wypróbowanych.
Jeżeli ktoś chciałby jakiś przepis to polecam. Oto mój najnowszy przepis na
cytrynowe cudo:
upiec biszkopt:
4 jajek,
szklanka cukru
szklanka mąki
1pł.łyżeczka proszku
Białka ubić, dodać cukier, żółtka. Wmieszac deklikatnie łyżką mąke z
proszkiem. Uiec biszkopt.
Masa budyniowa:
0,5 l wody
2 budynie śmietankowe z cukrem
Ugotować z tego budyń, zdjąć z ognia, dodać sypką galaretkę cytrynową i sok z
dwóch cytryn. Wymieszać i ostudzić. 1 margarynę utrzec dodając zimny budyń.
Masa z bitej śmietany:
0,4 l śmietany 30%
2 łyżeczki cukru pudru
2 opakowania Smietan- fixu
Na wierzch małe ciasteczka- Pepitki
Utrzeć sok z 1 cytryny dodać cukier puder na lukier i polać ciasteczka.
Bardzo pyszne ciasto kwaskowe. polecam. prosze o opinie.
mój email: e.w.m@wp.pl

  Potrzebuję zrobić specjalny tort
a np. mleko kokosowe moze? albo sojowe? wiem, ze pewnie nie, ale tak pytam,
wtedy mozna by zrobic smaczny budyn wlasnie kokosowy i uzyc w roli kremu albo
zrobic gesta mase i zrobic "sernik na zimno" z zatopionymi w srodku bananami i
gruszkami.
co do samego ciasta, to musi sie ktos wypowiedziec, ale zdaje mi sie, ze da sie
upiec biszkopt na samych zoltkach i mace ziemniaczanej.
Ewentualnie mozna zrobic gesty mus gruszkowo-banannowy zageszczony maka
ziemniaczana albo ryzowa z kawalkami owocow i jakos go mocno poozdabiac w
stylistyce urodzinowej.
oprocz gruszek i bananow (ktore sa dosc bladymi owocami) mozesz uzyc roznych
"pie...k" do ozdabiania tortow, ktorych potem nie trzeba jesc (sa roznego
koloru kuleczki, figurki, listki z wafli, jakies wypasione świeczki), zawsze to
weselej i bardziej urodzinowo. mozna tez w cukierni zamowic specjalny wafel z
nadrukiem (np. zdjeciem, rysunkiem) i nalozyc to na tort (oddzielic ewent. folia
od reszty deseru), a potem zdjac. co nie znaczy, ze kazdemu taka stylistyka
odpowiada, ale podaje pomysly, a Ty najlepiej wiesz, co Twojej coreczce moze sie
spodobac. i wszystkiego dobrego dla corki z okazji urodzin:)

  a czy to jest forum cukiernia?
Przepis od mojej tutejszej koleżanki Marciszonki, której dziecię
było kiedyś alergiczne na jajka. Cytuję:

"Ale zobacz - przeca tego pełno w necie:
Biszkopt bez jajek

225 g mąki z pełnego przemiału
4 łyżeczki proszku do pieczenia
175 g cukru
6 łyżek stołowych oleju
250 ml wody
zapach waniliowy
ewentualnie 4 łyżki dżemu do przełożenia

Posmarować cienko tłuszczem 2 okrągłe foremki do pieczenia o
średnicy 20 cm i
wyłożyć je papierem do pieczenia (to konieczne bo inaczej ciasto
przyklei się do
foremki).
Do dużej miski przesiać proszek do pieczenia i mąkę, dodając otręby,
które
pozostały na sicie. Dosypać cukier i wymieszać.
Wlać olej, wodę i esencję waniliową. Mieszć przez minutę drewnianą
łyżką, a ż
powstanie gładka masa.

Przelać ciasto do przygotowanych foremek.
Piec w piekaraniku rozgrzanym do temperatury 180 st przez 25-30
minut do chwili,
gdy ciasto pośrodku będzie się uginać przy dotykaniu.
Pozostawić do wystygnięcia w foremkach, następnie przełożyć na
metalową kratkę.

Ostrożnie zdjąć pergamin z ciasta. Położyć jeden placek na paterze,
Posmarować
dżemem i przykryć drugim plackiem. Oprószyć cukrem i podawać.

Albo tu :
gastromonia.blox.pl/2008/11/Biszkopt-bez-jajek.html "

16%VOL
22%VAT

  a czy to jest forum cukiernia?
znana.jako.ggigus napisała:

> da sie biszkopt bez jajek?
>
> pytam, bo teoretyzuje na temat weganskiego biszkoptu i zbieram
pomysly.
>
przepis lidla

Biszkopt bez jajek

225 g mąki z pełnego przemiału
4 łyżeczki proszku do pieczenia
175 g cukru
6 łyżek stołowych oleju
250 ml wody
zapach waniliowy
ewentualnie 4 łyżki dżemu do przełożenia

Posmarować cienko tłuszczem 2 okrągłe foremki do pieczenia o
średnicy 20 cm i wyłożyć je papierem do pieczenia (to konieczne bo
inaczej ciasto przyklei się do foremki).
Do dużej miski przesiać proszek do pieczenia i mąkę, dodając otręby,
które pozostały na sicie. Dosypać cukier i wymieszać.
Wlać olej, wodę i esencję waniliową. Mieszć przez minutę drewnianą
łyżką, a ż powstanie gładka masa.

Przelać ciasto do przygotowanych foremek.
Piec w piekaraniku rozgrzanym do temperatury 180 st przez 25-30
minut do chwili, gdy ciasto pośrodku będzie się uginać przy
dotykaniu.
Pozostawić do wystygnięcia w foremkach, następnie przełożyć na
metalową kratkę.

Ostrożnie zdjąć pergamin z ciasta. Położyć jeden placek na paterze,
Posmarować dżemem i przykryć drugim plackiem. Oprószyć cukrem i
podawać.
_________________

  Kwiecien 2004, cd.9:)
Witam!!!!
Dziękuję za zdjęcia Mateuszka i Dawidka

na chwilę oderwałam się od pieczenia ciast, które kiepsko mi idzie, bo jak na
złośc zepsuł mi się dzisiaj piekarnik. dwa ciasta mi spalił. A biszkopt
wyrastał tak jakby rodził obcego (((((

No ale ja nie o tym, zdrowych, spokojnych, wesołych świąt. Dużo spokoju i
radosći w rodzinnym gronie życzą Ania, Albert

  jakie przekaski na urodziny?
Ja robiłam roczek w sobotę i z menu były jajka faszerowane pieczarkami(szybko i
smacznie), krokiety z barszczykiem, upiekłam kurczaka, usmażyłam żeberka,sałatka
z makaronem i kurczakiem wędzonym, i z szynką i żółtym serem( szczegółowe
przepisy mogę podać, prosto i szybko)sałatka z pomidorami i sosem czosnkowym. No
i ciasta, moja mama zrobiła torta i lodowca(zdjęcie torta zamieszczę
poźniej),był jeszcze sernik i ciasto biszkoptowe z owocami i galaretką.
Imprezka się udała Kubutek szalał bardzo długo:)

  Przepisy na ciasta, torty zbieram
ja zrobiłam banalny tort: biszkopt (5 białek na sztywną pianę, potem
żółtka i szkl. cukru, na koniec szkl. mąki i razem miksujesz - piec
w 200 stopniach ok 40 min) rozciełam, ułożyłam truskawki, polałam
śmietaną (ubita 36% z 3*fix do bitej śmietany) i na to druga część
biszkoptu; zabawiłam się z polewą bo zorbiłam plastyczny lukier
różowy i na nim ułożyłam też z tego lukru 3 kwiatki ale tego to już
nie musisz robić, tutaj zdjęcie tego tortu:
picasaweb.google.pl/mszyszkiewicz/UrodzinyLenki02#5352071469732754706
a jeśli chodz o ciasto to polecam i tez na urodziny zrobiłam banał i
bez pieczenia: w blaszcze układasz krakersy, na to lejesz mase
budyniową (gotujesz mleko z 1/2 pudełka masła roślinnego i 0,5 szkl.
cukru, jak się zagotuje wlewasz w to rozpuszczony budyń śmietankowy
z jajkiem i do zagotowania) i na to znowu krakersy; dobrze obie
warstwy krakersów posypać cukrem pudrem, fajny to daje smak;
smacznego

  tarta i tort
Totrenguss nieiecki rzeczywiscie jakis taki bez smaku,a galaretki zwyczajnien
nie uswiadczysz Za to nasza pl galaretka jak najbardziej tylko nieco mniej wody
bym dala
Bo rozumiem ze tarte i jej wnetrze juz jakies masz na oku, a sliwki beda swieze
(rozmrozone) do dekoracji, tak? Tzn nie pieczone?
Co do tortu, to moze z takiej okazji zrobic zwykly, lekki biszkopt przekladany
czyms lekkim (???), ewentualnie dobre niekremowe ciasto a jako ozdobe na wierzch
zamowic w cukierni jadalne slubne zdjecie dziadkow na oplatku Bo skoro ma byc
lekki, to nie poszalejesz w kremowych ani cukrowych ozdobkach
Cus takiego, choc wykonczenie wcale nie musi byc az tak splywajace kremami :
www.fototort.pl/html/galeria.html
A.

  przyczyna porazki- biszkopt i krem...
do ciasta dodałam mąkę, żółtka, ocet- zatem przepis byl standardowy
i raczej ok.
co do kremu to raczej slaby ten przepis bo bylo w nim rzeczywiscie
tylko margaryna i cukier...(moglam sie domyslec, ze to jakas lipa).

wyciagam nastepujace wnioski:
- nie używać nigdy margaryny!!!!
- najpierw ubijac piane, a potem stopniowo dosypywac cukier.

ostatecznie serduszka wyszly niezle- biszkopt po zdjeciu z wierzchu
bezowej skorupki byl ok, a krem dodalam z gotowca (!!!wstyd),
doprawilam kawą i tez dał rade. polalam wszystkie suto czekoladą, a
jedno dla treningu oblozylam czerwonym lukrem plastycznym:)
tylko adresat serduszek zawiodl...i leżą sobie czekoladowe cudenka i
czekaja..

  A może by tak wątek kulinarny?
BANANOWA ROLADA

Składniki: 2-3 banany, biszkopt: 6 jajek, 3 łyżki cukru, 3 łyżki mąki
krupczatki, pełna łyżka kakao, 1/2 łyżeczki proszku do pieczenia
Krem: 1 i 1/2 szklanki mleka, 10 dag posiekanych orzechów włoskich, 3 łyżki mąki
krupczatki, kostka masła, 3 łyżki cukru pudru, łyżeczka cukru waniliowego.

Biszkopt: Białka ubić z cukrem. Ubijając, dodać żółtka, mąkę, kakao i proszek do
pieczenia. Wymieszać, Blachę włożyć papierem do pieczenia, włożyć ciasto,
rozsmarować. Piec około 20 minut w temperaturze 170 C. Ciepłe ciasto wyłożyć na
wilgotną ściereczkę, zdjąć papier, zrolować. Krem 2/3 szklanki mleka zagotować.
Mąkę krupczatkę rozprowadzić w 1/3 szklanki zimnego mleka. Wlać do gorącego
mleka, mieszając zagotować. Ostudzić. W pozostałym mleku sparzyć orzechy. Masło
utrzeć z cukrem pudrem i cukrem waniliowym. Ucierając dodać krem i orzechy.
Ciasto odwinąć ze ścierki, posmarować kremem. Na środku ułożyć obrane banany,
zwinąć roladę. Udekorować.

  Ciasto szpajza cytrynowa
Ciasto szpajza cytrynowa
To mój pierwszy przepis jakim sie chwalę.I zdjecie też.Przypomniało mi sie iż takie posiadam to prezentuję.
Ciasto samo w sobie bardzo dobre.I najważniejsze szybkie i proste.

Upiec ciemny biszkopt.Każdy ma przepis na biszkopt to nie podaję.
Jeśli ktoś nie ma,domagać sie i dopiszę

KREM:
-2 budynie jasne
-1,5 szklanki cukru pudru
-1 kostka margaryny lub masła
-3 jajka
-2 cytryny
-5 łyżeczek żelatyny

WYKONANIE:
Budynie ugotować w 0,5 litra wody,ostudzić.
Margarynę lub masło,cukier puder,żółtka utrzeć na puszystą masę.
Dodać skórkę z 1 cytryny i stopniowo dodawać zimny budyn.
Żelatynę zalać 1/3 szklanki zimnej wody,do tego wycisnąć sok z 2 cytryn i lekko pdgrzać,tak aby żelatyna sie łatwo rozpusciła.
żelatynę powoli wlewać do masy budyniowej.Troche pomiksować.Na koniec dodać ubitą pianę z białek.Delikatnie wymieszać.
Wylać na ciasto.

Ciasto to robiłam w sezonie truskawkowym i dodałam na wierzch truskawki i zalałam cytrynową galaretką.
Jednak nic juz nie trzeba dodawać na górę.Kiedys potarłam czekaoladę i też było dobre.
Zyczę smacznego

[URL=www.fotosik.pl][/URL]

  Dlaczego wzorowej gospodyni nie wyszły naleśniki?
2 szklanki mąki, sól, gałka muszkatołowa (niekoniecznie)3 jajka
szklanka mleka, szklanka wody (woda do rozrzedzenie gdy za gęste)
jajka z mlekiem zmiksowac dodac wodę, płyn wlać do maki z solą i
gałką,zmiksować, gdy zbyt rzadkie dodawać wodę, mozna dodać łyzke
oleju, ciasto powinno mieć konsystencje gęstej (słodkiej)śmietany a
po zanurzeniu łyżki pokrywać jej wypukłą część i skapywać grubyni
kroplami. Rozgrzać dobrze patelnię, posmarować słonina lub wlać olej
i nadmiar zlać do naczynia ..tak by powierzchnia była tylko pokryta
tłuszczem a nie tworzyła się mokra warstwa, wylać ciasto na zdjętą z
palnika patelnię okręznym ruchem rozprowadzic po dnie i postawić na
palniku. Od czasy do czsu trochę poruszać patelnią..gdy naleśnik
przesuwa sie po powierzchni dna, wsunąć szeroki nóż w 1/3 placka
szubko podnieść i odwrócić..przysmazyć chwile na drugiej stronie i
zsunąć na talerz odwrócony do góry dnem (łatwiej potem smarowac
farszem), posmarowac odrobiną tłuszczu powierzchnię patelni..i
smażyc następny. Jeżeli naleśniki maja byc grubsze oddzielić białka,
ubic na pianę i dodać do ciasta delikatnie mieszająca.. do
biszkoptowych dodać jeszcze 1 jajko, białka ubić osobno, dodac łyzkę
stopionego masła a mleka uzyć co najmniej 2 szklanki..

  torty na gp

Imo watek tortowy bylby o wiele praktyczniejszy. O wiele latwiej
sie tworczo zainspirowac, rozwijajac _jeden_ watek i ogladajac
zdjecia oraz doczytujac sposoby na wykonanie superkosmicznego
lukru, niz szukajac przez przegladarke (nawet te w ulepszonej
wersji).

Watek chlebowy sie sprawdzil, sprawdzil sie (mozna go juz w tej
chwili nazwac zbiorczym chyba) watek o Pawlowej, sprawdzi sie i
watek tortowy. O tym, ze sie sprawdzi swiadczy chociazby
popularnosc szczodrego w wiedze i pelnego zyczliwych rad watku
wiedzmy z informacjami o lukrze plastycznym.
Ochy i achy sa i ta juz w tej chwili niezbyt duze, chyba ze trafi
sie takie nietypowe cudenko, jak te swinki na ciescie czekoladowym
(dzielo peeky_wicky).

Imo kryterium jest ciasto: jesli ma jakis nadzwyczajny smak, czyli
jest istotne samo w sobie i moze byc interesujace dla nie
zainteresowanych sposobem dekoracji, to fajnie to objawic swiatu.
Ale jesli jest to tysieczna domowa wersja czarnego lasu/biszkoptu z
owocami i bita smietana albo 'blaty kupilam w sklepie + krem z
proszku', to proponuje wrzucic to do watku, bo jasne jest, ze
chodzi tylko o dekoracje.

(Chociaz ok, nie wierze, zeby to jednak przeszlo :)

  Jak nazywaja sie te ciasteczka ?
Ciateczka na zdjęciu przypominają mi raczej takie z ciasta
biszkoptowego,rozpływającego się w ustach,przełożone marmoladką
morelową albo wieloowocową,posypane cukrem pudrem...Jadłam takie raz
ze sklepu,były to bodajże z firmy Dr Gerard(?).Pycha:)Ale czy to te??
Ale mam przepis na biszkoptowe ciasteczka domowej roboty.Może nie są
takie mięciusieńkie,ale myśle że po paru dniach efekt byłby ten sam:)
Czy jesteś zainteresowana??

  czy to się uda?
czy to się uda?
Znalazłam taki przepis na ciasto:
Masa brzoskwiniowa:

1 puszka brzoskwiń

3 budynie śmietankowe

Masa kokosowa:

1/2 kostki margaryny

3 łyżki wody

1/2 szklanki cukru

20 dag kokosu

1 jajko

Wykonanie:

Zrobić biszkopt, włożyć do nagrzanego piekarnika i piec 12-15 minut. Na podpieczone ciasto wyłożyć budyń przygotowany w następujący sposób:

Na 3 szklankach soku z brzoskwiń (jeśli soku jest za mało należy dopełnić wodą) ugotować budyń. Dodać pokrojone w kostkę brzoskwinie i wymieszać.

Na masę brzoskwiniową wyłożyć przygotowaną w następujący sposób masę kokosową:

Margarynę, wodę i cukier zagotować. Zdjąć z ognia, wsypać kokos i dodać jajko, dobrze wymieszać.

Wszystko ponownie włożyć do piekarnika i piec jeszcze około 20 minut, tak aby kokos się lekko zrumienił.

Mam gazowy piekarnik i zastanawiam się czy to ciasto się uda i czy masa nie będzie zbyt rzadka? Mam uraz do mas bo zazwyczaj wychodzą mi zbyt rzadkie...

  NASZ DZIEŃ - 22.06.07. - kilka zdjęć
na chmielnej jest kilka sklepików z kapeluszami, robią również tam kapelusze na
zamówienie, mój był robiony ze zdjęcia
nie wiem, gdzie można kupić diademy, w salonie madonny, wiem, ze były, ale
innych sklepów nie znam

tort zamowiliśmy w górze kalwarii, tez nam wczesniej mówiono, że musi to być
ciasto keksowe, ale w GK wymyslili, ze zeobią kazde pietro osobno, postawią na
tacce z nóżkami i nadzieją. Także jak pokroiliśmy gorna warstew, wyłaniał się
metalowy talerzyk który się wyciągalo i mieliśmy własciwie nowy tort, tylko z
trzema małymi dziurkami po nóżkach. A ciasto - ciemny biszkopt z kremem

  za duzo dżemu - jak przerobic?
To zdjecie na dole
Pischingera robie troche inaczej niz w tym przepisie co podaja:
Co druga warstwe daje dżem (poza tym mase tezu troche inaczej, 4 zołtka zamiast 1, wiecej cukru i dodatkowo kieliszek koniaku; orzechow tez nie daje, ale nastepnym razem moze dam bo moze byc dobre). Z tym ze wafli wtedy tez trzeba wiecej (ze 2 paczki).

Najlepiej pasuje do tego lekko kwaskowaty dzem (z agrestem, rabarbarem itp.)

Inny pomysł:

Płaski biszkopt na blasze, posmarowac dzemem, na to bita smietana, posypac starta czekolada.

Biszkopt: 4 jajka, 4 łyzki maki (albo 2 łyzki maki + 2 łyzki kakao, bedzie ciemny), 2 łyzki cukru (chociaz jak dzem jest słodki, wystarczy jedna).
Białka ubic z cukrem na sztywno,
dodac po jednym zołtka, a na koniec make (ew. wymieszana z kakao), mieszajac drewniana łyzka.
Wylac na blache (ja uzywam 25x36 cm, bo akurat taka mam) pokryta pergaminem albo posmarowana tłuszczem, piec 20-25 minut w 180°C.

3-4 kubki bitej smietany ubic. W 1/3 szklanki soku z cytryny rozpuscic 1,5 łyzeczki (paczke) zelatyny, ostudzic troche, dolac powoli do smietany pod koniec ubijania, włozyc na poł godziny do lodowki.

Ostudzic, posmarowac dzemem, nałozyc bita smietane.

1/4 tabliczki ciemnej czekolady zetrzec na tarce i posypac nia ciasto.

Ja do dzemu wkrajam jeszcze 1 papryke habanero , ale w Polsce trudno to dostac. W kazdym razie cos ostrego mozna dodac.

  przepis na ciasteczka ryzowe
Biszkopt Ani
Tyle razy korzystalam z Waszych przepisow wiec dorzuce swoj - bardzo prosty i
naprawde smaczny.
3 jajka cale (/ przepiorczych)
90 gr cukru
100-120 maki (dozwolonej)
cukier puder do posypania
Jajka z cukrem ubic na parze. Zdjac, dodac make, wymieszac.
Piec w lekko nagrzanym piekarniku w malej formie(to jest mala porcja)
z dziurka w tem 180 C ok. 30-40 minut.
Ja po wyjeciu ciasta odwracam do gory spodem i zawieszam forme na dwoch
kubkach - ciasto nie opada i jest pulchne.
Biszkopt marzenie jako baza do tortow!

  przepisy z gazet
przepisy z gazet
pożalę się tu na przepisy z gazet babskich. chyba większość z nich to jakieś
przedruki nie sprawdzane przez panie redaktorki, a może ktoś po prostu do
zdjęcia np. ciasta, wymyśla przepis.
wczoraj robiłam próbny tort urodzinowy. miał być prosty i taki, żeby 1-roczne
dziecko mogło skosztować czyli biały biszkopt, śmietana i owoce. właśnie taki
wynalazłam w jakiejś babskiej gazecie. biszkopt wyszedł ok (chociaż wg
przepisu ciasto należało przelać do 3 tortownic, ale uznałam że to błąd w
druku i autorowi chodziło o to, że 3 razy trzeba takie ciasto zrobić), krem
taki sobie. ale największą bezczelnością było podanie przepisu na lukier na
to ciasto:
3 łyżki galaretki malinowej rozpuścić w rondelku i dodać 20 dkg cukru pudru!
galaretka zaczęła się oczywiście przypalać, dodałam ciut wody, a następnie
cukier ale i tak wszystko zamieniło się w jakąś breję.

i nigdy więcej przepisów z gazet. a dziecku zamówię tort w cukierni.

  Czy walczycie z oszustwami w sklepach?
Zawsze zwracam zepsuty/nieodpowiadający towar. Parę miesięcy temu kupiłem córce
jej ulubiony sernik "pierrot" w cukierni Kandulskiego (Poznań). Firma z renomą,
sławna, nieraz tam zaopatrywałem się w tradycyjne "niedzielne słodkie". Mała
odmówiła zjedzenia twierdząc, że ciasto dziwnie smakuje i pachnie jak po myciu
łazienki domestosem. Żona zauważyła, że cały spód sernika jest niebieski od
pleśni, która przeżarła się przez cały biszkopt. Odniosłem sernik do
sklepu.Panie nie były zdziwione, ani specjalnie nie przepraszały. Zgłosiliśmy to
do sanepidu przekazując próbki i zdjęcia ciasta. W styczniu cukiernia miała
kontrolę i dziś na jej miejscu jest bank. Uważam,że należy walczyć o swoje - w
ten sposób chroni się też innych przed zatruciami.

  Tort kawowy - poszukiwany !!
Ciasto:

4 jajka
150 g cukru
200 g mąki
3 płaskie łyżeczki proszku do pieczenia

Nadzienie:

3 łyżeczki kawy Nescafe Classic
3/4 l śmietany kremówki 36%
1 łyżka likieru kawowego
2 łyżki konfitur owocowych (morela, pomarańcza lub ananas)

Do dekoracji:

3 łyżki Kakao Holenderskie
50 g czekolady Goplana Do ciast i deserów
Sposób przygotowania:
1. Żółtka z cukrem ubić na parze. Zdjąć z ognia, dodać mąkę, proszek do
pieczenia i wymieszać. Białka ubić na sztywno i delikatnie połączyć z masą
jajeczną. Tortownicę natłuścić i poprószyć mąką. Przełożyć ciasto do tortownicy
i piec w temp. 200°C przez 25-30 minut.

2. Ubić śmietanę dodając kawę. Ciasto przekroić wzdłuż tak, aby dolna część
była grubsza. Dolną część biszkoptu nasączyć likierem kawowym i posmarować
konfiturą owocową. Następnie rozłożyć 2/3 kremu kawowego i przełożyć drugim
krążkiem. Resztę kremu rozsmarować po powierzchni placka. Ostudzić w lodówce.

3. Rozpuścić czekoladę na parze, wlać do stożka z papieru i narysować na
papierze pergaminowym ozdóbki w kształcie motylka, odstawić do stężenia.

4. Całą powierzchnie tortu posypać kakao przesianym przez sitko. udekorowac
czekoladą. ja to robie według tego przepisu. wychodzi pyszny, choc moze nie
jest taki o jakim mysłałaś.

pzdr

  Ratunku!!! Jak zrobić biszkopt?!
Jak zobaczyłam tytuł wątku, to się nieźle uśmiałam, bo właśnie moja mama w tej
chwili robi biszkopt. Oto szczegółowy przepis (zawsze wychodzi przepyszny!):

-5 jajek ubijać na parze ze szklanką cukru (w metalowym naczyniu ustawionym na
garnku z gotującą się woda) aż masa zrobi zacznie gęstnieć i zrobi sie ciepła
(nie gotować!)
-zdjąć masę z pary i ubijać nadal aż ostygnie (chodzi o to, żeby wtłoczyć do
ciasta dużo powietrza, żeby było pulchne)
-do szklanki mąki dodać łyżkę stołową mąki ziemniaczanej i łyżką proszku do
pieczenia, dodać to do masy cukrowo-jajecznej i bardzo DELIKATNIE wymieszać
- wlać do formy i piec tak długo aż ciasto się zarumieni i zacznie odstawać od
formy
-żeby sprawdzić czy się upiekło, można nakłuć ciasto drewnianym patyczkiem.
jeśli jest suchy, znaczy, że upieczone

Bardzo gorąco polecam ten przepis, bo biszkopt mojej mamy jest rewelacyjny! :)))

  Luty 2003
Witam babeczki,
dzisiaj siodmy i ostatni (na szczescie) dzien dietki lodowej. Na wadze -2.5 kg
wiec jestem baaaardzo zadowolona i po tygodniowej - dwutygodniowej przerwie mam
zamiar zrobic powtorke z rozrywki (pod warunkiem, ze waga sie utrzyma,
oczywiscie).
Mam pytanie, ktoras juz wspominala wczesniej ale nie umiem znalezc: jakie to
przedmioty stawia sie przed roczniakiem w dniu urodzin? Ksiazke, pieniadze,
rozaniec? pilota od telewizora ? he, he, he
I jakie ciasto/tort macie zamiar przygotowac zeby bylo zjadliwe dla maluszka?
Moze poprzerzucamy sie troche przepisami na ten temat? Myslalam o czyms na
kruchym ciescie? A moze biszkopt, tylko z czym?
Carolix, fajny pomysl z lista, pytanie do mam troche bardziej obeznanych z
forum i informatyka (i ze stalym laczem moze daloby sie obok tych
podstawowych danych poumieszczac tez zdjecia naszych milusinskich z, powiedzmy,
dnia urodzin?
Ide powkuwac troche koniugacje czasownikow francuskich, ech zycie

  Gotowanie 4
Rolada makowa

100 g – 400 kcal

Biszkopt: 4 jajka, pół szklanki cukru, 10 dag mąki pszennej, 2 płaskie łyżki
mąki ziemniaczanej, aromat rumowy

Masa: 25 dag maku, 2 łyżki masła, 10 dag cukru, żółtko, 4 drobno pokrojone
figi, 5 dag posiekanych migdałów

Lukier: 2/3 szklanki cukru pudru, 2 łyżki wódki lub rumu, łyżeczka soku z
cytryny

Żółtka ukręcić z połową cukru na puszysty kogel-mogiel. Ubić sztywna pianę z
białek i utrwalić pozostałym cukrem, delikatnie wymieszać z żółtkami, aromatem
oraz dodawaną po łyżce mąką pszenną i ziemniaczaną. Dużą płaska blachę wyłożyć
natłuszczonym pergaminem i rozsmarować na nim ciasto. Wstawić do nagrzanego
piekarnika i piec 15-20 minut w temp. 180 stopni C. Upieczony biszkopt wyjąć z
piekarnika, posypać cukrem pudrem, przykryć wilgotną ściereczką, odwrócić
spodem do góry, a pergamin spryskać wodą i zdjąć. Ciasto zwinąć w rulon razem
ze ściereczką i przestudzić. Jeszcze ciepłe rozwinąć i usunąć ściereczkę.

Mak wsypać do wrzącej wody i gotować 30 minut. Odsączyć na sicie i co najmniej
dwukrotnie zemleć. Żółtko* utrzeć z dwiema łyżeczkami cukru. Wymieszać mak ze
stopionym masłem, koglem-moglem, miodem, cukrem i bakaliami.

Mak przed mieleniem należy osączyć, dlatego najlepiej ugotować go i wyłożyć na
sito poprzedniego dnia.

Ostudzone ciasto rozwinąć, posmarować masą makową i zwinąć.

Z cukru pudru, alkoholu i soku cytrynowego utrzeć lukier i posmarować nim
roladę.

*nie używam surowego żółtka do masy.

Zamiast zabawy z makiem, dodałam masę makową, bez dodatku cukru, miodu,
migdałów, dałam tylko figi. Nie dałam też aromatu rumowego.

Część maku z puszki, którego nie użyjesz do rolady możesz zamrozić.

  tort na urodzinki 3 letniej martynki??
czesc aniu to znowu ja. wlasnie siedze z moim skoroszytem na kolanach i
znalazlam cos slicznego i nie az tak pokomplikowanego. (znowu przepis z gazety
szwajcarskiej, ale tu mieszkam i mam glownie takie :P)
Babka Cassata ze swiezymi Owocami Lasu (wyygllllaaaaaaaaaadaaa suuper i jest w
dziale step by step, wiec prosta :D)
biszkopt:
2 lyzki masla
pol pomaranczy
2 bialka
2 zoltka
1 cukier wani
szczypta soli
1 lyzka cukru
60g maki

podgrzac piekarnik na 180 stopni. forme na babke wysmarowac maselkiem i
odstawic w chlodne miejsce, obetrzec skorke z pomaranczy i utrzec robotem
recznym z zoltkami i cukrami na puszysto przez okolo 5 minut. ubic paine z
bialek z odrobinka soli. potem domieszac do niej cukier i dalej ubic na
sztywno. polaczyc masy jajeczne i przesiac do nich make. wszystko ladnie
wymieszac i piec przez ok. 25 minut na srodku piekarnika. po upieczeniu ciasto
wyjac z formy i zostawic do kompletnego wystygniecia na kratce

Nadzienie:
250g roznych jagod (maliny, jezyny etc)albo tylko te, ktore lubicie najbradziej
1 zoltko
2 lyzki soku z pomaranczy
100g plynnego miodu
250g sera ricotta (mozna kupic w kazdym supermarkecie)
nie cale pol szklanki smietany (szklanka to 2,5dl, a tu potrzeba 1dl)

zmiksowac jagody i przetrzec przez sito(zeby nie bylo pestek). zoltko, sok z
pomaranczy, miod utrzec razem (mowia, z mozna nawet w kapieli wodnej)az masa
bedzie gesta i jasna. Domieszac jagody i riccote. smietane ubic i tez domieszac.

skladanie do kupy:
niepelna szklanka soku z pomaranczy
troche wiecej niz pol szklanki smietany
1 cukier waniliowy
250g jagod

biskopt przekroic na trzy czesci i kazda z nich nasaczyc sokiem. do formy na
babke dac troche nadzienia, potem pierwszy placek, i tak na przemian. na gorze
ostaniego powinno byc nadzienie. zostawic w zamrazalniku na 4 godziny. przed
podaniem zanurzyc forme w goracej wodzie i wylozyc babke na talerz. ubic
smietane z cukrem i udekorowac bita smietana i jagodami (mozna tez podac
oddzielnie). udekorowana na 10 minut do lodowki. i juz. smacznego

przejze jeszcze ten skoroszyt, moze cos jeszcze beda mieli. pozdrawiam
serdecznie. acha gdybys chciala zdjecia jak wyglada ten tort truskawkowy, lub
ta babka to napisz mi mejla na kasia@arebours.org to ci przysle

  macie jakies zapasy jedzenia w lodowce ?
alez prosze bardzo
krem:
2 opakowania 200g 36% smietany piatnica (w sklepie 1,29/szt)
1 male opakowanie smietany 30%, np laciata
3 opakowania smietanfix dr oetker (cena 0.8-1.1/szt)
1 mala puszka brzoskwin (ok 2,5-3/szt)
3-4 lyzki cukru pudru (w zaleznosci jak sloka lubi sie smietane)
1 galaretka brzoskwiniowa (na obrazku byla truskawkowa, bo akurat taka mialam w
szafce)

ciasto:
4 jaja
8 lyzek cukru
8 lyzek maki
0,5 lyzeczki proszku do pieczenia
1 lyzka wody
1 lyzka octu (takiego zwyklego spirytusowego)

wykoananie:
ubic bialka na sztywna piane, dodac cukier i dalej ubijac, potem dodawac po 1
zoltku i ciagle ubijac, dodac wode i ocet i dalej ubijac. wsypywac po 1 lyzce
maki i delikatnie mieszac. biszkopt upiec w temp ok 190-200stopni (w zaleznosci
od piekarnika) wsadzac do lekko nagrzanego. piec az sie upiecze - ok 30 min, ale
to tez zalezy od piekarnika.
ciasto wystudzic, potem przekroic na 2 -3 czesci w zaleznosci jak sie uda
rozciazc ciacho

zrobic galaretke z polowy wody.

teraz krem - ubic smietane na sztywno dodac cukier puder i smietan-fix i ubic.
odlozyc 2/5 kremu do ozdobienia ciacha.
odsaczyc brzoskwinie, a sok odlac do szklanki - tak, zeby bylo z 1/3 szklanki i
dolac troszke goracej przegotowanej wody i wymieszac - bedzie do nasaczenia ciacha.
odlozyc 8 kawaleczkow brzoskwin do dekoracji, a reszte pokroic w kostke i dodac
do 3/5 kremu i wymieszac.

i teraz skladamy ciacho do kupy:
jedna czesc ciasta kladzimy na blaszke, nasaczamy sokiem brzoskwiniowym i
kladziemy warstwe smietany z brzoskwiniami znowu placek i krem (itd w zaleznosci
od tego na ile czesci podzielone zostalo ciacho) ostatnia warstwe znow nasaczamy
i kladziemy "czysta" smietane, obsmarowujemy boki ciasta smietana (wczesniej
zdjac obrecz ) ukladamy brzoskwinie, ozdabiamy ciacho kremem (jakies es
floresy) i na koniec delikatnie polewamy owoce gestniejaca galaretka.
wstawic calosc do lodowki az galaretka calkiem skrzepnie

i wszystko.
wbrew pozorom ciacho jest malo czasochlonne, szczegolnie jak sie uzywa robota
kuchennego.

milego pichcenia

  Biszkopt warszawski z truskawkami
Biszkopt warszawski z truskawkami
ciasto jest pyszne!!! niestety moje nie wygląda tak ładnie jak to na zdjęciu, bo
truskawki opadły mi na sam dół, ale smak, nie do opisania;-)

  MAJ 2004!!!
co tu taki MARAZM?
Zaglądam tu parę razy dziennie i nic - żadnego ruchu. Wskutek upału wszyscy
pouciekali od komputerów.

U nas od dziś pada. To dobrze, bo wynalazłam ciekawy przepis na ciasto -
biszkopt cynamonowy z polewą czekoladową - i w końcu będę mogła uruchomić
piekarnik nie narażając się na spalenie domu. Ech, to przez ekspozycję
zachodnio- południową. W dodatku czwarte piętro, więc drzewa z pobliskiego parku
nic a nic nas nie osłaniają.

Wiecie co, zdenerwowałam się. Zamówiłam sobie w księgarni wysyłkowej co się
ładnie "Rodzinna" nazywa kurs naturalnego planowania rodziny, żeby było
ekologicznie, fajnie i rodzinnie, a oni do zamówienia dołożyli mi jakąś swoją
gazetkę ze zdjęciami abortowanych płodów ludzkich. Banda oszołomów, cholera
jasna - człowiek chce sie dowiedzieć czegoś o swojej fizjologii, rozwinąć
horyzonty, a oni mi tu drastycznymi zdjęciami po oczach żebym skrobanki nie
robiła. I to jeszcze do nowiuśkiego klienta tak pojechali. Wyślę im maila z
jobami, jak to mój mąż ma w zwyczaju (inna rzecz, że mało kto sie potem tymi
mailami przejmuje, choć jest z tym lepiej coraz).

Czytałyście nową Masłowską? Mi się pierwsza ksiązka 'Wojna..." bardzo podobała,
ta jest w sumie podobna, ale chyba gust mi się zmienił, bo już się tym nie
zachwycam. Czyta się szybko, ale czy warto???? Nie wiem naprawdę... A w ogóle to
jeśli rozważacie lekturę "Pawia królowej" to zalazłam świetną recenzję -
niestety nie mojego autorstwa
biblionetka.pl/ks.asp?id=39972
Lista obecności na spotkanie:
Julia
Mona
Gosia
Małgosia
Agnieszka - Żaba
ja
kto jeszcze? Zapisywać się proszę i potweirdzać obecność bo ja to przez Polske
całą podróżować bedę żeby Was w końcu obaczyć...

  wyzwanie cukiernicze - HELP!
dalej płaczesz?

no to pomyśl że ja zamiast pracować szukam ci przepisów, wiec prosze otrzeć łzy
i coś sobie wybrać, moze to?

Tort z cekoladowym musem

200g gorzkiej czekolady,
750g śmietany kremówki,
7 jaj,
150g masła,
50g cukru pudru,
szczypta soli,
175g cukru,
100g mąki,
50g mąki ziemniaczanej,
1 płaska łyzeczka proszku do pieczenia,
6 łyzeczek żelatyny,
100g czekolady mlecznej,
2 łyżki likieru pomarańczowego,
wiórki czekoladowe, lub czekolada utarta na wiórki

tę część zrobisz u siebie w domu

posiekać 100g gorzkiej czekolady i stopic ją z 2 łyżkami kremówki,
6 jaj rozdzielić
utrzeć masło z cukrem pudrem, dodać zółtka, a następnie stopniowo czekoladę,
ubić białka ze szczyptą soli na sztywną pianę, dodać 125g cukru, ubić do
lśnienia,
wymieszać mąkę, mąkę ziemniaczaną oraz proszek do pieczenia i dodawac do masy
czekoladowej na przemian z pianą z białek,

tortownicę o średnicy 26 cm wylożyc papierm do pieczenia, przelać mase
biszkoptową, piec w piekarniku nagrzanym do 175 stopni (piekarnik z
termoobiegiem -150 stpni) przez 45-50 minut,

tę część zrobisz na miejscu

rozpuścić żelatynę, czekolade mleczna i gorzka posiekać, stopić razem z 50 ml
śmietanny,
utrzec 1 jajko, 50g cukru i likier pomarańczowy, dodawać stopioną czekolade,
dodać żelatynę, chłodzić około 15 minut,

ubić na sztywno resztę kremówki (musi byc dobrze schłodzona - minimum noc w
lodówce)
kiedy masa czekoladowa zacznie tężeć dodać śmietanę,

ciasto przekroić na trzy części, na spodnia nałozyć część kremu czekoladowego,
przykryć drugim plackiem, nałożyć kolejną warstwe kremu, przykryć 3 krążkiem,
wstawic do lodówki na 30 minut, posmarować cienka warstwa kremu,
zdjąć obejmę z tortownicy i posmarowac brzegi tortu reszta kremu czekoladowego,
udekorować wiorkami czekoladowymi, wstawić na godzinę do lodówki

A

  Do izka_74!
Powiem tak - rzadko kiedy robię tort z biszkoptu, raczej piekę takie ciasto z
oranżadą i olejem, bo wtedy nie wymaga ono nasączania (przepis w torcie
Dziubdziub gdybyś była zainteresowana).

Biszkopt ma to do siebie, że piecze się go bez tłuszczu, przez co jest suchy.
Konieczne jest bardzo mocne nasączenie, np. naparem herbaty z sokiem i cytryną,
albo czymś alkoholowym (w wersji jednak nie dla dzieci ;) Zbyt słabo nasączony
biszkopt jest po prostu suchy i niesmaczny.

Biszkoptu nie trzeba piec dwa dni wcześniej, ale można, gdy chce się sobie
jakoś rozłożyć pracę. Ponieważ będzie nasączany, więc nic mu się przez te dwie
doby nie stanie.

Cały tort warto zrobić dzień wcześniej wieczorem, aby mieć spokojną głowę, że
się udał, ewentualnie na jakieś poprawki (w najcięższej wersji na zakup nowego
tortu ;)

Co do masy do przełożenia tortu polecam taką mojego pomysłu, sprawdzoną już
wielokrotnie. Jest lekka i przepyszna:
- 500 ml śmietany kremowej 30 %
- cukier puder i cukier waniliowy
- 1/2 kg zmielonego twarogu (ja używam takiego gotowego sera do wypieków)
- żelatyna Dr. Oetker na 1 litr wody rozpuszczona w ok. 1/4 szklanki wody
- mała puszka mandarynek lub brzoskwiń (oczywiście można użyć świeżych owoców
albo zrobić bez).
Śmietanę ubić z cukrem waniliowym i cukrem pudrem do smaku. Do ubitej na
sztywno śmietany dodawać łyżeczkami serek i miksować na niskich obrotach do
uzyskania gładkiej konsystencji. Delikatnie dodać ostudzoną
rozpuszczoną żelatynę (wlewając ją na łopatki miksera podczas miksowania
cieniutką stróżką). Do części masy (lub do całej) dodać pokrojone owoce.
Przekładać tort.
Wychodzi fajna masa dobra zarówno do przełożenia tortu, jak i do dekorowania od
zewnątrz. Trzeba się od chwili wlania żelatyny spieszyć z robienie, bo zastyga.
Po ochłodzeniu w lodówce masa trzyma się fajnie sztywno, nic nie wypływa. Samą
bitą śmietaną raczej się tortu nie przełoży, bo wypłynie. MOżna użyć jakiegoś
Śmietan-fixu, ale on też nie usztywnia tak skutecznie, jak żelatyna.
W tym dziubdziubowym torcie jest też przepis na krem z kaszą manną. Też
smaczny, a przy tym bezpieczny, bo bez żadnych surowych jajek czy tego typu
niespodzianek.

Życzę powodzenia, jakby co służę pomocą :) Mam nadzieję, ze zrobisz zdjęcie jak
wyszło :)

  gdy piesek odchodzi....
wyniki badań tragiczne....weterynarz mówi,że nie rozumie tylko jeszcze jego
chęci walki i braku drastycznych objawów.ponoć nie spotkał się jeszcze z tak
silnym psem.obdzieliłoby się wynikami ze trzy psiaki i wszystkie by umarły.w
sobotę nie zgodziliśmy się na uśpienie.leży sobie kupka nieszczęścia i czeka na
coś, czego chyba do końca nie jest świadoma.ale dopóki je (co prawda nie swoje,
ale gotowaną wołowinkę i kurczaka, psie czekoladki,biszkopt i inne ciastka ,itp-
weterynarz powiedział,że teraz już wszystko, co sprawia mu przyjemność może
jeść) i biega po dworze (na podwórku nikt by się nie domyślił naszego
nieszczęścia, bo psiak dzielny jest niesłychanie) nie "zamordujemy" go.ponoć
nie cierpi, więc dopóki dzielnie walczy o życie, nie będziemy go skracać.dajemy
jeszcze tabletki i kroplówki (dobrze że jestem lekarzem, to sobie radzę,bo
inaczej weterynarz by się już nie podjął),ale ponoć już nieskuteczne.kabel dużo
śpi.wyrok zapadł, czekamy na....łez brakuje.gdyby tylko psom można byłoby robić
dializę czy cokolwiek...nie ma ratunku.serce pęka......jeszcze cieszymy się
śliczną mordką, żyjącą teraz już chyba miłością do nas, a potem......zostanie
wspomnienie 11 wspaniałych lat i mnóstwo zdjęć (ale to juz nie to)....i nigdy
więcej zwierzaka.chyba nie bylibyśmy w stanie pokochać już nikogo tak bardzo...

a miał przeprowadzić się za miesiąc do domku z ogródkiem....zamieszka
tam.pewnie w skarpie przy domu, w drewnianej skrzyneczce....nie zobaczy już
pewnie swojego ulubionego śniegu.....

boże jaka głupia jestem....ale tak go kocham.....

ps.Wrexham dzięki za ciepłe słowa....

  Przepis - dobrze przetłumaczyłam?
Przepis - dobrze przetłumaczyłam?
Miałam problem z żelatyną :-) A poza tym to dobrze? I jak będzie to
o żelatynie po angielsku?

Orginalny tekst:
Sernik na zimno z jagodami - sposób przygotowania
Upiecz biszkopt: dno tortownicy wyłóż pergaminem. Białka ubij na
sztywną pianę, dodając powoli cukier i ubijaj, aż się rozpuści.
Wymieszaj z żółtkami, a potem połącz z przesianą mąką. Ciastem
napełnij tortownicę, piecz 8 minut w temp. 190°C na słomkowy kolor.
Biszkopt przestudź w formie, otwórz tortownicę, zdejmij pergamin.
Wokół biszkoptu ponownie zapnij brzeg tortownicy. Przygotuj
konfiturę do dekoracji sernika: odważ 10 dag jagód i zagotuj je z
łyżką cukru. Ostudź. Przygotuj masę: ser utrzyj z 15 dag cukru i
cukrem waniliowym. Nie przerywając ucierania, dodawaj po jednym
żółtku. Ucieraj, aż masa będzie gładka i lśniąca. Namocz żelatynę w
małej ilości zimnej wody. Śmietanę ubij z resztą cukru. Napęczniałą
żelatynę rozpuść w mikrofalówce (lub w kąpieli wodnej), wlej do masy
serowej, połącz z ubitą śmietaną i pozostałymi surowymi jagodami (w
przypadku jagód mrożonych bardzo ważna jest podana kolejność
łączenia składników!). Masę wyłóż na biszkoptowy spód, wstaw na co
najmniej 4 godziny do lodówki, a potem udekoruj konfiturą.

I angielskie tłumaczenie:
Bake a base: put a baking paper to the bottom of a baking pan. Beat
egg-white until stiff and add sugar slowly. Whisk until sugar
soluted. Stir with yolks and add a sieved flour. Put dough into
baking pan, and bake 8 minutes in 190°C (=374°F) (should have golden
colour). Let a dough cool, open a baking pan and take off a baking
paper. Close a baking pan and make a blueberry jam for decoration:
boil 100 g blueberrires with one teaspoon of sugar. Cool down.
Prepare cottage cheese filling: mix cottage cheese with 150 g sugar
and vanilla sugar. While mixing, add egg yolks ( one by one, not at
the same time). Mix until cheese gets shiny and smooth. [Namocz
żelatynę w małej ilości zimnej wody]. Whip cream with the rest of
sugar. [Napęczniałą żelatynę rozpuść w mikrofalówce (lub w kąpieli
wodnej)] and pour into the the cottage cheese mixture. Then mix with
whipped cream and the rest of blueberries. Put the cottage cheese
filling on the sponge cake base and put into fridge for about 4 h
and after this time decorate with blueberry jam.

Dzięki za pomoc!

  gałąż wigilijna
A co powiesz na ten przepis?
Wprawdzie nie ma w nim dżemu z czarnych porzeczek, ale występuje konfitura
truskawkowa, którą ja też bym zastąpiła porzeczkową, bo ma bardziej zdecydowany
aromat i smak niż truskawkowa [osobiście uważam, że smażenie pozbawia truskawki
wszelkich zalet, jakie mają świeże, czy nawet mrożone] jako dodatek do ciast.
Natomiast co się zgadza na pewno, to to, że w skład ciasta wchodzą orzechy [o
tym wspominałaś] i 3 czekolady do kremu – więc chyba przepis jest zbliżony do
Twojego zagubionego. Napisz, czy mam rację!
Przepis pochodzi z serwisu Prószyński, który też jest wydawcą
książeczek „Poradnika domowego”.
www.kulinaria.pl/potrawy.asp?id=497
Ciasto:
8 jaj,
8 łyżek cukru pudru,
12 dag orzechów włoskich,
łyżka masła,
łyżka tartej bułki,
szklanka konfitury truskawkowej.
Krem:
25 dag masła,
jajo,
2 łyżki cukru pudru,
30 dag startej czekolady,
łyżka migdałów,
orzechów lub wiórków kokosowych

Sposób przyrządzania
Żółtka na biszkopt dobrze utrzeć z cukrem pudrem. Dodać zmielone orzechy, tartą
bułkę i pianę ubitą z białek, wymieszać. Wylać na płaską blachę wysmarowaną
masłem i upiec.
Po upieczeniu wyłożyć na placek konfiturę, od razu zwinąć go w rulon, podzielić
na trzy części i ułożyć tak jak na zdjęciu.
Zrobić krem. Do naczynia ustawionego na garnku z gotującą się wodą wbić jajo i
ubijać je (mikserem lub trzepaczką) z cukrem pudrem, a gdy zacznie gęstnieć,
dodać czekoladę, odstawić garnek z ognia i jeszcze chwilę ubijać.
Masło utrzeć z dodawaną po trochu wystudzoną masą czekoladową.
Pokryć ciasto kremem, zaznaczyć widelcem linie imitujące korę i oprószyć
mielonymi migdałami lub orzechami.

  Pomożecie w kwestii ciast?

Pomozemy!

Nie prosilas, ale po przeczytaniu twojego posta od razu pomyslalam
o
szarlotce szellki.
Rozwin sobie caly watek i przeczytaj - tam jest wiele uwag nt
jablek, wariacji, sposobu pieczenia itd. Ciasto samo w sobie jest
pyszne i latwe (o ile masz mikser do szatkowania jablek, na tarce
to idzie troche wolniej:), a w dodatku miedzy jablka mozna powtykac
namoczone w rumie rodzynki albo zurawine, przesypac nie cynamonem,
a kardamonem, a do kruszonki na gorze dodac orzechy lub migdaly :)

Plesniak jest tu. Polecam caly watek - tam jest tradycyjny
spor pleśniaczy o to, ktory dzem najlepszy - pod rozwagę, bo
decyduje to o charakterze calego ciasta. Przepis efektowny,
realizacja prosta, wynik przepyszny, zwlaszcza jak postoi co
najmniej 24h. Ale zwykle nie ma na to szans :)

Namawiam cie tez na

brownie. I sasiadki, i synowa i ty na pewno je pokochacie. To
cos w rodzaju czekoladowego zakalca, w ktorym mozna zapiec - w
zaleznosci od humoru - a to orzechy, a to np kawalki miętowej
czekolady, albo wisnie odsaczone z konfitury itd. Ma wygladac
wlasnie tak, jak na zdjeciach liski - tylko cienka skorka jest
upieczona, reszta - wilgotna.

Imho poczatkujace serniczące powinny sprobowac

sernika z rosą - bo jest zwyczajnie najlatwiejszy i pyszny.
A zlota rosa, ktora robi sie sama jest bardzo efektowna.

Jesli chodzi o tort, to sprobuj najpierw upiec biszkopt i przeloz
go dzemem i bita smietana. Biszkopt moze byc ciastem trudnym,
dopoki sie go - nie umiem znalezc innego slowa - nie zrozumie. Wiec
zamiast od razu robic tort, zrob zwykly biszkopt, wystudz, przeloz
dzemem malinowym i smietana. Jesli mialabys klopoty z biszkoptem,
forum na pewno ci pomoze, tu niektorzy zjedli na biszkoptach zęby ;)

Na deser :) polecam twojej uwadze

pyszny tort daktylowy nobull.
Wbrew pozorom to bardzo latwe ciasto (o ile nie spaprzesz bialek to
nie do zepsucia), a wyjatkowo eleganckie i bardzo smaczne.

Acha - to zamiast kursu
pieczeniowo-deserowego ;)
I powodzenia - a jesli mialabys jakies pytania, problemy i
watpliwosci, wrzucaj je na forum.

  MARCEPANNY I MARCEPANY.cz.2
hej! Witam nową mamę.
Ostatnio tez głównie czytam, bo mi sie nie chce palcami ruszać po klawiaturze.
No ale dziś się zmobilizowałam.
Dzieciaczki dorośleją i widzę,że coraz więcej mamuś musi się zaopatrzyć w
dodatkowe oczy. Mam nadzieję, że nigdy żadnemu marcepaniątku nie stanie się nic
złego. A co do paragonu, to może Patryczek chciał ukryć, co kupił Wam na
mikołajki, hi, hi. Chłopak ma dobrą przemiane.

U nas spokój choć chyba szykują się górne zęby. One tak się szykują od miesiąca
więc już chyba czas na nie.
Poza tym jak na zdjęciach, Pati stoi sama, oczywiście nie za długo. Potrafi
bawic sie przy tym zabawką i mocno gestykulować. Raczkuje jak torpeda, przy
meblach chodzi sprawnie, a czasami jak ma większą lukę to stawia samodzielny
krok i tak śmiesznie rzuca się na następny mebel. Wiesza się na czym się da i
chyba urosła, bo kiedys nie wystawała za stół, a teraz widać czubek głowy i
trudniej sie bujać. Zaczęła gadać, głowinie tata, baba, papa, i odmiany tych
sylab. Niestety jest niedzielnym dzieckiem i nie przemęcza sie. Żadne tam kosi,
kosi czy pa, pa. Umie za to gasić i zapalać światło, bujać lalę do snu,
pokazywać oczko i chować się. A kuku to jej ulubiona zabawa. Chowa sie za
firanką, pod krzesłami, pod kołdrą i wyskakuje z różnych stron zaśmiewając sie
do czkawki. Takie chwile są cudowne. Niestety mama leniwa i od urodzenia
Kukusia tylko 2 razy wyjęła kamerę. Teraz sobie pluje w brodę ale co minęło to
już stracone bezpowrotnie.

Ostatnio ma też dobry apetyt.Pati oczywiście , chociaż mama tez nie narzeka.
Aktualny przysmak to bułeczka z masełkiem. Do tego danonek albo szyneczka. Dziś
na kolację jadła jajecznicę na parze z kromką bułki, a potem dopchała szynką,
bo jej sama bułka została. A na obiad zupkę i poprawiła kromką ciasta(biszkopt
domowy). Cudnie jak ona je, aż chce sie rano wstawać, tfu, tfu, odpukać w
niemalowane.

Czy Wy tak skrupulatnie trzymacie się tego żółtka co 2 dzień. Bo ja ciągle
zapominam.
Jak podajecie wit.D3? Ja tak sporadycznie i chyba musze zasiegnąc porady
pediatry, ale tzreba iść z Kukusiem, a potem ja rozbierać i ubierać, a do tego
potrzebne są co najmniej cztery ręce.

Co do spania, to śpi mniej wiecej od 11.30 do 13 i potem pmiedzy 17, 18 a 19. W
nocy koszmar. Nie płacze, tylko ciagle mruczy i od razu wstaje. Je w środku
nocy mleko i nie wiem jak ja tego oduczyć. Potem je około 7 i wstaje około 9.
Ale i tak jestem niewyspana bo co 2 godz. mruczenie kręcenie się i usypianie od
nowa.
Katorga.

Pozdrawiam śniegowo, Kseniu nie dajcie się chorobom ))

  Dobry domowy TORT-> szukam przepisu
Tort – Motylek

Ciasto ucierane (choc moze byc tez i biszkopt):
75 g margaryny
90 g cukru
1 cukier waniliowy
Szczypta soli
2 jajka
60 g maki
1 plaska lyzeczka proszku do pieczenia
30 g kartoflanki

Nadzienie na tort:
400 g smietany kremowki
Sok z jednej cytryny
Otarta skorka z cytryny
9 listkow zelatyny (lub opakowanie potrzebne do zzelowania ok 0,5 litra plynu)
150 g cukru
500 g twarozku (gotowy zmielony)

W zaleznosci od upodobania (zdjecia!):
Galaretka cytrynowa/pomaranczowa
Mandarynki z puszki ( 2 duze lub 3 male puszki)
1 kiwi
2 podluzne czekoladki (lub paluszki umoczone w polewie czekoladowej)

Ponadto:
Tortownica ok 26 cm srednicy
Papier do pieczenia
Tluszcz do wysmarowania formy

Spod tortownicy wylozyc papierem i natluscic.
Piekarnik nagrzac do 170 stopni (termoobieg ok 150 stopni)

W misce zmiksowac na gladko margarine. Powoli miksujac dodac cukier, cukier
waniliowy I sol. Ustawic mikser na najwieksze obroty i dodawac miksujac po
jednym jajku. Dodac make, proszek do pieczenia i kartoflanke. Mase wlac do
tortownicy, wygladzic wierzch. Piec ok 30 min. Ciasto wystudzic, wylozyc na
talerz do tortu. Rand tortownicy wyczyscic i otoczyc nim ponownie scisle ciasto.

Przygotowac mase serowa:
Smietane ubic na sztywno, czesc (pare lyzek) odlozyc do dekoracji tortu (gorne
zdjecie). Zelatyne przygotowac tak jak podano na opakowaniu. Na niskich obrotach
zmiksowac skladniki masy serowej, polaczyc z zelatyna. Delikatnie mase te
przemieszac z ubita wczesniej smietana. Mase wylozyc na tort, gladko wyrownac
wierzch. Wstawic na ok 1,5 – 2 godziny do lodowki. W miedzyczasie przygotowac
galaretke tak , jak podano na opakowaniu. Jezeli wybieramy motylka bez owocow,
to tezejaca galaretke wylewamy bezposrdenio na mase serowa. Jezeli robimy ciasto
z owocami to dekorujemy wierzch tortu wybranymi owocami a potem dopiero zalewamy
galaretka. Calosc schladzamy w lodowce.
Ostroznie zdejmujemy brzeg tortownicy z ciasta – najlepiej obkroic przedtem
dookola nozem!
Ciasto kroimy na 2 polowy. Umieszczamy te polowki ciasta na tacy. Brzegi mozna
obsmarowac smietana. Efektownie wyglada jednak rowniez bez smietany. Dekorujemy
jak na fotkach i gotowe! Mozna w sezonie uzyc truskawek, jagod i ukladac z nich
rozne wzory!

  Dobry domowy TORT-> szukam przepisu
Zamek ksiezniczki elfow

Ciasto biszkoptowe:

4 jajka
6 lyzek maki
1 szklanka cukru (ok. 200 g)
1 lyzeczka proszku do pieczenia
1 lyzka oleju (ale niekoniecznie)
1 cukier waniliowy
szczypta soli

Masa truskawkowa:
200 ml smietany kremowki
1 galaretka truskawkowa
Pare truskawek (moga byc mrozone)
ple niekoniecznie

Masa jagodowa:
200 ml kremowki
1 galaretka owoce lesne
Kilka jagod lub lyzka konfitury jagodowej

Masa wisniowa lub dodatkowa truskawkowa (jezeli maluch wisniowej nie lubi):
200 ml smietanki kremowki
1 galaretka wisniowa/truskawkowa
4 male kubeczki po jogurcie

Do dekoracji:
Mala puszka ananasow (lub innych owocow jakie dziecko jada i lubi, np
brzoskwinie, truskawki, gruszki z kompotu…
200 ml smietanki kremowki
1 cukier waniliowy
4 rozki do lodow (to beda wieze zamku)
Laleczka papierowa lub mala laleczka ze skrzydelkami z bibulki (ksiezniczka elfow)

Przygotujemy najpierw nadzienie do napelnienia kubeczkow po jogurcie (lub malych
filizanek). Beda one podpieraly nasze wieze. Galaretke wisniowa/truskawkowa
przygotowujemy jak na opakowaniu (tylko z 400 ml wody!), studzimy. Smietane
ubijamy na sztywno. Gdy galaretka zaczyna tezec laczymy ja ze smietana,
napelniamy mas kubeczki po jogurcie (nie musza byc pelne!!!). Dobrze jest
kubeczki wylozyc wczesniej folia, wtedy latwiej wydobedziemy z nich mase.
Mase wstawic do lodowki do stezenia.

Ze skladnikow na ciasto upiec biszkopt (sposob podalam w Torcie Barbie) w
podluznej formie. Wystudzone ciasto przekroic w poprzek na dwie czesci. Forme w
ktorej pieklismy biszkopt wylozyc folia kuchenna.

Przygotowac mase jagodowa i truskawkowa.
Wykonanie jw. Dodajemy tylko kilka zmiksowanych owocow (ale niekoniecznie). Gdy
chcemy dodac owoce wowczas do sporzadzenia galaretki uzywamy tylko 300 ml wody
(owoce puszcza sok!). Gdy masa zaczyna tezec wylewamy ja na blache wylozona
folia I przykrywamy biszkoptem. Wylewamy nastepna mase i znowu kladziemy na niej
biszkopt. Ciasto wstawiamy w chlodne miejsce aby sie stezalo. Na wierzch ciasta
kladziemy nastepnie tace, na ktorej ciasto bedzie podane, ciasto obracamy dnem
do gory, sciagamy blache i folie, brzegi wyrownujemy ostrym nozem (obcinamy).
Z kubeczkow po jogurcie wyjmujemy nasze nadzienie, ktore wciskamy do wafelkow do
lodow , masa owocowa powinna nieco wystawac tak jak na zdjeciu. Waffle stawiamy
w czterech naroznikach tortu. Tort dekorujemy bita smietana i owocami, na srodku
stawiamy laleczke i gotowe!

  TORT czekoladowy
Jestem noga w kuchni, aod pieczenia trzyma mnie z daleka mój niemąż
z uwagi na ochronę mojej wagi ;-), ale ten tort brzmi bardzo
smakowicie:

Tort z czekoladowym musem

200g gorzkiej czekolady,
750g śmietany kremówki,
7 jaj,
150g masła,
50g cukru pudru,
szczypta soli,
175g cukru,
100g mąki,
50g mąki ziemniaczanej,
1 płaska łyzeczka proszku do pieczenia,
6 łyzeczek żelatyny,
100g czekolady mlecznej,
2 łyżki likieru pomarańczowego,
wiórki czekoladowe, lub czekolada utarta na wiórki

posiekać 100g gorzkiej czekolady i stopic ją z 2 łyżkami kremówki,
6 jaj rozdzielić
utrzeć masło z cukrem pudrem, dodać zółtka, a następnie stopniowo
czekoladę,
ubić białka ze szczyptą soli na sztywną pianę, dodać 125g cukru,
ubić do
lśnienia,
wymieszać mąkę, mąkę ziemniaczaną oraz proszek do pieczenia i
dodawac do masy
czekoladowej na przemian z pianą z białek,

tortownicę o średnicy 26 cm wylożyc papierm do pieczenia, przelać
mase
biszkoptową, piec w piekarniku nagrzanym do 175 stopni (piekarnik z
termoobiegiem -150 stpni) przez 45-50 minut,

rozpuścić żelatynę, czekolade mleczna i gorzka posiekać, stopić
razem z 50 ml
śmietanny,
utrzec 1 jajko, 50g cukru i likier pomarańczowy, dodawać stopioną
czekolade,
dodać żelatynę, chłodzić około 15 minut,

ubić na sztywno resztę kremówki (musi byc dobrze schłodzona -
minimum noc w
lodówce)
kiedy masa czekoladowa zacznie tężeć dodać śmietanę,

ciasto przekroić na trzy części, na spodnia nałozyć część kremu
czekoladowego,
przykryć drugim plackiem, nałożyć kolejną warstwe kremu, przykryć 3
krążkiem,
wstawic do lodówki na 30 minut, posmarować cienka warstwa kremu,
zdjąć obejmę z tortownicy i posmarowac brzegi tortu reszta kremu
czekoladowego,
udekorować wiorkami czekoladowymi, wstawić na godzinę do lodówki

  A może by tak wątek kulinarny?
MAKOWIEC NA BISZKOPCIE

Masa makowa:,
gotowa masa makowa, 1 puszka
jajka, 5 szt.
masło lub margaryna, 250 g
cukier puder, 2/3 szklanki
posiekane orzechy i/lub migdały, ok. 150 g
kasza manna, 2-3 łyżki
aromat migdałowy, kilka kropel
sól, szczypta
ciasto biszkoptowe:,
.jajka, 5 szt.
mąka, 3/4 szklanki
cukier, 3/4 szklanki
cukier wanilinowy, 2 łyżeczki
proszek do pieczenia, 2 płaskie łyżeczki
olej, 5 łyżek
.sól, szczypta1. Masa makowa: 5 żółtek utrzeć z cukrem pudrem na puszystą masę,
następnie zmiksować z masłem lub margaryną, masą makową z puszki,
orzechami/migdałami, aromatem i kaszą manną. Z białek i szczypty soli ubić pianę
i delikatnie wmieszać ją łyżką w masę makową. Wylać na wyłożoną papierem do
pieczenia blaszkę (u mnie 25 x 35 cm, ale polecam ciut większą) i piec przez 40
minut w temp. 180 stopni

2. Ciasto biszkoptowe: Z białek i szczypty soli ubić pianę, a gdy będzie
sztywna, dodawać stopniowo po 1 żółtku i 2 łyżkach cukru, na koniec dodać cukier
wanilinowy, proszek do pieczenia i olej i ubijać jeszcze przez chwilę. Ciasto
wylać na zapieczoną masę makową. Piec przez 20 minut w 180 stopniach.

3. Upieczone ciasto wystudzić, następnie ostrożnie odwrócić do góry nogami i
zdjąć blaszkę i papier (ciasto biszkoptowe powinno być na dole). Ciasto polać
polewą czekoladową i dowolnie udekorować (u mnie polewa kakaowa + biała)

4. Polewa kakaowa: 1/3 kostki margaryny roztopić i zagotować w rondelku razem z
2/3 szklanki cukru, zdjąć z ognia, dodać 2-3 łyżki gorzkiego kakao, ponownie
zagotować i gotować na malutkim ogniu przez kilka minut, cały czas mieszając.
Dodać kilka kropel aromatu rumowego, ostudzić i polać całą powierzchnię ciasta.

Polewa biała: 1/4 kostki margaryny zagotować w rondelku razem z 1/2 szklanki
cukru, ostudzić do temp. pokojowej, a następnie dodać tyle mleka w proszku
(pełnego), aby masa była dość gęsta. Udekorować ciasto w dowolne wzorki

  kawka bobitki:)
No ja też się podłączę, dzieki za kawkę i dodam ytroche ciast
biszkoptowego z truskawkami. Czestowac się...

( o i tu powinno byc zdjecie tego cudownego ciasta )

  Podrzućcie przepis na fajne ciasto, proooszęęęę ;)
Polecam przepyszne i efektowne ciasto
(tutaj znajdziesz fotke)
www.oetker.de/wga/oetker/html/default/dnoh-5ezll2.de.html
Tym to dopiero mozesz zaszpanowac!!!!

Wyglada skomplikowanie a jest dziecinnie proste w wykonaniu (malo
pieczenia, troche mieszania no i czekania az sie schlodzi),
zmodyfikowalam troche przepis, zeby nie bylo pieczenia spodu.
Robilam je juz 3-krotnie i smakuje wszystkim!
Oto przepis:
Ciasto biszkoptowe:
4 jajka
6 lyzek maki pszennej
szczypta soli
szklanka cukru
1 cukier waniliowy
1 lyzeczka proszku do pieczenia

Bialka oddzielic od zoltek, bialka ubic z odrobina soli na sztywno,
nastepnie powoli dodawac cukier i cukier waniliowy i ubijac dalej.
Dodac zoltka i delikatnie wymieszac. Przesiac w to make z lyzeczka
proszku do pieczenia. Duza plaska blache wylozyc papierem do
pieczenia, posmarowac tluszczem i rozsmarowac rownomiernie ciasto.
Upiec na zloty kolor (ok. 10 min) w 170 stopniach.

Gdy ciasto przestygnie posmarowac je konfitura, najlepiej jakas
czerwona (porzeczka, truskawka, wisnia...) i zwinac od dluzszego
konca w rolade. Rolade te pokroic w krazki o grubosci ok 1-1,5 cm.

Przygotowac sobie glebsza miske o srednicy takiej, jak tortownica
ktora uzywasz, przewaznie 25 cm. Wyscielic te miske folia i w srodku
oblozyc ciasno tymi pokrojonymi krazkami rolady.

Potem pora na nadzienie:
100 gr wiorkow kokosowych
450 gr jogurtu naturalnego 3,5%
120 gr cukru
2 paczuszki cukru waniliowego
125 ml likieru kokosowego (jak nie masz likieru to wystarcza lyzke
wiorkow zalac alkoholem i dodac troche smietany kremowki )
15 listkow zelatyny (albo zelatyne potrzebna do zzelowania litra
plynow)
800 gr smietany kremowki

Wiorki kokosowe zrumienic na zloto na patelni, wystudzic.
Zelatyne rozpuscic wg przepisu na opakowaniu. Jogurt wymieszac z
likierem, cukrem i cukrem waniliowym. Do tej masy stopniowo dodawac
zelatyne i mieszac ciagle, zeby nie bylo grudek. Ubic smietane i
dodac ja delikanie mieszajac do masy jogurtowej. Na koniec dodac
zrumienione wiorki kokosowe. Wszystko to przelozyc do miski
wylozonej kawalkami rolady. Wierzch miski przykryc biszkoptami,
lekko dociskajac je. Wszystko przykryc folia i wstawic do lodowki.
Po 3 godzinach cisto jest gotowe. wystarczy zdjac wierzchnia folie,
polozyc zamiast niej talerz do ciasta, obrocic miske do gory dnem i
usunac folie. Mozna tez 2-3 cm od dolu posmarowac ciasto jakas jasna
konfitura i obsypac potem dol wiorkami, powstanie ladny brzeg.
Smacznego!

  Masa marshmallows/pianki - kopalnia wiedzy
pare postow wyzej masz link od dziewczyn, super obrazkowo pokazana technika.

Wlasnie skonczylam swoj pierwszy tort z masa piankowa.
Jest super. Robilam z 3 kolorowych zakreconych, nie dodawalam barwnika, bo robilam
probny tort. Wyszedl piekny seledynek
Masa polezala z 10 min w woreczku i zrobila sie ciutke twardawa.
Wlozylam ją z powrotem do woreczka i na 1 min. do mikrofalii. wyjelam na stol podsypany
cukrem pudrem , podsypalam troszke z wierzchu...i wyszla piękna plastelinka!
Pieknie sie walkowalo tradycyjnym walkiem i pieknie dopasowalo do wysmarowanego
kremem budyniowym ciasta. Docisnelam i nie moglam wyjsc z zachwytu;)
Z pozostalosci wykroilam 2 paski o szerokosci 2 palcow i wodą przykleilam do dolnej
czesci tortu, robiac opaskę fantazyjna na torcie;)
Poniewaz to tort wlasciwie probny, a okazja są imieniny cioci - nie bawilam sie w ozdoby
na gorze.
Kupilam zelkowe owoce do dekoracji tortu.
Resztki masy, ktora osadzila sie na scianach garnka, rozgrzalam w mikrofalii i taka mazią
przyczepilam te żelkowe owoce na gore tortu.
Dziekuje za wszystkie Wasze wczesniejsze porady - przydaly sie wszystkie - tylko dzieki
nim wyszlo to, co wyszlo;)

Biszkopt zrobilam tradycyjny, do tego wisniowy krem budyniowy.
Na warstwe dolnego kremu wylana tężejaca wisniowa galaretka z dodatkiem gorzkiej
czekolady (kolejny forumowy przepis).
Na warstwe górnego kremu wylozona puszka frużeliny wiśniowej. i dopiero na to trzeci
blat biszkopta. Wszystko nasączane (gorna warstwa biszkopta nasaczana od dolu).
Calosc wysmarowana z zewnatrz dopiero nastepnego dnia rano, z 2h przed nalozeniem
masy piankowej;)

Zdjęcia w wolnej chwili wkleje
Dziekuje i pozdrawiam

  proste (?) potrawy ktorych nie potraficie ugotować
ja o biszkopcie
bo to przeciez proste (jak się już umie...)
Parę osób nauczyłam, może uda się jeszcze kogoś?
Ostatnio uczyłam siostrzenicę, która nawet garnki w ręce "lewo" trzyma.Udało się!
1.Powiedzmy, że to taki ćwiczebny biszkopt niewielki, z 4 jajek.
Przygotowujemy tortownicę małą, na dno dajemy wycięty papier do pieczenia (ja sobie rysuję od dna tortownicy okrąg, potem kilka warstw papieru podkładam i naraz z 6-7 wycinam-mam na zapas),niczym nie smarujemy! ciasto ma się do boków " przypiec" i potem nożem "objedziemy", rozepniemy tortownicę, odwrócimy do góry dnem i delikatnie, tak rolując, zdejmiemy papier.
Teraz 4 czubate łyżki cukru przygotowujemy np. w szklance, w drugiej szklance 4 łyżki mąki (tortowej lub krupczatki, mnie juz wychodzi prawie z każdej)z czubkiem takim, jakby to był cukier (mówię o tym, bo moje "uczennice" nakładały zbyt czubato, lub za "płytko").Teraz sitko do mąki kładziemy obok.
4 kieliszki do jajek na miękko lub wytłaczarkę z jajek ustawiamy blisko gara(ok.3 litrowego, bo piany będzie dużo), rozbijamy po jednym jajku, oddzielając białko od żółtka (starannie, nie uszkadzając żółtka) , białka wkładamy do gara, a żółtka w skorupce czekają w wytłaczarce.
Wyjmujemy mikser z mieszadłami do piany, wkładamy do białek, na najwyższych obrotach ubijamy przez kilka sekund, wsypujemy ok.1/3 cukru, ubijamy do białości i sztywności i na koniec dajemy pozostały cukier i utrwalamy pianę na "beton".Trwa to ok.1-2 min.Potem zmniejszamy obroty i wlewamy po 1 żółtku, po rozprowadzeniu każdego poprzedniego "do zaniku".Wyłączamy i odstawiamy mikser.
Teraz wsypujemy przez sitko mąkę, po trochu, tak na 4-5 rat, delikatnie łącząc z jajkami.Wykładamy na tortownicę, wyrównujemy powierzchnię, wkładamy do piekarnika.
2.Pieczenie.No trudna sprawa.Biszkopt potrzebuje z początku ok.150 st.,potem do 170-180.Pieczemy ok. 30 min.Sprawdzamy patyczkiem.Po wyłączeniu trzymamy z 5 min. w otwartym piekarniku.Wyjmujemy po przestygnięciu, ale jeszcze ciepły.
No kurczę dłużej pisałam niż się robi!
Najłatwiej upiec na prostokątnej blasze, trwa to z 12-15 min.

  jak kroicie biszkoptowy spód do tortu ?
a juz myślałam, że nikt sie nie zapyta....ŻART oczywiście.
Oto on:
120 g mąki pszennej
80g mąki ziemniaczanej
6 żółtek
6 białek
180 g cukru
torebka cukru waniliowego

Należy przesiać sobie do jakiegoś naczynia obie mąki, ręcznie lub za pomocą
miksera utrzeć żółtka z połową cukru i cukrem waniliowym. Ubić osobno pianę z
białek a jak już będzie prawie sztywna dosypywac powoli druga połowę cukru
wciąż ubijając, aż będzie absolutnie sztywna. Przelać do dużej miski utarte
żółtka z cukrem i na to poukładać kupki piany. Mieszać bardzo delikatnie
podbierając masę od spodu na wierzch. Jak już sie wmiesza piane w żółtka należy
wmieszać w taki sam sposób przesiane wcześniej mąki, posypując masę po łyżce
mąki albo za pomoca sitka. UWAGA ! Absolutnie nie wolno uzywać mechanicznych
urządeń do mieszania piany z żółtkami i mąką.
Tortownicę o średnicy 26 cm posmarowac masłem, ale tylko spód, bez brzegów,
posypać bułką tartą i wlać ciasto, wyrównać ciasto od góry (tylko nie korzystać
ze sposobów Pascala ;-)). Wsadzic do wcześniej nagrzanego do 180 stopni
piekarnika i piec 25-30 mniut na środkowym poziomie. Przez pierwsze 20 min nie
wolno otwierać piekarnika. W 25tej minucie wykonać próbe patyczkiem. Ja
osobiście piekłam równe pół godziny.
Biszkopt pozostawić w tortownicy 10 minut oczywiście nie w piecu. Delikatnie
odkroić od brzegów i zdjąć boki, po jakiejś pół godzinie przełożyć na płaski
talerz. Najlepiej kroić na blaty po 7h, ja sobie zrobiłam wieczorem i kroiłam
rano, tylko jak ostygł przykryłam ściereczką, żeby nie wysechł.

NO TO DO ROBOTY, gwarantuję, że jeśli wykonacie 100% wskazówek z tego przepisu
macie "mistrzowski" biszkopt.

  ciasta bez proszku i sody?
albo drożdżówka. Mam tu przepsis któregoś z forumowiczów, pozwolę sobie
skopiować:)

CIASTO DROŻDŻOWE UCIERANE

1/2 l mleka
opakowanie masła roślinnego (ze słonecznikiem 250g)
2 szklanki cukru
2 op. drożdży suchych Oetkera
5 jajek (3 żółtka + 2 całe)
zapach cytrynowy, może być skórka otarta z cytryny
prawie 1 kg mąki

Mleko podgrzać razem z masłem, jajka, żółtka utrzeć z cukrem, mąkę połączyć z
drożdżami. Do ubitych jajek powoli dosypywać mąkę. Wszystko mieszamy mikserem
partiami dolewając mleko z tłuszczem. Mąki dosypujemy tyle, żeby ciasto nie
było za gęste. Odstawiamy do wyrośnięcia. (ok. 1 godz.) i na blachę. Ta porcja
wystarcza na duża blachę. Ciasto nadaje się do pieczenia babek, ciasta z
owocami, ciasta z kruszonką. Zawsze wychodzi, jeszcze mi się nie zdarzyło, żeby
nie urosło. Jest przepyszne, puszyste i przede wszystkim szybko je się robi, a
to w moim przypadku matki-polki pracującej to duża zaleta. Ostatnio robiłam z
jagodami i kruszonką, jak zwykle błyskawicznie zniknęło.
Mocną, sztywną pianę wymieszaj delikatnie z masą nugatową i ponownie postaw
rondelek na małym ogniu. Podgrzewaj tak długo - lekko mieszając od czasu do
czasu łyżką - aż na powierzchni masy pojawią się bąbelki. Wtedy zdejmij z
ognia i wystudź. Roztop w rondelku - ustawionym na garnku z wrzącą wodą -
czekoladę. Utrzyj miękkie masło z resztą cukru pudru, wbij dwa żółtka, ucieraj
dalej przez kilka minut. Potem dodaj połowę wystudzonej czekolady - ciągle
ucierając - i masę nugatową. Na końcu wlej alkohol. Przekrój wystudzony
biszkopt na trzy, posmaruj kremem. Oblej czekoladą i udekoruj orzechami.

  Rolada makowa
Rolada makowa
Rolada makowa

100 g – 400 kcal

Biszkopt: 4 jajka, pół szklanki cukru, 10 dag mąki pszennej, 2 płaskie łyżki
mąki ziemniaczanej, aromat rumowy

Masa: 25 dag maku, 2 łyżki masła, 10 dag cukru, żółtko, 4 drobno pokrojone
figi, 5 dag posiekanych migdałów

Lukier: 2/3 szklanki cukru pudru, 2 łyżki wódki lub rumu, łyżeczka soku z
cytryny

Żółtka ukręcić z połową cukru na puszysty kogel-mogiel. Ubić sztywna pianę z
białek i utrwalić pozostałym cukrem, delikatnie wymieszać z żółtkami,
aromatem
oraz dodawaną po łyżce mąką pszenną i ziemniaczaną. Dużą płaska blachę
wyłożyć
natłuszczonym pergaminem i rozsmarować na nim ciasto. Wstawić do nagrzanego
piekarnika i piec 15-20 minut w temp. 180 stopni C. Upieczony biszkopt wyjąć
z
piekarnika, posypać cukrem pudrem, przykryć wilgotną ściereczką, odwrócić
spodem do góry, a pergamin spryskać wodą i zdjąć. Ciasto zwinąć w rulon razem
ze ściereczką i przestudzić. Jeszcze ciepłe rozwinąć i usunąć ściereczkę.

Mak wsypać do wrzącej wody i gotować 30 minut. Odsączyć na sicie i co
najmniej
dwukrotnie zemleć. Żółtko* utrzeć z dwiema łyżeczkami cukru. Wymieszać mak ze
stopionym masłem, koglem-moglem, miodem, cukrem i bakaliami.

Mak przed mieleniem należy osączyć, dlatego najlepiej ugotować go i wyłożyć
na
sito poprzedniego dnia.

Ostudzone ciasto rozwinąć, posmarować masą makową i zwinąć.

Z cukru pudru, alkoholu i soku cytrynowego utrzeć lukier i posmarować nim
roladę.

*nie używam surowego żółtka do masy.

Zamiast zabawy z makiem, dodałam masę makową, bez dodatku cukru, miodu,
migdałów, dałam tylko figi. Nie dałam też aromatu rumowego.

Część maku z puszki, którego nie użyjecie do rolady można zamrozić.

  A może ktoś chce :)
A może ktoś chce :)
przepisy, bo akurat pisałam koleżance :)

• Re: Gotowanie 4
lustroo 05.01.07, 07:52 + odpowiedz

Rolada makowa

100 g – 400 kcal

Biszkopt: 4 jajka, pół szklanki cukru, 10 dag mąki pszennej, 2 płaskie łyżki
mąki ziemniaczanej, aromat rumowy

Masa: 25 dag maku, 2 łyżki masła, 10 dag cukru, żółtko, 4 drobno pokrojone
figi, 5 dag posiekanych migdałów

Lukier: 2/3 szklanki cukru pudru, 2 łyżki wódki lub rumu, łyżeczka soku z
cytryny

Żółtka ukręcić z połową cukru na puszysty kogel-mogiel. Ubić sztywna pianę z
białek i utrwalić pozostałym cukrem, delikatnie wymieszać z żółtkami,
aromatem
oraz dodawaną po łyżce mąką pszenną i ziemniaczaną. Dużą płaska blachę
wyłożyć
natłuszczonym pergaminem i rozsmarować na nim ciasto. Wstawić do nagrzanego
piekarnika i piec 15-20 minut w temp. 180 stopni C. Upieczony biszkopt wyjąć
z
piekarnika, posypać cukrem pudrem, przykryć wilgotną ściereczką, odwrócić
spodem do góry, a pergamin spryskać wodą i zdjąć. Ciasto zwinąć w rulon razem
ze ściereczką i przestudzić. Jeszcze ciepłe rozwinąć i usunąć ściereczkę.

Mak wsypać do wrzącej wody i gotować 30 minut. Odsączyć na sicie i co
najmniej
dwukrotnie zemleć. Żółtko* utrzeć z dwiema łyżeczkami cukru. Wymieszać mak ze
stopionym masłem, koglem-moglem, miodem, cukrem i bakaliami.

Mak przed mieleniem należy osączyć, dlatego najlepiej ugotować go i wyłożyć
na
sito poprzedniego dnia.

Ostudzone ciasto rozwinąć, posmarować masą makową i zwinąć.

Z cukru pudru, alkoholu i soku cytrynowego utrzeć lukier i posmarować nim
roladę.

*nie używam surowego żółtka do masy.

Zamiast zabawy z makiem, dodałam masę makową, bez dodatku cukru, miodu,
migdałów, dałam tylko figi. Nie dałam też aromatu rumowego.

Część maku z puszki, którego nie użyjesz do rolady możesz zamrozić.

  TORT na pierwsze urodziny
no to skopiuje ten przepis tutaj, mam nadzieje ze Gosia1 nie bedzie miala nic
przeciwko:

"Torcik pomarańczowy:
biszkopt: 3 jajka, cukier waniliowy, 15 dag cukru, 7 dag mąki, łyżeczka proszku
do pieczenia.
nadzienie: 3 łyżeczki żelatyny, 2 żółtka, 2 pomarańcze, 10 dag cukru, szklanka
kwaśnej śmietany, 2 szklanki śmietany kremówki, 2 łyżki cukru pudru, plasterki
pomarańczy do dekoracji.
Oddzielić białka od żółtek, mocno ubić z trzema łyżkami wody, dodać cukier
kryształ i waniliowy. Dodawać po jednym żółtku, mąkę i proszek do pieczenia.
Wylać do tortownicy (uwaga!) NA PAPIER DO PIECZENIA. Piec 20 min w 180
stopniach C. Jak ciasto wystygnie, wydrążyć na środku wgłębienie, okruszki
zachować.
Żelatynę namoczyć w odrobinie zimnej wody. Pomarańcze umyć, skórki zetrzeć, z
miąższu wycisnąć sok. Sok i skórki zagotować, dodać żelatynę (już nie
gotować!), wymieszać, ostudzić. Żółtka i cukier ubić w gorącej kąpieli wodnej,
dodać sok z żelatyną, wymieszać. Kremówkę ubić na sztywno wraz z kwaśną
śmietaną, dodać do tężejącej masy pomarańczowej. Krem wylać na biszkopt,
posypać pokruszonym biszkoptem i cukrem pudrem. Do lodówki na dwie godziny.
Dziewczyny, to rozkosz...
Jak tylko spałaszujemy blok czekoladowy, robię ten tort u siebie. A potem, jako
do zlotu jeszcze sporo czasu, ostra dietka. No muszę się przecież Wam
pokazać jako ta laska niebieska! :lol: :lol:
Gosia, czyli największy łasuch na świecie! :crazy:"

i pozniej jeszcze byl jednen dopisek w nastepnym poscie:

"tortownica ma być mała, jeśli chcesz większy tort, możesz odpowiednio
zwiększyć proporcje, albo zrobić biszkopt wedle własnego przepisu - cała
tajemnica w tym papierze do pieczenia (smak biszkoptu jest rewelacyjny, nie
czuć bułki tartej i tłuszczu). Wydrążamy prawie cały spód ciasta, zostawiając
boki, aby masa nie wypłynęła. No i "dno" też nie może być za cienkie, bo
inaczej przesiąknie. Zapomniałam napisać w głównym przepisie, że plasterkami
pomarańczy możemy ozdobić boki torcika - najpierw smarujemy je kremem, a potem
te plasterki, lub półplasterki przyklejamy. Ale to dla cierpliwych...:lol:
Brzmi dosyć skomplikowanie, ale powiem Ci, że naprawdę tort jest wart
największych zachodów - jest rewelacyjny!!! Niebo w gębie!"

Ja dekorowalam po swojemu, ale tez wyszlo ladnie i zrobilam wlasne autorskie
zmiany w przepisie (jak zwykle, hi hi)
zaraz wysle zdjecie

  Tragiczne pomylki w kuchni
z wlasnych osiagniec pochwalic sie wypada ciasteczkami z posypka z kwasku
cytrynowego, ryzem ugotowanym w odkamieniaczu i zamrozonym ciastem "ambasador" z
masa budyniowa...w przepisie stalo jak byk "mase zagotowac". a poniewaz nie
napisano ile czasu, to zaraz po pierwszym zagotowaniu zdjelam z gazu i dlugo
myslalam, ach czemuz to ona taka rzadka?
intensywna dedukcja naprowadzila mnie na sernik na zimno, wiec ...eureka! ale
goscie sie chyba wszyscy odchudzali, bo nikt nie chcial delicji jesc :-(

dalsza wpadka z budyniem to nieudany kisiel - nie wiem jak na to wpadlam, ze
jesli zamiast mleka do budyniu doda sie wody, to wyjdzie kisiel. nie wyszedl.
a zupe ogorkowa robi sie z kiszonych ogorkow - bo z konserwowych juz tak dobrze
nie smakuje.
jesli rodzynki do ciasta nasaczy sie - zamiast w mieszance rum/woda - w samym
rumie (i to 80%!) to juz wlasciwie wszystko jedno, co jeszcze do tego ciasta sie
doda...

i pare pomylek (idiotyzmow?) dotyczacych uzytkowania mikrofali (zakoszone z
bloga) z naukami na przyszlosc...
nie przygotowywuje sie ryzu w woreczkach "na sucho" w mikrofalowce. szary
cuchnacy dym idzie na pare pieter biurowca...
nie wrzuca sie zamrozonego na kosc ciasta na pelna moc
ani tym bardziej ryby. zostaje po niej tylko troche czegos czarnego. nie wiem,
po kablach zwiewa? ;-)
nie reanimuje sie tak czerstwych bulek
folia aluminiowa, jak i zlocone brzegi talerzy zapewniaja prawdziwy show efektow
swietlnych. i ujednolicaja smak potraw - kazda smakuje zelazem (choc, moze to i
zdrowe ?)
paczka zelkow wrzucona do mikrofali po wyjeciu zupelnie nie przypomina
planowanej galaretki, ktora zamiarowalo sie udekorowac biszkopt
przyrzadzenie w ten sposob kasztanow to tez nie najlepszy pomysl
a juz w zadnym, ABSOLUTNIE ZADNYM wypadku nie grzeje sie mleka w puszce. ZAMKNIETEJ.

  magdalenki
A może tak:

20 dkg mąki pszennej
20 dkg cukru pudru
20 dkg masła
8 żółtek
2 dkg skórkipomarańczowej

Żółtka ucierać z cukrem pudrem w kamiennym naczyniu,aż się utworzy gęsta biała
masa,poczym ubijać w dalszym ciągu umieszczając naczynie w innym większym z
gotującą się wodą(klasyczna łaźnia wodna)do zgęstnienia.Po ubiciu zdjąć z
ognia,a gdy masa trochę przestygnie dodać mąkę,masło i drobno posiekaną skórkę
pomarańczową,ubijając jeszcze przez pewien czas.W końcu wykładać masę na
wysmarowane tłuszczem foremki w kształcie muszli, napełniając je do 3/4
wysokości,ustawić na blasze i upiec w niezbyt gorącym piekarniku.
Skórka pomarańczowama ma być taka smażona, anie z owocu.
Naczynie po to kamienne,bo w oryginalnym przepisie stawia sie je na ciepłym
piecu kuchennym.

Albo bez tego grzania i bez skórki:

Madeleines de Commercy

15 dkg masła
6 jajek
20 dkg mąki
20 dkg cukru pudru
łyżeczka proszku do pieczenia
25 g rumu

Masło ucierać 10 minut z cukrem.Dodawać pojedynczo jajka i ucierać 3 minuty za
każdym razem,następnie wsypać przesianą mąkę zmieszaną z proszkiem do
pieczenia,dodać rum i wymieszać.
Przygotowane ciasto nakładać do wysmarowanych masłem i posypanych mąką foremek
w kształcie małych,prążkowanych muszelek,wypełnijąc je do 3/4 wysokości i piec
10-15 minut w gorącym piekarniku.
Jak widzisz foremki-muszelki są ważne

To są przepisy dość wspólczesne,dla ciekawości z książki kucharskiej z 1904
roku:

Madeleine - ciastka biszkoptowe francuskie

Pół funta pudru ubijać na blasze z 8-ma całemi jajami tak długo,aż się utworzy
gęsta biała masa,wtenczas rondelek zestawić,dodać 1/2 funta przesianej mąki,1/2
funta sklarowanego masła i skórkę startą z całej pomarańczy.Masę tę dobrze
ubić, następnie napełnić nią do 3/4 foremki w kształcie kokilek z uszkami,które
wysmarować masłem sklarowanem, ustawić na blasze i upec w niebardzo gorącym
piecu.Proporcya ta wystarczy na 18 do 20 średnich foremek
Funt= 400 Powodzenia!

  dzieciaki marcowe 2003
Zdrówka,szczęścia,słoneczka,samych pogodnych i uśmiechniętych dni ))
Kosmie i poprzednim jubilatom Dawidkowi i Maxiowi
życzy Gabrysia z mamą ))

Wam mamusie z okazji Dnia Kobiet samych radosnych dni

Oskarku,gratulacje z okazji pierwszych kroczków !!!
Gabrysia stoi pewnie i potrafi zrobić jeden kroczek jak bardzo chce czegoś
dosiegnąć. Ale przemieszczanie nadal najpewniejsze na czworakach.

U nas pojutrze na zdmuchnięcie świeczki przyjdą babcie,
a większe przyjęcie z całą rodziną w sobotę.
Na sobotę tort zrobi moja mama, a na środę ja...hm...
niewiem czy zrobić jakieś delikatne ciasto i w to świeczkę, czy torcik jakiś
(biszkopt przekładany "czymś"-tylko czym ?).
Kupnego bym nie chciała chyba.
A wy jaki robiłyście, lub macie zamiar zrobić?

Co do "baby-car" Maxia: My też chcemy Gabrysi kupić taki samochodzik
(odpychany nóżkami). Zuzia dostała taki od nas na 1 urodzinki i to był jej
ukochany "motorek" do 3 roku życia i dłużej. Jeszcze nie umiała chodzić,
a już na nim jeździła. Chodzić zaczęła jak miała rok i 3 m-ce.

Co do mleczka- Gabi wypija butle rano i wieczorem (albo wieczorem kaszkę na
Bebilonie) po 210 ml. Oprócz tego zjada serek (Bakusia).
Niewiem właśnie czy rocznemu dziecku to wystarcza. Ale myślę ,że tak.
Może znacie jakieś mądre tabele żywieniowe?

A jak z nocniczkiem? Czy tylko Martusia zna to "urządzenie" ?
Gabi dostanie nocnik na urodziny więc za chwilę rozpoczniemy nocniczkowa
edukację.

Idę pooglądać zdjęcia Martusi i Michałka.
Może na naszym wątku coś się nowego pojawiło ?
Ja napewno dorzucę po urodzinkach.

pozdrawiam was mamusie i buziaczki dla roczniaczków

  Cactus Beach - Stalis/Malia - Kreta
Jestem świeżo po wakacjach w Cactusie wiec też dołożę moje zdanie na temat hotelu.
najpierw plusy
1. Piękny ogród - mam całą kolekcję zdjęć z drzewkami, kwiatami i kaktusami jak
na Cactus Beach przystało naprawdę coś wyjątkowego.
2. Ładne pokoje, dostaliśmy dokładnie taki o jaki prosiliśmy w biurze przy
rezerwacji. Sprzątanie ok nie mam zastrzeżen, ręczniki zmieniane co dwa dni
pościel raz albo dwa w tygodniu już nie pamietam ale wszystko ok.
3. Fajny basen, są dwa ale ja byłam bez dzieci wiec pływałam sobie w tym
wiekszym chociaż musze przyznać że na zdjęciach wyglądał na wiekszy tymczasem
konczy sie "za zakretem" - leżaki były pozajmowane, ale strasznie tam było
gorąca w ciągu dnia dużo przyjemniej leży się nad morzem.

4. Dośc dobre jedzenie choć na dwutygodniowy pokój trochę monotonne. Nie
rozumiem zachwytów nad deserami. Był jogurt z miodem, owoce (importowane i
często twarde, chociaż pyszne melony i arbuzy) i dwa trzy ciasta - biszkopt
przekładany kremem - tym samym zawsze tylko biszkopt ciemny lub jasny, jedyna
rzecz ktora sie zmieniala to galartka na wierzchu i dekoracja na duzych
ciastach. Czasem były babeczki lub male eklerki rowniez z identycznym kremem,
posypane orzechami lub tandetna posypka pseudo czekoladowa. W sumie wszystko
smakowalo tak samo.Lody poniżej krytyki kawałki lodu zgrzytały miedzy zebami
jadłam tylko dla ochłody nie dla smaku.

Jezeli chodzi o rzeczy mniej fajne:

1. Przede wszystkim FATALNA OBSLUGA, pani w recepcji na powitanie przydzielajac
pokoje zgasiła entuzjazm kogoś kto przyznał ze hotel jest fajny mówiąc że "nie
dla mnie" ... kelnerzy sa nieuprzejmi i mrukliwi szczegolnie gdy nie bralismy
nic do picia do kolacji (nie mialam all inclusive). Kiepski angielski

2. Z tego co słyszałam ludzie narzekali na all inclusive- napoje tylko na
terenie hotelu a nie w barze przy plaży, wyliczanie ile kto czego bierze, lody
tylko dla dzieci, mały wybór i kiepska jakość napojów. W sumie to przy cenach w
sklepach - jeden jest zupelnie obok hotelu uważam all inclusive za zbyteczny.

3. Hotel chwali się możliwością kolacji w tawernie przy plaży raz w tygodniu.
Fajne widoki na morze i to wszystko. Menu wydrukowane na kartce papieru z
błędami językowymi... tylko dwa rodzaje przystawek, dań głównych i deserów.
desery to jakieś kremy o smaku dziwnie podobnym do kremów w ciastach w
restauracji, które kelnerka polewa sztucznym sosem truskawkowym z plastikowego
pojemnika. Drugi raz nie skorzystaliśmy.

3. Pierwszego dnia zobaczyłam karalucha w łazience. Po interwencji w recepcji
pani zapewniła mnie że już żadnego nie zobaczę i tak się stało jednak nie
zauważyłam żeby chociaż zanotowała nr pokoju

Hotel ma 4 gwiazdki i tak bym go oceniła głownie ze wzgledu na zieleń ale na nic
wiecej nie zasluguje. Starczy żeby się wyspać i zjeść w przyzwoitych warunkach
nie wyobrażam sobie spedzać tam całych dni.

  tort truskawkowy
A to przedsmak delikatny...

Torcik truskawkowy jak marzenie
Ciasto:
3 jajka,
10 dag cukru,
10 dag mąki krupczatki,
szczypta proszku do pieczenia (tak na czubek łyżeczki).
Krem:
1 budyń waniliowy,
500 ml mleka,
6 dag cukru,
1 cukier waniliowy,
2 serki homogenizowane waniliowe (zwykłe też mogą być),
1 żółtko,
4 łyżeczki żelatyny (bardziej z czubkiem niż płaskie).
Obłożenie:
1 kg truskawek,
1 galaretka wiśniowa (od biedy i truskawkowa),
cukier.

Oddzielić białka od żółtek. Białka ubić na sztywną pianę, dodać cukier i dalej
ubijać na gładką pianę. Dodać żółtka, wymieszać i przesiać mąkę wymieszaną z
proszkiem do pieczenia. Jeszcze raz, tym razem delikatnie wymieszać całość na
gładkie ciasto. Tortownicę średnicy 26 cm wyłożyć pergaminem, albo posmarować
masłem i wysypać bułką tartą, ale tylko dno. Z tym, że pergamin jest o niebo
lepszy. Wlać do niej ciasto i piec w temp. 150° C ok. 25-30 minut. Wyjąć i
ostudzić.
Truskawki przebrać i opłukać. Ja zawsze kupuję znacznie więcej i wybieram te
najpiękniejsze – duże i czerwone. Obrać, włożyć do dużej miski i zasypać
kilkoma łyżkami cukru. Odstawić.
Brzegi tortownicy wyłożyć paskami pergaminu znacznie wyższymi od brzegów formy.
Chodzi o to, aby krem nie miał styczności z metalem. Mnie bardzo przeszkadza
metaliczny posmak. Poza tym unikniemy topornego odcinania kremu od brzegów
formy za pomocą noża – co wizualnie wygląda okropnie. Ugotować budyń wg
przepisu na opakowaniu, dodając cały cukier. Ostudzić mieszając od czasu do
czasu, aby nie utworzył się nieapetyczny kożuszek. Gdyby to nam się nie udało –
delikatnie ściągnąć sam wierzch. Żelatynę namoczyć w niewielkiej ilości zimnej
wody i rozpuścić w kąpieli wodnej. Przestudzony budyń zmiksować z cukrem
waniliowym, żółtkiem i serkiem homogenizowanym. Delikatnie wlewać do kremu
żelatynę cały czas miksując na najwyższych obrotach. Trzeba to zrobić w miarę
szybko i zdecydowanie, aby nie porobiły się nieapetyczne gluty... Mowa o
miksowaniu, nie wlewaniu żelatyny. Gotowy krem wylać na biszkopt i wstawić do
lodówki do stężenia.
Galaretkę przygotować wg przepisu. Kiedyś w sprzedaży była galaretka Oetkera o
smaku czarnej porzeczki – ta była idealna. Zarówno smakowo, jak i
kolorystycznie. Teraz zastępuję ją wiśniową – nie jest mdła jak truskawkowa, a
i kolor ma mocniejszy. Jeżeli ktoś uzna, że najlepsza będzie truskawkowa –
proszę bardzo. Trzeba ją tak czy tak mocno przestudzić.
Na zastygłym kremie ułożyć truskawki w całości – jedna obok drugiej. Nie trzeba
ich specjalnie odsączać. Po prostu wyjmować z miski i na krem. Całość zalać
galaretką i znów do lodówki. Tuż przed podaniem, u mnie zawsze jest to na drugi
dzień... zdjąć obręcz tortownicy i pergamin. Odchodzi bardzo łatwo i zostawia
śliczny, delikatnie pomięty brzeg dookoła. Uwaga!!! Jeżeli ktoś ma nieszczelną
tortownicę, radzę ułożyć na dużym talerzu przed wsadzeniem do lodówki i
zalaniem galaretką.

To moje dzieło więc mogę sobie na to pozwolić.

  linn ==> cassata
Jesli ktos chce sie zmierzyc z cassata, tu sa wskazowki:

Cassata siciliana

www.coquinaria.it/cgi-bin/ubb/ultimatebb.cgi?ubb=get_topic;f=1;t=007543
Skladniki:

1 biszkopt przygotowany 2 dni przed robieniem cassaty / autorka poleca
zrobienie go w formie prostokatnej z uwagi na latwiejsze pokrojenie w plastry /

900 g ricotty z mleka owczego
450 g cukru
200 g owocow kandyzowanych / do masy z ricotty i na ozdobienie cassaty /
cynamon w proszku
cukier waniliowy / wanilina w proszku /
200 g czekolady / np. “kropli” prod. Peruginy lub innych /
syrop z cukru do nasaczeniu ciasta biszkoptowego / niekoniecznie /

Lukier bialy uproszczony wg www.gennarino.org, bez wazenia skladnikow
/ lukier nie moze byc zbyt lejacy ani zbyt twardy: musi sie dobrze
rozprowadzac, ale nie splywac /
- do 1 bialka nalezy dodac cukier puder stale mieszajac / tyle, ile sie
da – do momentu az wokol drewnianej lyzki zacznie tworzyc sie kula lukru /
- dla wiekszej elastycznosci lukru mozna dodac glukoze / mn. wiecej 10%
cukru /
- nastepnie dodac troche soku z cytryny i zmiksowac

Masa migdalowa na goraco / uwaga: mozna sie sparzyc /
500 g maki z migdalow
500 g cukru
szczypta wanilliny
125 g wody
barwnik spozywczy / np. koloru pistacjowego /, lepiej jesli kolor nadadza
orzeszki pistacjowe
- do garnka wlac wode i wsypac cukier, postawic na ogniu i mieszac
drewniana lyzka
- doprowadzic do zagotowania i odstawic kiedy cukier zacznie miec
konsystencje “ciagnaca” / nie trzymac na ogniu zbyt dlugo, aby nie spalic
cukru /
- wsypac make migdalowa i wanilline
- mieszac tak, aby skladniki sie rozpuscily / bez grudek / dodajac
ewentualnie barwnika spozywczego
- wylac schlodzona mase na blat marmurowy / zwilzony / i wyrabiac dlugo
do momentu, az stanie gladka i jednolita

Masa migdalowa na zimno / www.coquinaria.it, autorka Cindy /
250 g mielonych migdalow
350 g cukru pudru
50 g wody
25 g glukozy
ewentualnie 2 krople esencji z gorzkich migdalow / nie wiecej: gorzkie migdaly
sa trujace /
kilka kropli barwnika spozywczego / najlepiej zielonego /
- zmiksowac wszytskie skladniki bardzo dokladnie / np. uzywajac Kenwooda,
szybkosc 2, czas 2 minuty /

Uwaga:
masa migdalowa powinna byc zrobiona kilka dni wczesniej, wlozona do
hermetycznego pojemnika i przechowana w lodowce / dla ulatwienia mozna
oczywiscie uzyc masy dostepnej w handlu /

Przygotowanie cassaty:

- wymieszac odcedzona ricotte z 450 g cukru i odstawic na 5 godzin
- rozdrobnic czekolade / jesli jest w calosci /
- pokroic przygotowane wczesniej biszkopt na plastry / cienkie, ale nie
za bardzo /
- przetrzec ricotte z cukrem przez sito
- dodac czekolade w kawalkach / niekoniecznie /, troche owocow
kandyzowanych pokrojonych w drobna kostke, nieco cynamonu w proszku i cukru
waniliowego / waniliny /
- rozwalkowac mase migdalowa na papierze do celow kuchennych
- forme do zrobienia cassaty wylozyc folia przezroczysta, a nastepnie
masa migdalowa
- przelozyc krem z ricotty do formy wylozonej plastrami biszkoptowymi /
uprzednio lekko nasaczonymi syropem z cukru; jesli plastry sa wystarczajaco
cienkie nie potrzeba nasaczac: wystarczy ricotta zostawiona na dluzej /
- wyrownac powierzchnie kremu i pokryc calosc plastrami biszkoptowymi /
przyciskajac je lekko dlonmi w celu usuniecia ewentualnych pustych miejsc /
- w celu uzyskania lepszej konsystencji masy mozna postawic na wierzchu
np. naczynie z woda
- wstawic cassate do lodowki na co najmniej 5 godzin / najlepiej na noc /
- przygotowac bialy lukier
- wyjac cassate z lodowki
- przykryc duzym plaskim talerzem / na ktorym cassata bedzie podana /,
odwrocic i delikatnie zdjac forme
- rozpuscic przygotowany lukier i pokryc nim cassate / przedtem mozna
ewentualnie posmarowac calosc cieniutka warstwa galaretki, np. morelowej /:
wylac lukier na srodek, a nastepnie rozprowadzic po calosci lacinie z bokami
- odstawic cassate do calkowitego wysuszenia lukru
- udekorowac owocami kandyzowanymi

Cassata moze byc zrobiona w wersji uproszczonej: np. bez lukru lub tylko z
paskiem masy migdalowej po bokach. Jest ciastem prostym, ale lukier czy masa
migdalowa moga sprawiac trudnosci, szczegolnie jesli robi sie je po raz
pierwszy.

  Tort ormiański - cholera!
Wklepuję:

biszkopt migdałowy:
140 g migdałów, mielonych
50 g mąki
170 g miałkiego cukru
100 ml mleka
1 białko lekko ubite
8 białek
60 g miałkiego cukru, dodatkowo

orzechowy krem maślany
185 g miałkiego cukru
3 białka
220 g masła pokrojonego w małe kawałeczki, o temp. pokojowej
45 g kremu czekoladowo-orzechowego (np. nutella)

cukier poder i kakao do posypania

1. Piekarnik podgrzać do 190 st. Wyłożyć blaszkę o wymiarach 25x30 cm (ja
piekłam w tortownicy śr. 26 cm). Dwucentymetrowe paski pergaminu powinny
wystawać ponad krawędź blachy. Pergamin natłuścić i oprószyć mąką.
2. Aby przygotować biszkopt migdałowy, należy przesiać migdały, mąkę i cukier
do miski. Dodać ubite białko, mleko i utrzeć łyżką na gładką masę.
3. W drugiej misce ubić pozostałe białka na sztywno, stopniowo dodawać miałki
cukier, tak aby otrzymać masę bezową. Dużą metalową łyżką albo drewnianą
łopatką delikatnie dodać 1/3 masy bezowej do ciasta migdałowego, dokładnie
wymieszać. Powoli przekładać całą masę bezową w 3 lub 4 partiach. Nie dodawać
zbyt dużych porcji masy bezowej, gdyż może to spowodować jej opadnięcie.
Umieścić w przygotowanej formie.
4. Łopatką lub szerokim nożem ostrożnie rozsmarować masę w blaszce. Piec 15-20
min. aż ciasto nabierze złotego koloru i stanie się sprężyste. Lekko ostudzić w
blaszce, następnie wyjąć razem z pergaminem i dalej chłodzić na metalowej
podstawce.
5. Aby przygotować maślany krem orzechowy, trzeba w rondelku ustawionym na
wolnym ogniu rozpuścić 100 g miałkiego cukru w 60 ml wody. Zagptpwać, aby
cukier osiągnął temp. 115 st.(dla pewności należy odrobinę syropu wlać do
naczynia z zimną wodą, powinien przyjąć postać kuleczki). Przedtem ubić białka,
dodać pozostały cukier i ubić na sztywno. W trakcie tej czynności wlewać wrzący
syrop starając się trafić między brzeg miski a ubijak. Ubijać aż do ostygnięcia
masy. Stopniowo dodawać masło, po kilka kosteczek na raz oraz krem orzechowy.
Trzeba uzyskać gładką masę.
6. Ostrożnie zdjąć z ciasta pergamin. Ostrym, ząbkowanym nożem wyrównać brzegi
biszkoptu i przekroić go na trzy równe części o wymiarach ok. 20x10 cm. Masę
podzielić na trzy części, 2/3 przełożyć dwa biszkoptowe krążki, pozostałą 1/3
posmarować wierzch i boki, wygładzić, wstawić do lodówki, żeby masa stężała.
Oprószyć cukrem pudrem. Na wierzchu ciasta ułożyć paski papieru szer. 1 cm (pod
kątem, tak na skos) w odstępach półtoracentymetrowych. Oprószyć przesianym
kakao, ostrożnie usunąć papier, aby pozostał wzór złożony z równych brązowych i
białych pasków.

Opis wygląda trochę zniechęcająco, zwłaszcza te 115 st., ale naprawdę nie jest
to trudne, szczególnie ex post, z perspektywy pustego talerzyka.