Tory Unionteksu sprzedane
barracuda7110 napisał:

> [ciach]
> A co z pomysłem na wycieczkową trasę kolejową po Księżym
> Młynie? - Szlak zostaje - mówi Sobczak. - Jeśli władze miasta
> będą zainteresowane, mogą w przyszłości ułożyć nowe tory albo
> puścić po bocznicy wagony prowadzone przez ciągnik. Kondycja
> techniczna tych torów, które teraz są, i tak nie pozwala na
> żadne wycieczki.
>
> aaaaaaale atrakcja, gratuluję pomysłu. Napewno wiele turystów
> będzie się chciało powozić w przyczepie holowanej przez
> ciągnik :P

STANOWCZE NIE! Władze miasta już nas uraczyły czymś podobnym. Mowa o
trambusie, zwanym w niektórych kręgach "gimbusem". Niektórzy chyba nie
rozumieją, że właśnie całego smaczku zabawie dodają te tory. Trambus, czy
traktor z przyczepą, to nie to samo, co prawdziwy pociąg, czy tramwaj. Ale
niektórzy mają klapki na oczach, jak widać z powyższego artykułu.

Oby PSMK udało się uratować te semafory. Przynajmniej zostaną odremontowane i
wciąż będą pełnić swoją pierwotną rolę na terenie parowozowni Skierniewice.
W Łodzi i tak nie ma miejsca dla pociągu... :(

     

  Niemcy/ Schroeder: Decyzja o wojnie "historyczn...
Gość portalu: f napisał(a):

>Czy widzieliscie film niedawno o Kurdach w Turcji? Tam byly tez
> fragmenty reportazy z Iraku. Na przyklad podjezdza taki
> ciagnik, z przyczepa (taka jak u nas za traktorami)i na
> te przyczepe ludzie wrzucaja ciala dzieci, ktore zostaly
> zagazowane. To iracka armia zagazowala wioske Kurdow.
> To jest Saddam. I to nie jest jakas propaganda

Kilka ulic ode mnie jest knajpka, ktora jest punktem spotkan
Kurdow. Wpadam czasem na herbate, pogadac. Wrogiem Kurdow nie
jest Hussein, ani Irak, lecz Turcja. I USA, ktore Turcje
popieraja.
Turcja w ramach koalicji z USA bedzie obstawiala granice z
Irakiem aby przeganiac spowrotem pod bomby uciekinierow
kurdyjskich.
Nie dajcie sie oglupic filmom, reportazom. Zapytajcie Kurdow,
oni wiedza najlepiej, kto jest ich wrogiem.

Spacer

  Umorzenia.
Umorzenia.
Eh, przygladaliscie sie liscie umozonych przez UM zaleglosci podatkowych -
Poli-Eko i Uinitech - prawie 200 tys. Panie prezesie! wstydzilby sie pan
pozbawiac miasta pieniedzy, ktore ledwie wystarczaja na nowy komplet felg i
opon do nowej zabaweczki marki Lamborghini! (no tak w nowym A8 sie pewnie
popielniczki zapelnily - zreszta Lambo to zawsze porzadny wloski samochod a
nie niemiecki pancernik i tu ma pan u mnie plus). A popos widzieliscie juz na
naszych ulicach to cudo?

p.s.
pewnie ten Lambo wpisany zostal w koszty Poli-Eko, przeciez Lamborghini to
znany producent traktorow (sam pracowalem na maszynie do zbioru tytoniu tejze
marki) a ktoraz to firma nie potrzebuje ciagnika? ;-)))

  jeszcze dodam:
Widać nie wiesz czym jest spędzenie dwudziestu paru lat w klatce,
będąc gwałconą, bitą i pomiataną.
Takiego losu nie życzę nawet najgorszemu zbrodniarzowi.
Śmierć czasami jest wybawieniem, nie karą.
Na przyszłość mów tylko za siebie, nie za miliony abortowanych
płodów dla, których śmierć być może była lepsza od życia.
Ja wolę śmierć od życia w klatce.

> i to moge powiedziec-i nie muszę tego przezyc, by wiedziec
Błąd, musisz to przeżyć by wiedzieć.
> ty natomiast nie możesz mowic za wyskrobane plody-bo zyjesz!
Ty też nie możesz mówić za abortowane płody bo żyjesz.
Tym bardziej że o problemie aborcji nie masz bladego pojęcia.
> a jesli zyczysz sobie byc wyskrobana, to zawsze mozesz miec ku
temu okazje: wle
> ć
> pod ciągnik rolniczy, to jest dopiero jatka!
Jejku dziewczynko czy ty chociaż raz w życiu widziałaś traktor ?
Gdybym wpadła pod traktor, efekt byłby identyczny jak po wpadnięciu
pod wolno jadący samochód, nie byłoby żadnej jatki, baa mogłabym
nawet przeżyć.
Bardziej trafne byłoby abyś napisała, abym wpadło pod kombajn, wtedy
zostałyby ze mnie niewielkie skrawki mięsa.
Jednak znacznie lepszy efekt ma wpadnięcie pod pociąg pospieczny,
wtedy resztek ciała szuka się do około kilkuset metrów od wypadku : )
Jeżeli masz zapędy samobójcze to możesz, to wypróbować i przesłać mi
zdjęcia.

     

  Czy samochody marki Audi to bonus za zakup traktor
Czy samochody marki Audi to bonus za zakup traktor
Czy samochody marki Audi rozdaja rolnikom za darmo przy zakupie
dobrego ciagnika?
Takie odnioslem wrazenie obserwujac kierowcow Audi poruszajacych
sie ulica Pulawska. Gaz do dechy, 130 na godzine i slalom miedzy
innymi samochodami (szczegolnie madre biorac pod uwage dzieci
jadace w fotelikach samochodowych narazonych na krakse z takim
rozpedzonym "traktorem").
Czy macie podobne obserwacje?
Pozdr.

  Czy samochody marki Audi to bonus za zakup traktor
Gość portalu: artur napisał(a):

> Czy samochody marki Audi rozdaja rolnikom za darmo przy zakupie
> dobrego ciagnika?
> Takie odnioslem wrazenie obserwujac kierowcow Audi poruszajacych
> sie ulica Pulawska. Gaz do dechy, 130 na godzine i slalom miedzy
> innymi samochodami (szczegolnie madre biorac pod uwage dzieci
> jadace w fotelikach samochodowych narazonych na krakse z takim
> rozpedzonym "traktorem").
> Czy macie podobne obserwacje?
> Pozdr.

130 km/h??Toż to prędkość światła prawie.Niemożliwe.Wszystkie Audi podobnie
jak BMW i Merce mają max. prędkość ograniczaną elektronicznie do 100 km/h.
Poza tym na rozpędzenie się do tak szalonej prędkości potrzebowałby co
najmniej 15 minut.Ale też żal mi tych dzieci szczególnie w fotelikach a
jeszcze bardziej szczególnie tych bez fotelików.

  Do Klaksona jeszcze o momencie i QWERTY
Gość portalu: andrzejmat napisał(a):

> W obu przypadkach nie było potrzeby odwoływania się do pojęcia "moment
> obrotowy" (maksymalny czy nie). jest to pojęcie w gruncie rzeczy wtórne,

Zawsze myslalem ze zadaniem silnikow jest wytwarzanie sily (momentu)potrzebnej
do wykonania okreslonej pracy a moc jest jednostka wtorna (wyliczalna).
Sam zreszta wyliczasz moc wychodzac od sily potrzebnej do ciagniecia pluga :

> Załóżmy, że do ciągnięcia
> pługa potrzebna jest siła 1875 kG, taką więc siłę ten ciągnik w tym przypadku
> będzie musiał "mieć na haku ".
>
> jakieś hamownie
> podwoziowe i inne rzeczy luźno związane...

Wlasnie na takich hamowniach mierzy sie moment na kolach (rolkach) po to ,by
potem przeliczyc go na moc - a nie odwrotnie.
To co tu jest wtorne ?

> W przypadku traktora do pomyślenia jest zastosowanie silnika od wyścigowego
> motocykla (klasy chyba 500 ?), to tylko sprawa odpowiedniej przekładni, aby
> temu silnikowi "dać się krecić"

A nie czasem po to by wytworzyc na kolach odpowiedni moment napedowy zdolny
uciagnac traktor?

  zaczął sie sezon buraka cukrowego
Niestety w moim regionie (lubelskie) nadal przeważaja na drogach lokalnych
ciągniki ciągnące 2 czy nawet 3 przyczepy. i myślę ze na drogach
wojewódzkich całego kraju jest to większosć.
Faktem jest ze rzadziej są nieoświetlone niż dawniej, jednak nadal sie
zdarzaja. A wystarczy raz...

W zeszłym roku w okolicy zginął chłopak na motorze który w jechał we
wgryzarkę za traktorem (maszyna do przegrzebywania ziemi w celu wydobycia
kartofla lub buraka). Oczywiscie nieoświetlona i w zaden sposób nie
oznacona...

  A Ursus nigdy się nie poddaje :-)
A Ursus nigdy się nie poddaje :-)
Od 30 września Zakłady Przemysłu Ciągnikowego Ursus znajdują się z stanie
upadłości, jednak dział zajmujący się produkcją traktorów, dzięki wsparciu
Agencji Restrukturyzacji Przemysłu, znalazł się w rękach firmy PHZ Bumar. „W
sierpniu Bumar objął 70% udziałów w nowej spółce Ursus. Dzięki wsparciu
finansowemu kończymy wartą 15 mln zł modernizację zakładu,” powiedział
Stanisław Bortkiewicz, prezes ZPC Ursus. Dzięki współpracy z Bumarem i
austriacką firmą Steyr Ursus prowadzi sprzedaż swoich ciągników w Nigerii,
gdzie w przyszłym roku chce sprzedać 2 tys. pojazdów.

Na rynek polski Ursus ma dostarczyć w tym roku około tysiąc ciągników.

www.samar.pl/index.html?section=4&news=3737

  Od tyłu czyli chamstwo w zgodzie z prawem
Traktor to nie laweta
Nie rozciągajcie mojego wątku na każdą kolumnę!
Chodziło mi o traktor albo inny sprzęt jadący stanowczo wolniej od standardów.
Żaden kierowca przy zdrowych zmysłach, choćby najbardziej ciapowaty, nie założy
jazdy za ciągnikiem rolniczym z prędkością 20-30/h. Wiadomo, że każdy kierowca
samochodu jadącego za traktorem, będzie chciał go wyprzedzić i nie zajmie mu to
paru kilometrów. Wtedy wyprzedzanie z dalekich tyłów uważam za chamstwo.

A co do ciapciaków niezdecydowanych na wyprzedzenie wolniej jadącego samochodu,
to cóż... trzeba zostawiać ich z tyłu. ;)

Pozdrawiam,

Mejson

  Buszują w zbożu pod Mogilnem
Gość portalu: blofeld napisał(a):

> Widać ślady po kołach traktora między kręgami! Gdyby Naprawdę
> mieli zrobić to kosmici to nie byłoby połączenia pomiędzy
> brzegiem pola a piktogramem. Chyba że ufoludki jeżdzą Zetorami
> he he

He he. Tez nie wierze w zadne ''sily'' w Wylatowie, tez (pare razy) widzialem
wspomniany przez zonca film na Discovery, ale Twoj argument trafia w pustke,
niestety. Pewnie przez to, ze wieś znasz tylko z telewizji.
Zeby zboze wzeszlo trzeba pare miesiecy wczesniej wysiac ziarno. Potem traktor
ciagnie pług, ktory przerzuca skibę, zeby zakryc ziarna. Po przejezdzie
ciagnika zostaja pasy, na ktorych zboze nie wschodzi.
Obejrzyj zdjecia ''kregow'' ze swiata w necie, dostrzezesz, ze slady po kolach
sa na 90 proc. zdjec, nie tylko w Wylatowie.

  Buszują w zbożu pod Mogilnem
sator_arepo napisał:

> Pewnie przez to, ze wieś znasz tylko z telewizji.
> Zeby zboze wzeszlo trzeba pare miesiecy wczesniej wysiac ziarno. Potem
traktor
> ciagnie pług, ktory przerzuca skibę, zeby zakryc ziarna. Po przejezdzie
> ciagnika zostaja pasy, na ktorych zboze nie wschodzi.

a Kolega może nie z telewizji, ale raczej z wycieczek rowerowych albo z okien
pociągów...
;)
mocno uprościłeś rolniczy trud, pomijając raptem kilka etapów, a inne łacząc w
jedno.
tak poza tym, to zboże wschodzi równo jak leci (bez żadnych pasów) po 2-4
tygodniach od zasiewu, a pasy są następstwem dbałości o zasiewy w późniejszym
okresie wegetacji, kiedy to rozsiewane są róznego rodzaju nawozy oraz
wykonywane są opryski róznymi środkami ochrony roślin.

pozdr.
W.

  Opowiesci lasku oliwskiego
Obok miejsca gdzie stali wędkarze stoi budynek z nr 13. Do roku 1953 na parterze
budynku znajdowała się piekarnia zaś z frontu był sklep piekarniczy. Po
kolektywizacji część pomieszczeń przejęła Niklownia pozostałe z piecami i
maszynami piekarniczymi stały puste. Był to teren wspaniałej zabawy dla dzieci,
gzie można było zabawić w produkcję bułek gdyż były tam prasy do ich robienia.
Stało to przez kilka lat puste. Przed tym domem stało drzewo o dziwacznie
wygiętym konarze.Na wysokości 2 m pień drzewa zmieniał kierunek na poziomy i
stanowił idealne miejsce do zabawy dla dzieci. Starsze dzieci wdrapywały się na
ten pień i obserwowały przejeżdżające traktory z pszenicą do młyna. Szczytem
sprawności było nabranie do kubka trochę pszenicy z przyczepy w czasie jazdy
ciągnika i dokarmianie nim gołębi.Pewnego dnia też chciałem spróbować wejść na
ten pień. Miałem może 7 lub 8 lat. Po wielkich trudach udało się wdrapać na
drzewo ale był problem z zejściem.Przesiedziałem na nim do wieczora aż przyszedł
ojciec z drabiną i umożliwił mi zejście. Przy okazji przetrzepano mi pewną część
ciała za karę ,że nie potrafię zejść z tego miejsca gdzie wszedłem.

  A tak poważnie
A może coś do majtek lub spodenek? Jakiś pampers czy poduszka? A tak na serio
to moja koleżanka jeździ z chłopakiem na tandemie (widział kiedyś ktoś coś
takiego???) i on ma normalne siodełko a ona kupiła w Niemczech takie wielkie i
miękkie, wygląda jak od jakiegoś ciagnika albo traktora. Wygodne to ono jest.

  Zmniejszy się liczba chorych na ciążę
Inspektor ZUS odwiedza chorego. W przypadku ciężarnych choroby
powodują niemożność wychodzenia z domu. Odwiedziliśmy kiedyś bez
zapowiedzi koleżankę, która w 3 miesiącu ciąży poszła na chorobowe.
Mieszka za Wołominem, nie zastaliśmy jej w domu, ale życzliwy sąsiad
powiedział gdzie jej szukać. Będąc w 8 miesiącu ciąży bronowała
ciągnikiem pole, czyli traktor prowadzić mogła, a siedzieć 6 godzin
przy biurku już nie

  Manuela gretkowska zaklada partie! ;O)
hi hi.. Panowie, cóż wiecie o traktorach:) ja Was przebijam
traktory to temat dla mnie sentymentalny:) Dawno dawno temu, za siedmioma gorami
i za wielką wodą bawiłam się w politykę i moje najważniejsze publiczne
wystąpienie zaowocowało tym, że dostałam Przydział (dla młodych - było to prawo
do kupna) na ciągnik C-360 i piłę spalinową PS-190 :) :) chyba chcieli mnie
posadzić na ciągnik, żebym już więcej nic nie mówiła:)

  błędne skojarzenia,czyli myślałam /em, że...
a ja zawsze myślałam że:

- jak ktoś leży w gorączce czyli ma-li-gnie-
to mówi się że leży w ma-gli-nie.
I do dziś mi się to myli. Bo co to za słowo: ma-lig-na?
Maglina to co innego ;)

- że ciągnik siodłowy to traktor.
Bo - jest to ciągnik i miał siedzenia kierowcy w formie siodełka.

Co zabawne jak to co jakiś czas opowiadam o tym w damskim
towarzystwie to ZAWSZE znajdzie się co najmniej jedna kobieta
która powie:
- a to nie jest traktor?

I kolejna oświecona osoba dzięki mnie.
a wyszło to przypadkiem jak przeglądałam ogłoszenia o pracę i za
granicą szukano kierowców na ciągniki siodłowe.
Bardzo mnie zdziwiło, że tylu traktorzystów tam potrzebują i
podzieliłam się tą refleksją z chłopakiem a ten mnie uświadomił, że
ciągnik siodłowy tonie traktor lecz tzw potocznie tir.

  <> GWARA POLSKO <>
> Jechał roolnik na ciągniku
> smaczne liody wius w koszyku
> a w traktorze ciepło było
> pienć sie lioduf rostopiło
>
> wrucił roolnik wienc do miasta
> kupić rzoncy jeszcze ciasta
> jechał szypko on po szosie
> dłubał brudnym palcem w nosie

Reweliacja wśrut roolnikuf
liody , liody na patyku
prosze ciebie tutaj właśnie
łszystkie liody rzro w Dubaśnie

Jechał roolnik drogo polno
kala chaty w słup pierdolnoł
łszystkie liody w tfasz mu dali
na sfeterek mu kapali

szypko rzonka prylecieła
i z ciongnika ója zdjeła
a milicja pszyjechała
na koliegium wniosek dała

Jechał roolnik na ciongniku
miał on gnuj na rozrzutniku
prosze ciebie tutaj własnie
takie chamy so w Dubaśnie

Wzioł ras roolnik śfiniom dawał
puźniej traktor w chliewie spawał
wypił ćwiartku samogonki
potem skakał on do rzonki

Kiedy jechał ukraino
pił z butelki smaczne wino
a ten rower był skoszony
no i łańcuch spierdoliony

  Fundacja Primus - to już skandal
Ja też współczuję traktorzystom, rozwiązania są proste:
- zaparkować przecznicę dalej i przejść tych 100 metrów albo
- przyjechać 10 minut wcześniej albo - i tu rozwiązania raczej fantastyczne niż
realistyczne:
- przyjechać komunikacją miejską (mało prawodpodobne bo traktorzyści zwykle
mieszkają na terenach leśnych, bagnistych, dlatego jeżdżą traktorami, a tam nie
dociera komunikacja miejska),
- zgadać się z sąsiadem-traktorzystą, który ma pociechę w tej samej szkole (mało
prawdopodobne ale może się zdarzyć),
- przyjechać taksówką (mało prawdopodobne bo kurs taksówki zza miasta jest
nieludzko drogi).

Ale po co, skoro "ja tu nie mieszkam", przecież "wywiadówka (mojego dziecka)
jest raz na jakiś czas", a wszak "co mnie to obchodzi". Szczególnie, że straż
miejska nie zdążyła na czas i towarzystwo rozjechało się około 21:00.

Ja do traktorzystów nic nie mam, niechaj jeżdżą sobie czym chcą, nie mój ciągnik
- nie mój kłopot. Gorzej kiedy nie mój ciągnik staje się moim kłopotem.

  strzelanina i poscig
strzelanina i poscig
Strzelanina i pościg za traktorzystą

Pościg za traktorzystą skończył się strzelaniną i blokadą drogi w Gałkowie Dużym w łódzkiem.

Funkcjonariusze usiłowali zatrzymać kierowcę ciągnika, który z przyczepą bez tablic rejestracyjnych jechał środkiem jezdni. Traktorzysta nie reagował na sygnały policjantów, a gdy próbowali go wyprzedzić, usiłował zepchnąć radiowóz do rowu.

W pewnym momencie ciągnik zatrzymał się. Gdy dochodził do niego jeden z policjantów, traktorzysta ruszył, próbując go potrącić. Funkcjonariusze oddali wówczas kilka strzałów w koła pojazdu. Następnie ustawili na drodze blokadę i po ponownym oddaniu strzałów w opony, unieruchomili traktor.

55-letni kierowca nie był w stanie poddać się badaniu alkomatem. Dopiero wyniki analizy krwi pozwolą stwierdzić ile miał promili alkoholu we krwi. Traktorzysta został umieszczony w policyjnej izbie zatrzymań

info.onet.pl/818273,11,item.html

  Uznali go za martwego i zostawili na drodze
Uznali go za martwego i zostawili na drodze
Prokuratura w Kole (Wielkopolskie) wyjaśnia sprawę błędnego uznania przez
lekarza za zmarłego mężczyzny poszkodowanego w wypadku drogowym - poinformował
rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Koninie, Jacek Górski.

Dodał, że jeśli okaże się, iż w tym przypadku popełniony został błąd w sztuce
lekarskiej, lekarzowi pogotowia może zostać postawiony zarzut narażenia
pacjenta na bezpośrednie zagrożenie życia lub zdrowia.

Do zdarzenia doszło w poniedziałek po południu, w miejscowości Białków Górny,
niedaleko Koła, gdzie skoda octavia zderzyła się z traktorem. Lekarz z karetki
pogotowia, który przyjechał na miejsce wypadku, stwierdził zgon 48-letniego
kierowcy ciągnika i pozostawił go na drodze. Do szpitala trafili jadący skodą
ojciec z synem.

Jak wynika z relacji świadków, leżący na ziemi i przykryty folią kierowca
ciągnika, już po odjeździe karetki, nagle poruszył ręką. Strażacy, którzy byli
na miejscu wypadku, natychmiast zaczęli go reanimować. Wkrótce po mężczyznę
przyjechało jeszcze raz wezwane pogotowie. Lekarza i sanitariuszy przed
rozwścieczonymi gapiami uratowała obecność policjantów i strażaków.

Ciężko ranny traktorzysta, u którego stwierdzono m.in. urazy czaszki i
potłuczenia, przebywa w szpitalu.

Źródło informacji: PAP

  Szmal z UE plynie do rolnikow - Ursus nie nadaza
Szmal z UE plynie do rolnikow - Ursus nie nadaza
Rolnicy uwierzyli w wielomiliardową pomoc Unii Europejskiej i modernizują
gospodarstwa. Producenci maszyn rolniczych, firmy budowlane, banki
spółdzielcze i wszyscy ci, którzy oferują rolnikom towary i usługi, notują
gwałtowny wzrost obrotów.
Być może najbardziej wymowny jest przykład warszawskiego Ursusa. Firma
jesienią ubiegłego roku stała na skraju bankructwa. Teraz wstrzymała
przyjmowanie zamówień, bo nie jest w stanie nadążyć z produkcją. - Od
stycznia sprzedaliśmy już 1600 ciągników wobec tysiąca w całym minionym roku -
mówi Maria Bieńkowska, odpowiedzialna w spółce za marketing. Jej zdaniem to
unijny program pomocy dla rolnictwa SAPARD "uratował Ursus". Dzięki niemu
rolnicy mogą otrzymać zwrot połowy kosztów zakupu ciągnika. O takie wsparcie
wystąpiło już 31 tysięcy właścicieli gospodarstw, dwa razy więcej, niż się
spodziewano.
Podobnych sygnałów jest o wiele więcej. - Same Deutz-Fahr, jeden z
największych na świecie producentów ciągników, sprzedał do końca kwietnia w
Polsce ponad 1,1 tys. traktorów, tyle samo co przez cały 2003 r. - mówi
Andrzej Jabłoński, dyrektor działu handlowego.

www.rzeczpospolita.pl/gazeta/wydanie_040608/ekonomia/ekonomia_a_1.html

  Sprzedawał kradzione na Zachodzie ciągniki
Biznesmen z Baboszewa zatrzymany w Działdowie
W środę, 11 marca, około południa w Działdowie zatrzymano 44-letniego Jerzego
L., właściciela firmy transportowej z Baboszewa.
Oprócz tej działalności Jerzy L. prowadzi także duże gospodarstwo rolne w
okolicach Działdowa.
Śledztwo prowadzone przez prokuraturę dotyczy handlu kradzionymi na terenie
Wielkiej Brytanii ciągnikami rolniczymi, które następnie były rozprowadzane w
Polsce.
Po przeszukaniu domu Jerzego L. policja zabezpieczyła dużą ilość gotówki,
amunicję oraz pieczątki i dokumenty firmy nie należącej do zatrzymanego (na
zdjęciu). Wraz z Jerzym L. zatrzymano drugiego rolnika, gospodarującego na 550
ha gruntów..
W czwartek, 12 marca, podejrzany był przesłuchany przez prokuraturę. Po
przesłuchaniu usłyszał zarzuty a sąd zastosował wobec niego areszt tymczasowy
na trzy miesiące.

W prokuraturze zeznania składał także były wspólnik Jerzego L., właściciel
płońskiej firmy transportowej.

Jerzy L. wiosną ubiegłego roku oficjalnie reprezentował biznes lokalny w czasie
wizyty w Wołgogradzie (Rosja). Razem z nim był tam wówczas Władysław Kuciński,
który reprezentował Radę Miejską.
Nowy traktor kosztuje w W. Brytanii 63-75 tys. funtów, a cena traktorów i maszyn
rolniczych z drugiej ręki sięga 50 tys. funtów.

Czytaj też w numerze 11 TC z 17 marca br.

  Ludzie opamiętajcie się!!!!!!!!!!!
stan na godzinę 22.30 30.o8.2002

Kolejka sięga przystanku na Jana Pawła, z tym że stoją tam samochody osobowe,
które jak domniemywam zajmują miejsce dla traktorów i tym podobnych ciągników.

ALe jakieś 3-4 tygodnie temu kolejka sięgała kościoła, więc była dłuższa.
Ale z drugiej strony, jakby ustawiły się ciężarówki a nie osobówki, to smutny
rekord byłby pobity

  Syn posła jechał pijany
Syn posła jechał pijany
Syn posła jechał pijany (Dziennik WSchodni,15 września 2003)
Najpierw pił alkohol, a potem doprowadził do kolizji

Ponad dwa promile w wydychanym powietrzu miał 25-letni Ernest Ż. W takim
stanie siadł za kierownicą ciągnika i doprowadził
do kolizji z osobowym seatem. Ernest Ż., to syn tragicznie zmarłego w lipcu
posła Samoobrony, który zginął w wypadku samochodowym, prowadząc swoje auto
po alkoholu.

Do zdarzenia z udziałem syna posła doszło w piątek wieczorem w Cycowie na
skrzyżowaniu dróg z Lublina do Włodawy. Była godz. 19. Syn posła wjechał na
skrzyżowanie traktorem nie ustępując pierwszeństwa przejazdu. Kierujący
seatem nie miał szans na uniknięciu wypadku. Uderzył w traktor. Na szczęście
skończyło się tylko na rozcięciu wargi kierowcy samochodu osobowego. Żaden z
uczestników kolizji nie odniósł poważniejszych obrażeń. Po przyjeździe
policji okazało się, że traktorzysta jest kompletnie pijany.
Miał 2,38 promila w wydychanym powietrzu. Stracił prawo jazdy. Czeka go także
sprawa w sądzie. Grozi mu do dwóch lat więzienia.
Przypomnijmy – poseł Samoobrony zginął
18 lipca tego roku w Górze Puławskiej. Samochodem jechał sam. Sekcja zwłok
wykazała, że prowadził auto po alkoholu. Miał 2,6 promila. Wracał w imienin
znanego puławskiego przedsiębiorcy.

Czy Ernest Ż.to ten sam kierowca,którego zwolniono z Urzędu Marszałkowskiego
po śmierci papy?

  Zrzucanie odpowiedzialnosci w jezyku
Znajomy mial szalony pomysl wykupienia i wyremontowania starej chalupy, 90 km od
Wroclawia w kierunku na Brzeg Dolny (znaczy, dosc odcywilizowana okolica). To
zrzucanie odpowiedzialnosci zauwazyl przy uzyciu okreslenia "nie wydac".
Fachowcy postawili krzywo sciane? Nie, "sciana kata nie wydala". Gosc rozwalil
kawalek budynku bo mu na zakrecie zarzucilo przyczepe? Nie, to "zakret nie
wydal". Inny gosc wjechal na mostek ciagnikiem z przyczepa wypelniona
ziemniakami i wpadl z traktorem do strugi? Nie, to "mostek nie wydal".

  :-))) Kroniki policyjne
Chlopaki na traktory
W sobotę goście bawiący się na zabawie weselnej w podzielonogórskim Przytoku
przeżyli niecodzienne wydarzenie. Tuż po oczepinach ok. północy ojciec pana
młodego wsiadł na ciągnik i... staranował drzwi do sali, w której bawili się
weselni goście. Wjeżdżając traktorem do środka pałacyku rozsadził futrynę i
spory kawałek ściany.

Jaki był motyw desperackiego czynu? Prawdopodobnie ojciec tak agresywnie
zareagował na prośby, by już więcej nie pił (w chwili zatrzymania policjanci
wykryli u niego 1,7 promila alkoholu).Po staranowaniu drzwi i weselnych stołów
raptowny tatuś zbiegł z miejsca zdarzenia. Dopiero po dwóch godzinach
policjanci zatrzymali go w centrum Zielonej Góry. Hotelowe straty to ok. 15-20
tys. zł.

  dane za I półrocze cd.
A czy ktoś mówił, że budują taką autostradę? No właśnie. Ale wcześniej czy
później taka powstanie bo musi i z całą pewnością szybciej od naszych
otwieranych szumnie, 100km w dwa lata! tempo ekspresowe, fanfary i kropidło! I
to nie brednie z traktorami, na dużych areałach traktorki typu Massey-Ferguson
to porażka, a ciągniki gąsienicowe sprowadzano nawet do Polski, sławne DT-y,
które ciągnęły tyle lemieszy, że PGR obrabiał taki w dwa dni. Problem był tylko
z tym, że to na drogi publiczne nie mogło wyjechać bo by asfalt zdarło więc i
tak trzeba było Ursusa kupić, żeby było czym zwozić po skupu. A na swoje
krajowe drogi wszędzie narzekają, wszędzie!

  dane za I półrocze cd.
listyznod napisał:

> (...) I to nie brednie z traktorami, na dużych areałach traktorki typu
Massey-Ferguson
> to porażka, a ciągniki gąsienicowe sprowadzano nawet do Polski, sławne DT-y,
> które ciągnęły tyle lemieszy, że PGR obrabiał taki w dwa dni. Problem był
tylko z tym, że to na drogi publiczne nie mogło wyjechać bo by asfalt zdarło
>więc i tak trzeba było Ursusa kupić, żeby było czym zwozić po skupu. A na swoje
> krajowe drogi wszędzie narzekają, wszędzie!

Trzy kwestie się wyjaśniły:
1. PGRy są dla Listyznoda punktem odniesienia, ergo:
2. Listyznod faktycznie żyje w latach '50. A ja myślałem że Ignorant przesadza.
3. Wiemy dlaczego drogi w Rosji są takie beznadziejne, a często ich w ogóle nie ma.

Przy okazji: znam kraje gdzie ludzie na drogi nie narzekają.

A trzymając się estetyki Liznoda wiemy co mówić obcokrajowcom gdy będą narzekać,
że w Polsce nie ma autostrad: "ale będą". Nie ma porządnej służby zdrowia: "ale
będzie". Nie ma porządnego lotniska w Warszawie: "ale będzie". Tak jak
autostrada do Władywostoku - buahaha.

  Stłuczki przez fatalne oznakowanie nowego odcin...
Stłuczki przez fatalne oznakowanie nowego odcin...
Sposób oznaczania dróg w Polsce to anachronizm. Głównym elementem tak jak i
na świecie (ach kłania się np. droga 66 w USA) powinien być numer drogi a
następnie ze dwie, trzy główne miejscowości na trasie.
A oznaczenia są rzeczywiście denne i zaskakujące. Dlaczego na Trasie
Łazienkowskiej sprzed 32 lat oznaczenia były jasne i nie pozostawiały
wątpliwości dla kierującego a dzisiaj czekają nas same niespodzianki.
Co do żółtych linii - jeszcze w tym weekendzie na południowej jezdni
Racławickiej przed Wołoską takie jeszcze pozostały a juz dawno śladu po
robotnikach nie ma.
Ponadto Warszawa usłana jest tysiącami zbędnych znaków, np. zakazu ruchu
ciągników (czyżby codziennie posłowie SO przyjeżdżali do Sejmu traktorami?).
Na pasie - zakręcie przy wjeździe z Puławskiej w Pileckiego jest znak nakazu
skrętu w prawo. Jak słowo daję inaczej się nie da więc po co te bzdury?
W Polsce na kilometr ulicy jest dwa razy więcej znaków niż w Niemczech - tam
daje się znaki naprawdę potrzebne a w Polsce jak leci. Mam wrażenie, że w
Warszawie nikt nie weryfikuje znaków, tylko dokłada sie nowe. Może istnieje
układ między ZDM a wykonawcami?

  Turyści błądzą po Warszawie
Nie brak za to znaków "zakaz jazdy ciągników"
ZDM jak Rejtan broni wjazdu w setki ulic Warszawy ciągników. Czyż nie jest to
paranoja? Czyżby po mieście jeździły tabuny traktorów próbujących sie wcisnąć
gdzie popadnie? Uważam, że takowe powinny stać jedynie na wjazdach na ulice
gdzie obowiązuje prędkość 60 i więcej km/godz gdyż wtedy stanowią zagrożenie.
Tysiące zbędnych, mylących, na przechylonych, pogiętych słupach znaków to chleb
codzienny warszawskiego kierowcy.
Za to ZDM drugi rok z rzędu nie maluje pasów na jezdniach stolicy powodując tym
zagrożenie dla ruchu.

  Spostrzeżenie takie moje ostatnie
Tylko, że mercedesy nie służą do jeżdżenia po wsiach.
Szpan rowerowy to raczej tak, jakby po miescie mnóstwo kolesi jeździło
wypasionymi traktorami, albo kombajnami i tłumaczyliby się, że po prostu w
ciągniku jest bezpiecznie, że ma większą moc, że generalnie są lepsze, a w
ogóle, to co się inni oburzają, to moje pieniądze, a ty jak nie widzisz sensu w
jeżdżeniu ciągnikiem po mieście to jesteś komunista i zapisz się do PPR-u. :)

  Satyra rodem z Przerośli !
faktycznie ten Pierdutow to jakiś niekumaty. Teraz zostało wszystko wyłożone
jak należy czyli czarno na białym i nawet ta ciemnota Pier... to zrozumieć
powinna. Natomiast ubawił mnie fakt że miasteczko ruchu drogowego wyjeżdża do
Przerośli. Jaki ten kapitalizm dobry przyjeżdża pod sam dom jak narzeczony
traktorem i prosi o rękę , pardon o kasę za kurs na kartę rowerową. A jaką
maja propozycję dla tych co mają auta i ciągniki bo to teren rolniczy.

  do zastępcy: ruch pojazdów wolnobieżnych
do zastępcy: ruch pojazdów wolnobieżnych
Mam pytanie o mozliwości prawnego usankcjonowania ruchu pojazdów
wolnobieżnych po "Autostradzie Poznańskiej"...
W okresie kampanii cukrowej ul.: Autostrada Poznańska jest skutecznie
blokowana przez załadowane burakami pojazdy wolnobieżne, któędyś musza
rolnicy dowieźć buraki do cukrowni ale w godzinach szczytu czyli około 7-8 i
pomiędzy 15 a 17 taki traktor z 2 przyczepami jadący 25 km/h skutecznie
blokuje przepustowość tej trasy... efektem jest totalnie zakorkowany przejazd
i sporo "niecierpliwców" próbuje taki pojazd wyprzedzić stwarzając tym realne
zagrożenie dla bezpieczeństwa (wyprzedzanie na trzeciego, na zakrętach i w
innych "dogodnych miejscach").
Mam więc pytanie czy nie można by wzorem ronda w Zdrojach postawić zakazu
ruchu pojazdów wolnobieżnych w godzinach szczytu porannego i popołudniowego?
Wczoraj miałem tą "przyjemność" jechać za traktorem z 2 przyczepani
załadowanymi "z górką" burakami cukrowymi. na skrzyżowaniu ulic Ustowskiej i
Poznańskiej traktor stał około 20 minut próbując włączyć się do ruchu skręt w
lewo na Poznańską efektem czego sznur aut za nim sięgał kilkudziesięciu aut
(akcja toczyła się około godziny 16.10) widziałem 2 auta które omal nie
powodując kolizji wyprzedziły to z lewej to z prawej stojący ciągnik... takie
sytuacje powtarzają się codziennie... musimy czekać na kolejny groźny wypadek?
Postawmy za wczasu zakaz ruchu pojazdów wolnobieżnych w godzinach szczytu a
odblokujemy jedną z 2 tras wylotowych z centrum na prawobrzeże...

PZDR!

  Drogowcy zapomnieli przygotować pługi !
odoriko napisała:

> Jestem z tych okolic co Ty.
> Słyszałam dziś, że MZK będzie interweniować, żeby Ziębią i okolice lepiej
> odśnieżali bo busik "S" nie może dojechać (moja opekunka do dziecka musiała
> dziś na nóżkach od Mac'a - tzn. musiałaby gdybym po nią nie podjechała).
> To fajnie, co?
> Ciekawe czy będą efekty...
wczoraj-tzn.w czasie opadów,eSka ugrzęzła na Ziębiej i pomógł jej dopiero
mieszkaniec ciągnąc ją ciągnikiem-tzn.traktorem a w dniu dzisiejszym zauważyłam
że autobus 273 stanął na stacji benzynowej i dalej nie jechał czyli nic lepiej...:)

  przejazd samochodem przez Mierzeję Arbacką
Zamierzaliśmy kiedyś przejechać Strzałkę. Kierowcy sprzedający arbuzy z
samochodu na targu twierdzili że jest jak najbardziej przejezdna.
Tak twierdzili dopóki nie zobaczyli mojego samochodu (ford mondeo).
Wycofali się z tego co mówili twierdząc że myśleli o ciężarówkach i traktorach.
Postanowiłem sprawdzić. Przejechałem tylko kawałek i się wycofałem choć
strachliwy nie jestem. Dwa razy sie zakopałem i wolałem nie ryzykować trzeciego.
Trakt bity jest tylko do jednej trzeciej długości (od obu stron). Dalej tylko
ciężarówki, terenówki i ciągniki.
Odradzam.
Pozdrawiam.

  Wydział Komunikacji Włoszczowa
Wydział Komunikacji Włoszczowa
To co się tam dzieje to jest udręka,droga przez mękę,socjalizm w najgorszym
wydaniu.Po to by zgłosić sprzedaż pojazdu trzeba czekać ponad
godzinę.Formalności zgłoszenia sprzedaży pojazdu trwają 2 minuty,ale ktoś
połączył załatwianie tych spraw z rejestracją ciągników,motorowerów.Wystarczy
że takie dwa "traktory" siedzą przed tobą i masz z głowy godzinę czasu.Aż się
prosi o rozdzielenie tych spraw.Pani ktora tam urzęduje dwoi się i troi,nawet
nie przeszkadza jej spożywanie posiłku przez dwie stażystki/czy tam nie ma
pokoiku socjalnego ?/.Zastanawiam się po co one tam są ,nie pomagają a robią
tylko zamieszanie.Niech ktoś ruszy głową i zrobi z tym porządek,bo opłaty od
petentów to potraficie pobierać jak mało kto.

  Zamykają pół Mostu Toruńskiego - co robić?
Zamykają pół Mostu Toruńskiego - co robić?
Szanowni Współforumowicze,

Czeka nas zamknięcie połowy Mostu Toruńskiego. Wyrok zapadł i musi być
wykonany, lepiej teraz niz później. Mam jednak propozycję dla ZDM-u:
Zamknijcie BEZWARUNKOWO most dla traktorów i powoli jeżdżących maszyn za
wyjątkiem tych zatrudnionych przy remoncie. Już dziś ciągniki rolnicze
przedsiębiorstw ogrodniczych potrtafią zmiejszyć przepustowość mostu do 30%
(jadą 25 km/godz, podczas gdy można by 80 km/godz).

Chaladia Bolandi

  Jak zminiejszyć korki w godzinach szczytu?
Jak zminiejszyć korki w godzinach szczytu?
Obserwując to, co się dzieje na warszawskich ulicach w godzinach szczytu,
dochodzę do wniosku, że można by ograniczyć wiele korków w stosunkowo prosty
sposób:

Chodzi o wprowadzenie kategorycznego zakazu ruchu ciągników rolniczych i
maszyn drogowych (czyli pojazdów z definicji nie przekraczających 25 km/h) od
godziny 06:00 do godz. 09:00 i od godz. 15:00 do 19:00. Oczywiście wymusi to
konieczność rozpoczynania pracy tych maszyn przed godziną 05:00, ale korki
NAPEWNO będą mniejsze. Trzy traktory przedsiębiorstwa ogrodniczego potrafią
skutecznie zablokować Most Toruński. Co gorsza, próby ominięcia tych
zawalidróg często kończą się stłuczkami, i wtedy korek jest jeszcze większy.

W większości miast na tzw. "Zachodzie" ruch podobnych maszyn odbywa się
wyłącznie nocą, podobnie jak roboty drogowe na głównych trasach itp.

  Do Pani Patience
podziwiam Cie Borsuku
hasz0 napisał:

> Rychu7:
>
> "Socjalizm (komunizm) zawalil sie bo jego kryterium
> optymalizacyjnym nie byl zysk. Tylko tyle i az tyle."
>
> HASZCZ#################:
>
> Drogi mój Rychu – Ty, jak to zwykle zakompleksiony impertynent ma w zwy
> czaju -
> zamiast na zrozumieniu, koncentrujesz się na antyhaszowatych rekompensacjach
> psychicznych!

dachs napisał:

> Świat jest - drogi Haszu - największym liberałem.

Podziwiam Cie, ze rozumiesz w ogole co pisze Hasz. Ja nie rozumiem nawet czy w
powyzszym cytacie obraza dla Hasza jest nazwanie go "Socjalizm (komunizm)" oraz
kto go tak nazwal. Ogolnie wyczuwam, ze obraza sie Hasza gdy sie ma poglady nie
w 100 procentach zgodne z Hasza pogladami.

Ja Haszowi od lat pisuje, ze mam poglady w 99 procentach z jego. Pozostaly 1
procent wzbudza jego furie.

Ty przynajmniej potrafisz udawac, ze zrozumiales cos z jego wynurzen o
liberalizmie. Ja jakos sprawe czesci zamiennych do traktorow widze w aspekcie
cywilnym a nie w aspekcie ciagnikow artyleryjskich. Przejscie frontu orek to
nie moja poetyka.

  USA. Sprawa wiz dla Polaków zablokowana
Nowy traktor i dach na stodole beda musialy poczek
i bardzo dobrze, bo wiekszosc Polakow nie jedzie do USA z biedy, tylko z
chciwoasci. Znam tylko jedna osobe, ktora pracujac w USa wysyla co miesiac kase
rodzinie , bo tam nikt nie ma pracy.
Reszta pracuje z pazernosci- glupie wsioki, chca postawic nowy dom, kupic
ciagnik albo wytynkowac swiniarnie. Takiego wala , chamy !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

  Czym sie przyspiesz moc czy moment
kompletny_idiota napisał:

> Silniczek Fiacika w traktorze plus dodatkowa przekladnia spowoduja ze traktor
> bedzie ciagnal plug wieloskibowy ale z wielokrotnie mniejsza predkoscia.

Jesli silnik Fiacika bedzie mial moc znamionowa taka sama, jak moc znamionowa
oryginalnego ciagnika, to i predkosc orki bedzie identyczna (zakladajac taka
sama sprawnosc przekladni).

Jak nasza poprzedniczka slusznie innymi slowami zauwazyla, kW jest kW,
niezaleznie o tego, czy pochodzi z diesla, benzynowca, silnika elektrycznego,
czy turbiny spalinowej.

> Gdyby wszyscy zapomnieli o tym momencie razy obroty, zycie byloby prostsze.

Zycie bylo by prostsze, gdyby osoby, ktore mialy pale z fizyki, nie zabieraly
glosu przy takich tematach.

MfG

C.

  zakaz wyprzedzania
Nie można wyprzedzić.
Ciągnik rolniczy jest przede wszystkim pojazdem silnikowym, ma przecież silnik.
Do tego jest pojazdem wielośladowym, ma 4 koła na dwóch osiach. Konstrukcyjnie
może osiągać predkości powyżej 25 km/h w wiec nie jest też pojazdem
wolnobieżnym. Traktor traktować należy jak każdy pojazd silnikowy wielośladowy
a więc wyprzedzać nie wolno.

To jest rozumowanie z Kodeksu drogowego. W praktyce na zakazie wyprzedzania
wyprzedzam. Teoria swoje - praktyka swoje.

  Traktory wstrzymają emigrację?
Zamknąć Ursusa
Czytałem (w innej gazecie) o Pronarze. Firma wyrosła praktycznie od zera -
najpierw import MTZtów (białoruskie traktory), potem składanie z podzespołów i
stopniowe obejmowanie własną produkcją kolejnych elementów. I coraz większy
udział w rynku. Z tego artykułu dowiadujemy się, że również i eksport (chociaż
zapewne chodziło o same felgi). Udziały w rynku traktorów w Polsce to było - o
ile mnie pamięć nie myli - ponad 30%.

A w tym czasie nasz kochany Ursus, firma z tradycjami, ogromnym zapleczem
produkcyjnym, tysiącami ludzi, hektarami hal, stopniowo produkuje coraz mniej i
mniej ciągników (kiedyś byli niemal monopolistą, jak PZU i CPN). Firma gnije i
się rozpada. No, ale w Ursusie, kolebce ruchu związkowego rządzi od lat tzw.
Solidarność (nie mylić z tym co było w 1981, bo tylko nazwa wspólna). Mniej
życzliwy mówią, że w firmie rozpleniło się Wrzodactwo.
Szkoda firmy. I kolejny dowód na to, że państwowe jest be, a prywatne działa OK.
Szkoda, że nie sprywatyzowano Ursusa, jak jeszcze był coś wart. Niechby "po
złodziejsku", oddać jakiemuś Krauzemu, czy Kulczykowi. On by zwolnił połowę
ludzi i zwiększył dwukrotnie produkcję, przy okazji unowocześniając produkt i
zmniejszając koszty wytworzenia. I ta połowa ludzi miałaby pracę, a zakład
płaciłby podatki.
Obecnie w Ursusie pracują jakieś niedobitki dawnej załogi.

  Traktory wstrzymają emigrację?
Ursusa kupił Bumar i produkcja idzie całą parą
a skąd takie bzdury o Ursusie ??
kilka tygodni temu świętowali zejście z produkcji 1.500.000 ciągnika!
a Pronar? nie ma ani swojej odlewni, odstawia chałturę spawając, Pronar nie ma
wogóle obróbki cieplnej ani chemicznej, Pronar nie ma kuźni, Pronar nie ma nic
oprócz hali złomu sprowadzonego z Estonii, oni by nawet koła żębatego nie
zrobili dobrze, szczęście że wszystko przychodzi z mińska, tylko gdzie tu jakiś
honor rozpowiadając że traktor powstaje w Narwi, on jest tylko montowany,
jedyne co powstaje na miejscu do instalacja hydrauliczna i pneumatyczna bo
zakupili jakieś ręczne zakuwarki, a Pronarze jak mówią chłopaki co tam
pracowali najnowocześniejsza maszyna do obróbki to Amada: młotek i przecinak!

  "Karta" o Akcji "Wisła"
To nie historia tylko ukraiński nacjonalizm jest jak traktor i ma co najmniej 3
zepsute koła a nie jedno – dlatego jest do d……… ;)))))))))

Ale Ty możesz oczywiście nadal i wbrew faktom, z uporem maniaka twierdzić, że
tylko jedno koło ukraińskiego nacjonalistycznego ciągnika było/jest zepsute –
nie przeszkadza mi to specjalnie :))))))) przynajmniej jest się z czego
pośmiać :))))))

Zainspirowany Twoją błyskotliwą wypowiedzią pozwolę sobie napisać:

Oj, Piotr, Piotr - ty dalej jak przysłowiowy piesek goniący za własnym
ogonkiem
w ramach zabawy zwanej kręciołką ;))))))
Pozdrawiam - trochę rozbawiony trochę zniesmaczony, a najwięcej znudzony
uuaaaaaaaaaaaaaaa -
właśnie mi się ziewnęło - sorrrrry :))))))))))))))))))))))

ps. przepraszam za niski poziom wpisu ale dostosowałem go do Twojego ;)))))))

  Kto nie wymawia errrr?
Kto nie wymawia errrr?
Ja nie wymawiam. Radzę sobie w ten sposób, że mam opracowane zamienniki
trudnych słów. Np ciągnik zamiast traktor, bicykl zamist rower, ciąg
kanalizacyjny zamiast rura... :) Czasami bywa zabawnie jak trzeba coś
powiedzieć w większym gronie nieznanych sobie ludzi :)
A jak inni sobie radzą?

  Kto nie wymawia errrr?
Gość portalu: łułociąg napisał(a):

> Ja nie wymawiam. Radzę sobie w ten sposób, że mam opracowane zamienniki
> trudnych słów. Np ciągnik zamiast traktor, bicykl zamist rower, ciąg
> kanalizacyjny zamiast rura... :) Czasami bywa zabawnie jak trzeba coś
> powiedzieć w większym gronie nieznanych sobie ludzi :)
> A jak inni sobie radzą?

Odpowiedz mi łaskawie,jak w Twoim wypadku wymawiasz KACZOR?
Moje pytanie zupełnie seRio;-)

  Rząd obiecał, ale paliwa rolniczego nie będzie?
kombajny i traktory nie jeżdża po drogach?
to chyba latają?czy jest jakiś kierowca , który nie wlokl się latem za jakimś
ciągnikiem-najczęściej z przyczepą z sianem:) , czy kombajnem, bo tarasowal pół
drogi i jechał z predkoscią 20-30 h, a wyprzedzić nie było jak ?Komu te bajki,
że nie jeżdża po drogach ! Jezdżą, a raczej posuwają się nieoswietlonymi
ciągnikami , kombajnami , czasem furmankę można spotkac!I taki ciężki sprzęt
chyba więcej niszczy drogi niż samochód osobowy!A co do drogiego paliwa -owszem
jest drogie i dobija....ale nie tylko rolników!Każdy człowiek zwłaszcza
prowadzący działalnośc gospodarczą to odczuwa w portfelu, więc może dopłacajcie
i taksówkarzom - przecież dla nich to jeszcze wieksze koszty , bo żyją z pracy
wylacznie związanej z paliwem!Rolnik po prostu ma za dobrze w tym kraju i
uważa,ze mu się wszystko należy - kosztem innych!Mamy wolny rynek , czy nadal
komunizm ?Rolnik nie placi KRUS, podatków , ma dopłaty ,skupy interwencyjne
korzysta ze wszystkiego co każdy obywatel , a uważa że mu się wszystko należy.Ma
tyle ulg , co żadna grupa społeczna, a nie umie docenic!Drogie paliwo ? A czy
mieso , zboza nie droższe?Jak się komuś nie opłaca prowadzić firmę, to ją
zamyka, a rolnik przyzwyczajony ,ze panstwo mu pomoże i mu MUSI się opłacać i
basta!A reszta niech za niego placi!to pasożytnictwo!

  Unijne dopłaty dla rolników, czy komorników?
Jasne, na łatwiznę...Pewnie, lepiej zabrać chłopu traktor za alimenty, jeszcze
z awanturą, policją itp. Chłop na wiosnę nie zaorze i w efekcie zostanie: po
pierwsze, bez maszyn, po drugie bez dopłat (bo grunt niezaorany). Pomyśl
troszkę, zdecyduj się o co Ci chodzi - żeby chłopstwo spłaciło długi, czy żeby
komornicy się napracowali. tak na marginesie - ciągnik, maszyny rolnicze, to
jest narzędzie pracy - nie można tego zająć i zlicytować na długi inne niż
alimenty, Min Rolnictwa tak zarządził. W ARiMR tego nie wiedzą? braaaawooo, nie
ma to jak kompetencja.

  B i ML na prawie jazdy niemieckim
Gość portalu: ich napisał(a):

> osobowe, motocykle(M) i ciagniki(L). Szczegolow nie pamietam, uzywam tylko
> PKW.

B to pojazdy samochodowe do DMC do 3,5 t i do maks. 9 miejsc z kierowca, to klasa

M oznacza motorowery (Leichtkrafträder, Mofas) do maks. 50 cm3 i maks. 45 km/h.

L to ciagniki rolnicze:

Traktor bis 32 km/h in der Land- oder Forstwirtschaft, auch mit Anhänger
(dann Höchstgeschwindigkeit 25 km/h)
Selbstfahrende Arbeitsmaschinen
bis 25 km/h bbH2)
auch mit Anhänger
Stapler bis 25 km/h
auch mit Anhänger

www.fahrlehrerverband-bw.de/07-FSKl/Fuehrerscheinklassen.htm
MfG

C.

  KĄCIK HUMORU.
Po pierwsze - jeden link do drugiego linku a tam z youtube... Ech, j. laskowice, gdybyś posiadał mózg, to byś lepiej to wykombinował. Po drugie to ma być smieszne? Przerobiony traktor, który szybko jeździ...ha ha ha boki zrywać. Przyjedź w wakacje na jakąś wioskę, zobaczysz jak się jeździ ciągnikami i to nieprzerobionymi, starymi...

  Pryska mit Polski A
Tak sobie przypomniałem coś a propos statystyki: kiedy kilka lat temu był spis
rolny, statystycznie u mnie na wsi ujawnionych zostało tylko ok. 40% ciągników,
bo w instrukcji do spisu było podane, ze ma to być liczba zarejestrowanych -
więc ludzie podawali tylko te, które mają zarejestrowane - a normą jest u nas,
ze każdy ma 2-3 traktory, z których zarejestrowany jest na ogół tylko jeden -
resztą jeźdxi się tylko po polu. I potem w ministerstwie pewnie biadolili jak to
mało traktorów na lubelskiej wsi i jak to ona słabo zmechanizowana...
Tak wygląda statystyka - a kto wierzy ten trąba! - parafrazujac wieszcza:-)
Pozdrawiam!

  Komu sie podoba PROMOCJA prowadzona przez RATUSZ?
Zastanawia mnie jsk to w końcu jest z tą biedą. Gdzie nie wyjade poza
Lubelszczyznę - świat się zmienia na gorsze - wystarczy pojechać na północ,
albo w stronę Radomia. Jakim cudem np. Świętokrzyskie jest bogatsze? Przecież
tam naprawdę jest nędza! Mój kolega z BHielksa-Białej ogromnie się zdziwił, jak
usłyszał, ze Lubelszczyzna jest najbiedniejsza - stwierdził, ze ci co to
powiedzieli chyba nigdy nie byli na Górnym Śląsku...
Pytanie brzmi - jak wiele biedy to unas prawda, a jak wiele rzekomej biedy
wynika z ogromnej szarej strefy i niedoszacowania rolnictwa?
Dobry przykład niezgodnych z prawdą danych statystycznych - w czasie niedawnego
spisu rolnego okazało się, że u nas na wsi jest tylko kilka traktorów - po
prostu ludzie zgłaszali tylko rejestrowane - a prawda jest taka, że w każdym
gospodarstwie jest 2 do 4 - co bardziej leniwi mają na stałe przyczepione pewne
narzędzia i tylko przesiadają się z jednego ciągnika na drugi...

  Bicie piany wokół Rosomaka
Ale kto bije pianę
"Skandal za 5 mld zł" - tak posłowie PSL oceniają realizację kontraktu na zakup
kołowych transporterów opancerzonych Rosomak"

No kto - PSL'ki. Ręce opadają. Na szczęście tej wyjątkowo pazernej partii
udział w przyszłym rządzie nie grozi. Odnosząc przetarg na transporter do
przetargu na system Ajaks to Waldek pewnie osobiście zatwierdzałby "nominacje"
na kierowców transporterów.
Ponieważ Polska to nie ZSRR i nasze traktory nie są uzbrojone w rakiety
sugeruję partii PSL powrót do korzeni i zaprzątanie swojej uwagi sprawami
związanymi z ciągnikami, bronami itp.

  Używane maszyny rolnicze, traktory, kombajny
wizz300 napisał:

> dzięki,
> rzeczywiście dużo ogłoszeń ale w związku z tym mam pytanie: Czy jest tam gdzieś
> dział ogłoszeń maszyny rolnicze - części?
> Bo jak wpisuję w wyszukiwarkę części - traktory, to nie chce mi nic znaleźć.

Na stronie agriaffaires jest osobna rubryka czesci zamienne do ciagnika. Moze
tam znajdziesz cos dla siebie.

  model bazowy ciągnika
Model bazowy to podstawowy model na bazie którego budowane są wersje specjalnego przeznaczenia. dokładane są luksusowe kabiny, większe koła, koparki, Ładowarki, podnośniki widłowe itd.
Dużo przykładów znajdziesz tutaj:
www.mascus.pl/Rolnictwo/Uzywane-Traktory
Możesz poszukać danej marki ciągnika w dziale traktory, a potem ten sam traktor, tylko z innym wyposażeniem znaleźć w dziale koparki.

  odpowiem na pytania związane z KRUS :)
Poszperałam trochę w tym temacie i przekonanie mam jedno:tyle miastowych krzyczy
o tym że musi z własnych podatków dotować "bogatych" rolników,a wielu z nich
koniecznie chce zostać "rolnikami"w mieście mieszkając w bloku mając świetnie
prosperującą firme itd..Sama jestem rolnikiem PRAWDZIWYM,z pokoleń wykształcenia
i wykonywanego zawodu i to z MIŁOŚCIĄ.Zazdrościcie takim jak ja niskich
składek,ale znaczy to to samo co niskie świadczenia mąż akurat jest na rencie z
powodu niezdolności do pracy,2grupa inwalidztwa i 350zł renty co miesiąc.Dużo
nie!Według teori powinno nam to starczyć na leki...ale nie starcza,musimy
zatrudniać człowieka do pracy bo sama nic nie zdziałam,musi nam starczyć na
życie,na wkład w gospodarstwo-niemały bo wszystko coraz droższe oprócz tego co
rolnik sprzedaje.Mamyzbyt dużo aby dostać cokolwiek z gminy(wyliczyli miesięczny
dochód ponad 4tyśzłx4 osoby)policzcie sami cholernie dużo pieniędzy szkoda że
tylko na papierze.A faktycznie mamy rozwalający sie dom,jeżdzimy
maluchem,traktor ponad 30letni reszta maszyn też już dawno po
pełnoletności....Złożyłam wniosek do ARiMR w 2007r o zakup nowego ciagnika
niewielkiej mocy nawet nie 100KM i co?nic cisza!za chwilę wszystko się przedawni
a mój wniosek wraz z wieloma innymi wyląduje w koszu.Oto jak fajnie być rolnikiem

  SKLEP WINIARSKIEGO
SKLEP WINIARSKIEGO
PROSZę WSZYSTKICH O OPINIE NA TEMAT SKLEPU Z CZęśCIAMI WINIARSKIEGO.OTóRZ
WKóRZYł MNIE GOSTEK DO BóLU!!!!!!!!! ZAMóWIłEM U NIEGO RAZ CZęśCI DO AUTA
KTóRE MIAłY KOSZTOWAć 170 Zł A PRZY ODBIORZE ZARZąDAł 230.INNEGO RAZU ROBIł MI
AUTO - NAPRAWA MIAłA BYć GRATIS A WYNIOSłA DROżEJ NIż ORYGINANA CZęść W
SERWISIE CHOć ZAMONTOWAł SZAJS I POLICZYł ZA MONTAż. NA KONIEC SPRAWA
NAJGORSZA KUPIłEM U NIEGO OLEJ DO TRAKTORA MIAł BYć TAKI EXTRA NAJEPSZY W
OKOLICY I ZATARłEM SOBIE SILNIK. ZA REMONT SILNIKA ZAPłACIłEM 8 000 TYś.
OCZYWIśCIE WINIARSKI NIE WIE CO JA OD NIEGO CHCę. Z OLEJU WYTRąCIłO SIE COS
TAKIEGO JAK KAUCZUK , NAWET NIE MOżNA BYłO TEGO ZMYć.I NIE TYLKO MI SIę ZATARł
SłYSZAłEM JUż O 5 PODOBYCH PRZYPADKACH ZATARCIA SILNIKóW I TO BARDZO DROGICH
CIąGNIKóW

  a propos strasznej babci
Znam "dziecko",które od 10 roku życia jeżdziło traktorem.W wieku 40lat jest po
drugiej powaznej operacji kręgosłupa. Nikogo nie zabił, ale czasem chce się
zabic z bólu.
Jego szwagier właśnie uczy swojego małego syna prowadzic
traktor.Nie "Fergusona" z klimatyzowaną i amortyzowaną kabiną, ale starego
ursusa bez budki.
Parę lat temu, gdy mój ojciec zwrócił sąsiadowi uwagę,ze niebezpiecznie jest
jeżdzić z dużą prędkościa po wertepach takim traktorem z małym dzieckiem
siedzącym na błotniku bez zabezpieczenia (dziecko dosłownie latało w powietrzu,
mała dziewuszka, jedna ręką trzymająca się rekawa koszuli ojca)zrobił okrągłe
oczy i .....tyle. Jakiś czas po tym właśnie synek znajomej wpadł w czasie
takiej jazdy pod koła ciągnika dziadka. Jest sparaliżowany. Sasiad nie zmienił
zwyczajów, tylko dzieci podrosły.
I tak dalej.
Polska -a jak trzeci świat.

  Traktorem przekroczył dozwoloną szybkość.
A gdzie jest sensacja?
norbert.n napisał:

> W ńorwegii radarem namierzono traktor,
> który jechał 49 km/h w dozwolonej 40.
> Chyba to jest pierwszy taki przypadek.

Nie widze zadnej sensacji. Ciagnikow rolniczych mogacych jechac ponad 40 km/h
jest legion. Ponad 60 km/h tez calkiem sporo rozwija. A niektore nawet 80 km/h
robia. I to seryjnie.

  Traktorem przekroczył dozwoloną szybkość.
Z tymi biegami jest roznie.Sa biegi na szose sa biegi na pole sa biegi w czasie
pokoju i sa biegi podczas wojny.Mysle ze sprytny odblokowal te skrzynie i sobie
popuscil fantazji po szosie.
Zauwazylem ciekawe zjawisko w poludniowej Szwecji traktory ale te najsilniejsze
po kilkaset koni zwoza buraki pozna jesienie,ten to ma zar.Przyczepa taka
wieloosiowa i naladowana okolo 40 ton i podczepiona do takiego smoka, to pomyka
do cukrowni oj okolo 60km/h.Ale on jest dostosowany ma opony szybkobiezne a nie
do 40km/h.
Kiedys za takim jechalem to powiem szczerze podziwialem.
Drugim takim uniwersalnym ciagniko-samochodem jest Uminog, ta bestia byla
planowana jako pojazd dla rolnictwa,jako ciagnik altyrelyjski w latach 50-tych
no i pojazd do wszystkiego co zwiazane jest z ciezkim terenem.Prywatnie pamietam
z Geofizyki jest rewelacyjny.
Pzdr.Sky.

  Traktorem przekroczył dozwoloną szybkość.
Co i gdzie sie roi
dewulot1 napisał:

> Kazales pojsc na strone John Deere wiec poszedlem. W klasie
> traktorow jak ten John Deere na zdjeciu w norweskiej gazecie az roi
> sie od modeli z maksymalna predkoscia 30 km/h. Dodatkowe wyposazenie
> podnosi liczbe biegow i predkosc maksymalna do 25 mph czyli 40 km/h.
> Widocznie ten Deere to jakies badziewie w porownaniu do Fendt.

Nie wiem, co teraz chcesz udowodnic.
Sam napisales

"
Ciagnik rolniczy mysle ze nie tylko u nas, z definicji nie moze
przekraczac 40 km/h i tak jest skonstruowany (tak ma dobrane
przelozenie najwyzszego biegu).[...]
Maszyny rolnicze jezdzace 80 km/h naleza do jakiejs innej kategorii
niz ciagniki.
Albo sa to ciagniki przerabiane (tjuningowane?), nie seryjne. "

Na co podalem przyklady nietjuningowanych ciagnikow rolniczych rozwijajacych
predkosci maksymalne od 50 do 80 km/h.

Czyli twierdzenie, jakoby ciagnik rolniczy z definicji nie mogl jechac szybciej,
niz 40 km/h, poszlo sie zajaczkowac.

A co do John Deere, to szukales dosc wybiorczo, bo w seriach 6030, 7030 i 8030
az roi sie od typow mogacych seryjnie jechac 50 km/h.

www.deere.com/de_DE/products_ag/tractors/index.html

  Traktorem przekroczył dozwoloną szybkość.
No wlasnie, co i gdzie sie roi?
www.deere.com/pl_PL/images/library/brochures/ag/tractors/7030_
premium_ciagniki_1008.pdf

Link podany przez Ciebie tylko przeszedlem na polski. Dla kazdej
serii ciagnikow mozesz "pobrac charakterystyke". I co sie okazuje?
Seria 6030, jeden traktor ma predkosc 30 km/h i trzy traktory 40 km/h
Seria 7030 siedem ma 40 km/h i trzy 50 km/h
Seria 8030 zakres predkosci 2-42 km/h albo 50 METROW/h - 42 km/h

> A co do John Deere, to szukales dosc wybiorczo, bo w seriach
6030, 7030 i 8030
> az roi sie od typow mogacych seryjnie jechac 50 km/h.

Naprawde az sie roi???

  Waglewski- życie przeroslo kabaret
franek-b napisał:

> Niestety poziom dziennikarstwa leci na pysk.

Bo "musimy" byc informowani o kazdym pierdnieciu na swiecie.

Stad armie "dziennikarzy", ktorzy chyba nie wiedza nic o niczym - w koncu sa absolwentami polskich szkol czyli przybytkow bezrefleksyjnego zakuwania na pamiec tego, co kazali. Dlatego sluchamy zenujacych wywiadow i czytamy o zderzeniu traktorow, ktore w realu sa ciagnikami siodlowymi ;-)

  remonty dróg
musze napisac cos jeszcze, czy nieirytuje kolegow to ze na
pilsudskiego jest tylko jeden pas??? od bialostockiej tz od
wysokosci nowej halu suempola jedzie ciagnik, jedzie 20km/h
za "traktorem" korek, wszyscy wkor.... a on tak powoli jedzie,
jedzie a wyprzedzic mozna dopiero na białowieskiej, czy tak mialo
byc?? czy specjalnie pogarsza sie ruch na uliach bielska
podlaskiego??? czy tak ciezko ruszyc glową ze to co zrobione psuje
komunikacje??

  kupno ciągnika bez dokumentów
kupno ciągnika bez dokumentów
mam takie pytanie,kupiłam traktor od mojego kuzyna,ufajac mu nie
chcialam odrazu dokumentow,mieszkamy na jednej wsi wiec mu
zaufałam,teraz kiedy chcem zarejestrowac go,kuzyn nie posiada ich
wogóle,nie wiem co mam robic w tej sytuacji,jezeli tez policja
osiedlowa nie chce mi pomóc,poniewaz znaja sie z nim...prosze o
podpowiedz,jak rozwiazac ta sprawe...dziekuje za odpowiedz

  Badanie na temat komisji bankowej
Ursus upadł państwowy a nie prywatny !!!
Adamie parę zdań informacji o ZM Ursus:

Ursus już w 1990 roku zaczął przynosić straty, które z roku na rok rosły. Mimo
to przedsiębiorstwo trwało, gdyż kolejne rządy obawiały się agresywnych
związkowców, którzy potrafili organizować na ulicach Warszawy głośne
demonstracje. Nacisk związkowców spowodował, że firma nie została
sprywatyzowana, choć negocjacje z zagranicznym inwestorem były w połowie lat 90.
zaawansowane.
W końcu Ursus doszedł do punktu, w którym dalsze trwanie było już niemożliwe. W
kasie brakowało pieniędzy na wypłaty, a banki nie chciały dawać dalszych kredytów.
Pracę straciło kilkanaście tysięcy osób, Ursus produkował i sprzedawał coraz
mniej ciągników, a wreszcie został postawiony w stan upadłości.
Wcześniejsza prywatyzacja uratowałaby część miejsc pracy i dała Ursusowi szansę
sprzedaży swych produktów poprzez sieć międzynarodowej korporacji,
zainteresowanej przejęciem podwarszawskiej fabryki traktorów.

  Pytanie do forumowiczów
Może jeszcze tylko taka uwaga. Była sobie "komuna", każdy w Polsce miał pracę,
nikt nie głodował, oczywiście nie było też bogaczy, milionerów i miliarderów.
Posłużę się przykładem z Warszawy. Były zakłady takie jak: Kacprzaka,
Świerczewski, Waryński, Bumar, Ursus itd. Ogromne zakłady, produkowano od
elektroniki, poprzez silniki okrętowe, pomiarówkę, koparki, traktory (ciągników
produkowano 65 tys. rocznie). Pojawili się "panowie", którzy zaczeli głosić, że
system jest zły, niebożny, jak obali się ten system to wszyscy będą zyli lepiej
i wolniej. Wykorzystano właśnie tych robotników, pracowników PGR, bo oni
stanowili ogromną większość i siłę. Powstał KOR, który rzekomo bronił
robotników (sami żydzi w nim). No i ta pracująca większość, stanowiąca tą siłę,
obaliła ten system. Z tych wyżej wymienionych zakładów, żadnego już nie ma. Ci
co zachęcali do obalenia systemu i byli "liderami", uwłaszczyli się na majątku
narodowym i teraz mają jak "w raju", już KOR nie musi diałać, bo robotników
garstka, ta "większość" staraciła pracę, rozkradziono te zakłady pracy i ci, co
wtedy stanowili "o sile narodu" są teraz całkowicie wolni, od pracy i
pieniędzy. Teraz mówi się, że to manele, nieroby, wyłudzacze pieniędzy itd.
Pan Balcerowicz ma ponad 300 tys. miesięcznej pensji + ogromne premie, ale jak
można sądzić bardzo martwi się tym wysokim bezrobociem, spać nie może. Dziwne,
taki dobroczyńca a jakoś "fanów" nie ma.

  A TERAZ PORA NA "RADIO EREWAN"
w_kulik napisał(a):

> Gość portalu: kloss napisał(a):
>
>
> > - Wczoraj samoloty imperialistycznych Chin zaatakowały pracujący na naszym
> polu
> >
> > kombajn. Kombajn odpowiedział celnym ogniem po czym bez uszkodzeń wycofał
> się
> > do pobliskiego kołchozu.
>
> Ja to znam tak:
> Wczoraj wieczorem wojska chińskie strzłami z dział i moździerzy zaatakowały
> pokojowo nastawiony, pracujący w polu rosyjski traktor. Traktor odpowiedział
> ogniem rakietowym, po czym odleciał w kierunku Moskwy.

A ja tak:
Wczoraj cztery chinskie kanonierki zaatakowaly spokojny, radziecki ciagnik.
Zaloga radzieckiego ciagnika nie dala sie sprowokowac i po zatopieniu przeciwnika
ogniem z broni pokladowej, ciagnik spokojnie odlecial do bazy...

  Zginął pod kołami koparki
Zginął pod kołami koparki
Czy koparki na podwoziu ciągnika mogą jeździć ulicami? Przecież są to (o ile
nie są koparkami na podwoziu samochodowym) - maszyny budowlane, zazwyczaj nie
posiadające prawidłowego oświetlenia,że o tablicach rejestracyjnych nie
wspomnę. Brak tablic oznacza,że pojazdy te nie są dopuszczone do ruchu
ulicznego, a pewnie w związku z tym nie są ubezpieczone.A służą także ich
kierowcom jako pojazdy na dojazdy do pracy. Tyle,że policja tego nie widzi. A
takich wlokących się rankiem traktorów jest pełno. Blokują jezdnie stwarzając
realne zagrożenie w ruchu drogowym. No cóż, żyjemy w państwie prawa
(i sprawiedliwości)

  O pierdułach -- Odc. 78 :-)
i ja wczoraj swietowalam z Chrancuzami: bylam w Strasburgu.
Pojechalismy do Parlamentu Europejskiego na uroczystosc koronacji
pana Buzka. Nie powiem, i parlament i wszystko z tym zwiazane
zrobilo na mnie wielkie wrazenie. Troche smieszniej bylo na
zewnatrz, bo akurat bauerzy z Niemiec i Alzacji demonstrowali z
powodu za niskich cen mleka, wiec Parlament byl oblezony przez
policje ktora odganiala oblezenie bauerskie skladajace sie z wielu
traktorow i innych ciagnikow, oraz zatrudnionych kilku krow, ktore
podeszly pod sam parlament przebijajac sie przez kordony i muczac
nie wiadomo dlaczego, bo przeciez im jest wszystko jedno za ile
sprzedawany jest ich produkt. Mnie cena tez nie interesuje, bo po
pierwsze mleka nie pije (ani produktow mlecznych - no, prawie), ale
przede wszystkim jak pomysle o wszystkich dotacjach ktore dostaja
bauerzy a o ktorych zapominaja sprzedajac mleko za bezcen, to sobie
mysle: o co chodzi?

  Weekend pełen objazdów
Roboty i znaki drogowe
1. dzisiaj na Wilanowskiej przed Sikorskiego (w strone Wilanowa) nadal stoja
znaki drogowe informujące o robotach drogowych juz kilka tygodni temu
zakończonych)
2. W Warszawie jest ze dwa razy więcej znaków drogowych niż w Hamburgu. W
Niemczech znaki stawia sie tylko niezbędne, w Polsce jak leci.
Przykładem może być zatrzęsienie znaku "zakaz ruchu ciągników". Taki znak
powinien stać na obrzeżach miasta i na wjazdach na drogi ruchu przyśpieszonego.
Poza tym nie maja racji bytu - przeciez w miescie nie jeżdżą tabuny traktorów i
innych pojazdów wolnobieżnych.
3. Kiedy zostana ustawione zapowiadane juz znaki podnoszące dopuszczalna
predkość na głównych ulicach - na przykład do 70 na TŁ?

  Wysepki były i będą
Bzdurzysz, Człowieku, bzdurzysz. Pracujesz może w GDDKiA ?
Sceptyk już Ci częściowo odpisał. Ja dodam od siebie:
- ograniczenie prędości nie oznacza zablokowania jakiegokolwiek ruchu, co w
Boguchwale zdarzało się często. Wystarczył jeden zdefektowany traktor, którego
nie było jak ominąć ze względu na WYSEPKI i "ZWĘŻENIA jezdni stworzone przez
Geniuszy Karpat z GDDKiA.
- lokalni kierowcy mogą korzystać ze skrzyżowań oddalonych od siebie co 300m a
nie co 30m. Taka wielka trudnośc, gdy jedzie się samochodem? Według takiej
chorej logiki, należałoby skasować w mieście wszytskie ulice jednokirunkowe!
- Dla pieszych są chodniki i przejścia dla pieszych, np. z sygnalizacją świtlną
sterowaną ręcznie. A można sobie wyobrazić przejścia podziemne i nadziemne.
- kto do tej pory zabraniał budowania zatok autobusowych? Czyżby ci sami
mieszkańcy Boguchwały, tak ponoć poszkodwani przez duży ruch samochodowy?
Na koniec. Nie gadaj głupot o ludziach w stuningowanych autach. Ja mówię o
normalnym przejeździe drogą krajową, gdy chcę się dostać do miasta odległego o
60 km. w czasie krótrzym niż 2 godziny! A przeszkadają moi w tym m.in. wysepki
postawione przez ludzi pozbawionych wyobraźni i zapatrzonych w swoje małe,
partykularne interesy ( :-)) W momencie, gdy z Boguchwały usunie się ruch
ciągników rolniczy z roztrząsaczami gnoju, pijanych włościan na nieoświetlonych
rowerach o 11 wieczoerm i zdezelowane ciężarówki, których prędkość
eksploatacyjna nie przekracza 40km/h - może będę w stanie wytrzymać obecność
tych durnych wysepek! A do przejażdżki zapraszam w dalszym ciągu!

  Makabryczny wypadek kolarski. Australia w szoku
Ciągnik nie wyjedzie mi z niepokapu pod koła. Jak wpadnie w dziurę w jezdni, to
sie nie wywali mi pod koła. Traktorzysta nie straci niespodziewanie równowagi.
A jak przywalę niechcący w traktor, to raczej nie zabiję traktorzysty (o to mi
chodziło, kiedy pisałem o skutkach zderzenia).

  Duży traktor dla dziecka
Duży traktor dla dziecka
Witam wszystkich

Mój syn chciałby bardzo mieć traktor na pedały.
Znalazłam coś takiego:
www.rik.com.pl/sklep/traktor-ciagnik-na-pedaly-lyzka-ladowarka-przyczepa-1005w-p-806.html
Czy ktoś z was ma taki traktor albo jakiś inny z tej firmy?
Traktor jest trochę drogi, mój syn ma 5 lat w tym roku i nie wiem czy długo na
nim pojeździ?
Pomóżcie mi się zdecydować , bo są na tej stronie też takie duże, ale bez
tych łyżek - warto kupić z tymi łyżkami?

pozdrawiam
Michalina

  mordercy z TIR
nieprawda
simr1979 napisał:

> U nas nie ma - na zachodzie są. A tam gdzie z jakichś powodów akurat nie mozna
> z
> nich skorzystać, np przy dojeździe pod za/rozładunek, czyli na drogach
> lokalnych, zadnemu normalnemu tambylcowi nawet do głowy nie przyjdzie
> wyprzedzanie kogokolwiek.

na zachodzie, na drogach lokalnych, takich zwyklych, jakie znamy z Polski,
ciezarowki jezdza w takich odstepach ze bez problemu mozna je wyprzedzac. No a
wyprzedzajacy kierowcy robia to z glowa i nie pedza jak bezmozgowcy.

A jesli chodzi o obyczaje to niedawno widzialem w Niemczech nastepujaca
sytuacje: droga po jednym pasie w kazda strone, z naprzeciwka samochody a przed
nami ciagnik. Ni jak nie mozna go wyprzedzic. Z tylu zrobila sie duza kolejka. I
co sie dzieje? Traktor zjezdza w najblizsza zatoke i czeka az wszyscy pojechali
po czym wraca na droge i jedzie dalej

  Dziennikarze GW - lapy opadają
Dziennikarze GW - lapy opadają
miasta.gazeta.pl/poznan/1,36037,7068347,Tragiczne_zderzenie_traktorow.html
smiac sie czy plakac?

zapewne wyprostują, wiec strzeszczenie - artykul ma tytul Tragiczne zderzenie
traktorow. Chodzi o wypadek 2 ciagnikow siodlowych z ofiarami smiertelnymi...

  Niebezpieczna 17-ka.
Jest jeszcze jedna sprawa.
Tam nawet jadąc 110 czujesz się jak traktor.
Raz wyprzedzałem z trochę nawet wyższą prędkością TIR-a kawałek za Kołbielą (w
kierunku na Lublin)... dałem po prostu po garach, bo chciałem się sprawnie
wyrobić... jakie było moje zdziwienie, gdy Audi, do tej pory grzecznie jadące za
mną, zaczęło wyprzedzać jednocześnie (bez kierunkowskazu bo po co), o potem,
spostrzegłszy że ja robię to dość prawidłowo (tzn. że zostało jeszcze pół pasa
do jazdy z przeciwka i całe przeciwne pobocze)... wyprzedził i mnie (mignął mi
po lewej, gdy akurat dojeżdżałem do tylnej osi ciągnika siodłowego).
I to jest na DK17 prawdziwą plagą.

  Jak to jest z pasami do skretu i wysepkami?
Ale edek ma do dyspozycji błyszczącą maszynę, która nie opłaca się robić 3km
odcinków ;) A taki rolnik? 15km nadkładać ciągnikiem tfu... traktorem z sianem
to już do frajdy nie należy.

Ale swoją szosą w kraju rolniczym/ogrodniczym jakim jest Holandia nawet na
drogach lokalnych z ograniczeniem 80 i dwukierunkowa jezdnią rolnicy mogą się
poruszać. Znaczy nie po tych jezdniach tylko maja złośliwie wybudowane drużki
asfaltowe równoległe do owej drogi po których mogą sobie traktorkiem popylać w
drodze na swoje poletko tulipanów...
Niepojęty zaprawdę jest sposób myślenia zachodnich cywilizacji :( Nie szkoda im
kasy na trzy równoległe drogi w jednej wsi? I jeszcze domy stoją ponad 50 metrów
od tej środkowej...

  Jak to jest z pasami do skretu i wysepkami?
> Ale edek ma do dyspozycji błyszczącą maszynę, która nie opłaca się robić 3km
> odcinków ;) A taki rolnik? 15km nadkładać ciągnikiem tfu... traktorem z sianem
> to już do frajdy nie należy.

A jaka srednia ma taki nieblyszczacy ciagnik? Bo mi w drodze do pracy blyszczaca
maszyna wychodzi nie wiecej niz 25 km/h. A nadkladam jakies 10 km. Codziennie,
nie tylko w czasie zwozki siana.

  Unijne dopłaty zabetonowały polską wieś
cyt;"Wspolczesny traktor wysokiej mocy moze swobodnie pracowac przez 23
godziny na dobe przez 365 dni w roku na trzy zmiany traktorzystow i
zastepuje 12 traktorow z czasow komuny"

Tylko, że ziemi nie da sie uprawiać 365 dni w roku. Są ściśle określone
przedziały czasowe i tego nie da się zrobić ciurkiem. A już praca na zmiany na
takim ciagniku, to po prostu "humor, satyra" :D

  Garaż dla malucha
Wader
Mój Młody ma świra na punkcie aut, pociągów i ciągników od urodzenia chyba, więc
witaj w klubie ;-)

Na mikołajki kupiliśmy mu taki garaż:

www.wader-wozniak.pl/show.php?idseria=16&lang=pl&symb=gar&idzabawka=356&lang=pl
Wadera właśnie. No i nie bardzo polecam. Skusiliśmy się tym, że Pitu ma wielką
kolekcję aut, traktorów, przyczep, koparek i innych walców drogowych z tej firmy
i sprawują się naprawdę rewelacyjnie. Przechodzą wszelkie możliwe testy
wytrzymałości i jeszcze nic nie drgnęło w żadnym egzemplarzu, a przy Młodym to
prawdziwa sztuka. ;-)))

W każdym razie zmierzam do tego, że ten garaż Wadera to pierwszy taki nieudany
zakup z tej firmy. Części bardzo słabo się ze sobą łączą, cały czas coś gdzieś
się odczepia, winda ma chyba zbyt dużo "luzów", bo nie zatrzymuje się po dwóch
dniach użytkowania na samej górze, tylko od razu spada w dół, ogólnie jakieś
takie mam wrażenie, że zabrakło mu tego dopracowania, co w innych zabawkach tej
firmy. Nie wiem, może na taki bublowaty egzemplarz trafiliśmy, w każdym razie ja
ten akurat model odradzam. A Młody chodzi zły, bo a to droga mu się odłączy, a
to winda spadnie, zanim on zaparkuje w niej samochód, ogólnie naprawdę kicha i
nędza. :-///

  plany sowietów uderzenia na zachód - 1941
marek_boa napisał:

> - O ile się orientuję to w 1939 roku czołgi Renault R-35 i
Hotchkiss H-35 w
> komplecie przekroczyły granice Rumunii! Ani jeden tego typu pojazd
nie został
> zdobyty przez ACz na wojsku Polskim!

w tym roku był program "Było nie minęło" w którym filmocy pojechali
do Rosji

jeden Rosjanin wymienił wśród polskiego sprzętu zdobytego przez ACz
na Polakach Renault 35

ciekawostka:
pokazano w programie replikę T-26 zrobioną z podwozia ciągnika C7P
odnalezionego w Stalingradzkiej Fabryce "Traktorów"

byłem wczoraj w "Empiku"
bodajże w magazynie "Poligon"
jest artykuł, też wspominają, że Rosjano-Sowieci zdobyli jeden
Renault 35

choć z przebadanego polskiego sprzętu odnaleziono tylko raport
z badań 7TP i porównań z T-26 (wnioski z raportu w artykule)

  Optymizm mnie ROZPIERA ;-)
oki będę optymizować- dzisiaj jak jechałam do pracy Pan w wielkim
turbo-traktorze-pomocy drogowej ustąpił mojemu małemu Foci miejsce i
normalnie wszystkie piękne auta za turbo-ciągnikiem mało się nie
zatrąbiły, bo nie wiedziały co się dzieje z przodu - a to byłam ja ;-
)
.. i jak tu się nie uśmiechać od rana..

  tytul tygodnia
nagroda podwójna
tym razem dla dziennikarzy GW.

pomożecie?

także wiedza techniczna jest na poziomie
miasta.gazeta.pl/poznan/1,36037,7068347,Tragiczne_zderzenie_traktorow.html
Tragiczne zderzenie traktorów
"Po zderzeniu dwóch ciągników siodłowych..."

patetyczne )))))

  Najdroższy
na drugim miejscu
Madonna – "Die Another Day" (reż. Traktor, 2002)
Zdaniem wielu to najgorsza piosenka w historii filmów o Jamesie Bondzie – jako
że oparto ją na nowoczesnym elektronicznym beacie, na pewno jest jedną z
najbardziej kontrowersyjnych. Ale teledysk robi wrażenie, nawet jeśli można się
zastanawiać, czy naprawdę trzeba było wydać na niego aż 6 milionów 100 tysięcy
dolarów (dziś to ok. 7 050 000). Co ciekawe, nie znalazły się tu żadne sceny z
filmu "Śmierć nadejdzie jutro", jest za to mnóstwo nawiązań do poprzednich
części cyklu o agencie 007. Sporo tu też przemocy – Madonna jest torturowana
jest przez północnokoreańskich żołnierzy, którym zresztą pod koniec ucieka, i to
z krzesła elektrycznego. Walczy też sama ze sobą w zaciętym szermierczym
pojedynku… Całość wyreżyserował Traktor, wbrew, nazwie niemający nic wspólnego z
poczciwym ciągnikiem rolniczym. To po prostu ceniony szwedzki team producencki.
Werdykt: można wyłączyć fonię.

www.youtube.com/watch?v=XOf4MyY032c

  Ulica Bałtycka, najniebezpieczniejsza droga w m...
Gustek znow wymyslił
a gdzie jest policja jak ciągną się walce i inny sprzęt drogowy z WMPD w
Gutkowie i z powrotem przez cała bałtycką? Na całej długości jest zakaz
poruszania się ciągników rolniczych i maszyn wolnobieżnych w godzinach szczytu
i zakaz ten jest notorycznie łamany, a to tez przyczyna wypadków, bo potem
ktoś chce nadrobić stracony czas i tragedia gotowa. Jeżdżę tam do pracy i
prawie codziennie widzę a to traktor a to walec, a to ładowarkę a to jakiś
jeszcze inny sprzęt/

  Ale poruta! Inne podsumowanie roku 2009 w Poznaniu
Ale poruta! Inne podsumowanie roku 2009 w Poznaniu
Dla mnie poruta roku jest koszerne GWno.

1) Walka z pornografia
2) Dziennikarze nie rozrozniaja ciagnika siodlowego od traktora
3) Dziennikarze nie wiedza, ze sutener to sutener, a suterena to suterena.
4) Nie promuja narodowo-patriotycznej postawy kibicow Lecha Poznan
5) Jezdza po Lechu Poznan jak po lysej kobyle, a sa ich rzekomym patronem
medialnym. Jak faryzeusze - sraja we wlasne gniazdo.

  Tragiczny wypadek na trasie A2 Poznań - Świecko
Brakuje tylko ciagnika siodlowego vel traktora i sutenera gdzies w poblizu.
Zenada, poziom redakcyjny mimo siegniecia dna juz dawno temu probuje zejsc
jeszcze nizej.
Czy naprawde GWno zatrudnia ludzi bez matury?

Aha, i zdjecie jakiegos wypadku sprzed poltora roku jest naprawde niepotrzebne.

  Interes dziesięciolecia: 300 tirów soli dziennie
Gość portalu: fremen napisał(a):

> no i co się tak napinasz? powszechnie używa się pojęcia TIR dla
> dużego samochodu ciężarowego: ciągnik siodłowy plus naczepa.

Powszechnie używana przez ciemnotę i ignorantów, a nie wielce szanowną panią
pożal się Boże "redaktor". Mogła napisać samochodów ciężarowych lub ciężarówek
jak już taka "szpecjalistka".
Czekam na artykuł: Maluch wpadł do rowu (Fiat 126p), Kierowca skarpety jechał
pod prąd (Syrena), ciągnik z bronami zablokował drogę na Chałupki, bo
powszechnie wiadomo, że na traktor się mówi ciągnik.
I tak sobie chowamy pokolenie niedouczonych ingnorantów

  Traktor wjechał pod pociąg, kierowca przeżył
Traktor wjechał pod pociąg, kierowca przeżył
Jechałem wtedy następnym pociągiem w kierunku Przemyśla (około 60 minut
opóźnienia w związku z wypadkiem) i na miejscu zdarzenia zauważyłem jedną
dziwną rzecz.
Pociąg który uderzył w ciągnik stał na lewym torze... A jeśli wcześniej także
tym lewym torem jechał (?), to pewnie właśnie to zmyliło traktorzystę...

  Pod względem jakości dróg jesteśmy regionem zac...
Pod względem jakości dróg jesteśmy regionem zac...
Furmanki i tzw. traktory , ciulajzy, pojazdy konstruowane przez
biednych rolników są powodem korków na podkarpackich drogach .
Wyjsciem jest zakaz poruszania się tych szybkich pojazdów w
godzinach największego ruchu. Nigdzie w swiecie przy takim
zagęszczeniu ruchu nie spotka sie tylu ciągników i maszyn
wolnobieżnych co u nas na podkarpaciu.

  Logo ESK 2016 wybrane
Szczecińskie place sa chrakterystyczne i mają 6 odnóg. To logo ma 8 -
przypomina koło od traktora. Dobre byłoby dla POM-u z Grójca albo
Sulęcic a może to plagiat?
Kupiłem sobie ciągnik - pojemność 2400.
POM - Państwowy Ośrodek Maszynowy - maszynowy, niezależny odłam PGR.
PGR - Państwowe Gospodarstwo Rolne - coś w rodzaju ESK 2016
Szczecin - też państwowe za nasze podatki. Kultura sie sama wyżywi,
jak i nasz rząd.

  traktorzysta
traktorzysta
Dziś w radiu podali, że na autostradzie w Niemczech, jeden pan
pijany jechał 20 km/h traktorem w taki sposób wężykowaty, że go
policja 40 minut ścigała nie mogąc wyprzedzić, aż wreszcie w
desperacji opony mu przestrzelili, żeby stanął. Pouczac go zaczęli,
że traktorem to po polu, a nie po autostradzie się jeździ,
jednakowoż okazało się, iż ów pan bynajmniej własciielem owego
pojazdu nie był, a jedynie chwilowym uzytkownikiem. Wyznał w pijanym
widzie, iż kobieta go porzuciła w czasie dyskoteki i wraz z tym
faktem kluczyki zabrała od auta, a on biedny nie mając czym do domu
powrócić pożyczył sobie samowolnie ciagnik od okolicznego chłopa.

  Zabił kolegę na quadzie, posiedzi dwa lata
Zabił kolegę na quadzie, posiedzi dwa lata
A jakim cudem ten QUAD znalazł sie na drodze publicznej? QUADY są
to pojazdy ternowe do "oof road" jazdy, a nie do jazdy po drogach
publicznych!

Czas najwyzszy aby wreszczie zabronić QUADOM, ciągnikom, traktorom, maszynom
rolniczym, i sprzetowi budowlanemu poruszanie sie po drogach publicznych
(wolne pojazdy. Te pojazdy powinny być zawsze transportowane i tylko na na
lawetach. Drogi publiczne sa drogami do transportacji a nie dla sprzetu o
innym przeznaczeniu.


"Po pierwsze, był pijany - miał w organizmie 1,3 promila alkoholu. Podążając w
tym stanie swoim volkswagenem golfem za maszyną Piotra R., rozpędził się do -
jak wyliczyli śledczy - 78 km na godz."

WYLICZYLI?

To nie jest zaden obiektywny dowód!


"Nie dostosował się do ograniczenia do "50" oraz warunków na jezdni. Kierowca
quada, dojeżdżając do krzyżówki ul. Lipowej z Jesionową w Łysomicach, zwolnił
bowiem do 30 km na godz. W tym momencie Marcin G. z całym impetem w niego
uderzył."

Nie ma powodu dla którego było ograniczenie do 50 km/h

"Prowadzący czterokołowca bez kasku R. zmarł w szpitalu na skutek obrażeń
głowy. Jego pasażerowi, który kask założył, nic się nie stało."

Jeżeli NIE miał kasku, to on powinien być winny za jazdę bez kasku. Wina
pijanego kierowcy zostaje z tego powodu zmniejszona do spowodowania wypadku,
a nie za zabicie!


  Strzał w dziesiątkę. Droga nie do poznania
ka_zet napisał:

> felippee napisał:
> To straszne! Nie można wyprzedzać na czwartego.

Jak ktoś leciał na czwartego to poleci po lewej stronie wysepki albo
ją zetnie. Debili one nie powstrzymają. Za to gdy ktoś chce
wyprzedzić normalnie ciągnik albo ciężarówkę, to istotnie utrudniają
życie...

> > dostawili ograniczenie do 70 mniej
> > więcej co 100m
> Tak, tak, oczywiście. Co 50.

No mniej więcej. Kiedyś się poświęcę i policzę wszystkie znaki przez
te 200 km. Ciekaw jesteś ile ich naliczę?

> > i efekt jest taki, że jedzie się wolniej niż jechało.
>
> Efekt nie miał być taki żeby się jechało szybciej.

A jaki miał być efekt? Bo moim zdaniem drogi służą do
przemieszczania? Ale najwyraźniej się mylę?

> > Jak tak mają wyglądać remonty dróg w Polsce to ja dziękuję. Może
> > lepiej niech nie remontują...
> A ja poproszę. Tylko te migające wkurzacze mogliby przyciemniać na
noc.

Skoro lubisz jechać gdzieś dłużej to super. Kup sobie traktor,
będzie jeszcze wolniej. I jaka satysfakcja jak cię cała reszta nie
będzie mogła wyprzedzić prze te cudowne wysepki...

  Strzał w dziesiątkę. Droga nie do poznania
felippee napisał:
> > felippee napisał:
> > To straszne! Nie można wyprzedzać na czwartego.
>
> Jak ktoś leciał na czwartego to poleci po lewej stronie wysepki albo
> ją zetnie. Debili one nie powstrzymają.

Statystyki i doświadczenie mówią co innego, niestety/na szczęście.

> Za to gdy ktoś chce
> wyprzedzić normalnie ciągnik albo ciężarówkę, to istotnie utrudniają
> życie...

To może poczekać chyba? Wysepki stoją w miejscach gdzie i tak nie można było
wyprzedzać.

> > Tak, tak, oczywiście. Co 50.
>
> No mniej więcej. Kiedyś się poświęcę i policzę wszystkie znaki przez
> te 200 km. Ciekaw jesteś ile ich naliczę?

Od cholery. A teraz pytanie - próbowałeś kiedyś wyjeżdżać codziennie na taką
krajówkę z boku?

> > Efekt nie miał być taki żeby się jechało szybciej.
> A jaki miał być efekt? Bo moim zdaniem drogi służą do
> przemieszczania? Ale najwyraźniej się mylę?

Przecież możesz się przemieszczać. A efektem miało być zwiększenie bezpieczeństwa.

> > A ja poproszę. Tylko te migające wkurzacze mogliby przyciemniać na
> noc.
>
> Skoro lubisz jechać gdzieś dłużej to super. Kup sobie traktor,
> będzie jeszcze wolniej.

Ale wiesz, że dozwolone jest 90 poza zabudowanym i 50/60 w zabudowanym?
Jak bardzo ci się wydłużył czas jazdy?

Do zasuwania szybko to są autostrady, wiesz.

  W Ursusie zamiast fabryki traktorów będzie osiedle
W Ursusie zamiast fabryki traktorów będzie osiedle
,,wciąż wytwarzane są też czeęści do ciągników"
W URSUSIE WCIĄŻ SĄ WYTWARZANE CIĄGNIKI i części też, takie zdanie jak powyżej wprowadza ludzi w błąd, obecna hala zakładów jest obok terenów przeznaczonych na nową elektrociepłownię na północ od planowanego ronda
Swoją drogą patrząc na ten plan, ciekawe czy mieszkańcom nowego wego osiedla nie będą przeszkadzać wyjeżdżające samochody transportujące świeżo wyprodukowane Ursusy.

  przerzucanie śniegu z chodnika na jezdnię
Oczywiście, że wywiezienie wszystkiego śniegu to bezsens, ale są
miejsca, gdzie ze względów bezpieczeństwa śnieg trzeba usunąć, bo
ludzie są zmuszeni chodzić ulicami.

Poza tym póki co to czekaja nas kolejne opady, które mogą
sparaliżować ruch. Gdzie spychacz odgarnie nowy śnieg z ulicy,
jeżeli już w tej chwili zwały śniegu zalegają na jezdni?

Pisze Pan 50-70 zł za 1 m3. A ja zamówiłem dla swojej firmy ciągnik
z łyżką, którego godzina pracy kosztowała 250 zł. Pracował pół
godziny, odśnieżył i wywiózł na wolny teren śnieg z połowy ulicy
Zacisznej.

Gdyby PGK miało traktory z takimi łyżkami, za dużo niższe kwoty niż
Pan pisze usunęłoby śnieg z niebezpiecznych miejsc.

radny Waldemar Stachera

  Jaka alternatywa dla samochodu terenowego?
Jedna z opcji jest jeep liberty. Czesto takze wystepuje jako jeep cherokee. Roczniki od 2001 i niewiele nowsze z powodu niewielkiej ilosci srodkow. Auto nie jest suvem ani zadna podniesiona kompaktowa zabawka a prawdziwa mala terenowka. Ma zawieszenie zdolne pracowac dlugi czas na bardzo zlych nawierzchniach i z prawdziwego zdarzenia naped na cztery kola z reduktorem. Jednoczesnie to w miare nowoczesny i cywilizowany pojazd. W przeciwienstwie do wielu innych starszych prawdziwych terenowek, ktore sa traktorami w przebraniu. Najpewniej nie starczy Ci na diesla, ktory pali 10 na setke i jest duzo drozszy jako uzywany. I tu pojawia sie problem, bo benzynowe wersje maja przewaznie automat i spala srednio 15 litrow na setke. No chyba, ze jezdzisz tylko po trasach, to moze z lekka stopa uda sie zejsc do 12 srednie. Ale co zaoszczedzisz na szosie, stracisz na dojezdzie po drogach gruntowych, gdzie auto musi wiecej spalic. Moze jakies przerobki na lpg beda do nabycia? Musisz sama sprawdzic, jak jest z dostepnoscia czesci zamiennych dopytujac sie w serwisach. Awaryjnosc auta jest raczej przecietna. Warto szukac auta wyposazonego w system esp, bo takie terenowki latwiej wpadaja w poslizg przy wyzszej predkosci niz zwykla osobowka. Dlatego nalezy nimi jezdzic wolniej.

Oczywiscie istnieje wiele innych mozliwosci, jak stare nissany patrole, mitsubishi pajero czy toyoty land cruiser w tej cenie. Beda to jednak auta z wysokim przebiegiem i o uroku ciagnika rolniczego.

  Jechal za szybko? ;-)
mejson.e napisał:

> Tak zwykle wygląda traktor po lekkim uderzeniu w bok.
> One tylko wyglądają tak solidnie...

Byc moze masz racje choc nie bardzo widac gdzie moglo dojsc do
kolizji.

Ale jak sie blizej zastanowic i skonfrontowac z nasza wiedza n/t
dzialan ubezpieczycieli, to byc moze ten ciagnik KIEDYS dostal w
bok, a potem TU nakazalo NAPRAWE, a nie WYMIANE uszkodzonych
elementow...

Bo przeciez nie od dzis wiadomo jak TU wiele robia na polu poprawy
bezpieczenstwa! Bezpieczenstwa wlasnego konta oczywiscie :-P

  Dlaczego chcecie zostać mordercami?
> Czyli spisek wszystkich mediów, od lewa do prawa, rządowych i prywatnych, i
> tylko bohaterski Durczok się z tego spisku wyłamuje.
> W światowy rząd masonów też wierzysz?

Prosze, nie histeryzuj :)

To nie tak oczywiscie. Troszke pochopnie napisalem. Chodzi mi o to, ze
spoleczenstwo z wielka checia informuje sie o kolejnych, zmierzajacych do
poprawy bezpiecznestwa szykanach i oplatach, zapominajac o jednoczesnym
informowaniu, ze aby osiagnac poziom satysfakcjonujacy, poza szykanami,
obywatelom naleza sie przede wszystkim drogi. To zbyt niewygodne dla wladz. Ze
media tego nie widza... Nie wiem dlaczego. Moze dlatego, ze pismacy pisza o
zderzeniu dwoch traktorow, podczas gdy chodzilo o zderzenie dwoch
ciagnikow siodlowych. Panu, ktory robil skrot zabraklo czasu na
przemyslenie i tak zalinkowal na glownej stronie. Zapewne temu panu nie chce sie
pomyslec dlaczego policja w drodze na "lapanke" przekracza predkosc, albo
dlaczego podniesienie limitu predkosci na jakiejs drodze owocuje zniknieciem
jakiejkolwiek kontroli.

Czy ci masoni to taki gang motocyklowy?

  zamiast poduszkowca - nadbrzeze Wisly w Fordonie
" Wadą poduszkowców jest tylko to, że są dość głośne, bo wytwarzają
hałas o sile 90 decybeli. Z drugiej strony jest to hałas
porównywalny z normalnym ciągnikiem rolniczym. Trzeba jednak
pamiętać, że nie jest to sprzęt do patrolowania czy wycieczek, a do
używania w sytuacjach klęski ekologicznej i akcjach ratowniczych."
miasta.gazeta.pl/bialystok/1,35241,2313663.html
- mowa tutaj oczywiscie o malym sprzecie.... a juz jaki glosny -
jak traktor ?

Andrzej Kaniecki

  Plany miasta: w III Alei impreza za imprezą
> ludzie, samo za was się nie zrobi.
> nie idąć na wybory zagłosowaliście na Ptaka, olaliście miasto a
> teraz chcecie żeby się samo zrobiło.

Fakt zgadza się, mieszkańcy totalnie olali sprawę nie idąc na wybory... Ale to i tak nie mienia faktu, ze władze w mieście mamy poprostu totalnie dupowate i nieporadne... zaściankowe wręcz. No nie wierzę, że gdyby wygrała tak Rozpondkowa, to wszystko wyglądałoby o 180% lepiej niż za rządów pana siwego i święto..ego?

Nie sądzisz chyba, że to mieszkańcy powinni zapewnić sobie jakiś dobry basen miejski, halę sportową, lub zrobić cos z tym syfem w miejscu kwadratów. (Przy okazji... żeby w centrum 250 tysięcznego miasta był bazar z okularami, perfumami za 5 zł i stringami to paranoja jakaś jest.)
A moze mieszkańcy powinni sobie równiez sami wybudować nowe drogi lub połatać stare?

Teraz ważna sprawa. Wiesz co różni mieszkańców takiej np Warszawy lub Wrocławia od Częstochowian? Ilosć bodźców. My ich mamy mniej... prawdę mówiąc mamy ich cholernie mało. Przez co mamy bardzo jednorodną społeczność. Ze 3/4 młodzieży jak nic, bawi się co łikend w tych tanz budach w stylu Depo/Porter/ Don Kichot.
Komu tu więc spektakle teatralne, lub koncerty jazzowe organizować. Dla buraków to typowo po wiejsku... świeto palmy, żur i chleb ze smalcem. A na dowidzenia pokaz traktorów i ciągników.

  Głupoty, które wmawiają rodzice swoim dzieciom.
Mój Ojciec mówił ze anioły tocza beczki z wine lub piwe , a błyskawica jest
wtedy , kiedy taka beczka o beczke walnie . ale mówił to w zartach. Ale mojego
brata wystraszył pilote i samolote. Moj brat majac zaledwie 5-lat mówił" panie
pilocie dziura w samolocie , pan pilotsie smieje a benzyna sie leje" chodził po
całym podwórku i krzyczał nie było na to zadnej rady , az zdarzył sie wypadek w
ciagniku ursus zablokowały sie hamulce i ciagnik z góry stoczył sie . Było to
pózną jesienia i wtedy było gołolędz Traktorzyste wiózl własnie helikoptere
pogotowia i mój brat patrzył jak go ciągna na lince . Tata mu wtedy powiedział
ze jak bedzie tak krzyczał to pilot usłyszy z góry spusci taki hak i go wciagnie
Moj brat tak sie bał ze wciskał sie w dom , traktor czy cokolwiek innego jak
tylko usłyszał samolot

  Czy to głoszenie o akcji przeciwko tirom aktualne?
> przecież to radio o minimalnej słuchalności. relikt komuny. gdyby nie kasa z
> abonamentu już dawno padłoby jak nic.

Nie wiem, Nie znam!
Sądzę że dzisiaj właśnie, wyrobię sobie własne zdanie po tym programie.

Szczególnie wryła mi się w pamięć jedna scena, kiedy dziennikarka czy redaktorka radia postawiła zarzut mieszkańcom, że przecież decydując się na życie w centrum miasta, mieszkańcy decydowali się na to co ich obecnie spotyka.
No i jeden z oponentów poprosił o głos, i opisał sytuację kiedy do centrum Gliwic wprowadzał się dokładnie dwadzieścia lat temu.
Oznajmił że wprowadzając się do centrum dwadzieścia lat temu, musiał załatwić w Urzędzie Miejskim indywidualną zgodę na wjazd ciągnika, którego wjazd w tę ulice był zabroniony.

Uważam że ta okoliczność właśnie, świadczy niezbicie o tym, że wprowadzający się wówczas lokatorzy, nie mieli powodu by zakładać pogorszenie się istniejącego stanu rzeczy.

Wprowadzenie tirów do centrum Gliwic gdzie dwadzieścia lat temu obowiązywał zakaz wjazdu traktorom, było jednocześnie wprowadzeniem konia trojańskiego, i kogoś za tę krzywdę "powinno zaboleć".

  Czy to głoszenie o akcji przeciwko tirom aktualne?
> Oznajmił że wprowadzając się do centrum dwadzieścia lat temu, musiał załatwić w
> Urzędzie Miejskim indywidualną zgodę na wjazd ciągnika, którego wjazd w tę uli
> ce był zabroniony.

Tego w Gliwicach dokonał Frankiewicz, że w centralną ulicę Gliwic gdzie przed kilkudziesięciu laty obowiązywał zakaz wjazdu pojedynczego traktora, on właśnie wpuścił i dostosował ulicę dla przeładowanych tirów w ilości 3000 /dobę.

  Ul. Bierzanina: czołowe zderzenie, kierowca nie...
>I jak, dorównałem poziomem absurdalności do przedpisów.
Dorównałeś, ale skoro czepiasz się świateł w nocy (czyli chyba wg
ciebie powinny być wygaszone), to podam ci przypadek, gdzie omal z
powodu świateł się nie rozwaliłem. Widzę na trasie 2 odległe
punkciki, wnioskuję, że samochód jest daleko, to zacząłem
wyprzedzać, wtem okazało się, że jestem prawie czołowo na ciągniku,
bo te mają też dwa reflektorki, jak samochody, ale bardzo blisko
siebie. Od tej pory biorę poprawkę na traktory (ha, do rymu wyszło).

  Wsi kryzys nie tyka. Na razie
Gość portalu: rower napisał(a):

> A niech zarabia i 10tys.
> Kup sobie parę ha, ciągnik i przeprwoadź się na wieś.
> Może i ty zarobisz.

Ale wy te hektary dostaliście od państwa za darmo. Czyli są lepsi
Polacy, którym państwo dało ziemię i gorsi, którzy muszą sobie
kupić? Taki interes, że państwo daje ziemię za darmo a potem dopłaca
do niej (dopłaty obszarowe) to jest złodziejstwo w najczystszej
postaci. Chłop dwa razy do roku wynajmie gościa z traktorem, co by
ten zasiał i zebrał i leży do góry brzuchem, spasiony dopłatatmi z
pieniędzy odebranych nam. I gromadzi sobie w KRUSIE lata skladkowe,
by potem nadal żyć za nasze pieniądze. Taka to "ciężka" jest dola
chłopa.

  Ursus ma szansę wyjść z przemysłowej zapaści
Ursus ma szansę wyjść z przemysłowej zapaści
"Właściciel Uzla obiecuje, że za dwa lata Ursus Corporation będzie produkować
6 - 7 tysięcy ciągników rocznie."
"Ursus lata świetności przeżywał w czasach PRL-u. W latach 70. firma była
jednym z największych dostawców traktorów na świecie. Produkowano wtedy ponad
70 tysięcy maszyn rocznie."

Żałosne.

  Ściana wschodnia biedna, ale dynamiczna
Mieszkam na wsi na Lubelszczyźnie. W okolicy konie mają tyko chodowcy, którzy
zarabiają na organizowaniu jazd konnych itp. Za to każdy ma w gospodarstwie po
2-3 ciągniki, zresztą nie do końca wiadomo poco az tyle :-). Problem w tym, ze
większosc tego sprzętu jest nierejestrowana - kiedy był parę lat temu spis
rolny, w mojej wsi wyszło, że jest 1/4 rzeczywistej liczby ciągników, bo
ujawniano w spisie tylko rejestrowane... W mojej częsci wsi na ok. 200 ha ziemi
jest ok. 25 traktorów i 4 kombajny. Konia nie ma żadnego. Zacofani jesteśmy jak
cholera.
Najważniejszy problem to infrastruktura, zwłaszcza na poziomie finansowanym z
pieniędzy centralnych: drogi - autostrady, ekspresówki i szerokie krajówki -
tego nie ma. Kolejny cikawy paradoks stworzony przez władze centralne - Lublin,
miasto-kolebka polskiego przemysłu lotniczego po wojnie nie dostał lotniska,
choć zbudowano je w zupelnie surowym i bez tradycji Rzeszowie. A teraz brak
lotniska jest uznawany za jeden z koronnych dowodów zacofania Lublina, tyle
tyko, ze nikt nie wspomina, że jak dotąd nie zbudowano w Polsce po 1989 roku
żadnego lotniska "na surowym korzeniu". Nie jesteśmy w takiej sytuacji, jak
Rzeszów, który mógł sobie rozbudować już istniejące lotnisko - u nas wszystko
trzeba prez wieloletnie zaniedbania z czasów centralnego sterowania robić od
nowa. I dlatego jest nam znacznie trudniej niż Pozaniowi czy Wrocławiowi.

  Barbarossa-ciekawostki.
Radzieckie przeciwpancerne psy
Dzienniki bojowe 1,3,7 Dywizji Pancernej (na froncie moskiewskim) podaja ze
spotkali sie z psami ,ktore mialy przyczepione ladunki wybuchowe do grzbietow i
skutecznie zniszcyly kilka czolgow nimieckich.Jency radzieccy zeznali ze
reprezentowali moskiewska kompanie niszczycieli czolgow zlozona z 108
psow.Tresure prowadzono na ciagnikach-psy dostawaly jedzenie jedynie pod
traktorami z wlaczonymi silnikami.Jezeli chcialy zjesc to musialy wlazic pod
czolgi.(str.128-129 Carella).

  Niemieckie udezenie wyprzedzające na Rosję 1941r??
> A MP41 był planem mobilizacyjnym na 1941 rok. Realizacja tego planu
> nie dałaby Sowietom nic więcej niż faktycznie mieli.

Plan przewidywał sformowanie 30 korpusów zmechanizowanych, czyli 60 dywizji
pancernych.

W ilościach sprzętu planowano osiągnąć:
- 3907 czołgów ciężkich (KW-1 i -2 oraz 56 szt. T-35);
- 12 843 czołgi średnie (T-34 i 411 szt. T-28)
- 10 942 czołgi lekkie BT;
- 5118 czołgów lekkich T-26 (w tym 3546 z miotaczami ognia);
- 4069 czołgów pływających T-37, T-38, T-40;
- 10 679 samochodów pancernych;
- 2693 ciągników Woroszyłowiec;
- 25 152 ciągniki Komintern;
- 7802 ciągniki opancerzone artylerii ppanc Komsomolec;
- 55 200 ciągników STZ-5 i traktorów.

Czy to jest tak niewiele ponad to co Sowieci już mieli? W starym sprzęcie pewnie
tak, bo on nie był już produkowany. Ale w nowym..?

  Spała w trawie, przejechał ją ciągnik
Spała w trawie, przejechał ją ciągnik
Jak dla mnie to trochę dziwne... przecież nie spała pod maskującą siatką,
trawa chyba nie miała 2 m wys. traktorzystą chyba nie był " stiwi łonder" ...
i dlaczego akurat spała na łące którą kosiła maszyna i nie zbudził jej hałas
- przecież traktor i kosiarka ryczą jak F16 ...

  Tragiczne zderzenie traktorów
Ciągnik siodłowy to rodzaj ciężarówki.
To ciężarówka bez naczepy.

TIR to międzynarodowe porozumienie celne, ułatwiające transport.
W Polsce określenie TIR stało się dla wielu osób synonimem ciężarówki, tymczasem taka tabliczka może pojawić się także na samochodzie dostawczym.

Traktor to ciągnik rolniczy.

  Tragiczne zderzenie traktorów
Gość portalu: Żorż napisał(a):

> Ciągnik siodłowy traktorem? Nie no, to już nie jest błąd, to nawet nie jest
> wielbłąd. To jest po prostu żenada, panowie 'redaktorowie'.

Raczej - drogie dziennikarzyny, choś w konwencji tytułu chyba lepiej 'drodzy gazeciarze'.

  Awantura o KRUS
A jeśli chodzi o Niemcy
Przykład Niemiec doskonale pokazuje, że wszelkie socjalistyczne "dotowanie" i
"ochrona" rolników prowadzi jedynie do nieefektywności produkcji i wzrostu cen.
Singapur np. nie ma zupełnie własnego rolnictwa, całą żywność importuje z
Wietnamu, Malezji. Ta importowana żywność jest w Singapurze tak tania, że nikt
nie słyszał tam o samodzielnym gotowaniu obiadów.
Jak to jest możliwe, że taki Wietnam czy Malezja, gdzie większość rolników
nigdy nie widziała kombajnu czy traktora, o nawozach nie wspominając, jest w
stanie produkować żywność tak tanio?
A tutaj Niemcy, ostoja socjalizmu, protekcji i unijnej dbałości o wszystko -
tysiące kombajnów, ciągniki, ciężarówki, instytuty, nawozy, środki ochrony,
automatyka i żywność pożera 40% dochodu ????

  Trąba powietrzna zrywała dachy
Chłop kupił zabudowania i trochę ziemi 2 lata temu.
Ale OBOWIĄZKOWEGO ubezpieczenia rolników nie opłacił bo mu to umknęło. Jakieś
200 złotych zapłacić trzeba, inni płaczą ale płacą.
Potem jak im zdmuchnie 5 płyt eternitu ze stodoły to płaczą mniej.
Jak remontował Pan S. ten dom to podobno nawet krokiew nie zmienił. Teraz ma
nowe i do tego odeskowanie, papa i pokrycie. Wójt dał, wojewoda też, nawet i
ksiądz się dorzucił. A ten ciągnik, co w TVN24 pani mówiła, że go przywaliło w
garażu, to ruski traktor, który stał w drewnianej komórce, którą jakbym ze
szwagrem złapał to byśmy ją wzięli pod pachę. Ludzie mówią, że ta chałupa to
jakaś przeklęta jest, bo jak ją kupowali to podobnież przekręt przy rejencie
był. Mieli się jeszcze potem dorzucić tamtym i się nie dorzucili. I ta trąba już
drugi raz za to była.

  Chajzybon.Kupię starego chajzybona.
Dla tych co nie wiedzą co to jest Chajzybąg.Wyjaśniam że to jest
nazwa bardzo starego ciągnika własnej konstrukji wyprodukowanego
przez polskich konstruktorów mieszkających na wsi,w latach 1971r.To
jest tak zwany ciągnik własnej konstrukcji,czyli SAM.Nie ma takiego
drugiego kraju na świecie.Nigdzie nie występuje taka produkcjia
tylko w Polsce.Znaczy to że są mąndrzy ludzie na wsi,potrafią
wszystko zrobić nawet traktor.Skąd przyczyna,a mianowicie wzięła się
stąd że to wszystko z biedy i z niedostatku jakie od lat fundują nam
żądy polskie.Biedny rolnik musiał pozbierać różne podzespoły z
różnych samochodów i wten sposób powstał SAM .Tylko pozazdrościć
talętów.Nie trzeba było wielkich zakładów, inżynierów i techników
żeby zrobić traktor,Wiadomo że są to konstrukcjie różne są lepsze są
i gorsze ale wszystkie jeżdżą i pracują w polu.Tak krótko opisałem
co to jest chajzybon lub też nazywanym chjzybong.Są jeszcze inne
nazwy jak Papaj,kłapaj, Łunochod,capek,tłukot.No to tyle.

  Odśnieżanie w TG
Odśnieżanie w TG
Widziałem wczoraj pług(ciągnik z pługiem),który z dużą prędkością
jeździł po Krakowskiej i innych ulicach śródmieścia.Lemiesz
zawieszony około 10cm nad jezdnią zbierał niewiele śniegu,a kierowca
miał niewątpliwą przyjemność z możliwości jazdy traktorem po centrum.
Mam tylko pytanie,dlaczego miasto funduje rozrywkę pracownikowi
firmy Wieczorek za moje pieniądze?

  nowe zasady egzaminu na prawo jazdy nowe auta!!!
Kat. "T" jest na traktor z jedną przyczepą. Mozesz miec tylko
kat. "B" i chciec jezdzic traktorem, to robisz sobie tylko "T"
dodatkowo, albo tylko i wylącznie mozesz miec "T" jak mieszkasz na
wsi i masz potrzebe jezdzenia tylko ciagnikiem. Jesli ktos posiada
kat. "C+E", czy li na ciezarowy z przyczepą, to kategoria ta zawiera
w sobie mozliwosc jezdzenia traktorem z przyczepą tez, ale nie kazdy
ma kat. "C+E" wiec po to jest ta kategoria "T" zebys i ty polglowku
mogl nawet prowadzic traktor nie mając zadnych innych kategorii
prawa jazdy.

  nowe zasady egzaminu na prawo jazdy nowe auta!!!
"traktor" hehe, a ja myślałam że ciągnik rolniczy, no ale cóż...i do
tego tylko z jedną przyczepą....a jeśli bamber ma dwie to nie może
dwóch ciągnąć na raz mimo że ma "T"? to wynika z twojej teorii!!!co
za ludzie tu piszą!!! jeszcze jaki obużony!!!po co ten ktoś zabierqa
wogóle się za pisanie???skoro nie ma pojęcia,polecam więc lekturę
pod tytułem "Ustawa o ruchu drogowym"

  Jeździł pijany kradzionym traktorem
Jeździł pijany kradzionym traktorem
Ludzie kochani!!!!! gdzie proporcje!!!! - za pożyczenie ciągnika od swojego ojczyma pięć lat a za pięćdziesiąt milionów z państwowej kasy na nie wiadomo jakie interesy jedynie wykluczenie z partii???!!!!!

  Traktorem w motocykl. Zginął motocyklista
Traktorem w motocykl. Zginął motocyklista
nom ale z tego co wiem to jak by traktor nie ustapil pierszenstwa to motocyklista uderzył by w ciągnik

  Ludzie, błagam, patrzcie na znaki... I myślcie...
> I jeszcze jedno. Jest to pewien przykład na jedną generalną zasadę - jak jest
> ciągła linia, zakaz wyprzedzania i ograniczenie do 30km/h, to z 99%
> prawdopodobieństwem mozna chyba oczekiwać, że miejsce jest niebezpieczne? I
że
> może być tam 'zasłonięte skrzyżowanie' albo coś podobnie groźnego?
>
> Pozostałe 1% potwierdza regułę.

Niestety powiedziałbym, że jest dokładnie odwrotnie. Opisany przez Ciebie
przypadek to owy 1% który jest naprawdę niebezpieczny. Na potwierdzenie mojej
opinii proponuję rozważyć taki problem : Ze świecą szukać w Polsce zakręt nie
oznaczony jako niebezpieczny. Czy wszystkie są rzeczywiście niebezpieczne ? Jak
kierowca ma odróżnić naprawdę niebezpieczny zakręt od zwykłego jakich tysiące ?
Ograniczenia, ciągłe linie, znaki ostrzegawcze itp. są nadużywane. Dlaczego ?
Bo debil, którego posadzili na stołku chce być "bardziej święty od papieża".
Skoro znaki nie skutkują wymyśla się potem jakieś czarne punkty i tym podobne
bzdety, gdy nastawie się ich odpowiednio dużo i ludzie zaczną je ignorować to
wymyśli się coć nowego. Paranoja. Są np. drogi oznakowane ciągłą linią na
odcinku wielu kilometrów. Jak zarządcy drogi wyobrażają sobie zachowanie
kierowców gdy pojedzie tam ciągnik lub motorower ? Że ktoś pojedzie 10km za
traktorem ? Każdy, kto ma choć trochę oleju w głowie wie, że wyprzedzi ciągnik
nie zwracając uwagi na znak poziomy.
Rozwiązaniem byłoby zlikwidować większość znaków "niebezpieczny zakręt"
ograniczeń prędkości, czarnych punktów, ciągłych linii itp. I pozostawić je w
miejscach naprawdę niebezpiecznych. Wtedy spełnią swoje zadanie. Ale do tego
trzeba by zwolnić większość nieudaczników na stołkach. Kiedyś to musi nastąpić.

  Polskie drogi - bądźmy wściekli
Polskie drogi - bądźmy wściekli
Jestem wsciekly, jak czytam takie brednie!

Wbrew temu, co twierdzi Pan redaktor sprawcami wiekszosci wypadkow nie sa
"zwyczajni ludzie. Tacy, którzy spokojnie i bezpiecznie chcą dojechać do
domu." Tacy kierowcy sa niestety z reguly wlasnie ofiarami wariatow za
kierownica albo obiektem drwin i przeklenstw z ich strony.

Co do sprawcow: "ofiar zmęczenia, rozkojarzenia, zdenerwowania i pośpiechu" -
zgadzam sie w pelni. Ale to nie jest zadna okolicznoscia lagodzaca. Chyba, ze
sie wiezie zone do porodu.

Wg autora, kierowcow zmusza sie do "omijania traktorów, rowerzystów, furmanek,
tirów i nie zawsze trzeźwych pieszych". To naprawde straszne, ze z drog
publicznych moga jeszcze korzystac nie tylko mieszkańcy miast w wypasionych
brykach. Dla normalnego kierowcy (zwlaszcza takiego, ktory jezdzi jak Pan po
Europie) inny uzytkownik drogi nie powinien byc przeszkoda. Nikt go tez nie
zmusi do wyprzedzenia furmanki albo kolumny tirow (nawet trabiacy z tylu
miejski burak za kierownica), jezeli mialoby to byc niebezpieczne. Taki
kierowca nie boi sie tez spotkania z ciagnikiem rolniczym, bo nie pruje po
wiejskiej drodze 180 km/h i nie musi na jego widok z przerazeniem hamowac
awaryjnie.

Jezeli zas na serio uwaza Pan, że "niemal każdy manewr wyprzedzania to ryzyko
czołówki", to radze czym predzej wziac jazdy doszkalace albo przestac w ogole
jezdzic i narazac innych na utrate zycia. Jak juz sie Pan podszkoli, to radze
potem wpierw doskonalic technike wyprzedzania tylko na drogach dwupasmowych,
ekspresowych. Moze jak zobaczy Pan, ile przy nich stoi krzyzy, to zrozumie
Pan, ze przyczyna wiekszosci wypadkow w Polsce nie jest brak autostrad, ale
nieznajomosc przepisow, brak umiejetnosci i buractwo za kierownica.

Poza tym to ciagle szukanie winnych wypadku p. Otylii staje sie juz niesmaczne.