"Robotników" drogowych

Piętnuję "robotników" drogowych w Krakowie.

Każda robota wygląda tak:

- jeden koleś coś robi, wali młotem pneumatycznym itd. - chwała mu
- pięciu gości stoi i się patrzy
- kolejny dziesięciu "spaceruje". To wygląda tak, jakby po coś szli, ale



Ale to jest norma :
Przejazd kolejowy we Wrocku, stoi koparka, ciagnik z przyczepa, costam
jeszcze.
8 kolesi stoi i patrzy sie na dziewiatego, ktory dlubie w dziurze
szpadlem :

Pzdr.
L.


     

  [Radom} Pociąg codziennie się spóźniają


prędkość jakieś 65km/h. Do tego po drodze sie nei zatrzymują.



No tak - to oczywiste: wyjazd z centrum Radomia w kier. Warszawy bez żadnych
przeszkód, wjazd do Warszawy także, nie mają po drodze krzyżówek ze
światłami, wszelkie roboty drogowe omijają, ciągniki jadące 20 km/h też im
zjeżdżają za wczasu z drogi... Jadąc +/- 120 km/h poza zabudowanym i +20
km/h ponad ograniczenia uzyskuję prędkość średnią około 80 km/h na
odległości 350 km. No ale widocznie mam kiepskie przyspieszenie ;-)

Odległość Warszawa - Radom to 107,03 km - przy założeniu, że Bus jedzie
najkrótszą normalną drogą (a że z niej zbacza żeby ominąć korki - jak sam

osiągnąć średnią 71,3 km/h. Jako, że jest zwyczajnym uczestnikiem ruchu
drogowego i nie przeskoczy jego barier (np. jakoś nie bardzo wierzę w
"zieloną falę" przy wjeździe do centrum Warszawy) to "tam gdzie mogą" staje
się "wszędzie bez względu na ograniczenia", poza tym conajmniej 100 km/h (a
i to może być mało, ale że trasy nie znam niech tak pozostanie)

Bądź poważny Adam i nie wciskaj na siłę kitu.

Mick M.


  Wypadek trasa Tarnowskie Góry-Siewierz
Na powyższej trasie czołowe zderzenie gimbusa z TIR'em. Koleś trochę za
bardzo naginał i "złamał się" w ten sposób, że naczepą skosił kilka aut, a
ciągnikiem uderzył czołowo w gimbus. Efekt 4 osoby zginęły (kierowca + 3
dzieci) i 47 rannych w tym ciężki stan nauczycielki i kilku dzieciaków. Ja
pod lupę wziałbym szlejących debili w TIR'ach (gadanie w stylu, że
pracodawca icho "goni" do mnie nie trafia), którzy czują się chyba bezkarni.
Kilka razy w tygodniu "przecinam" trasę DK-1 w okolicach Częstochowy i
zawsze jakiś debil przelatuje przez skrzyżowanie na czerwonym świetle w
chwili, gdy dla kierunku poprzecznego od kilku sekund świeci się zielone
światło. I w 90% przypadków są to TIR'y. Przypominam przy okazji wypadek
powstały z takiej przyczyny pod Bełchatowem. Też TIR konta autobus z
górnikami i pracownikami elektrowni i kopalni WB Bełchatów.
I przy okazji TIR'ów pytanko? O co chodzi w tej sytuacji. Trasa dwupasmowa
Katowice-Warszawa, dwa TIR'y jadące obok siebie z prękością ok. 20 km/h, a
za nimi na obu pasach sznur samochodów. W okolicy roboty drogowe. Podobno
jest to rozładowywanie korków (?????????????_;-))))), które ,miałyby powstać
gdyby kierowca TIR'a jadącego prawym pasem,który dalej jest zamknięty
musiałby długo czekać na wpuszczenie go na lewy pas. Napiszcie co o tym
sadzicie, a może widzieliście podobny debilizm ??? Pozdrawiam

Lighter

Czarne CC 700 ccm Young


  Warszawa - Zakopane

Witajcie,
Jakis czas temu na podobne pytanie andy polecal:
"DK8 W-wa - Piotrków, DK1 Piotrków - Mysłowice - potem lokalne Zator -
Oświęcim - Jordanów." i tak chcialbym jechac tym bardziej, ze kiedys
robilem ta
trase.

Czy mam sie spodziewac jakichs utrudnien rodzaju duze roboty drogowe or
sth ?
A moze poradzicie jakas alternatywe?
zalozenia:
~ niezbyt szybko < 110km/h
~ jak najmniej krecenia po drogach 'furmankowych' i korkow rzecz jasna.
~ wyjazd jutro (sobota) ~5 rano.



Odradzam jazdę przez Podbeskidzie. Jedź DK1 tylko do węzła z A4 i tu na
Kraków (jesli chcesz uniknąć płacenia za A4 możesz zjechac na starą 4 w
Strzemieszycach na Olkusz i tędy do Krakowa - ale będziesz jechał 20-30
minut dłużej), dalej na obwodnicę i dalej już zakopianką. Roboty drogowe na
zakopiance były ostatnio w rejonie Chabówki, więc jadąc przez Jordanów i tak
bys na nie wpadł, a w ostatnich dniach od Bielska po Suchą przeszły
nawałnice i możesz trafić na dodatkowe atrakcje po podtopieniach (osunięte
skarpy, objazdy, usuwanie wyrw w jezdniach itp). Poza tym w górach są teraz
jeszcze żniwa i jak trafisz na ciężarówkę albo co gorsza ciągniki z
przyczepami, kombajny to możesz się za nimi tłuc kilometrami - na wielu
odcinkach nie ma szans na wyprzedzanie.  Zresztą nawet w normalnych
warunkach jest to o 60-90 minut wolniejsza trasa - dobra alternatywa tylko w
okresie ferii zimowych czy sylwestra, gdy zakopianka jest zablokowana.

Pozdr.


     

  bezpieczna obwodnica i rajdowcy

Natomiast co do idiotów, to warto by jeszcze wymienić Policję. Zanim wjechałem
na obwodnicę (od Chwaszczyna), wyprzedził mnie na sygnale policjant drogówki.
Wtedy powiedziałem do współpasażerów, że pewnie wypadek. (Szkoda, że miałem
rację).

Mam pretensje do tego policjanta, że nie zablokował wjazdu na obwodnicę.
Już drugi raz stałem w korku po wypadku na obwodnicy. Wtedy też nie umieli
szybko zablokować wjazdu, a spieszyłem się na samolot...



Pod Elblągiem, siódemka. Wypadek. Na łące dwie policje, pomoc drogowa,
ciągnik. Stoi TIR na poboczu. Powoli mijam TIRa i parkuję PRZED nim.
Kolega zaparkował za i sekundę później jakiś rep już mu siedział wbity w
samochód. Za dwie sekundy następny rep (sales representative) wbił się w
tamtego repa. Kolejny kratkowiec wleciał do rowu, żeby się nie wbić w całe
to towarzystwo.

Wyciągam OBA trójkąty, idę ustawić. Idę do gliniarza i pytam się, dlaczego
nie oznakował miejsca wypadku. A ten z najbardziej kretyńskim wyrazem
twarzy, jaki widziałem:
- ale jak oznaczyć?
- no barierką, sygnałem...
- że co?
i poszedł.

Moim zdaniem należałoby wywalić go z roboty bez prawa do emerytury.


  Co kupić na początek przy rozruchu firmy - branża sanitarna
Sebek ja zaczynałem branże od kupienia koparki Atlas 1302 z 1973 roku za 30 tys i kupna wywrotki 3 osie Iveco Magirus z 83roku za 50 tys. Wydałem 80 tys a na takim zestawie w sezonie budowlanym zarabiałem 40 tys netto co miesiąc nie licząc kosztów paliwa
Ponieważ pracowałem na jednym i drugim sam , nie musiałem nikomu płacić, po 3 miesiącach już byłem na czysto i moglem dalej inwestować i zarabiać pieniądze i ulepszać i dokupywać nowy sprzęt i tak doszedłem do tego co teraz mam czyli.
Koparka Atlas 1304 rok 99.Atlas 1304 rok 92.Atlas 1302 rok 73, ł-34 rok 90
Wywrotki Man 6x4 rok 92 , Man 6x4 rok 99, Man 8x4 rok 99, Iveco 6x6 rok 93, Iveco 6x4 rok 83 , Mercedes 6x4 rok 90, Mercedes 6x4 rok 97.
Ciągnik siodłowy Volvo FM 12 z 88r + naczepa brandys 3 osie , Ciągnik Siodłowy Man 19-343 rok 95 + Cysterna do Bitumu rok 96.

Do tego wszystkiego doszedłem przez 8 lat , co prawda mając troszkę układów na roboty w kilku miejscach.

W miesiącu Wrzesień miałem następujące faktury :
za 2 atlasy 1304, ładowarkę ł-34,Mana 8x4, 2 Many 6x4, Mercedesa 6x4, Iveco 6x4 miałem 180 tys brutto za roboty drogowe na Mazurach ( droga Bartoszyce-Kętrzyn ) .

Za Kopanie rowów melioracyjnych dla gminy Atlasem 1302 + wywóz ziemi Iveco Magirus zarobiłem 30 tys brutto.

Za wożenie Mas bitumicznych z Buska Zdroju do Pułtuska Manem z cysterka zarobiłem ponad 30 tys .

Za wożenie cementu Volvo FM 12 z naczepa brandys zarobiłem 20 tys .

Także dzięki znajomością można sie dobrze dorobić , dlatego uważam ze warto inwestować w ta branże , teraz zakupuje przesiewacz FINTEC i będę sprzedawał przesiewany i płukany piasek z kopalni .

  Przeróbka lamp na xsenony.
Powrót tematu, ale w roli głównej motocykl.
Mamy reflektor D, bez spryskiwaczy i samopoziomowania.
Regulamin 48 obejmuje zakresem:
"Niniejszy regulamin stosuje się do homologacji pojazdów silnikowych przeznaczonych do użytkowania na drogach, z nadwoziem lub bez nadwozia, posiadających przynajmniej cztery koła i rozwijających maksymalną prędkość konstrukcyjną przekraczającą 25 km/h, oraz do ich przyczep, z wyjątkiem pojazdów szynowych, maszyn i ciągników rolniczych lub leśnych oraz pojazdów przeznaczonych do robót publicznych".
I co z takim kwiatkiem zrobić?

  ograniczniki predkosci w cysternach wojskowych
Stan prawny na dzień 1 stycznia 2008 r.
DZIAŁ III
POJAZDY
Rozdział 1
Warunki techniczne pojazdów
Art. 66. 1a. Autobus, samochód ciężarowy o dopuszczalnej masie całkowitej przekraczającej 3,5 t i ciągnik samochodowy, dla którego określono dopuszczalną masę całkowitą zespołu pojazdów powyżej 3,5 t, powinny być wyposażone w homologowany ogranicznik prędkości montowany przez producenta lub jednostkę przez niego upoważnioną, ograniczający maksymalną prędkość autobusu do 100 km/h, a samochodu ciężarowego i ciągnika samochodowego do 90 km/h.

1b. Przepis ust. 1a nie dotyczy pojazdu:

1. specjalnego lub używanego do celów specjalnych Policji, Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego, Agencji Wywiadu, Służby Kontrwywiadu Wojskowego, Służby Wywiadu Wojskowego, Centralnego Biura Antykorupcyjnego, Straży Granicznej, Służby Więziennej, Sił Zbrojnych Rzeczypospolitej Polskiej i jednostek ochrony przeciwpożarowej;
2. zabytkowego;
3. nierozwijającego, ze względów konstrukcyjnych, prędkości większej niż odpowiednio określone w ust. 1a;
4. używanego do prowadzenia badań naukowych na drogach;
5. przeznaczonego wyłącznie do robót publicznych na obszarach miejskich.

w zwiazku z tym ze cysterna to pojazd ciezarowy, a nie specjalny (np star 266 CD) nie jest zwolniona z obowiazku ogranicznika, gdyz nie jest pojazdem specjalnym lub uzywanym do celow specjalnych Sil Zbrojnych RP jak interpretujecie punkt 1b

  Mapa Polski 0.9 - Opinie
Mam kilka pomysłów:

1.Kiedy AI jedzie z przeciwka, to zmienia światła z długich na krótkie (żeby nas nie oślepiać).
2.Bramki na autostradach na których każdy musi się zatrzymać (pobór opłat).
3.Przejazd kolejowy z zaporami, które się zamykają jak jedzie pociąg.
4.Sygnalizacja na niektórych rondach (nie sposób wjechać bo ciągle jadą AI).
5.Na CPN itp. zamiast atrap stoją AI które się nie ruszają tak jak atrapy ciężarówek (żeby było ładniej bo atrapy są nie za ładne).
6.W miastach porobić dworce np. kolejowe na których stoi polski tabor np. atrapa lokomotywy.
7.Kiedy kupuję ciągnik siodłowy to w garażu w centrali go nie ma. Żeby nim pojeździć muszę jechać do innego miasta i tam go odebrać. W oryginalnej mapie tego nie ma. Może by naprawić ten błąd.
8.Na jakimś odcinku DK nr. 1 może by tak zrobić kawałek równoległej autostrady do niej, i dużo robót drogowych.

Punkt 8-rząd obiecuje że ma powstać tam ta autostrada, ale może powstanie ona po wydaniu MP 1.0, więc może zrobić ją teraz.

  Restauracje,bary,knajpy i spelunki w Szczecinku.
c) Siedzimy sobie za hajhedem popijając winko. Godzina jakaś siedemnasta. Z Promila wychodzi człowiek dobrej roboty, odbeknął, podciągnął spodnie , a z ich kieszeni wyciąga kluczyki. Idziemy za nim zaciekawieni, a ten wsiada...do walca drogowego. Takiego wielokołowego, do gruntówek. Wsiadł, odpalił i pojechał. Dżygit.



Byłem w tym samym miejscu świadkiem podobnej akcji. Panowie w sobote w godzinach późno wieczornych podjechali ciagniekiem siodłowym (chyba Scania) bez naczepy. Później nawet był pokaz palenia gumy ów ciągnikiem.

Zrobiliśmy z kolegą rundę po mieście z postanowieniem wypica Wściekłego Psa w każdym napotkanym lokalu.



O widze, że to nie tylko mój pomysł. Razem z koleżaką nie raz przechadzaliśmy się przez miasto zacodząc na do każdej napotkanej knajpki na jedno piwo.
Co ciekawe, często siedząc w Kwaku na piwku, wyskakiwaliśmy do Mirage (czasami Koko) na pięćdziesiątke mając całe czas browar na stole w tym pierwszym lokalu. Nie pamiętam już dokładnie jakie były motywy tego wyskakiwania, ale chyba ów pięćdziesiątka była zdebko tańsza we wspomnianym Mirage, a może chodziło jedynie o rozprostowanie kości.

Był sobie bar Zagłoba. Może zresztą jeszcze jest. Miejsce specyficzne, kto był wie kto nie-niech żałuje.



Ostatnio przechodziłem obok i o tym przybytku trzeba mówić w czasie przeszłym.

  Ciągniki FORTSCHRITT
Te ciągniki mają przy orginalnej regulacji pompy koło 105 koni. Jak mu zwiekszysz dawkę to będzie mocniejszy ale więcej ci wciągnie paliwa. Jak by miały być 120 konne to niency by je takimi zrobili. A skoro mają mniej koni to tyle pewnie jest optymalne dla tego ciągnika.
Ja moim ciagałem 4,2 m bierny na szybkiej polowej 4 Niekiedy udał się wcisnąć 2 drogową. A teraz jeździłem 3 m cyklotirerem z siewnikiem i też na tym biegu chodził chyba że była mocniejsza ziemia i trochę nierówna to wtedy dawałem mu wolną 4 polową. A jak porównasz zrobioną robotę to napewno cyklotirer jest lepszy. Wypowiadałem się na ten temat na Agrofoto.

  Kącik agrarny
Prowokacja?
generalnie ciągnik to pojazd mechaniczny przystosowany do ciągnięcia pojazdów bądź urządzeń nie posiadających własnego napędu np. maszyn rolniczych, przyczep, naczep, dział oraz do wyposażania w osprzęt do robót ziemnych (spycharkowy, zrywarkowy, ładowarkowy, koparkowy, chwytakowy, hakowy).

ciągniki możemy podzielić ze względu na przeznaczenie:

ciągnik rolniczy (pot. traktor)
ciągnik siodłowy (pot. tir)
ciągnik leśny
ciągnik budowlany
ciągnik transportowy: ciągnik drogowy (siodłowy i balastowy)
ciągnik opancerzony
ciągnik ewakuacyjny

Natomiast trakto to poprostu inna nazwa ciągnika rolniczego.

  Zakładanie pomocy drogowej
Większość pomocy drogowych w Polsce robi to już tylko z przyzwyczajenia, no bo tyle lat, szkoda rzucić,a może będzie lepiej i takie tam dyrdymały. No chyba że uczepisz się policji i będziesz łoił ludzi.
Wolałbym już za jakieś 80000 kupić ciągnik z naczepą i w drogę. Roboty jest full, jazdy też. Pewnie że stawki takie sobie ale w pomocy drogowej również lipa. Na TIRa jak złapiesz kierowcę to wsiada za kólko i jedzie a w Pomocy Drogowej nie tak szybko. Ale jak masz wolne to masz wolne,nikt ci nie dzwoni po nocach. A jak chcesz pracować to biznes rozkręcasz bo roboty jest mnóstwo a tu to tylko czekasz aż kogoś dopadnie pech.

  WRACAM!
Jarku - dzieki za filmik ze spotkania!
Dla mnie sprawa jest jasna, remont jako-taki bedzie, pal to licho,
ale nie zgadzajmy sie na wywoz 12-krotnej ilosci, kruszyw, w stosunku do tego, co juz przejechalo!!! Ludzie, przeciez my zwariujemy! Jesli wojt odpusci i zezwoli na ruch kolowy wywozu tego zloza, to pospolite ruszenie jest jak nic.
Przeliczcie sobie po chlopsku. 1200000 ton , przy zalozeniu spelniania d.m.c 20T, jesli ciagnik z naczepa waza jakies 10T powiedzmy, moze ktos sie zna na tym, to waga ladunku - reszte czyli 10T, to jest 120000 ciezarowek!!! Jesli ten material ma trafic na budowy do 2012, a wszystko dotyczy fazy robot ziemnych i drogowych, czyli potrwa rok gora 2, zalozmy wydluzona wersje- 730dni - wychodzi 164ciezarowki dziennie??!! 7 na godzine w wersji 24h/dobe!!!!
Na to nie moze byc zgody!

p.s. czy ktos cos wie o tej inwestycji?:
http://www.2012.org.pl/pl/miasta-gospodarze/wrocaw/aktualnoci/1571-wrocaw-powstanie-cznik-lotnisko-stadion.html

  Firma WPUH "DĄBROWA"
Firma "DĄBROWA" powstała w roku 1989 jako prywatna firma zarządzana przez jedna osobę. Początkowo firma była małym przedsiębiorstwem, które z roku na roku powiększało się. Dzis firma zajmuje się transportem miedzynarodowym, spedycją, transportem krajowym w szczególności przewóz materiałów sypkich, wykonywanie robót ziemnych, wydobywanie i przerabianie kopalin, handel materiałami budowlanymi, mechanika pojazdowa. Od 1990 r. firma zaczęła zajmowac sie transportem miedzynarodowym. Na dzien dzisiejszy firma dysponuje 17-stoma ciągnikami siodłowymi marki SCANIA 124 L 360KM, 10-cioma ciągnikami siodłowymi marki MAN TGA XXL 430KM, 4-oma ciągnikami siodłowymi marki MAN TGA XL (tutaj nie wiem jak dokładnie nazwac mniejszą kabinę, chodzi tutaj tylko o brak okna nad wejściem) 430KM, 2-ie SCANIE R 420KM oraz VOLVO FH12 420KM. Naczepy w większości to firany firmy KRONE o kubaturze 92 m3.
Firma zajmuje sie transportem na terenie całej Europy Zachodniej. Auta wyróżniają sie tym że są czerwone a naczepy mają opisane "DĄBROWA". Napis ten jest czerwony na żółtym rozciągniętym półkolu.
Firma posiada swoją stronę www (www.dabrowawd.pl). Lecz na stronie nie ma nic o nowych MAN-ach, nowych SCANIA-ch a także nie ma tych aut w galerii ale można je spotkac na drogach całej Europy Zachodniej.
W firmie tej parcuje wielu moich znajomych sa jak mozna sie domyślac szoferami oraz najwazniejsza osoba dla mnie mój wujek który pomyka sobie rocznym MAN-em TGA XXL 430KM.

  Sprzęt inżynieryjny
To nawet nie jest śmieszne.

Jeżeli WP stać tylko na kupno kilku ciągników z osprzętem do dużej obory i kilku maszyn ( nawet niezłych) do robót drogowych to jest bardzo źle.

A ja się pytam kiedy wreszcie saperzy dostaną sprzęt WOJSKOWY.

park pontonowy
transportery
mosty towarzyszące
maszyny ziemne do okopów
sprzęt do rozminowania (i ten drobny też )
sprzęt do budowy mostów ( tymczasowych)
mosty składane ( bo MS poszedł w W-wie na SYRENKE)
sprzęt do minowania ( bo SKOT już chyba wycofany )

ile MID-ów jest w jednostkach i jak się sprawują?
kto widział w JW TI na MTLB ( nie TRI )
i t d ......

  Ograniczniki prędkości - 1 stycznia 2008 ?????
To tylko wskazówka, ale napewno pomocna.

Starajac sie nieco rozjasnic kwestie, które pojazdy musza, a które nie musza, byc wyposa7one
w homologowany ogranicznik predkosci od dnia 1 stycznia 2008 roku, najłatwiej bedzie podejsc do
tego problemu od strony selekcji negatywnej, to znaczy wymienic te pojazdy, w których nie ma
obowiazku montowania ograniczników predkosci. Sa to nastepujace pojazdy:
1) autobusy o dopuszczalnej masie całkowitej przekraczajacej 10 t, samochody cie7arowe
o dopuszczalnej masie całkowitej przekraczajacej 12 t i ciagniki samochodowe, dla których
dopuszczalna masa całkowita zespołu pojazdów wynosi powy7ej 12 t zarejestrowane przed
dniem 1 stycznia 1988 r.,
2) autobusy o dopuszczalnej masie całkowitej przekraczajacej 5 t, ale nie przekraczajacej 10 t,
samochody cie7arowe o dopuszczalnej masie całkowitej przekraczajacej 3,5 t, ale nie
przekraczajacej 12 t, i ciagniki samochodowe, dla których dopuszczalna masa całkowita
zespołu pojazdów wynosi powy7ej 3,5 t, ale nie przekracza 12 t zarejestrowane przed
dniem 1 pazdziernika 2001 r.,
3) autobusy, które ze wzgledów konstrukcyjnych nie osiagaja predkosci wiekszej ni7 100 km/h
i samochody cie7arowe, które ze wzgledów konstrukcyjnych nie osiagaja predkosci wiekszej
ni7 90 km/h.,
4) pojazdy specjalne lub u7ywane do celów specjalnych Policji, Agencji Bezpieczenstwa
Wewnetrznego, Agencji Wywiadu, Słu7by Kontrwywiadu Wojskowego, Słu7by Wywiadu
Wojskowego, Centralnego Biura Antykorupcyjnego, Stra7y Granicznej, Słu7by Wieziennej, Sił
Zbrojnych RP i jednostek ochrony przeciwpo7arowej,
5) pojazdy zabytkowe,
6) pojazdy u7ywane do prowadzenia badan naukowych na drogach,
7) pojazdy przeznaczone wyłacznie do robót publicznych na obszarach miejskich.

Pzdr. endriu03

  Samochód ciężarowy i przewóz osób
Tak ostatnio myślałem o tych tahografach i samocodach ciężarowych przystosowanych do przewozu ludzi sądzę że tu jest jakieś niedomówienie ponieważ:

Informacja dot. ustawowego obowiązku wyposażenia pojazdów
w homologowane ograniczniki prędkości

W związku z uchwaleniem w trzecim czytaniu przez Sejm zmiany do ustawy z dnia 20 czerwca 1997r. - Prawo o ruchu drogowym (Dz. U. Nr 98 poz. 602 z późniejszymi zmianami) nałożony zostaje ustawowy obowiązek wyposażenia pojazdów w homologowane ograniczniki prędkości - Departament Transportu Drogowego uprzejmie informuje:
Wyposażenie pojazdu w ogranicznik prędkości dotyczy:
• autobusu o dopuszczalnej masie całkowitej przekraczającej 10ton,
• samochodu ciężarowego, ciągnika siodłowego o dopuszczalnej masie całkowitej przekraczającej 12 ton.
Powyższy przepis nie dotyczy pojazdu:
• specjalnego lub używanego do celów specjalnych Policji, Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego, Agencji Wywiadu, Straży Granicznej, Służby Więziennej, Sił Zbrojnych i jednostek ochrony przeciwpożarowej,
• zabytkowego,
• nierozwijającego, ze względów konstrukcyjnych, prędkości przewidzianych dla ogranicznika,
• używanego do badań naukowych na drogach,
• przeznaczonego wyłącznie do robót publicznych na obszarach miejskich.
Pojazd powinien być wyposażony w homologowany ogranicznik prędkości montowany przez producenta lub jednostkę przez niego uprawnioną, ograniczając maksymalną prędkość autobusu do 100km/h, a samochodu ciężarowego i ciągnika siodłowego do 85km/h, tak aby prędkość rzeczywista tego pojazdu nie mogła przekroczyć 90km/h.
Powyższego przepisu nie stosuje się do pojazdów zarejestrowanych przed dniem 1 stycznia 1988r.
Do pojazdów zarejestrowanych w okresie od dnia 1 stycznia 1988r. do dnia 31 grudnia 2002r. powyższy wymóg stosuje się od dnia 1 stycznia 2004r.

Z tego wynika,że tahografu nie muszą mieć pojazdy specjalne, a Star 200 skrzyniaowy nawet jeżeli będzie przystosowany do przewozu ludzi nie będzie spełniał wymogów ponieważ nie posiada tahografu które nakazem zostały zamienione zwykłymi licznikami.
W takim bądz razie kiedy np. d-ca kompanii jedzie na zajęcia samochodem Star200 z ludzmi na skrzyni ładunkowej nie ma pojęcia, że jako d-ca pojazdu w razie wypadku ponosi kolosalną odpowiedzialność na współ z odpowiedzialnym za eksploatacje pojadów poniważ on także podpisuje rozkaz wyjazdu samochodu.

Jeżeli źle kombinuję to poprawcie.

Darek

  "Master Truck" Opole 19-20 lipca 2008
HARMONOGRAM
19 lipca 2008 - sobota

10.00 - otwarcie terenu zlotu dla publiczności
11:45 - zespół Trace gra jeden szybki utwór na powitanie
11:50 - powitanie publiczności
12.00 - oficjalne otwarcie zlotu z udziałem honorowych patronów + zwiedzanie pojazdów
12:10 - gra zespół Trace
13:00 - ogłoszenie i rozpoczęcie konkursu rysunkowego dla dzieci
13.10 - konkurs Policji znajomość przepisów ruchu drogowego
13.40 - konkurs i pokaz udzielania pierwszej pomocy
14:20 - konkurs Policji „Miasteczko Ruchu Drogowego"
15.00 - gra zespół Trace
15.30 - konkurs przeciąganie liny z uwiązanym na jej środku, ciągnikiem siodłowym DAF
17.00 - ogłoszenie wyników konkursu rysunkowego dla dzieci
17.10 - konkurs slalom taczką pomiędzy beczkami z olejem Castrol
17.50 - gra zespół Trace
18.20 - konkurs DAFa dla mężczyzn - dojazd DAFem do celu
19.00 - konkurs przenoszenie beczki z olejem Castrol
20:00 - przygrywa zespół Trace
20.30 - zapowiedź konkursu Master Truck of Light na najładniej oświetloną ciężarówkę
22.30 - występ gwiazdy wieczoru - BIG CYC
01.00 - zakończenie pierwszego dnia

20 lipca 2008 - niedziela

10.00 – otwarcie terenu zlotu dla publiczności
10:30 – otwarcie wystawy i konkursu modelarzy Master Mini Truck
11:45 – zespół Piąta Muza gra jeden szybki utwór na powitanie
11:50 – powitanie publiczności
12.00 – gra zespół Piąta Muza
12:30 – konkurs rzuty piłką do celu – beczki po oleju Castrol
13:00 – gra zespół Piąta Muza
13.30 – konkurs dla Pań zawodowych kierowców – dojazd DAFem do celu
14.00 – gra zespół Piąta Muza
14:30 – konkurs przeciąganie radiowozu Inspekcji Transportu Drogowego
15.10 – gra zespół Piąta Muza
15.30 – konkurs DAFa – próba rozbicia reflektora z lexanu
16:10 – gra zespół Piąta Muza
16.50 – koncert zespołu Jump – promocja nowej płyty „Pragnienia”
17.30 – ogłoszenie wyników i wręczenie nagród w poszczególnych kategoriach Master Truck
18.30 – oficjalne zamknięcie Zlotu

No Panowie, meldować się kto będzie w Opolu Ja jadę autem w piątek w nocy albo w sobotę rano. Jeszcze muszę się ugadać z Piotrkiem Wracam niestety w nocy z soboty na niedziele bo w niedziele muszę być w robocie Ale ważne, że chociaż na jeden dzień wpadnę Mam trzy wolne miejsca w aucie. Jadę z Głogowa do Legnicy i potem już A4 do samego Opola. Jak byłby ktoś chętny to mogę zabrać. Do zobaczenia w Opolu

  "Polityka" dzisiaj
[quote]No dobrze, wykonałem za Ciebie robotę: zajęło mi to jakieś 2 minuty.
Statystyki za 2006 rok są tutaj:
Wg nich sprawcami:
2930 wypadków są rowerzyści
624 motorowerzyści
207 - kierujący ciągnikami rolniczymi
28 - pojazdami wolnobieżnymi
79 - tramwajami.
109 wypadków jest z winy pasażera
6719 wypadków jest z winy pieszych.
za 233 wypadki odpowiedzialny był stan techniczny pojazdu
za 2132 wypadki odpowiedzialne były "inne przyczyny" - zwierzęta, stan
drogi itd.
[/quote]
THX za statystyki. Przepraszam, że sam ich nie poszukałem, ale nie o
takie dane mi chodziło, bo...

....kierujący pojazdami gdzie są ujęci? Ilu z nich miało prawa jazdy, a
ilu nie miało?

Źle sformułowałem swoją tezę, przyznaję. Chodziło mi o odsetek sprawców
wypadków powstałych z winy kierujących pojazdami, którzy nie mieli prawa
jazdy. Tego policyjna statystyka nie ujawnia.

Wypadki spowodowane przez "rowerzystów, motorowerzystów, kierujących
ciągnikami rolniczymi, pojazdami wolnobieżnymi, tramwajami, z winy
pieszych, przez stan techniczny pojazdu oraz z innych przyczyn" nijak
nie potwierdzają (ani nie obalają) mojej tezy. Widać policji nie
obchodzi, czy kto miał prawo jazdy, czy nie. No i dobrze, bo istotna
jest przecież prawdziwa przyczyna wypadku. Posiadanie papierka (zwanego
"prawem jazdy") albo jegoż nie posiadanie nie ma żadnego wpływu na
powstanie (spowodowanie) wypaku. Istotne są umiejętności kierującego
(np. zdolność do przewidywania możliwych zdarzeń, umiejętność oceny
warunków drogowych itd.) oraz czynniki zewnętrzne -- ale te nie zależą
od tego, czy ktoś ma papier, czy go nie ma.

Zatem nadal nie wiemy, w jakim odsetku wypadków powstałych z winy
kierujących pojazdami, kierujący ci nie mieli prawa jazdy.

W ogóle jest to problem metodologii badań statystycznych. Potrzebna jest
próba kontrolna, której tutaj nie mamy.

Generalnie mówiąc, moją tezą jest to, że nie można wiarygodnie (w sensie
statystycznym) twierdzić, że przymusowe prawa jazdy (patenty) sprzyjają
bezpieczeństwu na drogach (akwenach). Podkreślam -- chodzi o przymusowe
prawa jazdy (patenty) -- bo jest oczywiste, że sprzyjają bezpieczeństwu
umiejętności kierujących, które mogą oni nabyć przez praktykę
(samouctwo) lub na kursach.

Jacek Szymona

  "Polityka" dzisiaj
On Sun, 2 Sep 2007, jjs wrote:

[quote]No dobrze, wykonałem za Ciebie robotę: zajęło mi to jakieś 2 minuty.
Statystyki za 2006 rok są tutaj:
Wg nich sprawcami:
2930 wypadków są rowerzyści
624 motorowerzyści
207 - kierujący ciągnikami rolniczymi
28 - pojazdami wolnobieżnymi
79 - tramwajami.
109 wypadków jest z winy pasażera
6719 wypadków jest z winy pieszych.
za 233 wypadki odpowiedzialny był stan techniczny pojazdu
za 2132 wypadki odpowiedzialne były "inne przyczyny" - zwierzęta, stan
drogi itd.

THX za statystyki. Przepraszam, że sam ich nie poszukałem, ale nie o
takie dane mi chodziło, bo...

...kierujący pojazdami gdzie są ujęci? Ilu z nich miało prawa jazdy, a
ilu nie miało?
[/quote]
Roboczo możesz przyznać, że wszyscy mieli (statystyki nie ujmują).

[quote]Źle sformułowałem swoją tezę, przyznaję. Chodziło mi o odsetek sprawców
wypadków powstałych z winy kierujących pojazdami, którzy nie mieli prawa
jazdy. Tego policyjna statystyka nie ujawnia.
[/quote]
Może skup się na uczestnikach ruchu drogowego. Inaczej musiałbyś
dyskutować o tankowcach, bo jacht na morzu to coś jeszcze mniejszego, niż
pieszy.

Skupiając się na uczestnikach ruchu drogowego masz właśnie takie dane. W
końcu pieszy ma na drodze dokładnie te same prawa, tylko nie musi mieć
prawa jazdy...

--
Sail-ho portal żeglarski i sklep wysyłkowy tel.:+48 58 669 46 06
http://www.sail-ho.pl fax :+48 58 669 46 05
http://sklep.sail-ho.pl
Nasz nowy sklep żeglarski: Gdynia, marina, budynek YK Stal, codziennie 10-18.

  Ognisko w Lesie
Rozporządzenie Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji1)
z dnia 21 kwietnia 2006 r. w sprawie ochrony przeciwpożarowej budynków, innych obiektów budowlanych i terenów (Dz. U. Nr 80, poz. 563)
Na podstawie art. 13 ust. 1 ustawy z dnia 24 sierpnia 1991 r. o ochronie przeciwpożarowej (Dz. U. z 2002 r. Nr 147, poz. 1229, z późn. zm.2)) zarządza się, co następuje:

(...)
§ 36. 1. W lasach i na terenach śródleśnych, na obszarze łąk, torfowisk i wrzosowisk, jak również w odległości do 100 m od granicy lasów nie jest dopuszczalne wykonywanie czynności mogących wywołać niebezpieczeństwo pożaru:

1) rozniecanie ognia poza miejscami wyznaczonymi do tego celu przez właściciela lub zarządcę lasu;

2) palenie tytoniu, z wyjątkiem miejsc na drogach utwardzonych i miejsc wyznaczonych do pobytu ludzi.

2. Przepis ust. 1 pkt 1 nie dotyczy czynności związanych z gospodarką leśną oraz wykonywaniem robót budowlanych.
(...)

te przepisy regulują sprawę ognia w lesie
i jeszcze:
Ustawa z dnia 20 maja 1971 r. Kodeks wykroczeń (Dz.U.71.12.114 z późn. zm.)
Art. 82. § 1. ust. 7-9
(...)
7) w lesie lub na terenie śródleśnym albo w odległości mniejszej niż 100 m od granicy lasu:
a) używa ciągnika lub innej maszyny bez należytego zabezpieczenia przed iskrzeniem,
b) roznieca ogień poza miejscami wyznaczonymi do tego celu,
c) pozostawia rozniecony ogień,
d) korzysta z otwartego płomienia,
e) wypala wierzchnią warstwę gleby lub pozostałości roślinne,
f) porzuca nie ugaszone zapałki lub niedopałki papierosów,
g) dopuszcza się innych czynności mogących wywołać niebezpieczeństwo pożaru,
roznieca lub pozostawia ognisko w pobliżu mostu drewnianego albo przejeżdża przez taki most z otwartym ogniem lub z nie zamkniętym paleniskiem;
9) wbrew ciążącemu na nim obowiązkowi ochrony lasu przed pożarem, nie wykonuje zabiegów profilaktycznych i ochronnych, zapobiegających powstawaniu i rozprzestrzenianiu się pożarów;
podlega karze aresztu, grzywny albo karze nagany.
(...)

  Zima zaskoczyła drogowców
6 stycznia zamieszczono Odpowiedź Burmistrza na pytanie w sprawie odśnieżania ulic w naszym mieście. Pan Burmistrz NIE WIDZIAŁ opieszałości lub lenistwa naszych służb. W styczniowym numerze BIS-u ukazała się pełna troski notka o tytule "Zimowe utrzymanie dróg i ulic w sezonie 2005/2006" podpisana przez Pana Dyrektora ZUK-u zawierająca kilka drobnych ale chyba istotnych nieścisłości.
W notce stoi że intensywne opady sniegu wystąpiły 31 grudnia i 1 stycznia.
Intensywne opady zakończyły się 31 grudnia około godziny 8.00-9.00. W dniu 31 grudnia do wieczora kręciły się po naszych ulicach ciągnik z pługiem i ciężarówka chyba Jelcz. Ale pług miały wysoko ponad zalegajacym na około 30 cm na ulcach przemielonym śniegiem, więc jeździły i tylko wypalały paliwo (przynajmniej na osiedlu nr 6, w ulicach przyległych do rynku ciut poprawiły tragiczną sytuację).
W notce stoi iż w pierszych dniach stycznia pracował ciężki sprzęt dodatkowo wynajęty na okoliczność obfitych opadów.
No i prawda. Tyle że sprzęt ten pojawił sie dopiero rano we wtorek 3 stycznia a więc po TRZECH DOBACH od ustania obfitych opadów. I dopiero 3 stycznia zaczeło śniegu na drogach ubywać. Stwierdzenia że służby PRACOWAŁY dzień i noc w sylwestra, nowy rok i 2 stycznia jest więc mocno przesadzone. Jak w tym kawale co to latał robotnik z pustą taczką po budowie bo na załadunek nie było czasu, nasze ZUK-owskie pługi sumiennie jeździły z zawrotną prędkością i uniesionym na 40 cm pługiem po ulicach. W sumie też robota... Tyle że przynosząca więcej strat niż korzyści ale pochwalić zawsze trzeba, ba, nawet podziękować.
W ramach "zmiany posta" pytanko zadam.
Widział ktoś pługi od wieczora 31 grudnia do rana 2 stycznia? Ani ja ani nikt z kim rozmawiałem nie widział w tym okresie nikogo odśnieżającego ulice, ale podziękowania są za odśnieżanie w Sylwestra i Nowy Rok.

  Niczym w anglii :)
Co do tego nie przestrzegania predkosci to powiem tylko tyle ze w polsce tez jest glupi nawyk zamiast zrobienia dobrej drogi wstawienie 2-3 ograniczen (bo tak jest taniej) i po sprawie. Nie wiem czy wiesz ale przejechanie nieraz dalszej odleglosci w polsce przestrzegajac przepisy to kilkanascie godzin jazdy i czesto wychodzilby lepiej pociag...


hihi, z tym czasem przejazdu to rzeczywiscie dramat. Doswiadczylismy tego jak samochodem jechalismy do Polski. Droga z Hamburga do przejscia minela w miare szybko (pomijajac roboty drogowe). Od przejscia to byla inna historia. Jednak mimo tego, ze wiedzialam jaka przed nami droga to jakos nie mialam ochoty gnac, drogi jakie sa kazdy widzi, grzybiarzy i innych zbieraczy stojacych przy skraju mrowie, rowery, ciagniki itp.
Wiesz Agres, znaki pewnie stawiaja bo taniej, bo pewnie jeszcze nie maja kasy z EU na to zeby wybudowac nowa droge. Jakby kase mieli to by sie zabrali do roboty a tak to postawia pare znakow majac nadzieje, ze kierowcy je beda przestrzegac. Choc z tego co widac to jakos sie nie zanosi zeby rzad sie porzadnie zabral za budowanie porzadnych autostrad (dopiero co zajeli sie pompowaniem pieniedzy EU w drogi miejskie). Jeden z ostatnich projektow, o ile sie nie myle, "rozminal" sie o 5 km? To jest dopiero osiagniecie.
Dla mnie jest zastanawiajace, ze wszyscy narzekaja na stan nawierzchni ale jednoczesnie pruja po niej jakby jechali po autostradzie w (na przyklad) Niemczech. A potem jak ktos wyladuje na drzewie to sie wini najpierw to drzewo a potem nawierzchnie drogi. Jesli ogolnie wiadomo, ze (poki co) stan drog w Polsce jest (ogolnie) oplakany to niech jeden z drugim jedzie ostrozniej do jasnej ciasnej, przynajmnej przestrzegajac ograniczenia predkosci... "spiesz sie powoli"... Chociaz w sumie nie ma sie co dziwic, ze zwyklym ludziom tak lekko przychodzi lamanie zakazu predkosci jesli widza, ze inni - ci na piedestalach, slawni, sportowcy - nic sobie nie robia z przepisow drogowych i im to na sucho uchodzi. Jak czytam, ze jakis kretyn sie immunitetem poselskim zaslania to sie we mnie krew gotuje...
PS: Ja pociagi, zwlaszcza w Polsce bardzo lubie. A sypialne to w ogole niezla jazda

  dzisiejsza zabojcza...

[...]

"Obecnie nie ma realnej alternatywy dla ciężkiego transportu
samochodowego. Wyeliminowanie tirów z dróg oznaczałoby załamanie
gospodarki. "

"Transport kolejowy jest w dużym stopniu przeżytkiem. Nowoczesna
gospodarka wymaga zapewnienia szybkiego transportu oraz przewozu "od
drzwi do drzwi". Transport kolejowy jest wolniejszy oraz umożliwia
dostawę z dokładnością do kilkudziesięciu kilometrów od celu."

"Ciągnik siodłowy z naczepą lub platformą kontenerową, zwany popularnie
tirem, jest najbardziej racjonalnym rozwiązaniem w dziedzinie transportu
drogowego."

"Transport za pomocą tirów jest też najtańszy, choćby dlatego, że
przewoźnik płaci tylko jednemu czy dwóm kierowcom, a nie dwudziestu czy
więcej."

"Gdy kierowca zrobi błąd na szerokiej i pustej drodze, to najwyżej go
poprawi."

"Taką samą bzdurą był zakaz sprowadzania osobowych samochodów
powypadkowych. Nabito sporo ideologicznej piany, jakie to groźne są dla
ruchu niemieckie auta powypadkowe."



Alez wszystko prawda. Gosc myli sie tylko na samym poczatku (a moze to
Szwajcarzy maja ciezkiego pierdolca???) Jak on taki kumaty to niech
tym swoim trakiem przez Szwajcarie tranzytem przejedzie. Ciekawe czy
mu pozwola?
Niewatpliwie jako srodek szybkiej dostawy do siedziby odbiorcy zestaw
ciagnik siodlowy - naczepa jest najskuteczniejszy. I jest tez
najskuteczniejsza metoda zorganizowania szybkiego transportu
kolejowego - bo, o ile sie na tym znam, naczepe od ciagnika idzie
odpiac - bierze sie naczepe od nadawcy, wlecze do terminala, wstawia
na lore (to robota dla sprawnego kierowcy i przy wlasciwie zrobionej
rampie na piec minut - dokladnie tyle ile zaparkowanie i odpiecie
naczepy) i juz pake mozna wiezc. Na terminalu przeznaczenia czynnosc
odwrotna - i inny coiagnik dociaga naczepe do odbiorcy.
Tylko gosc jest "inteligentny inaczej", tkwi glowa w peerelu
(nieestety wierchuszka naszych kolei rowniez...) i taka kombinacja w
lepetynie mu sie nie miesci.
A co do kosztow - wielokrotnie juz poruszano kwestie rachunku
ciagnionego ciezkiego transportu drogowego. Jedno przejscie
czterdziestodwutonowego zestawu drogowego zuzywa droge tak jak
kilkaset tysiecy przejazdow samochodu osobowego. jakby przyszlo im za
to (i za dzierzawe terenu pod droge na podobiwnstwo
dzierzawy/opodatkowania terenu pod tory) placic to koszty wugladaluby
zupelnie inaczej...
pomijajac juz oczywiscie fakt ze tonokilometr koleja zuzywa od pieciu
do dziesieciu razy mniej energii.
tak wiec nie kolej (bo pod kazdy sklep bocznicy nie podciagniemy), nie
traki - a wlasnie transport kombinowany - czyli jednak tiry na tory...


  dzisiejsza zabojcza...

Alez wszystko prawda.



Prawda?? Rzekłbym, że jest to mieszanina okruchów prawdy, półprawd i
przekłamań. Typowe dla periodyków typu Nie, czy Nasz Dziennik.
Taki tekst po prostu nie przystoi poważnemu (?) dziennikowi.

Gosc myli sie tylko na samym poczatku (a moze to
Szwajcarzy maja ciezkiego pierdolca???) Jak on taki kumaty to niech
tym swoim trakiem przez Szwajcarie tranzytem przejedzie. Ciekawe czy
mu pozwola?



Z tymi tezami nie można się zgodzić.
1. Transport kolejowy jest w dużej mierze przeżytkiem.

Jeśli nie inwestuje się w tenże, to jest siłą rzeczy przestarzały.
Pomijając CMK i LHS nie zbudowano u nas od dawien-dawna żadnej linii
kolejowej. Zmieniło się wszystko: migracje ludności, rozwój jednych
regionów, upadek innych, a nie czyniono nic, by dostosować do tego sieć
kolejową. Co innego, gdyby autor narzekał na nieprzystosowanie PKP do
nowoczesnej gospodarki, postawę "frontem do klienta", itd. Popełnia
typowy błąd utożsamiania kolei z PKP.

Dziś przeglądałem rocznik statystyczny. Proszę spojrzeć:
W Chinach przewozy towarowe w mld tonokilometrów wynosiły w 1990 roku:
1060
W 1998 było to już: 1225
W ruchu pasażerskim (mld pasażerokilometrów) były to wartości:
1990: 261
1998: 379

Wzrost przewozów pasażerskich o blisko 50% w osiem lat! (tu mała
prowokacja: :-) Kto wie, może lansowane przez tow. zgreda metody
zarządzania koleją są najlepsze?  

2. Transport za pomocą TIR-ów jest najtańszy.

dalej żali się, że jest zmuszany do niewolniczej pracy. Nie pomyśli, że
transport tirowy jest najtańszy kosztem wyzysku jego pracy. Poza tym
TIR-y nie płacą za korzystanie z dróg, co jest skandalem. Gdyby
właściciele TIR-ów bulili słone kare za nieprzestrzeganie kodeksu pracy,
a także ponosili rzeczywiste koszty utrzymania dróg, okazałoby się, że
wielkie ciężarówki nie są "najbardziej racjonalnym rozwiązaniem w
transporcie".

3. Bzdurą był zakaz sprowadzania osobowych samochodów powypadkowych.

To nie była bzdura, ale jedna z nielicznych rozsądna decyzja.

Niewatpliwie jako srodek szybkiej dostawy do siedziby odbiorcy zestaw
ciagnik siodlowy - naczepa jest najskuteczniejszy. I jest tez
najskuteczniejsza metoda zorganizowania szybkiego transportu
kolejowego - bo, o ile sie na tym znam, naczepe od ciagnika idzie
odpiac - bierze sie naczepe od nadawcy, wlecze do terminala, wstawia
na lore (to robota dla sprawnego kierowcy i przy wlasciwie zrobionej
rampie na piec minut - dokladnie tyle ile zaparkowanie i odpiecie
naczepy) i juz pake mozna wiezc. Na terminalu przeznaczenia czynnosc
odwrotna - i inny coiagnik dociaga naczepe do odbiorcy.



Zgoda.

 Jedno przejscie

czterdziestodwutonowego zestawu drogowego zuzywa droge tak jak
kilkaset tysiecy przejazdow samochodu osobowego. jakby przyszlo im za
to (i za dzierzawe terenu pod droge na podobiwnstwo
dzierzawy/opodatkowania terenu pod tory) placic to koszty wugladaluby
zupelnie inaczej...



Zgoda, jak wyżej.

pomijajac juz oczywiscie fakt ze tonokilometr koleja zuzywa od pieciu
do dziesieciu razy mniej energii.
tak wiec nie kolej (bo pod kazdy sklep bocznicy nie podciagniemy), nie
traki - a wlasnie transport kombinowany - czyli jednak tiry na tory...



Reasumując: transport ciężarówkami jest tani, bo podatnicy fundują
motoryzacyjnym nababom infrastrukturę za friko, a kierowcy tyrają
ciężej, niż ludy podbite w starożytnym Rzymie.


  A propos mafii samochodowej

do grup dyskusyjnych

Czy ktos moze mi sensownie wytlumaczyc, jak to sie stalo
ze "pazerna mafia producentow ciezarowek" (cytat z pewnego
postu) wziela gore nad "pazerna mafia kolejarzy i
producentow
taboru kolejowego"?



Na początku lat 70-tych w/w mafia doprowadziła na forum
międzynarodowym do zawarcia konwencji celnej TIR celem
ułatwienia przewozów towarowych pojazdami drogowymi. Rząd
PRL podpisał tę konwencję w 1975r i od tej pory ruszyła na
polskie, nie przygotowane do tego drogi lawina ciężarówek ze
znakiem TIR. Początkowo pojazdy te mogły poruszać się tylko
wyznaczonymi trasami, a więc dewastowane były tylko niektóre
drogi. Na początku lat 90-tych doprowadzono do upadku
polskich producentów ciężarówek i na drogach w całym kraju
zaczęły dominować ciężkie ciągniki siodłowe, które w ciągu
kilku lat zniszczyły większość dróg tworząc tzw. koleiny.
Niedawno, przy okazji remontu mostu w Górze Kalwarii,
usuwano koleiny na kilkukilometrowym odcinku dojazdowym
do tego mostu. Można było zorientować się w skali i kosztach
tych robót. Niestety koszty te ponosi całe opodatkowane
społeczeństwo a nie ci, którzy zdewastowali drogi !

Czemu wiec producenci lokomotyw i

kolejarze sa tak slabi, ze nie moga zwyciezyc? Gdzie tkwi



problem?

Bo rząd, który powinien działać w interesie
ogólnospołecznym, stworzył warunki do żerowania różnych
układów mafijnych na koszt społeczeństwa. Przecież każdy
widzi na codzień, jakie utrudnienia i zagrożenia w ruchu
drogowym stwarzają te liczne ciężarówki i ciągniki siodłowe.
Przynajmniej 80% tych pojazdów można byłoby wyeliminować z
naszych dróg, gdyby przewożone w nich ładunki przejęła
kolej. Nie widzę tu problemów technicznych. Potrzebne są
tylko odpowiednie decyzje podatkowe i administracyjne.
Niestety kolejne rządy w Polsce nie są zainteresowane zmianą
tej sytuacji, bo nie odczuwają na sobie silniejszego nacisku
opinii publicznej.

społeczną tak skutecznie, że obecnie duża część Polaków wie
o miliardowych stratach przynoszonych przez PKP, natomiast
nic nie wie o znacznie większych stratach powstających na
polskich drogach. Jeżeli w Polsce istnieje jeszcze jakieś
lobby kolejowe, to powinno ono przede wszystkim uświadomić
społeczeństwu ten stan rzeczy, żeby pozyskać szerokie
poparcie społeczne dla swojej działalności na rzecz sanacji
kolei.

Czy przypadkiem ta "mafia samochodowa" to nie sa tacy
"Zydzi i masoni" milosnikow kolejnictwa? ;)))))



Może Szanowny zechce wyrazić jaśniej swoją myśl zawartą w
tym pokracznym pytaniu.

zgred I


  Może już było (czarna sekta)
http://moto.onet.pl/1374731,2217,artykul.html
Często dyskutujemy o czarnej sekcie... Tutaj
dla nieklikaczy
-------------------------------------------------
Czarna sekta na polskich drogach
Mieszkają wśród nas. W dzień niby normalni, starają się nie zwracać na siebie niczyjej uwagi. Ale gdy słońce zachodzi, wypełzają
ze swoich jam i ruszają na łowy. Polują na kierowców...
Piotr R. Frankowski, 2006-11-27 11:30
Gdy zmierzch zapada, na boczne drogi w Polsce, bez względu na porę roku, wyruszają falangi rowerzystów. Czarnych lub szarych,
usuwających pracowicie z ubrań elementy odblaskowe, malujących rowery na kolor bombowca B-2, demontujących resztki fabrycznego
oświetlenia. To czarna sekta rowerowa, wyznawcy bogini Kali, którzy chcą w spektakularny sposób popełnić rytualne samobójstwo i
złożyć swe ciała w ofierze okrutnemu bóstwu.

Bo jak to inaczej wytłumaczyć? Jadę sobie wieczorem do domu (mieszkam na wsi pod Warszawą i zjawisko występuje tu powszechnie), na
długiej równej prostej zabieram się do wyprzedzania zestawu ciągnik siodłowy-naczepa cysterna. W połowie długości naczepy z
przerażeniem zauważam, że z przeciwka nadjeżdża dwójka nieoświetlonych i ciemnych rowerzystów, którzy jadą obok siebie (!),
zajmując cały pas ruchu. Gestykulują, więc pewnie jadą, kretyni, obok siebie, aby porozmawiać. I co dalej? No cóż, ja ich nie
zabiłem. Czyli rytualne samobójstwo tym razem się nie powiodło.

Kiedyś owe czarne duchy reprezentowały tylko jeden typ socjologiczny. Pijany w trupa rolnik na rowerze Ukraina, ubrany w czarne od
brudu paletko. Tacy potrafią w mojej okolicy nawet zimą jeździć po ciemku, po lodzie, pod prąd, oczywiście bez śladu choćby
odblasku. Kiedyś właśnie takiego samobójcę ocaliłem, unieszczęśliwiając go zapewne, gdy na drodze E67 zobaczyłem go po mojej
stronie pasa zieleni, po mojej LEWEJ, jadącego w przeciwnym kierunku. Gatunek jest endemiczny, na polskich drogach czuje sie
znakomicie.

Ale pojawił się nowy gatunek, nowy typ wyznawców srogiej bogini. To ludzie, którzy próbują zginąć nie z biedy, nie z desperacji i
nie z powodu alkoholizmu. Mają supernowoczesne górskie rowery za kilka tysięcy złotych każdy, supernowoczesne rowerowe ciuchy
(oczywiście w ciemnych kolorach) i nie wydają nawet dziesięciu złotych na lampki do tych swoich rowerów. To oczywiste, że nie
czynią tak z biedy. Świateł w rowerach unikają z powodów ideologicznych.

Ich ideologia, zapożyczona od weteranów cyklistycznego seppuku, jest na dodatek pełna hipokryzji - przypuszczam, że przychylnie
myślą o tzw. rowerowych masach krytycznych w Warszawie i uważają, że kierowcy samochodów to wrogowie, oczywiście myślą tak tylko
wówczas, gdy akurat nie zasiadają za kierownicami swoich służbowych wehikułów. Ich też nie zatrzymuje policja, załogi radiowozów
udają, że rowerzystów nie widzą. Czemu? Bo to kłopot. Może trzeba będzie pijanemu rower zabrać, nie będzie miał dokumentów, kupa
nudnej roboty. Lepiej udawać, że ich nie ma.

Słusznie, czarnych rowerowych duchów w ogóle nie ma. Ale czy na pewno chcą, abyśmy my, kierowcy, jeździli tak, jakby ich nie było?
Hm... to jednak zły pomysł. Przecież oni chcą zginąć - a nie mam zamiaru ich uszczęśliwiać. Uważajmy zatem po ciemku na bocznych
drogach: czarna sekta czuwa.
-------------------------------------------------


  zakup sprzętu do robienia asfaltu na drogach gminnych ( 2 x)
witam po tak dlugiej przerwie powrocilem do was

od razu sie spytam was co sądzicie na temat robót dróg gminnych tzn lezy sobie żwirówka i na nią trzeba polożyć ekologiczny asfalt, czyli emulsja a na niej grys a pod emulsją mieszanka kamienia, żwiru,

nizej podaję wam maszynę jako pierwsza opcja mojego pomyslu, powiedzcie mi czy mozna kupić taką uzywaną i jak nie to może postaram sie o dotację i nową kupic,


Zakup fabrycznie nowego zestawu sprzętu do wykonywania remontów nawierzchni bitumicznych metodą powierzchniowego utrwalenia emulsją asfaltową i grysami mineralnymi wraz z jego montażem na nośniku zamawiającego.
I. Zestaw sprzętu musi się składać z:

1. Kombajnu do rozkładania emulsji asfaltowej i grysów mineralnych o następujących parametrach i wyposażeniu:
a. szerokość rozkładania 2,5 m z możliwością regulacji w zakresie 0-2,50 m,
b. pojemność zasobnika na grys min.6 m3,
c. grubość układanej warstwy 0,5 - 2,0 cm,
d. system wstępnego docisku rozkładanej warstwy,
e. elektroniczny system sterowania wydatkiem emulsji,

2. Podgrzewanego zbiornika na emulsję asfaltową o następujących parametrach:
a. pojemność zbiornika 10 m3,
b. ocieplenie zbiornika warstwą o grubości min.10 cm,
c. zewnętrzna powłoka zbiornika z blachy aluminiowej,
d. lanca do wykonywania remontów cząstkowych wraz z układem zasilającym (niezależnym od kombajnu),
e. rama pomocnicza do montażu zbiornika na ramie głównej pojazdu zamawiającego.

3. Oferowany sprzęt winien być oznaczony znakiem CE, umieszczonym w sposób czytelny i trwały.

II. Montaż zbiornika na emulsję asfaltową na nośniku zamawiającego, tj. samochód ciężarowy marki KAMAZ o nośności podwozia 13 000 kg i długości wolnej ramy 4 100 mm.



zdecydowałem się na taki krok z tych wzgledów że kiedys rozmawialismy na temat otaczarni i był to dzieki wam i mojemu znajomemu pomysl poroniony,

druga opcja to zakup tych sprzętów co podał kolega kiedys w dziale( powiadomię go na PW)

Wezme Tomka w obrone, z tego co przeczytałem to on autostrad czy nawet drog wojewodzkich budowac nie chce, z ta otaczarka to moze faktycznie trzeba by sie zastanowic, ale wiem na przykladzie mojej gminy jak sie robi drogi, u nas sie robi jakies 6 km rocznie, betonowki a wierzch jakis lepisz i tłuczony kamyczek, normalny polny kamien po kruszarce , rewalacja to to nie jest zadna te drogi ale u nas polnej drobi nie znajdziesz a w sasiednich gminach jak zrobia km dywanika to jest maks, firma ktora robi te drogi w mojej gminie wygrywa wszystkie przetargi, nie bede sie rozpisywal w jaki sposób bo to kazdy wie, ale kase jaka ma tym trzepia to ja bym chciał zarabiac, A jesli chodzi o sprzet to juz jest normalnie załamka, żwir z cementem mieszaja ciagnikiem z rolniczym agregatem uprawowym, potem idzie cysterka z woda, znow agregat i walec, potem jakis pseudo rozscielacz i gotowe, W mojej okolicy beda teraz przetargi na jakies 100 km wojewodzkich i 20 km powiatówek i jak tam zobacze strabag czy skanska to sie bardzo zdziwie



co sądzicie żeby kupic takie sprzety z tego drugiego tematu i sprobować sie w tej dziedzinie, poniewaz żwirownia nie jest opłacalna i my pracujemy tylko zeby zrobic drogi zwirowe a padł pomysl żeby zacząć cos takiego robic dla gmin, ciekawe jak to wyjdzie cenowo i czy najlepiej opłacalne jest....

jakby ktoś miał pokazac zdjecia tych sprzetów co wkleiłem od tego kolegi to bym prosil to takie same bym szukał.

  Opracowanie Regulaminu pracy bocznicy kolejowej
Jednostka wojskowa 4824 Stawy zleci opracowanie ,, Regulaminu pracy bocznicy kolejowej” wg postanowień art. 19 ust.3 pkt.6 ustawy z dnia 28.03.2003r o transporcie kolejowym, ogłoszonego w Dz.U.z 2003 roku nr 86, poz. 789 z późniejszymi zmianami . w/w regulamin powinien zostac uzgodniony z zarządcą infrastruktury kolejowej , z którą bocznica jest połączona.
Przedmiotowy regulamin powinien zawierać :
1 Postanowienia ogólne
Podstawy opracowania regulaminu
Zakres obowiązywania regulaminu
Zakres i cel stosowania regulaminu
Przeznaczenie bocznicy
Podstawa eksploatacji bocznicy
Współużytkowników bocznicy
2 Opis techniczny bocznicy
` Płożenie bocznicy
Punkt zdawczo-odbiorczy
Tory bocznicowe ich układ, przeznaczenie, długość i pochylenia podłużne
Pojemność bocznicy
Rodzaje i typ rozjazdów
Przejazdy kolejowe i przejścia dla pieszych w poziomie szyn
Wykaz typów zwrotnic i wykolejnic
Sygnały, wskaźniki i tablice
Oświetlenie bocznicy
Punkty ładunkowe
Urządzenia ładunkowe
Wagi wagonowe
Bramki kolejowe
Skrajnie i skrajniki
Urządzenia i środki trakcyjne
Środki łączności
3. Zasady prowadzenia ruchu kolejowego między stacja PKP S.A. a bocznica kolejową 3
4. Warunki techniczne obsługi bocznicy
Podstawianie wagonów na bocznicę
Liczba obsługi i czas ich wykonywania
Ciężar hamujących składów manewrowych
Dopuszczalny nacisk osi na szynę
Ograniczenia w kursowaniu taboru
Ruch lokomotyw PKP S.A. na torach bocznicy
Ruch posiadacza bocznicy po torach PKP S.A.
5. Warunki prowadzenia pracy manewrowej na bocznicy:
Podział na rejony alarmowe
Prędkość jazd manewrowych po torach bocznicy
Dozwolone sposoby wykonywania pracy manewrowej
Usytuowanie lokomotywy w składzie manewrowym
Sprzęganie i rozprzęganie wagonów i lokomotywy
Obsada lokomotywy i drużyn manewrowych
Jazdy manewrowe przez pojazdy i przejścia dla pieszych w poziomie szyn
Dozwolona liczba wagonów przetaczanych w jednej grupie
Przetaczanie wagonów siłą ludzką, przy użyciu ciągników drogowych lub podciągarek
wagonów
Układanie dróg przebiegu dla manewrów oraz przekładanie zwrotnic
Gospodarka płozami hamulcowymi i ich użytkowanie
Zabezpieczenie wagonów przed zbiegnięciem
6. Wykonywanie pracy manewrowej na bocznicy:
Planowanie i organizowanie pracy manewrowej
Zadania w zakresie wykonywania pracy manewrowej
Czynności ładunkowe oraz zasady obsługi punktów ładunkowych bocznicy
Praca manewrowa w złych warunkach atmosferycznych
Warunki zachowania bezpieczeństwa pracowników i taboru w czasie wykonywania pracy manewrowej
7. Obsługa punktu zdawczo-odbiorczego
Przyjmowanie wagonów w punkcje zdawczo-odbiorczym
8. Zagadnienia dotyczące przewozu koleją ładunków niebezpiecznych ( dotyczy tylko
bocznic obsługujących transportem kolejowym ładunki niebezpieczne).
9. Nadzór i kontrole oraz utrzymanie obiektów i urządzeń:
Nadzór nad stanem technicznym obiektów i urządzeń infrastruktury kolejowej na bocznicy.
Okresowe sprawdzanie stanu sprawności technicznej obiektów i urządzeń infrastruktury kolejowej bocznicy
Oględziny torów i rozjazdów
Utrzymanie stanu technicznego torów, rozjazdów oraz prowadzenie robót torowych
10. Wymagania kwalifikacyjne dla pracowników związanych z pracą transportu kolejowego
na bocznicy
11. Schemat struktury organizacyjnej transportu kolejowego bocznicy ( schemat
stanowiskowy )
12. Obowiązki poszczególnych pracowników związanych z pracą transportu kolejowego
bocznicy ( dla poszczególnych stanowisk )
13. Praca bocznicy w warunkach zimowych
14. Postępowanie w razie wypadku z ludźmi lub wypadku z taborem kolejowym
15. Ochrona przeciwpożarowa
16. Ochrona środowiska
17. Spis adresów i telefonów pogotowia ratunkowego, straży pożarnej, policji oraz
współpracujących z bocznicą jednostek organizacyjnych, w tym PKP S.A
18. Wykaz pracowników związanych z pracą transportu kolejowego na bocznicy, którzy
przyjęli do wiadomości i stosowania regulamin
19. Skorowidz zmian
Integralną częścią ,, REGULAMINU ….’’ winien być plan schematyczny bocznicy kolejowej, uzgodniony z zarządcą infrastruktury kolejowej, z którą przedmiotowa bocznica kolejowa jest połączona.

Termin realizacji zamówienia
Opracowanie i złożenie przedmiotowej dokumentacji w formie wydruku w ilości 5 egzemplarzy oraz w wersji elektronicznej do dnia 11.12.2008r w siedzibie zamawiającego.

Oferty należy złożyć do dnia 12.11.2008r na adres
Jednostka Wojskowa 4824 Stawy
08-530 Dęblin

tel. kontaktowy: (081) 88 95 359, 0 501 594 047 - chor. Adam Kaślikowski

  Pytania egzaminacyjne Bydgoszcz
1. Uczestniekiem ruchu jest:
a) osoba prowadząca roboty na drodze
b) osoba na wózku inwalidzkim
c) pieszy pchający rower
Odp: b i c

2. W trakcie szkolenia praktycznego w pojeżdzie
oprócz instruktora i osoby szkolonej ma prawo przebywać:
a) dodatkowa osoba szkolona
b) kierownik ośrodka szkolenia
c) sprawujący nadzór nad szkoleniem ...z uprawnienia starosty...
I tu miałam problem, co ma autor na myśli pisząc "dodatkowa osoba szkolona".
Poprosiłam pana z komisji o interpretację. Ponieważ jednorazowo szkolenie
prowadzi się
z jednym uczniem. Dodatkowy uczestnik szkolenia może
być w aucie i tak jest napisane w ustawie, a nie "dodatkowa osoba szkolona".
Panowie z komisji mieli różne zdania na ten temat,
stanęło na tym, że chodzi o dodatkowego uczestnika szkolenia, czyli odp.
prawidłowa.
Zatem Odop: a,b,c

3. Do wrażeń wzrokowych zaliczamy:
a) szmery, ruchy, ułożenie ciała
b) szept, barwy, kształty
c) ułożenie ciała, barwy, kształty
rawidłowa odp: c ( bo szmery i szepty to uszy słyszą, a nie oczy widzą)

4. Zachowanie przy znakach: Znak A-6d (Wlot drogi jednokierunkowej z prawej
strony)
a) należy zachować szczególną ostrożność
b) zbliżamy się do skrzyżowania z drogą podporządkowaną
c) wolno nam skręcić na skrzyżowaniu w prawo
Odp: a i b

5. Znak B-3:
a) zakazuje wjazdu ciągnikom rolniczym
b) zakazuje wjazdu motorowerom
c) zakazuje wjazdu samochodom osobowym
Odp: a i c

6. Sygnalizator S-4, konkretnie na rysunku był ten z czerwonym krzyżykiem.
a) nakazuje się zatrzymać
b) informuje, że na tym pasie ruchu nad którym jest umieszczony może odbywać
się ruch w kierunku przeciwnym
c)nakazuje opuszczenie pasa ruchu

To pytanie sprawiło mi najwięcej kłopotu.
Koniec końców miałam jeden błąd w całym teście i chyba właśnie na tym
pyatniu.
Do opuszczenia pasa ruchu wzywa sygnalizator S-7(żółty), ale w pewnym sensie
jak świeci się czerwony krzyżyk, to pewnie też znaczy, że masz się z tego
pasa wynosić, ale co miał autor na myśli...??
Odp c nie wybrałam. odp a - hmmmm, nakazuje się zatrzymać - i co??
czekać aż na mnie wjadą z przeciwnego kierunku?? Też tej odpowuiedzi nie
wybrałam.
Wybrałam tylko b, ale bez stuproecnowej pewności.

7. To było banalne pytanie, w porównaniu z całą resztą, aż nie
prawdopodobnie proste, chyba chcieli nam trochę ulżyć
W samochodzie z silnikiem benzynowym, w którym jest zainstaklowany
katalizator, jako paliwa należy używać:
a) dowolny rodzaj paliwa
b) tylko benzynę bezołowiową
c) Olej napędowy

8. Prawo do wydawania poleceń i sygnałów w ruchu drogowym posiada:
a)Policjant
b)umundurowany inspektor kontroli skarbowej
c) osoba czuwająca nad bezpiecznym przejściem dzieci przez jezdnię
Prwidłowo a,b,c

9. Do podstawowych metod nauczania praktycznego zaliczamy
a) wykład
b) instruktaż
c) ćwiczenia
Prawidłowe b i c

10. Przeglądów technicznych należy dokonywać w:
a) dowolnej stacji kontroli pojazdów
b) stacji działającej z upoważnienia starosty (coś w tym stylu)
c) działającej z upoważnienia wojewody
W każdym razie chodzi o to, że trzeba wiedzieć, że to starosta ma pieczę nad
tymi stacjami a nie wojewoda.

więcej już nie pamiętam,
krzyżówki były na bardzo wysokim poziomie,
należało na prawdę dobrze przeanalizować sytuację.
Koledzy mówili, że ich rząd miał pytania
odnośnie parametrów i niezbędnego wyposażenia "ELKI"( ogumione koło
zapasowe, apteczka itd...
To, co jest w rozdziale 13 Rozporządzenia Ministra Infrastruktury z dnia 26
lipca 2004 roku.

Mam nadzieję, że może komuś z Was pomogą te pytania lepiej przygotować sie do egzaminu. Ja zdałam i jestem z siebie dumna
Pozdrawiam
Dominika

  TGA 18.430
Ciężarówki opatrzone napisem "D20 common rail" wzbudzają powszechne zainteresowanie. Znakiem rozpoznawczym nie jest jednak tych kilkanaście liter umieszczonych pod przednią szybą, lecz odgłosy wydobywające się spod kabiny. Tajemniczo brzmi także 1,5 mln km do pierwszego remontu, o których zapewnia producent, i niskie zużycie paliwa - sprawdzimy.
TGA 18.430 jest ciągnikiem siodłowym należącym do pojazdów testowych spółki MAN-Star. Wcześniej był on użyczany zainteresowanym ich kupnem, a do nas dotarł z przebiegiem ponad 50 000 km. Jego wyposażenie wykracza poza standardy przewidziane na polski rynek. Obok silnika o mocy 430 KM ciągnik otrzymał 12-biegową skrzynię z automatycznym sterowaniem TipMatic, ESP, ACC, LGS, BrakeMatic i Intarder. Do tego podpięliśmy naszego Wieltona, jak zwykle obciążonego 25 tonami balastu, i wyruszyliśmy na znaną wszystkim trasę.

Dane techniczne ciągnika siodłowego MAN TGA 18.430
Silnik 6-cylindrowy, rzędowy w ukł. pionowym, górny wałek rozrządu, turbodoładowany z chłodzeniem powietrza doładowującego i recyrkulacją spalin EGR
typ D2066LF01, Euro-3
ilość zaworów/cylinder 4
pojemność skokowa 10,518 l
średnica/skok 120/155 mm
stopień sprężania 19 : 1
system wtrysku paliwa wtrysk bezpośredni, common rail
moc/obr. 316 kW (430 KM) przy 1900 obr./min
moment obrotowy/obr. 2100 Nm /1000 - 1400 obr./min
akumulatory 2 x 175 Ah
alternator
typ 28 V 100A
skrzynia biegów
typ ZF 12 AS 2301 OD (dwunastobiegowa, dwa wsteczne), sterowanie TipMatic, Intarder
rozpiętość przełożeń 12,33 : 0,78
sprzęgło
typ MFZ 430, suche jednotarczowe
osie i ich zawieszenia
przednia VOK-08, resory paraboliczne, stabilizator, nośność techniczna 8000 kg
tylna HY-1350, 4 miechy powietrzne, nośność techniczna 11 500 kg, przełożenie przekładni głównej i = 3,70,
przekładnia kierownicza ZF 8098 Servocom, zmienne przełożenie (17 - 20 : 1)
układ hamulcowy EBS, ESP, dwuobwodowy ABS, hamulce tarczowe, wentylowane na przedniej i tylnej osi
hamulec silnikowy EVB, dławienie wylotu spalin,
ogumienie Michelin
przód 315/70 R 22,5 Energy XZAA2
tył 315/70 R 22,5 Energy XZDA2
rozstaw osi 3600 mm
kabina XXL, zawieszona pneumatycznie

Etapy testu
droga pomiędzy bramkami Kraków - Katowice (roboty drogowe)
dystans 50 km
śr. zuż. paliwa 29,6 l/100 km
śr. prędkość 78,9 km/h
temp. 10°C

droga ekspresowa Katowice - Częstochowa
jest w ciągłej przebudowie, a liczne utrudnienia (korki) uniemożliwiły przeprowadzenie testu

droga pomiędzy bramkami Katowice - Kraków (roboty drogowe)
dystans 50 km
śr. zuż. paliwa 31,8 l/100 km
śr. prędkość 76,9 km/h
temp. 10°C

średnio łącznie z postojami i dojazdami
dystans 104 km
śr. zużycie paliwa 32,5 l/100 km

próba górska, droga krajowa Kraków - Nowy Targ
dystans 71 km
śr. zuż. paliwa 55,3 l /100 km
śr. prędkość 58,3 km/h
temp. 10°C

próba górska, droga krajowa Nowy Targ - Kraków
dystans 71 km
śr. zuż. paliwa 33,9 l/100 km
śr. prędkość 62,6 km/h
temp. 10°C

średnia z próby górskiej łącznie z postojami i dojazdami
dystans 142 km
śr. zużycie paliwa 44,7 l/100 km

  Men in black
Mieszkają wśród nas. W dzień niby normalni, starają się nie zwracać na siebie niczyjej uwagi. Ale gdy słońce zachodzi, wypełzają ze swoich jam i ruszają na łowy. Polują na kierowców...

Gdy zmierzch zapada, na boczne drogi w Polsce, bez względu na porę roku, wyruszają falangi rowerzystów. Czarnych lub szarych, usuwających pracowicie z ubrań elementy odblaskowe, malujących rowery na kolor bombowca B-2, demontujących resztki fabrycznego oświetlenia. To czarna sekta rowerowa, wyznawcy bogini Kali, którzy chcą w spektakularny sposób popełnić rytualne samobójstwo i złożyć swe ciała w ofierze okrutnemu bóstwu.

Bo jak to inaczej wytłumaczyć? Jadę sobie wieczorem do domu (mieszkam na wsi pod Warszawą i zjawisko występuje tu powszechnie), na długiej równej prostej zabieram się do wyprzedzania zestawu ciągnik siodłowy-naczepa cysterna. W połowie długości naczepy z przerażeniem zauważam, że z przeciwka nadjeżdża dwójka nieoświetlonych i ciemnych rowerzystów, którzy jadą obok siebie (!), zajmując cały pas ruchu. Gestykulują, więc pewnie jadą, kretyni, obok siebie, aby porozmawiać. I co dalej? No cóż, ja ich nie zabiłem. Czyli rytualne samobójstwo tym razem się nie powiodło.

Kiedyś owe czarne duchy reprezentowały tylko jeden typ socjologiczny. Pijany w trupa rolnik na rowerze Ukraina, ubrany w czarne od brudu paletko. Tacy potrafią w mojej okolicy nawet zimą jeździć po ciemku, po lodzie, pod prąd, oczywiście bez śladu choćby odblasku. Kiedyś właśnie takiego samobójcę ocaliłem, unieszczęśliwiając go zapewne, gdy na drodze E67 zobaczyłem go po mojej stronie pasa zieleni, po mojej LEWEJ, jadącego w przeciwnym kierunku. Gatunek jest endemiczny, na polskich drogach czuje sie znakomicie.

Ale pojawił się nowy gatunek, nowy typ wyznawców srogiej bogini. To ludzie, którzy próbują zginąć nie z biedy, nie z desperacji i nie z powodu alkoholizmu. Mają supernowoczesne górskie rowery za kilka tysięcy złotych każdy, supernowoczesne rowerowe ciuchy (oczywiście w ciemnych kolorach) i nie wydają nawet dziesięciu złotych na lampki do tych swoich rowerów. To oczywiste, że nie czynią tak z biedy. Świateł w rowerach unikają z powodów ideologicznych.

Ich ideologia, zapożyczona od weteranów cyklistycznego seppuku, jest na dodatek pełna hipokryzji - przypuszczam, że przychylnie myślą o tzw. rowerowych masach krytycznych w Warszawie i uważają, że kierowcy samochodów to wrogowie, oczywiście myślą tak tylko wówczas, gdy akurat nie zasiadają za kierownicami swoich służbowych wehikułów. Ich też nie zatrzymuje policja, załogi radiowozów udają, że rowerzystów nie widzą. Czemu? Bo to kłopot. Może trzeba będzie pijanemu rower zabrać, nie będzie miał dokumentów, kupa nudnej roboty. Lepiej udawać, że ich nie ma.

Słusznie, czarnych rowerowych duchów w ogóle nie ma. Ale czy na pewno chcą, abyśmy my, kierowcy, jeździli tak, jakby ich nie było? Hm... to jednak zły pomysł. Przecież oni chcą zginąć - a nie mam zamiaru ich uszczęśliwiać. Uważajmy zatem po ciemku na bocznych drogach: czarna sekta czuwa.

Piotr R. Frankowski, 2006-11-27 11:30

  Drwale podcinają drzewa, na których ptaki właśnie uwiły ...
A ja nie wiem o co chodzi bo link zrobił się "błędny"


Proszę Cię bardzo:

Krwawa wycinka drzew na drodze w pobliżu Dąbia. Drwale podcinają drzewa, na których ptaki właśnie uwiły gniazda!

Krzysztof Fedorowicz

- Nastraszyłam ich prokuratorem! Na jednym z potraktowanych piłą drzew jest jeszcze gniazdo, ale tam ptaki pewnie nie wrócą - denerwuje się J. Liddane. - Same konary usunięto w skandaliczny sposób!
Przypomnijmy, że z ramienia samorządu za ochronę przyrody odpowiada wójt, burmistrz lub prezydent. Krystyna Bryszewska, wójt Dąbia, była wczoraj w podróży służbowej, ale udało nam się skontaktować z pracownikiem gminy odpowiedzialnym za zieleń.

- Wiem, że jest okres lęgowy ptaków - przyznaje Irena Polak. - Dzwoniłam do drogowców i prosiłam, by zareagowali na to, co się dzieje!

- Nic złego tam się nie dzieje - zapewnia "GL” Anna Jakubowska rzecznik prasowy Generalnej Dyrekcji Dróg Publicznych i Autostrad w Zielonej Górze. - Wydaliśmy zlecenie na przycinanie suchych gałęzi, które zagrażają bezpieczeństwu ruchu drogowego i z tego, co wiem prace postępują zgodnie z planem.

Potężne konary urąbano przy samym pniu!

Dziennikarz GL; pojechał na trasę łączącą Zieloną Górę z Gubinem. Za Pławiem zobaczyliśmy potężne rany na jesionach i leżące pod nimi długie, zdrowe konary! Robotnicy akurat zaprzestali cięcia drzew.

- Nastraszyłam ich prokuratorem! Na jednym z potraktowanych piłą drzew jest jeszcze gniazdo, ale tam ptaki pewnie nie wrócą - denerwuje się J. Liddane. - Natomiast konary usunięto w skandaliczny sposób!

O opinię poprosiliśmy dr Piotra Redę, dendrologa.
- Od 15 marca do 15 sierpnia nie wolno usuwać gałęzi z drzew, na których ptaki założyły gniazda - potwierdza naukowiec. - Ponadto przycinając konar musimy pozostawić gałąź, która pozwoli zabliźnić się ranie.

Tymczasem pod Dąbiem potężne konary urąbano przy samym pniu!
- Nie pozostawiamy gałęzi, bo one i tak potem usychają - twierdzi jeden z pracowników.

- Pozostawione gałęzie muszą być odpowiednio grube, ich stosunek do konarów musi wynosić przynajmniej 1:3 - odpowiada dr Reda.

Czyżby firma dokonująca przycinki nie znała się na rzeczy?

- Wynająłem podwykonawcę do przeprowadzenia tych prac - tłumaczy Waldemar Lemańczyk. - I wiem, że prowadzi on roboty zgodnie ze sztuką. Że przyrodnicy są innego zdania? Przyrodnicy sobie, a inni sobie... Na marginesie przypomnę, ile jest dziś zdań o Wałęsie, jedni mówią, że jest dobry, inni że zły...

Usuwamy tylko suche i chore

Stanisława Cap, podwykonawca, odmówił "GL” swojego komentarza. Powiedział nam tylko, że drogowcy zlecili wykonanie cięć pielęgnacyjnych.

- Ale to taka pielęgnacja jakby komuś ręce i nogi uciąć - irytują się przyrodnicy. Dr Jacek Borowski z Szkoły Głównej Gospodarstwa Wiejskiego w Warszawie sprawę stawia jasno: - Mówienie o cięciach pielęgnacyjnych, szczególnie starych drzew, jest nieporozumieniem. Cięcia takie należy ograniczyć do usuwania gałęzi suchych i chorych - stwierdza Borowski.

- Tutaj drzewa nawet nie wisiały nad drogą, bo rosną 15 metrów od niej - wkurza się J. Liddane, która reprezentuje Pracownię na Rzecz Wszystkich Istot. - Słyszałam, że wycięli konary, by ciągnik mógł pod drzewami bez problemów kosić trawę... Sprawę skieruję do prokuratury, bo chyba tylko w ten sposób możemy zatrzymać te idiotyczne praktyki!

  Co nowego
Kwestię jakie marki pojazdów to uzgodnimy sobie razem.
Tylko musza spełniać wymagania dotyczące ekonomi, jakości wykonania modelu, obowiązkowo własny interior, dodatki no i musi działać bezbłędnie jeżeli chodzi o ciągnik. Jeżeli chodzi o naczepy to musi być równie najwyższej jakości no musi mieć możliwość dopisania sporej listy ładunków.
Pojazdy muszą być podobnej klasy, tak by nikt nie czuł się pokrzywdzony.

Pomoc z pewnością się przyda, chociażby przy tworzeniu malowań na składy, rejestracji, tworzenia kart pojazdów.

Najwięcej pracy będzie wymagać wprowadzenie nowych zleceń. Ale to już muszę sam opracować tak by spedytorzy nie siedzieli codziennie po kilka godzin przy komputerze, załatwiając kierowcą frachty.
Nie spodobać może się to, iż nie będzie ciągłości w jeździe... no... zwiększą się przerwy. Bowiem, kierowca który się załaduje i rozładuje nie wie gdzie ma jechać dalej i aby uniknąć ciągłego przechodzenia z gry do systemu i zbędnego czekania, utworze schemat zdobywania informacji i przesyłania do kierowców.
Teraz każdy kierowca dostanie pytanie, ile czasu dziennie poświęca na jazdę. I od tej wartości czasu będzie zależne jakie dostanie zlecenie lub też ile tych zleceń w jednym dniu będzie.
Załkładam, iż minimum zleceń wykonanych w tygodniu to minimum 10. Przeciwnym przypadkiem będzie stwierdzenie- "pan kierowca się nie wyrabia".

Działanie, sposób zdobywania i ustalania, przekazywania kierowcą zleceń przekaże spedytorom w niedługim czasie. W każdym bądź razie nie będą musieli siedziec non- stop przy komputerze. Dlatego też tutaj współdziałanie z kierowcami (kierowca- człowiek dyspozycyjny), którzy powinni być w stałym kontakcie ze swoim tatusiem (spedytorem) i mniej więcej określić ile czasu w jakim dniu może jechać.
Kwestię tą (wolnego czasu kierowcy, który poświęca na granie) określmy mianem czasu pracy, a ten inny czas niech to będzie miano pauzy.
Spedytorzy również, mogą, powinni określić swój czas pracy czyli mniej więcej ile i o której godzinie w dniu będą dostępni. Coś w stylu dyżuru. Unikniemy wówczas problemu typu "nie mogę się skontakować ze spedytorem". Tak będzie wiadomo, o której godzinie i do której spedytor dyżuruje i kiedy można go zastać. Oczywiście nie jest to przymus i niekiedy różne sytuacje wypadają. Wówczas prosiłbym spedycję o poinformowanie o swojej nieobecności.

By nie zwalać naszym przyszłym spedytorom- logistykom na głowę za dużo, pragne zwiększyć liczbę spedytorów i na razie ograniczyć ilość kierowców do 3-4 podlegających jednemu spedytorowi. Tych 3-4 kierowćów będzie się kontaktować ze swoim przydzielonym spedytorem w sprawie rozpisek. Wówczas spedytor będzie miał mniej roboty, co spowoduje, iż będzie bardziej wydajny a jak będzie bardziej wydajny to będzie w stanie wszystko zrobić w czasie i wówczas nie będzie mowy o jakichkolwiek opóźnieniach.

Problem przeładunków, leży jeszcze w mojej głowie, za niedługi czas rozrysuje sobie projekt i również podam szczegółowy zarys.

Pytanie od kiedy tak jeździmy??
Napewno nie od tego tygodnia... Nie wyrobię się a nie chce kiczu dawać.
Do tego dojdą rozliczenia i cały nowy schemat rozliczeń wraz z kartami dorgowymi, drukami zleceń (na podstawie których kierowca będzie wypisywał karte drogową).
Jak będą gotowe, zostaną opublikowane na forum wraz z instrukcją.
Księgowość poinformuję o zmianach w rozliczeniach kierowców.

Stawki mniej wiecej. Podstawa dla kierowcy pozostaje bez zmian czyli- 1200euro do tego

doliczamy zlecenie od
100-350km - 100euro
351-700- 200 euro
701- 1400- 350 euro
1401- i więcej- 450 euro

Kierowcy początkujący, zaczynający prace w firmię będą mieli zniżony przez pierwszy miesiąc wskaźnik i ich stawki będą wyglądały następująco:

podstawa 850euro

100- 350km- 80eu
351-700- 160eu
701-1400- 300 eu
1401- i więcej- 380euro

Potrącenia z tytułu uszkodzeń ładunku (norma zostanie do uzgodnienia), norma paliwowa pozsotaje bez zmian. Nie każdy mandat może zostać uwzględniony i nie za każdy mandat firma będzie płaciła. Dlatego też w interesie kierowcy będzie prowadzenie dokumentacji mandatów.

wartości podane są wartościami brutto, od stawek należy odliczyć 12% podatek.
Odległości są realne, także jeżeli mamy zlecenie- wrocław- warszawa to liczymy nie tyle co nam nabiło na liczniku w grze, tylko liczymy 360km (mniej więcej tyle jest) i z tego kilometrażu się rozliczamy.
Licznik kilometrów w grze pozostanie istonty tylko do działań związanych z serwisem i wymianami pojazdów.

  Transformers - No Limits
Lithium

Robot sączył powoli płynne paliwo racząc nim swoje mechaniczne trzewia. Był spokojny i zupełnie nieprzyjęty minioną zawieruchą, cóż pewnie się do tego przyzwyczaił. Barman w przerwie pomiędzy wydawaniem energonu czyścił swoją strzelbę, jak nietrudno się było domyślić to pewnie nią wyeliminowano niesfornych klientów, którzy poczuli się tutaj zbyt swobodnie. Zastanawiająca była rola strażników przy drzwiach, jeśli to nie oni zajmują się takimi sprawami, to jakie było ich faktyczne zadanie? „Izolator” skrywał w sobie wiele tajemnic, może bezpieczniej jest nie starać się ich odkryć. Do środka wpełzł zataczający się transformer niemal wywracając się na jeden z pierwszych stolików. Chainquake przetarł mechanicznymi palcami optyki szepcząc coś pod nosem. Przeładowany energonem jegomość dowlókł się do baru, ledwie wdrapując się na krzesło i burknął coś niezrozumiale. Zaraz po tym wylądował przed nim kufel. Co za niefart, że transformer nie był w stanie nawet go podnieść, przeszedł statis lock’a na blacie.

Presto

Zamknięcie drzwi przed receptorami było ostatnim ciosem. Czy Tracks naprawdę obawiał się o swoje życie, czy bardziej chciał rozładować swój gniew? Wyżywał się na Tobie, a przecież chciałeś tylko uratować iskrę. Zresztą czy podpisywaliście jakiś akt mówiący, że żadne z was nie może nikogo zabić? Czy Tracks miał rzeczywisty powód do irytacji? A może zwyczajnie bał się konsekwencji, tego, że służby bezpieczeństwa mogą dobrać mu się do powłoki. Odsiadka w kaońskim pierdlu to ostatnie czego było potrzebne transformerowi takiemu jak on. Wszyscy wiedzieli jakie panują tam reguły, a on nie wyglądał na robota potrafiącego poradzić sobie w takim środowisku. W najlepszym razie skończyłby swe męki rozstrzelany przez strażników podczas pozorowanej próby ucieczki. Jak widać w tym mieście trudno było o wdzięczność, nawet od najbliższych. Byłeś teraz sam, oparty o zimną ścianę. Z drugiej strony, może jednak Tracks miał rację? Może faktycznie zabiłeś tego robota? Czy taka pochopna reakcja była bezwzględnie konieczna? Być może wystarczyło tylko uciec, tak czy inaczej czasu nie dało się cofnąć, a ty zostałeś z całym ciężarem minionych decyzji. Z ulicy słychać było syrenę patrolu. Zbliżał się nieuchronnie, nie wykluczone, że władze dowiedziały się co zaszło i już miały was jak na dłoni. Może wkroczenie jednostek policyjnych to tylko kwestia cykli. Alarm dudnił coraz mocniej, może to ostatnie chwile by uciec? By nie trafić do Kaońskiego Zakładu Karnego na nie wiadomo jak długo, by móc cieszyć się jeszcze życiem? Cała kariera przed tobą, tyle marzeń do spełnienia mogło już za moment zostać wiecznie przekreślonymi. Czy warto było rezygnować z nich przez jedną fatalną chwilę? Dźwięki policyjnych maszyn stawały się nieznośnie wyraźne, gdyby służby bezpieczeństwa miały jechać gdzie indziej, pewnie już dawno ich brzmienie oddalałoby się. Czy warto uciekać? Czy powiadomić Tracks’a, czy może uciec samemu? Może lepiej zostać i oddać się w ręce sprawiedliwości, za popełnione czyny trzeba przecież ponieść konsekwencję. Jedno było pewne, syrena dudniła już w pobliżu twej ulicy.

Silent Ghost

Słup komunikacyjny znajdował się około 100 techmetrów za tobą. Po wybraniu odpowiedniego numeru i zawiadomieniu służb bezpieczeństwa, dowiedziałeś się, że przyjadą tak szybko jak to możliwe. Wiadomość nie była precyzyjna, mogli przybyć za kilka cykli, a może dopiero po kilkudziesięciu. Trudno zarzucić im brak pośpiechu, może byli zajęci i nie mogli błyskawicznie interweniować . Z drugiej jednak strony nie mogłeś dać głowy za to, że kwapili się do starcia z dwoma grupami uzbrojonych robotów. Może lepiej gdyby wykończyli się nawzajem, dając im wolną rękę oszczędzi się przecież czasu, amunicji, nie wystąpi ryzyko, że samemu oberwie się śmiertelnym pociskiem. Nie licząc zagrożenia jakie mogli ponieść przypadkowi obywatele, wydawało się to najbardziej ekonomicznym rozwiązaniem. Z miejsca walki ciągle dobiegało dudnienie broni, pewnym momencie ostrzał stawał się mniej regularny, w końcu. Odzywały się już tylko pojedyncze strzały. Wyglądało na to, że walka została rozstrzygnięta i zakończona, gdyby nie to, że obok twojego słupa komunikacyjnego eksplodowała rakieta. Na twoją powłokę posypały się metalowe elementy, całe szczęście nie odniosłeś żadnych obrażeń. Poprzez wstęgę dymu zauważyłeś dwójkę transformerów w cybertrońskich pojazdów, motoru i ciężkiego ciągnika, którzy śmignęli w kierunku z którego przyszedłeś. To byli towarzysze poległego przy lampie robota- zapewne wycofywali się po przegranej potyczce. Reszta ich znajomków nie nadciągała, podobnie żaden strzał nie padł już w twoim kierunku. Rakieta która uderzyła niedaleko, musiała być wymierzona w uciekinierów. Do twoich audiosensorów nie dobiegało brzmienie syren, całą zaś okolica wypełniona byłą jedynie ciszą, nikt nie odważył się wytknąć nawet nosa z swoich domów.

Skyhigh

Sekretarka podniosłą na ciebie wzrok, mechanizmy żółtych optyków skierowały wzrok z monitora na ciebie. Nie jesteś zbyt pewny siebie "najlepszy architekcie"? Szczęście bywa ulotne, nie wiadomo kiedy postanowi Cię opuścić. Co do propozycji- muszę z przykrością odmówić. Popracuj trochę nad tekstami, kotku. Kto wie, może będziesz miał większe szanse? - Fembotka uśmiechnęła się zalotnie - A moje imię brzmi Vespa.- przedstawiła się przerywając pracę. Po budowie jej pancerza, mogłeś wysnuć, że transformowała się do postaci jakiegoś kołowego pojazdu. Dwie sporej wielkości obręcze widoczne w powłoce służyły zapewne do przemieszczanie się po kaońskich drogach.

  Droga ekspresowa S3 Świnoujście - Lubawka
GazetaLubuska.pl

Droga S3 już w budowie

Odetchnęliśmy, przed dwoma tygodniami sukcesem zakończyła się walka "GL” o drogę S3. Nasza "ekspresówka” znalazła się wśród projektów uznanych przez stolicę za kluczowe. Problemem może być jednak dokończenie jej południowej części.

W projekcie S3 prowadzi od Szczecina do granicy z Czechami w Lubawce. Teraz trwają prace już w części biegnącej w Zachodniopomorskiem, a w Lubuskiem w okolicy Nowej Soli, Skwierzyny, Gorzowa, Międzyrzecza.

Odcinek drogi z Gorzowa do Nowej Soli ma kosztować 1,95 mld zł. Unia dołoży 1,35 mld zł. Droga ma być gotowa do 2011 r. O ile dla Szczecina, czy Wrocławia trasa może mieć znaczenie drugorzędne, o tyle dla Lubuskiego jest pierwszoplanową inwestycją, osią rozwoju. I to nie tylko dlatego, że spina obie stolice regionu. Droga S3 to część liczącego 500 km środkowoeuropejskiego korytarza transportowego łączącego Szwecję z Grecją. Prowadzi on m.in. Pragę, Brno, Bratysławę, Zagrzeb, Dubrownik...

Rozwiązuje problemy

Tyle wielka Europa. Radości nie kryją lubuskie władze samorządowe. S3 rozwiązuje bowiem także lokalne problemy komunikacyjne Gorzowa, Świebodzina, Zielonej Góry, Nowej Soli, czy Nowego Miasteczka. Wreszcie z miast i wsi wyprowadzony zostanie wielki ruch, pojawią się bezkolizyjne skrzyżowania, nowe mosty... Jakie to ma znaczenie, widać dziś chociażby w okolicy Międzyrzecza, czy Sulechowa.

Dziś prawdziwym poligonem dla drogowców są okolice Nowej Soli. Fragment nowej trasy, zwany obwodnicą tego miasta, mierzy raptem 15,7 km, ale wymaga budowy siedmiu wiaduktów i dwóch mostów oraz 10,7 km dróg dojazdowych. Wartość kontraktu wynosi 112,9 mln zł. Budowa prowadzona jest z pożyczki Europejskiego Banku Inwestycyjnego i trwa 24 miesiące. Powinniśmy pojechać tą drogą w sierpniu - wrześniu tego roku.

To trasa urządzona według światowych standardów. Zanim został wykonany projekt, nad mapą zasiadł sztab specjalistów. Nie tylko archeolodzy czy geolodzy, ale także przyrodnicy i ekolodzy. Ci ostatni opracowali raport dotyczący oddziaływania drogi na środowisko i wyznaczyli szlaki wędrówek zwierząt i w tych miejscach mamy trzy przepusty. Za 23 kilometry siatki, która ma zabezpieczyć przed wtargnięciem zwierzyny płowej (czyli saren, jeleni, dzików...), zapłacimy 1,38 mln zł.

Obwodnica obejmie rak naprawdę trzy miejscowości - Niedoradz, Otyń i przede wszystkim Nową Sól. Drogę poprowadzono specjalnie z dala od domostw. Będzie opatrzona 707 metrami ścian dźwiękochłonnych, za które zapłacimy 1,4 mln zł. Do tego przeprowadzone zostaną nasadzenia drzew.

Północ do przodu

Drogowcy ze Szczecina stanęli na wysokości zadania. Na całej S3 już trwają prace. Zastępca dyrektora szczecińskiego oddziału Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad Iwona Pilipczuk, powiedziała nam, że podpisane w styczniu br. umowy na budowę ostatniego, trzeciego odcinka gwarantują, że latem 2010 roku od Szczecina do Gorzowa Wlkp. pojedziemy nowoczesną dwujezdniową drogą. Ostatecznie budowa trzech odcinków (Szczecin - Pyrzyce, Pyrzyce - Myślibórz i Myślibórz - Gorzów) o długości 81,7 km ma kosztować prawie 2,0 mld zł. Za te pieniądze powstaną dwie jezdnie, po siedem metrów szerokości każda oraz 2,5 metrowy pas awaryjny. S3 będzie więc miała parametry i nawierzchnię autostrady.

Najbardziej widać postęp robót na środkowym odcinku z Pyrzyc do Myśliborza. Tam wykonano już sporą część prac ziemnych. Robotom sprzyja łagodna, tegoroczna zima.

- Ale inni wykonawcy też zrobią wszystko, by latem 2010 droga była gotowa - zapewnia Pilipczuk.

Południe się leni

Wszystko wskazuje na to, że S3 nie zostanie skończona z powodu opóźnień na odcinku, za który odpowiadają drogowcy z Wrocławia. Ich zadaniem jest zbudowanie S3 od węzła Nowa Sól do przejścia granicznego w Lubawce. Łącznie to około 127 km. Drogę podzielono na dwa odcinki: północny z Nowej Soli do Legnicy (dokładnie do węzła z A4 - 71 km) i południowy z Legnicy do Lubawki (56 km).

Rzecznik prasowy dolnośląskiego oddziału GDDKiA we Wrocławiu Joanna Wąsiel wyjaśnia: - Północny odcinek trafił na listę rezerwową, ma powstać w latach 2010-2013. I pewnie nic się już w tej sprawie nie zmieni. Zresztą, gdyby był na liście głównej, to i tak istnieją małe szanse, żebyśmy zdążyli z budową do 2012 roku, czyli daty rozpoczęcia mistrzostw.

Na razie drogowcy z Wrocławia opracowali jedynie trzy warianty przebiegu drogi. O żadnym wykupie gruntów, badaniach archeologicznych, uzyskiwaniu pozwoleń na razie nie ma mowy. Do końca 2008 roku ma zapaść decyzja o jej przebiegu, rozpocząć się też mają prace nad uzyskaniem decyzji lokalizacyjnej.

Optymistyczniej zapowiada się budowa odcinka z Legnicy do Lubawki. Może dlatego, że Czesi zapewnili doprowadzenie po swojej stronie trasy, która połączy z przejściem granicznym ich sieć autostrad. W takiej sytuacji my powinniśmy połączyć Lubawkę z naszą A4. Do 2011 roku ma powstać jedna jezdnia. Druga będzie budowana później. Drogowcy mają projekt, w marcu mają dostać decyzję środowiskową, a jesienią ogłosić przetargi. Jeśli się to uda, pierwsze spychacze na teren budowy wjadą latem 2009 roku, aby jedną jezdnię dokończyć do połowy 2011 roku.

56 km południowego odcinka ma kosztować około miliarda złotych.

Trzy pytania do WIESŁAWA STARUCHA zastępcy dyrektora zielonogórskiego oddziału Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad

1. Jadąc wzdłuż budowanej w okolicy Nowej Soli "trójki” trudno ukryć rozczarowanie. Jest tylko jedna jezdnia...
- Kiedy podejmowano decyzję o budowie obwodnicy nie było pieniędzy na dwie jezdnie i nie było wiadomo kiedy się pojawią.

2. Dlaczego nie będzie to zatem autostrada? Bardzo by to nam poprawiło drogową statystykę.
- A co oznacza określenie prawdziwa autostrada? Mają być dwie jezdnie? Będą. Nie figurowały w pierwotnym projekcie, gdyż nie było wiadomo, czy będą pieniądze. Kolejna cecha autostrady to ogrodzenie. Trójka będzie ogrodzona. Będą także miejsca obsługi podróżnych. Różnica? Nie będzie alarmowej łączności wewnętrznej. Ale za to różnica zasadnicza jest inna i sądzę, że powinniśmy być z tego zadowoleni. Droga będzie bezpłatna.

3. Teraz okazuje się, że samorządy nie chcą przejąć dotychczasowej drogi?
- Na odcinku od Raculi do Niedoradza to będzie rzeczywiście droga niemal nieuczęszczana, chyba że przez ciągniki i rowery. Natomiast na odcinku Niedoradz - Nowa Sól ruch rzeczywiście będzie nadal spory. Kierowcom w ruchu lokalnym nie będzie się opłacało wjeżdżać na "trójkę” i utrzymanie tej drogi może być kłopotliwe. Jednak prawo nie pozwala nam utrzymywać tej drogi nadal. Takie problemy się pojawiają. Tak na marginesie. Właśnie projektujemy drugą nitkę tej drogi ekspresowej i to ostatni dzwonek, aby ewentualnie wnieść swoje uwagi i zastrzeżenia.

- Dziękuję.

D. Chajewski
Cz. Wachnik

  Nowy most w Wyszogrodzie
WYKONANIE KONSTRUKCJI STALOWEJ MOSTU

Konstrukcję stalową mostu zaprojektowano ze stali 18G2A z atestem hutniczym i odbiorem komisarycznym Ministerstwa Transportu i Gospodarki Morskiej.
Konstrukcję przęseł mostu podzielono poprzecznie i podłużnie na płaskie elementy wysyłkowe, złożone z fragmentów dźwigarów głównych, poprzecznic, stężeń wiatrowych i toru jezdnego wózka rewizyjnego. Przy podziale przyjęto zasadę, że największa masa elementu wysyłkowego nie może przekroczyć 45 ton. W rzeczywistości największą masę mają elementy znajdujące się nad podporami pośrednimi przęseł części nurtowej. Ich wymiary wynoszą 12,0m*5,5m, a masa 40,8 ton. Najdłuższe elementy wysyłkowe dźwigarów miały długość 26m wysokość 3m.
W wytwórni wykonano zabezpieczenia antykorozyjne konstrukcji stalowej, składające się z warstwy cynku o grubości 0,20mm(nałożonej metodą metalizacji natryskowej), warstwy doszczelniającej o grubości 0,08mm, wykonanej farbami epoksydowymi oraz warstwy nawierzchniowej.

TRANSPORT NA PLAC BUDOWY

Elementy wysyłkowe konstrukcji stalowej przetransportowano z wytwórni na miejsce budowy w Wyszogrodzie przy użyciu środków transportu kołowego będących w posiadaniu Zakładu Sprzętowo-Transportowego Mostostalu Kraków. Do przewozu elementów użyto zestawów kołowych składających się z ciągnika Mercedes z naczepą płaską typ Faymonville (o ładowności do 50 ton) lub Goldhoffer (o ładowności do 45 ton).

OPIS MONTAŻU

Podział konstrukcyjny mostu na części zalewową i nurtową narzucił wykonawcy montażu odrębne podejście do technologii i organizacji montażu obu części mostu. Niemniej montaż obu części wykazuje pewne cechy wspólne:

scalanie konstrukcji przęsłowej mostu w blok montażowy odbywa się na placu scalania, zlokalizowanym za przyczółkiem lewobrzeżnym dla części zalewowej oraz prawobrzeżnym dla części nurtowej; największa długość bloku montażowego części zalewowej wynosi 650m, a części nurtowej 550m, masa zaś odpowiednio 1700 i 3300 ton;
do nasuwania nie przewidziano podpór pośrednich pomiędzy filarami mostu; oba bloki montażowe są wyposażone od czoła we wsporniki montażowe (awanbek). W części nurtowej mostu w celu pokonania rekordowej rozpiętości wspornika (100m), występującej w stanie montażowym mostu, przewidziano układ wspomagający, składający się z pylonu w kształcie litery A o wysokości21m i ośmiu odciągów liniowych połączonych z konstrukcją mostu za pośrednictwem ram kotwiących. Układ wspomagający miał za zadanie zmniejszyć naprężenia w konstrukcji mostu w trakcie nasuwania. Pylon zmontowano nad elementem podporowym (oś 13), w odległości 75m od czoła nasuwanego bloku montażowego konstrukcji mostu;
scalanie i nasuwanie odbywa się cyklami, w których blok montażowy jest wydłużany o kolejne przęsło, a następnie nasuwany (nasuwanie o odcinek równy rozpiętości przęsła); blok montażowy jest przesuwany po łożyskach ślizgowych na przekładkach teflonowych;
ruch bloku montażowego jest wymuszany:
w części zalewowej za pomocą dwóch siłowników hydraulicznych oddziałujących na konstrukcję przęsła poprzez trawersę opierającą się o żebra pionowe dźwigarów głównych mostu;
w części nurtowej za pomocą dwóch hydraulicznych pras przelotowych ciągnących blok montażowy.

W obu przypadkach oddziaływania siłowników są przekazywane przede wszystkim na konstrukcję przyczółków mostu.

Stopień trudności montażu części nurtowej jest większy niż w części zalewowej. Różnice w stopniu komplikacji montażu wynikają z:

różnic w ukształtowaniu konstrukcji (stał wysokość dźwigarów głównych części zalewowej oraz parabolicznie zmienna w części nurtowej);
odległości pomiędzy podporami mostu wynoszącej w części zalewowej 60m, a w części nurtowej 100m;
różnic w ukształtowaniu terenu:
część zalewowa obejmuje taras zalewowy rzek Wisły i Bzury; ze względu na organizację budowy mostu na tym terenie, wzdłuż budowanego mostu, wykonano od podpory nr 1 do podpory nr 13 drogę technologiczną z nawierzchnią tłuczniową na nasypie piaskowym i zapewniono tym samym dogodne warunki do realizacji budowy;
część nurtowa obejmuje główny nurt rzeki Wisły o szerokości około 450m, ograniczony z prawej strony skarpą o wysokości około 20m;
lokalizacji placów scalania:
dla części zalewowej na nasypie drogowym, wykonanym do poziomu około 2m poniżej poziomu niwelty projektowanej drogi, z dogodnym dojazdem od strony drogi Kamion-Płock;
dla części nurtowej w głębokim wykopie (średnio 5m)wykonanym do poziomu niwelty projektowanej drogi, z dojazdem przez wąskie ulice Wyszogrodu;
kierunku nasuwania:
część zalewowa jest nasuwana "pod górę", zgodnie z pochyleniem docelowym 1% niwelty mostu;
część nurtowa jest nasuwana "z góry", ze spadkiem 2%;

Ustawienie konstrukcji nasuniętego mostu w położeniu docelowym będzie poprzedzone demontażem toru poślizgowego. Faza ustawienia mostu na łożyska docelowe będzie się składać z następujących czynności:

opuszczanie równoległe (w spadku 2%) o około 0,9m,
opuszczanie przez obrót (ze spadku 2% do 1%)wokół osi na podporze nr 12.
ZAPEWNIENIE JAKOŚCI REALIZACJI MOSTU

Mostostal Kraków S.A. posiada certyfikat systemu zapewnienia jakości wg normy EN ISO 9002 i dlatego produkcja oraz montaż konstrukcji stalowej mostu przez Wisłę w Wyszogrodzie były realizowane zgodnie z procedurami i instrukcjami systemu zapewnienia jakości. Nadzór nad zapewnieniem jakości w trakcie realizacji budowy był prowadzony w oparciu o PN-89/S-10050, program zapewnienia jakościoraz procedury i instrukcje zapewnienia jakości Mostostalu Kraków S.A. Wszystkie operacje związane z wytwarzaniem, montażem oraz pracami antykorozyjnymi były sprawdzane i dokumentowane. Dla zapewnienia właściwej jakości robót spawalniczych spoiny czołowe elementów konstrukcji były w 100% kontrolowane radiograficznie lub ultradźwiękowo, a spoiny pachwinowe były badane metodą penetracyjną lub ultradźwiękową.

materiał pochodzi ze strony http://users.v-lo.krakow.pl/~rafal/rafmost.htm